Przypominam dla porządku: nasza partia – wbrew temu, jak jest często nazywana w mediach, nie nazywa się Prawica RP, ale Prawica Rzeczypospolitej. W tej nazwie zawiera się rola, którą chcemy wypełnić, cel naszej pracy, nasze rozumienie państwa, nasza tradycja. Jesteśmy prawicą, bo opowiadamy się jednoznacznie za cywilizacją chrześcijańską i dla niej chcemy pracować. Wierzymy w nią jako cywilizację wierności Bogu i humanizmu katolickiego, życia i miłości – najlepiej chroniącą ludzi i ich prawa, dającą życie narodom i wzywającą je do solidarności, łączącą ład i wolność. Jednocześnie chcemy być prawicą Rzeczypospolitej, partią w służbie interesu publicznego, gdy dzisiejszą polityką rządzą ambicje i interesy wyborcze. Chcemy być „organem” Rzeczypospolitej, więc państwa budującego solidarność całego narodu – opierającego się na tym, co stanowi jego stałą więź (przede wszystkim na naszej tożsamości katolickiej), ale otwartego na wszystkich Polaków, budującego solidarność wszystkich, zgodnie z nauką Księdza Skargi o Ojczyźnie, która jest matką wszystkich swoich dzieci. Wierzymy w stałą wartość Państwa Polskiego, materializującego Ojczyznę, w czym ostatnio bardzo konkretnie wsparł nas Ojciec Święty, pisząc w „Caritas in veritate”, że „zintegrowana ekonomia naszych dni nie eliminuje roli państw, a raczej angażuje rządy do głębszej wzajemnej współpracy. (…) W odniesieniu do rozwiązania obecnego kryzysu, rola państwa wydaje się wzrastać, odzyskując wiele ze swych kompetencji. Istnieją ponadto narody, dla których budowanie lub odbudowywanie państwa jest nadal kluczowym elementem ich rozwoju…” (art. 41) Co więcej „uczestnictwo krajów nowych lub będących na drodze rozwoju pozwala dzisiaj lepiej zarządzać kryzysem” (art. 42). Tak właśnie rozumiemy rolę Polski (a także wyzwolonych z komunizmu państw Europy środkowej) we współpracy europejskiej.