Nie wiem, gdybym wiedział – niezwłocznie zawiadomiłbym policję. Mam jednak pewną ogólną hipotezę, która wydaje mi się w sposób oczywisty najbardziej prawdopodobna. Pani Kotka padła ofiarą powszechnej dziś, narastającej, bo tolerowanej i nijak nie leczonej – niechęci Polaków do własnego państwa i jego życia publicznego. Bandycki wybryk to tylko manifestacja tego, co widzimy i słyszymy codziennie. Jarosław Kaczyński tego nie widzi, bo jest politykiem o bardzo spłaszczonym spojrzeniu na rzeczywistość. Wszystko sprowadza do poziomu partyjnej gry o władzę – dlatego umykają mu nawet bardzo widoczne zjawiska, przekraczające tę dość prymitywną dziś sferę.
Ojkofobia, nienawiść do swoich, to najgorszy rodzaj ksenofobii, bo dotykający nie „innych”, z którymi spotykamy się rzadko, ale tych, wśród których żyjemy na co dzień. W wypadku pani Kotki mieliśmy prawdopodobnie do czynienia ze skrajną, chuligańsko-bandycką manifestacją tego rodzaju nastrojów. W inny sposób (bez miary nie tak bolesny) ofiarą podobnych nastawień padł Wojciech Cejrowski. Choć pozbawiono go programu w intencjach skrajnie politycznych, argumentacja odwoływała się wprost do powszechnej dziś niechęci i wrogości wobec polityki.
Ojkofobia, łącznie z fobią antypolityczną, jest głupia i zła. Powinna być zwalczana, zapewne również w ramach unijnych programów walki z ksenofobią, której jest odmianą. Ale politycy też powinni się postarać o to, by polityka budziła więcej szacunku. To apel również do Jarosława Kaczyńskiego.
“Ojkofobia, łącznie z fobią antypolityczną, jest głupia i zła. Powinna być zwalczana, zapewne również w ramach unijnych programów walki z ksenofobią, której jest odmianą.”
Brawo, Panie Marszałku. I Pan się uważa za przeciwnika pewnych tendencji w Unii Europejskiej? Przecież w tym zdaniu dał Pan wyraz akceptacji na ingerencję organów Unii w kompetencje wyłącznie państw narodowych. Przecież Pan doskonale wie i rozumie, co oznacza walka z ksenofobią, homofobią, nietolerancją itd. w wydaniu unijnym.
Jednak ta propaganda unijna wżera się w mózgi ludzi, nawet takich, jak Jurek. Brzydko, Panie Marszałku, naprawdę brzydko.
P.S.
Mam nadzieję, że to tylko głupia wpadka.
Drogi Cornie, apeluję o powtórną lekturę tego wpisu. Tym razem proszę pamiętać o pojęciu “ironia”.
Uważam, że wyraz “polityka” jest dzisiaj bardzo wypaczony. Ludzie inteligentni, którzy niekoniecznie studiując historię filozofii mają przynajmniej świadomość podstawowych pojęć, wiedzą, że polityka to nie jest wzajemne podgryzanie sobie piórek kosztem obywateli. Niestety taki właśnie wyraz bije z wypowiedzi Szanownego Pana, Panie Marku. Takie filozoficzne wywody nie mają nic wspólnego z polityką, do której zadania nie należy pojęciowanie, a DZIAŁANIE i KOMPETENTNE WYKONYWANIE OBOWIĄZKÓW, które przynosi oczekiwane przez nas obywateli WIDOCZNE REZULTATY. Życzę sobie i wszystkim obywatelom, byśmy zamiast gadać i patrzeć na zachowania INNYCH, wzięli się w końcu za wykorzystywanie swoich pojęć i hipotez W PRAKTYCE, czyli AKTYWNYM DZIAŁANIU. Jednym słowem: weźmy się w końcu do roboty ludzie, bo przegapimy wszystkie szanse i nasza Polska znów zniknie z mapy Europy!!!
Drogi przedmówco, aktywne działanie wiąże się również z przedstawianiem błędów innych jak i również wyrażaniu opinii na ten temat. Osobiście zgadzam się z Panem Jurkiem i jestem pełen podziwu dla tak odważnego i kompetentnego człowieka.
A co do patrzenia na innych to powinniśmy z wielką uwagą obserwować, komentować i śmiało mówić: jest źle, jest dobrze. Bez tego będziemy żyli w ciągłej manipulacji, która dzięki przemysłowi mediów i zbrojeniówce osiąga niewyobrażalną siłę. Zacznijmy działać i kierujmy się przede wszystkim sumieniem. Pozdrawiam.
Cugier-Kotka ze spotka wg Kaczora powinna skorzystać z ochrony.
Myślę, że sam Kaczor jako jednostka indyferentna wobec kobiet nadawałby się do tego doskonale.
Pod rządami J. Kaczyńskiego i spółki z z PC PiS jest partią pozbawioną przyszłości będzie stał w miejscu, lub się powoli cofał. To bardzo wygodny przeciwniek dla PO. PiS to Jarosław Kaczyński, jeśli ktoś się wychyli dostaje w łeb, vide Ziobro. Dlatego tak ważne jest, żeby istniała realna alternatywa dla tej partii, chyba, że zmieni sie przywództwo i kształt PiS-u na co na razie się nie zanosi.
Panie Marszałku, ponieważ jest Panu dane widzieć więcej niż wielu politykom w kraju sądzę, że dzięki zawarciu mądrej koalicji z PIS-em (to duża siła polityczna Polski a nie tylko jej lider) zdziała Pan dużo więcej dla kraju. Zawsze od Pana oczekiwałem większej miłości ofiarnej niż zatrzymywania się nad oczywistymi brakami tego czy innego polityka. To będzie dobre lekarstwo na “niechęć Polaków do własnego państwa i jego życia publicznego”. Polecam również uważną analizę wszystkich sporów między apostołami i sposoby ich rozwiązania. Szczęść Boże.
Zamiast zwalczaniem tego typu zjawisk obecnie ludzie wolą zajmować się pierdołami. Przykre.
Jestem z Panem.
o jakim pan Jurek mówi DZIAŁANIu i KOMPETENTNym WYKONYWANIu OBOWIĄZKÓW.
4 czerwca wysłałem mailem proste zapytanie do MSZ. Pan Minister głosem swoich pracowników do dziś nie odpowiedział
3 miesiące trzeba było czekać na namalowanie pasów na przejsciu dla dzieci przed szkołą mimo licznych maili i telefonów w tej sprawie
Miasto nie zapewnia bezpieczeństwa dla budujących własne domy a wydaje kolejne pozwolenia na centra handlowe
Droga do lokalu wyborczego w szkole biegnie przez nieremontowany korytarz szkolny a w magistracie własnie zakończyła sie kolejna modernizacja.
Powyższe to nie jest biadolenie ale wskazanie przyczyn “niechęci Polaków do własnego państwa i jego życia publicznego.”