Mam nadzieje, ze cyklicznie w Polsce beda zwiekszaly sie wplywy zach.Europy.
Powoli, powoli wyplecione zostanie w bialych rekawiczkach cale katooszolomstwo spod znaku “pana marszalka”.
Natomiast ja powiem, iż Pan Marszałek ma niebywały talent do robienia z siebie ‘TALIBA’.
W wymienionej sprawie powinni interweniować przede wszystkim sami zainteresowani (podaję w kolejności reakcji):
1) polski Kościół katolicki,
2) Rodzina Radia Maryja,
3) samo Radio Maryja,
4) a nastęnie organizacje społeczne i polityczne.
Polski Kk nie reaguje, bo wstydzi się Radia Maryja (uściślając: Ojca Businessmana-Radioodbiornika). Rodzina Radia Maryja i samo RM chyba o niczym nie wie??? Wie natomiast Pan Marszałek i poleciał z tym do mediów robiąc reklamę jakiemuś zakompleksionemu rodakowi (niestety, ale takich rodaków jak Aro Korol też mamy), którego na obczyźnie musiała była nawiedzić jakaś dziwna wizja, iż musi wybawiać świat od tzw. ciemnogrodu, który to rzekomo ma siedzibę w Toruniu, a nie np. w Brighton (bo zachlana piwskiem i nafaszerowana dragami młodzież w Brighton to nie ciemnogród tylko awangarda nowoczesności).
Do rzeczy jednak: Pan Marszałek do końca życia będzie się kojarzył z Radiem Maryja. Rozumiem, że kiedyś Bóg Miłosierny dokona zmiany na fotelu Ojca Dyrektora i być może wtedy Radio Maryja będzie ‘zwykłym’ radiem katolickim, a nie radiem businessowo-politycznym (tworzenie ‘własnych’ ruchów politycznych wokół RM) popierającym byłych PRL-owskich Judaszy (TWs). Tyle że do tego czasu to wszyscy będziemy na emeryturach, w tym tych politycznych, i zamiast do tego momentu stworzyć silny ruch republikański wokół Prawicy RP (a nie np. PiS-u), to Prawicy RP przyjdzie dalej egzystować na marginesie życia politycznego w Polsce, bo nikt nie uwierzy, a młodzież szczególnie, że Marek Jurek to poważny polityk, a nie jest to jakiś ‘fanatyk-samobójca’, a do tego prawa ręka Ojca Radioodbiornika.
Życzę Panu udanego występu w “Kawie na ławę” i proszę nie zapominać o Prawicy RP )) ['MY, Prawica RP' a nie tylko 'JA, Marszałek Marek Jurek';)))].
Do: fidel.Prawica Rzeczypospolitej wydała oświadczenie w obronie Radia Maryja chociaż w przy kilku kampaniach wyborczych Radio nie wsparło ani Marszałka w wyborach uzupełniających do Senatu ani Prawicy Rzeczypospolitej w wyborach Europejskich.Jednak Pan Marek Jurek od 1999 r wspierał jak się potem okazało skutecznie radio w zakresie udzielenia koncesji, co tydzień przedstawiał felietony w radiu i do dzisiaj jest częstym gościem.Tym cenniejsza jest chyba postawa Marka Jurka w takiej sytuacji albowiem za swoją pomoc i postawę nie oczekuje poparcia politycznego od radia, po prostu robi swoje.
Ale dobrze ze zgadzamy się co do rzeczy zasadniczej że organizacje polityczne powinny zająć stanowisko w tej sprawie.
W miare uplywu czasu bedzie sie sukcesywnie zmniejszal odsetek katoli rowniez w Polsce i to jest mocno optymistyczne.
NIKT I NIC nie zabroni mi bycie kosmopolita!!!
Tzw. obywatelstwo coraz czesciej bedzie sie stawalo kwestia wolnego wyboru, nie zas narzuconym schematem.
Funkcjonuje na szczescie z dala od “polskiego piekielka”…
NIECH ZYJE LIBERALNY PROTESTANTYZM!!!
@Imperare sibi…:
Kosmopolityzm to jest brak jakiegokolwiek obywatelstwa, a nie jego swobodny wybór. Wybór obywatelstwa zobowiązuje. Brak wyboru nie zobowiązuje do NICZEGO.
