Dzisiejszy sondaż „Dziennika” i Polsat News (na największej próbie z dotychczasowych) daje nam piąte miejsce, za parlamentarnymi, ale wyraźnie przed wszystkimi kolejnymi partiami. Wprawdzie wynik to niespełna 3 %, ale tej szansy nie można zmarnować. Bo ten sondaż – wbrew czarnej propagandzie – pokazuje, że mamy szanse i to większe od wszystkich innych ugrupowań spoza oficjalnej czwórki. Gdzie byśmy byli, gdyby zamiast propagandowego „nie mają szans” – uczciwi komentatorzy mówili choćby „mają szanse, choć nie mają pewności”? 

Szansa jest i nie można jej zmarnować. Nasz sukces może zmienić sytuację w polskiej polityce. Partie dominujące będą musiały zajmować stanowisko wobec spraw, które chcą omijać. Czy będzie chodzić o obronę Papieża czy o europeizację niemieckiego przywileju pomocy publicznej – będą musiały zająć stanowisko. Bo odważna polityka odwołująca się do narodowego consensusu, do wartości szeroko akceptowanych społecznie – musi być skuteczna; a to jest właśnie nasza strategia. 

Chodzi więc nie o pozycję jednej partii – ale o nasz główny cel: zmianę polskiej polityki. Jak mówi nasz program – o silną Polskę dla cywilizacji życia. O Polskę opierającą się o silną opinię chrześcijańską w Europie. Jest tylko jeden niezbędny warunek powodzenia naszej polityki – nasza solidarność; solidarność, która jest najpewniejszą rękojmią skuteczności. Zwyciężą ci, którzy pójdą głosować.