Artykuł opublikowany dziś w „Gazecie Wyborczej” jest bardzo ciekawy, zasługuje na uwagę i odpowiedź. W istocie można go sprowadzić do czterech tez: dwóch na temat historii Europy, jednej na temat przyszłości Europy i jednej na temat stosunku Polaków do własnej historii.
Po pierwsze – Władimir Putin wpisuje się w starą tezę międzywojennych rewizjonistów o wojnie wywołanej przez traktat wersalski, który „upokorzył Niemcy”. Sama ta teza stanowi zamaszysty ukłon w stronę Berlina. Po drugie – Putin pisząc o Związku Sowieckim traktuje go cały czas jako normalne państwo, takie jak przedwojenne zachodnie demokracje. To bardzo mocne, choć dyskretne, rozgrzeszenie historyczne komunizmu, który dziś zasługuje na potępienie, ale go nie wymaga – jako przebrzmiałe dzieło swojej epoki. Tak właśnie premier Rosji opisuje pakt Ribbentrop-Mołotow. Po trzecie – Putin proponuje nam w istocie reorientację geopolityczną i szukanie dla siebie miejsca w Europie zorganizowanej przez Rosję i Niemcy. Jeśli zaakceptujemy ten nowy motor europejskiej polityki – możemy liczyć na materialne korzyści. Wreszcie po czwarte – Putin potępia Katyń, ale warunkowo – o ile choć milcząco przyjmiemy zarzut zbrodni na jeńcach bolszewickich w ’20 roku.
Ten ciekawy manifest polityczny nie powinien być przedmiotem ani naiwnej fascynacji, ani jałowego oburzenia. Jest ciekawym sformułowaniem rosyjskiej racji stanu. Zasługuje na odpowiedź w podobnej konwencji, w jakiej został napisany: na temat historii Europy w pierwszej połowie XX wieku, na temat Europy XXI wieku i warunków normalizacji naszych stosunków. I oczywiście nie można nie reagować na historyczne pomówienia. Bo jeśli będziemy milczeć – test naszej słabości wypadnie pozytywnie; pozytywnie dla strony, która testuje naszą słabość.
31 sie 2009 @ 18:54
Mamy niestety po okupacji sowieckiej ogromne zapóźnienie w dziedzinie badania historii i propagowania jej prawdziwej wersji. Duża tu rola IPN oraz uczelni i rządu aby zlecał badania i wspierał rozgłaszanie, ale też dobrze że powstała inicjatywa społeczna: Komitet Obrony Dobrego Imienia Polski i Polaków
Link 42.pl/u/1KqC – musze podawać w takiej nieklikalnej formie bo inaczej moje komentarze są wstrzymywane.
31 sie 2009 @ 23:24
Przyznam, że Putin swoim listem mnie niemalże ‘kupił’…jest jednak pewien mały szkopuł:
Gdzie są polskie archiwa II RP zagrabione przez Armię Czerwoną i pełna dokumentacja NKWD w sprawie Katynia oraz Powstania Warszawskiego i losów uprowadzonych do ZSRR polskich oficerów i polityków?
Skoro jest Pan taki kochany, miły i szczery, Panie Putin, to czekam na otwarcie archiwów komunistycznego państwa zwanego ZSRR.
Przyznaję, że jedynym przywódcą Rosji XX wieku, którego da się tolerować (a nawet polubić) jest Borys Jelcyn. Jemu my, Polacy, powinniśmy stawiać pomniki. Z Rosją Jelcyna była szansa na porozumienie i dialog. Rosja Putina wymaga tylko podporządkowania się…NIC NOWEGO pod SŁOŃCEM. Ciekawe, czy Tusk to kupi?
1 wrz 2009 @ 11:43
Wydaje mi się Putin miał rację przynajmniej w jednym. II wojna była skutkiem postanowień traktatu paryskiego. Niemcy zostały upokorzone,ale nie dobito ich.
Inna sprawa, że nawet w 1939 r. Francja mogła poradzić sobie z Niemcami militarnie.
Poza tym komunizm jest w Europie traktowany, jako normalna, pełnoprawna ideologia.
Zwłaszcza, że przed II wojną w Europie nie było za wiele państw demokratycznych.
2 wrz 2009 @ 09:42
Marek Jurek mowi jak mąz stanu – w wyborach prezydenckich ma Pan mój głos.
A Buzek był zalosny , nie przeszło mu przez gardlo , ze wojne wywolali Niemcy : słowo nazisci odmienial przez przypadki. Smieszne bylo , ze Prezydent rano mówił Związek sowiecki a po południu , chyba dla Putina – Zwiazek radziecki.
Putin – zakuty komunistyczny łeb.
4 wrz 2009 @ 17:49
Dodałbym, że fundamentem artykulacji tego konceptu patrzenia stał się fakt odwrócenia uwagi nowej administracji amerykańskiej
od Europy.
Fakt ten dla samych amerykanów może stać się zgubny, gdyż całkowicie utracą całą Europę.
Nowi ich ‘’sojusznicy” okażą się zawodni nieoczekiwanie.
Ale, określone ‘’siły” pchają ich w tym kierunku.
Siła, to siła.
Nie są to dla Nas perspektywy dobre, jak uczy historia.
Szkoda też, że Prezydent jest – ujmując to eufemistycznie – ”niedoinformowany”.
Sam koncept, jasne – że nieświeży i odgrzewany.
9 wrz 2009 @ 13:43
Powinniśmy być bardziej ostrożni w ocenach Putina.