Kiedyś Francuz Mikołaj Chopin dokonał świadomego wyboru na rzecz kultury polskiej i osiadł w porozbiorowej Polsce. Dzięki temu Fryderyk Chopin jest wielkim kompozytorem polskim, a nie francuskim, czy rosyjskim. Mówiąc ściślej: Bez kultury polskiej, jej ekspresji i jej wpływu na wychowanie Fryderyka (a Polska wtedy, przypominam, nie istniała) nie byłoby muzyki Chopina.
Natomiast z ‘Imperare sibi…’ NIE BĘDZIE NIC, bo nie można z NICZEGO COKOLWIEK zrobić.
@ Wojo:
Nie chcę się wymądrzać, bo mierny ze mnie jest katolik (podkreślałem to na tym blogu już kilkakrotnie), ale odnoszę wrażenie, że Chrystus ludzi pokroju Ojca Radioodbiornika wyrzucił pewnego dnia z Domu Swego Ojca.
Nie widzę powodu, żeby stawać w obronie Ojca Dyrektora, aczkolwiek przyznaję, że Kościół katolicki powinien występować w obronie swoich wiernych. Dotyczy to szczególnie ludzi tak żarliwie wierzących, jak większość słuchaczy RM.
Ja natomiast obawiam się, że apel Prawicy RP jest daleko posuniętą kalkulacją polityczną [przecież filmu jeszcze nikt nie widział?], obliczoną na zdobywanie pewnego elektoratu o sile elektoratu PSL. Ja, jako romantyk, ruch repulikański widzę większym, niż 7% poparcia w każdych wyborach. Jednak takie 7% w świecie polskiej REALPOLITYK jest na wagę złota i jest dużo więcej warte niż choćby 20%, czy więcej.
To że elektorat Radia Maryja mimo wszystko po prostu wymiera, to już zupełnie inna historia, bo jest to kwestia kolejnych 20-30 lat. A 20-30 lat w polityce to jest jak WIECZNOŚĆ w Piśmie Świętym. Wielu uważa, że o taką WIECZNOŚĆ warto żarliwie walczyć. Ja uważam, że żarliwie walczyć należy o WARTOŚCI w życiu, a WIECZNOŚĆ jest zwykłą pochodną takiej walki.
Zapytaj ludzi z zach. z jaka nacja kojarza Kopernika (byl Niemcem), Chopina (Francuzem) , czy Weitta Stossa (z Norymbergii).
Ale do tego trzeba miec odrobine wiedzy , a nie prymitywnizmu rodem z kruchty.
Poznaj najpierw swiat, ludzi, in. kultury, jezyki, pozniej pogadamy.
A przepr., biskup ci nie pozwoli…
A kobiety moga dokonywac skrobanek na terenie wszystkich niemal krajow UE, tak katoslugusy, nic z tym nie zrobicie, prymitywne wycieraczki czarnych i purpurowych.
@Imperare sibi…:
Nie zadaję się ani z ludźmi pierdzącymi, ani takimi, którzy nie myją nóg, czy też takimi, którym głośno odbija się piwskiem, a takich, i to bynajmniej mówiących po polsku, można spotkać hordami albo na monachijskim Oktoberfest, albo w każdym angielskim pub’ie, czy też na Majorce w brytyjsko-niemieckich enklawach ‘młodzieżowej kultury’. To właśnie tacy ‘kulturalni’ zachodni Europejczycy najczęściej dokonują ‘skrobanek’.
Gdyby przy okazji zapytać ich, czy wiedzą, kim był Kopernik, Chopin…no i oczywiście Wit Stwosz [który pochodził (podaję za WikiPedią) ze Szwabii, a nie Bawarii], to okazałoby się, iż to pewnie jakcyś znani DJ-e ))
A więc ‘Imperare sibi…’ zachęcam ja Ciebie również do poznawania świata, ludzi, języków, kultury i w Europie zachodniej, i w innych zakątkach świata. Krytycym, z którym podchodzisz do katolików, zalecem podzielić na pół i tej drugiej połowy użyć właśnie podczas swoich podróży…bo do tej pory podchodzisz, widzę, do Europy zachodniej całkowicie bezkrytycznie: m/w w taki sam sposób jak to kiedyś, w okresie francuskiego baroku, ‘kosmopolityczni’ rodacy chcieli polskiej szlachcie narzucić noszenie wypudrowanych peruk (dodam, że śmierdzących) i rajstopek:))).
