Afera FAZ, albo skrzywdzona zasługa
Kierownictwo PiS żąda reakcji polskiej dyplomacji na artykuł w niemieckim „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, w którym – wg różnych tłumaczeń – określono Jarosława Kaczyńskiego jako „najstraszniejszego ze strasznych narodowych konserwatystów” albo jako „najbardziej zaciekłego z zaciekłych narodowych konserwatystów”. Reakcja o tyle dziwna, że przyimek „zaciekle” ma w języku PC konotację zdecydowanie pozytywną.
Inna rzecz, że artykuł FAZ jest po prostu głupi, bo rażąco niesprawiedliwy. Nie ma polskiego polityka, który we współpracy z obecnym rządem Niemiec poszedł tak daleko jak Jarosław Kaczyński. To jego rząd poparł kanclerz Merkel, gdy ta wiosną’2007 wznowiła prace nad traktatem konstytucyjnym UE, następnie podpisał traktat lizboński, a w końcu pomógł przeprowadzić ustawę ratyfikacyjną w Sejmie w marcu ubiegłego roku. Tylko Nixon mógł jechać do Pekinu. Tylko Kaczyński mógł skutecznie przeprowadzić tę politykę. Gdy parafował traktat lizboński – jego późniejsi deklaratywni przeciwnicy, jak Anna Sobecka, Ryszard Bender czy Artur Górski, zajęci byli kampanią wyborczą na listach PiS i ani w głowie im było wtrącać się w to, co Prezydent i rząd robią w Brukseli i w Lizbonie.
Afera FAZ to kolejna zasłona dymna zaciemniająca i trująca naszą politykę. Zamiast do skutku domagać się od MSZ jasnego odrzucenia doktryny wypędzenia w stosunkach polsko-niemieckich, PiS stawia w centrum polityki polskiej humory swojego lidera.
15 cze 2009 @ 09:01
A poza tym,ta sprawa pokazuje jak mocno w lewo przesunięty jest dyskurs polityczny.
J. Kaczyński to narodowy konserwatysta? Ciekawe.
15 cze 2009 @ 12:02
Coś takiego jak “narodowość” przestaje powoli istnieć i b.dobrze.
Mówi się głównie “I comme from…..”.
Tylko tyle, bo przecież żyć ,pracować etc. można zupełnie gdzieś indziej…
Dostosowujmy się do wymogów współczesności,albo chociaż starajmy się dostosować!!!
To,że ktoś poch. z Polski WCALE nie musi oznaczać ,że się jakoś wyjątkowo z tz.”polskością” identyfikuje, coraz częściej nie.
Młode pokolenie w zdecydowanej większości podpisałoby się pod artykułem w FAZ.
Bye!!!
15 cze 2009 @ 12:46
To bardzo duży błąd że w Polsce nie stosujemy konsekwentnie zasady przedawnienia.
Wszelkie roszczenia powinny się przedawniać po 10 latach – 10 lat to wystarczająco dużo aby wystąpić z roszczeniami. Okres zasiedzenia powinien wynosić 6 lat a w złej wierze 10 lat. Dłuższe terminy powodują za duże rozbieżności między stanem prawnym a faktycznym i powodują za dużą niepewność przy podejmowaniu decyzji gospodarczych. Pisałem o tym: http://42.pl/u/1FqE
15 cze 2009 @ 23:37
Choć FAZ uchodzi obecnie za dziennik konserwatywny, bliski CDU-CSU, jest z pochodzenia organem żydowskim, w którym zaczynał swoją karierę dziennikarską słynny polakożerca i współpracownik reżimu komunistycznego w czasach stalinowskich Marcel Reich-Ranicki.
Niestety udaje się wpajać społeczeństwu niemieckiemu mniemanie, jakoby do tożsamości konserwatywnej – i zarazem “chrześcijańskiej” – należała propaganda “wypędzeń”. Ma ona oparcie w okoliczności, że przedstawiciel drugiej strony, socjalista Willy Brandt przyczynił się do dyplomatycznego uregulowania granicy na Odrze i Nysie. Natomiast “konserwatywna” strona sceny politycznej – CDU-CSU – bardzo otwarcie popiera ziomkostwo niemieckie, żarliwie i uroczyście celebrujące swoje “męczeństwo” wypędzeniowe na dorocznych zjazdach, na których występują przywódcy partyjni CDU-CSU. Kto zna niemiecką pamiętliwość, systematyczność i wytrwałość, ten nie może uważać takich ceremonij za zwykłą nostalgię. Cele nie są oczywiste, ale jednak zapewne dalekowzroczne.