Większość pospiesznych komentatorów przeoczyła to, co stanowi najważniejszy motyw nowej encykliki Benedykta XVI. Choć Caritas in veritate mówi o problemach rozwoju i obecnego kryzysu ekonomicznego – perspektywa encykliki jest zdecydowania teocentryczna. W tym sensie Caritas in veritate przekracza współczesne tendencje do mówienia o sprawach społecznych „metajęzykiem”, zastępującym „niezrozumiałe” orędzie o Bogu – „zrozumiałą” argumentacją z dziedziny praw człowieka.
Benedykt XVI występuje w obronie „prawdziwego i właściwego miejsca dla Boga w świecie” (art. 4), miejsca „również w sferze publicznej, ze szczególnym odniesieniem do wymiaru kulturowego, społecznego, ekonomicznego, a zwłaszcza politycznego” (art. 56). Nie waha się o tym pisać w długim dokumencie poświęconym wyjściu z obecnego kryzysu, którego finansowy kryzys jest tylko objawem. Bo Ojciec Święty chce umocnić w nas wiarę (a nie ma ważniejszego zadania Następcy Piotra), że „Bóg obdarza nas siłą, by walczyć i cierpieć za miłość do dobra wspólnego, ponieważ On jest naszym Wszystkim, naszą największą nadzieją” (art. 78).
Owszem, realistycznie idzie śladem Jana Pawła II, który w swojej adhortacji-testamencie społecznym Ecclesia in Europa pisał (art. 19), że chrześcijaństwo w dzisiejszym świecie kształtuje społeczeństwo wtedy, gdy jego zasady są przyjmowane, ale również poprzez kontrowersje, gdy jego orędzie jest odrzucane.
Wydaje mi się, iż dużo więcej uwagi wiernych w Polsce, niż najnowsza encyklika Benedykta XVI, skupia na sobie rozruch nowego ‘rodzinnego’ przedsięwzięcia Ojca Rydzyka.
Nie omieszkał tego nie zauważyć Jarosław Kaczyński i zareklamować siebie przy tej okazji w Częstochowie. Coś cienko jest z Jarosławem. Widać jego coraz większą desperację. Dziwny jest ten Jarosław…niby jeden z najbardziej inteligentnych polskich polityków, a stawia na takie konie, które go nigdzie nie dociągną. I nie tylko o Ojca Radioodbiornika tu chodzi (bo to od kilku lat już tak za nim się ciągnie):
http://fakty.interia.pl/polska/news/szef-pis-wzywa-do-zjednoczenia-wokol-r-maryja,1337515
moze mi ktoś wytłumaczy atencję Jarosława do Jasnej Góry tylko w czasie pielgrzymek RM ?? Taki praktykujący raz do roku ??
A może byśmy tak najmilszy Jarku poparli konsekwentnie życie , jak tego pragnął Marek Jurek ???? Ale to marzenia mojej ściętej głowy…
Z moich obserwacji wynika, że wielu polityków uważających się za prawicowych, chrześcijańskich, katolickich niestety nie przywiązuje wagi do treści encyklik papieskich dot. społecznej nauki kościoła. Encykliki takie jak “Rerum novarum”, czy “Centesimus annus” nie proponują wprawdzie rozwiązań libertariańskich w sferze ekonomicznej, ale mimo wszystko zdecydowanie wolnorynkowe.
Jeżeli jakąkolwiek doktrynę możnaby uznać za najbliższą nauce społecznej koscioła, to wg mnie jest nią ordoliberalizm.
Tymczasem wielu polityków, którzy są powszechnie postrzegani jako prawicowi, czy centro-prawicowi propaguje rozwiązania socjal-etatystyczne, których z nauką koscioła nijak nie da się pogodzić.
Nauka społeczna kościoła dużo uwagi poświęca trosce o słabych, ubogich, stąd niewtajemniczonym może kojarzyć się z socjalizmem. Jednak recepty formułowane w encyklikach nie proponują równego dzielenia biedy, tylko taką politykę, która likwiduje przyczyny ubóstwa (wolny rynek, niskie podatki, ograniczenie biurokracji), a pomoc społeczna powinna być w ostateczności organizowana i finansowana przez państwo. W pierwszej kolejności wymagane są tu inicjatywy indywidualne, obywatelskie, czy działania charytatywne prowadzone przez instytucje kościelne.
Przepraszam Panie Marszałku, że nie na temat. Ale gdy wszedłem na Pana blog nie przez adres: blog.marekjurek.pl tak jak zawsze, lecz przez adres marekjurek.blog.onet.pl. Zobaczyłem wówczas co mnie zaniepokoiło Pana spreparowany przez portal onet.pl, blog! Pod wpisami były w większości atakujące Pana komentarze. Natomiast komentarzy moich czy wielu stałych komentatorów Pana bloga tam nie było! Jest mi przykro, że w państwie prawa, gdzie powinna funkcjonować wolność słowa mają miejsce tak haniebne praktyki ! Praktyki cenzurowania czyjejś twórczości oraz wykorzystywanie jej do swoich celów, w tym manipulacji! Ale niech Pan się nie martwi i tak wiele osób, w tym ja zgadzamy się z Pana poglądami