Podróże kształcą, a więc korzystaj…może jeszcze będą z Ciebie ludzie, bo w tej chwili widzę jedynie papugę.
Do cholery, czy na tym blogu nie ma żadnego moderatora?! Czy nawet tu prości ludzie muszą wysłuchiwać od komunistycznego (“liberalnego”) kołtuństwa obelg i wyzwisk?! Jesteśmy ludźmi wierzącymi, Kochającymi swój Kraj i Naród, swoje Rodziny i naszą Matkę Kościół. Czy to jest powód, żeby ubliżała nam zakompleksiona, ciemna hołota, pogrobowcy PRL-u?
Nie mam nic przeciwko ich poglądom. Każdy ma prawo być komunistą czy liberałem. Jeśli ktoś jest za zabijaniem niewinnych dzieci czy legaizacją związków dwojga zboczeńców, to zasługuje co najwyżej na współczucie. Każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy, ale nikt nie ma prawa obrażać innych ludzi, zresztą Bogu ducha winnych. Apeluję do Pana Marszałka i moderatora tej strony, by wypowiedzi ubliżające zwykłym ludziom nie publikowano. Godzi to nie tylko w nasze uczucia, ale również w powagę bloga i jego Autora.
Ja PERSONALNIE do nikogo z was nic nie mam.
To system (katolicki), w ktorym funkcjonujecie (i ja kiedys tez) jest do wymiany.
I to wszystko kiedys piepsznie, tak jak komuna 20 lat temu.
Nie wiem, czemu czynię Ci ten zaszczyt, ale odpowiem na Twoje… hmm… nazwijmy to “argumenty”.
1. Wolę słuchać “Białego miśka z okienka” niż np. starego frustrata z Oxfordu (ponoć zoologa), który wyżywa się na obrażaniu tych, którzy nic mu nie zawinili.
2. Nazwą naszego Kraju jest “Rzeczypospolita Polska”, a nie “Katolicka Polska”. Poza tym, jeśli większość “tę ciemnotę olewa”, to czemu się pienisz?
3. “Jakie obrażanie”? Kpisz sobie, czy co? Przeczytaj napisany przez siebie komentarz numer 8. Jeśli nie jest to obrażanie, to co to jest? Zresztą, katolicy częściej myją nogi od was, bo czynią to nawet w kościele w Wielki Czwartek.
4. W większości krajów Ameryki Łacińskiej rządzą nie katolicy, ale ludzie z waszego rozdania: komuniści, rewolucjoniści, junty i masoneria.
5. Człowiek powstaje w chwili połączenia komórek rozrodczych: męskiej i żeńskiej. Otrzymuje w tej chwili swój własny, niepowtarzalny kod genetyczny, a w nim: płeć, kolor włosów, kolor oczu, a nawet cechy psychiczne. Przeczytałem to nie w katechiźmie, ale w podręczniku do biologii. Co to za pomysły, że plemnik jest człowiekiem? Dlaczego jakiejś informacji nie sprawdzisz przed ogłoszeniem jej publicznie?
6. Masturbacją człowiek krzywdzi samego siebie (wielu boleśnie się o tym przekonało)
i nikt takich nie chce sadzać.
7. Ulżyło mi wiedząc, że nie przebywasz w tym samym Kraju, co ja.
8. Może i zawitają do tej agencji… ale obsługiwać będziecie ich tam wy – ludzie wyzwoleni, “liberalni”, bez zasad.
9. Cieszę się, że w ostatnich komentarzach zacząłeś gadać jak człowiek. Ja też nic do Ciebie nie mam. Wydaje mi sie nawet, że jesteś inteligentny. Dlaczego więc sypiesz po 10 komentarzy naraz i zagłuszasz bełkotem i drwinami swój brak argumentów? Czemu nie chcesz dowiedzieć się czegoś o “systemie katolickim”, zanim go oplujesz? Dałeś plamę zwłaszcza z tym plemnikiem. Popisałeś się jedynie ignorancją, a stać Cię przecież na więcej.
PS. Właściwie, to mój pierwszy komentarz nie był skierowany do Ciebie, tylko do moderatora strony. Myślałem po prostu, że na takim blogu powinien panować odrobinę wyższy poziom.
Ale kwestie ewent. ilosci (czy braku) dzieci sa sprawa TYLKO I WYLACZNIE PRYWATNA!!!
Na tym polega wolnosc, w ktora panstwo (czy jakikolwiek kosciol) nie powinien i w krajach zach. nie ingeruje.
Skrobanki de facto w Polsce sa, kwestia jest tylko i wylacznie KASA, kobiety lepiej sytuowane moga sobie na nia pozwolic, rodzini np. wielodzietne nie i dlatego w moim miescie, (ktore lubie, sic!)w Polsce sa dzielnice zywcem wyjete z 20lecia miedzywojennego!!!
Bieda i wielodzietnosc ida w Pol. w parze, m.in. za sprawa kretynskiej propagandy z pewnych ambon.
Pol. jest tez moim krajem (jednym z domow powiedzialbym) i mocno wierze, ze czesc madrych , zdroworozsadkowych wzorcow zach. bedzie sukcesywnie przejmowana.
Chocby czesc.
Nie widzialem przez kilka tyg. pobytu na pol. Danii ludzi z wieksza liczba niz 2ka dzieci.
A zdecydowanej wiekszosci zyje sie tu naprawde dobrze!!!
I taka trzeba przyjac optyke!!!
Zgoda, ilość dzieci to sprawa prywatna. Jednak niż demograficzny w wielu krajach (zwłaszcza tak uwielbianej przez Ciebie Europy Zachodniej) stopniowo będzie doprowadzać do katastrofy z wielu powodów:
1. Społeczeństwo będzie się sukcesywnie starzeć
2. Nie będzie miał kto pracować na emerytury i utrzymanie starych obywateli
3. Europa będzie zalewana (co już jest obserwowane) przez imigrantów z Afryki i Azji, w tym fanatycznych islamistów.
Można by wymienić tego więcej, ale można po prostu rzec, iż świat bez dzieci ogólnie będzie smutny… Choćby dlatego państwo i przede wszystkim Kościół winny zachęcać do rodzenia dzieci.
Jeszcze jedno: bieda i wielodzietność nie idą w Polsce w parze. Mój Kolega pochodzi z Rodziny, gdzie jest bodaj szesnaścioro dzieci. Są one zawsze czyste, zadbane, kulturalne, wesołe, pełne życia. A wiesz z czego utrzymuje się Ich Rodzina? Z 5 (słownie: pięciu) hektarów ziemi.
Proponuję zauważyć ze Pan Marek Jurek po tym weekendzie znajduje się w pierwszej trójce kandydatów na prezydenta RP, po Tusku i Kaczyńskim.Wyprzedzał go Olechowski ale TV poinformowała że są w Stronnictwie podziały i kłótnie o Prezesa to nie wiadomo czy Olechowski będzie w ogóle startował i czy będzie miał z czego startować.Pawlak poinformował że będzie startował ale za 6 lat.A tak w ogóle to dobry wiatr wieje, po “Kawie na ławę” znów onet.pl zamieścił na pierwszym miejscu bardzo trafną politycznie -ocenę sytuacji na polskiej scenie politycznej -wypowiedź Marszałka.Myślę że są Pan Marek Jurek wejdzie do drugiej tury i wygra z liberalnym kandydatem.Pzdr.
Miejmy nadzieję, że wejdzie do drugiej tury, bo gdyby weszli do niej PP. Tusk i Kaczyński – to chyba bym ją zbojkotował. Aby jednak się zakwalifikować, P. Marszałek musi nie tylko umieć trafnie analizować bieżą sytuację, ale i przedstawić jakiś konkretny program zmian prawnych, a nawet ustrojowych, np. przedstawić nowy projekt konstytucji. Zalecałbym też współpracę z tymi politykami prawicy, których PiS i PO wypchnęły z głównego nurtu życia politycznego: Ujazdowski, Polaczek, Libicki, Rokita, Dorn itd…
Z tego co wiem to rozmawia z Panem Posłem Sellinem i Ujazdowskim o współpracy z Prawicą RP zobaczymy co z tego wyjdzie.Ale z moich obserwacji wynika że Pan Marszałek Jurek jest bardzo twórczym człowiekiem.Pisze książki, daje artykuły do gazet katolickich “Niedziela” , “Gość Niedzielny” ,”Nasz Dziennik”,jeździ na spotkania z ludźmi po całej Polsce, jest w TVN 24, TVP w nowych programach np.”Koniec końców” czy “Kwartet polityczny” i “Kwartet teologiczny”.Czasami mam wrażenie że jest w trzech osobach .Naprawdę dwoi się i troi.I widać że to procentuje w sondażach i procentować będzie.
Liczę na Niego. Chciałbym, by na czele naszego Państwa stanął w końcu mąż stanu, który by uwolnił mnie od poczucia, że najlepszym Prezydentem III RP był gen. Jaruzelski.
Jestem przekonany, że w Prawicy, jak i wśród innych polityków “z naszej bajki”, jest wielu entuzjastycznie nastawionych ludzi z głowami pełnymi pomysłów na to, jak zmieniać nasz Kraj. Wykorzystajmy drzemiący w nas potencjał! Po aferach PiS i PO będą tylko tracić; może czas złapać się za ręce i iść razem naprzód, wołając: “Przyszedł nasz czas!”, “Do boju, Polsko!”… Może dożyjemy czasów, gdzie znów najbezpieczniejszym schronieniem dziecka będzie łono jego mamusi, gdzie o swej Wierze będziemy mówić z podniesionym czołem, a o swej Rodzinie – z błyskiem w oku…
31.X.2008 zamieściłem w tej sprawie komentarz, który pozwolę sobie przytoczyć w całości:
——————————————–
Mirek:
31 października 2008 @ 19:18
Szanowny Panie Marszałku – jeśli tylko przeczyta Pan te wpis – bardzo Pana proszę o odpowiedź na pytanie, czy nie dałoby się podjąć jakiejś inicjatywy wspólnej z Polską XXI? Tworzą ją przecież Pana Koledzy z Przymierza Prawicy. Większość z Nich ma podobne poglądy na Cywilizację Życia jak my.
W jedności siła! Gdyby w jednym szeregu występowali Marek Jurek, Kazimierz Ujazdowski, Marian Piłka, Paweł Zalewski, Artur Zawisza, Jerzy Polaczek – a może i Maciej Płażyński z Kazimierzem Marcinkiewiczem – wzmocniłoby to naszą “siłę przebicia”, że się tak wyrażę. Myślę, że po kompromitacji PiS i PO warto budować w Polsce nową, prawdziwą formację prawicową – prawicową, bez tego zbytecznego przedrostka “centro-”. Mam na myśli formację patriotyczną, chrześcijańską, ludową, odwołującą się do tradycji solidarnościowej (i, oczywiście, RMP!). Powstanie Prawicy Rzeczypospolitej ocaniałbym jako pewien etap – a nie finał! Etap do budowania silnego prawicowego frontu.
Panie Marszałku! Nigdy nawet nie śniłem, że będę mógł pisać do Marszałka Sejmu RP i zarazem takiej osoby jak Pan. Jeśli teraz mam okazję do Pana pisać to piszę dlatego, że zależy mi, by nasze argumenty były lepiej słyszane w naszym Kraju. Występując razem z innym prawicowym ugrupowaniem (ot, choćby taką Polską XXI), moglibyśmy nie tylko reprezentować nasze poglądy wewnątrz tej (hmm…) “koalicji” (jak reprezentowaliśmy je w PiS-ie), ale też zwiększylibyśmy prawdopodobieństwo, że te poglądy trafią do ludzi. A może nawet taki związek wpłynąłby pozytywnie na obie formacje: Polska XXI “uczyłaby się” od nas, na którym miejscu w hierarchii wartości należy stawiać Cywilizację Życia, a my od
Nich “uczylibyśmy się” właśnie tego, co nazywam trafianiem do ludzi.
Proszę mi wybaczyć, jeśli tu wyraziłem się niejasno, ówdzie za bardzo coś uprościłem, proszę mi wybaczyć, jeśli za bardzo się rozpisałem. Parafrazując jednak Petroniusza z “Qvo vadis” – pisałem tylko to, co nakazywała mi Miłość do naszej sprawy. Będę bardzo wdzięczny i szczęśliwy, jeśli zechce Pan Marszałek odpowiedzieć na mój wpis. Pragnę też zapewnić, że zawsze byłem, jestem i będę z Panem. Życzę Panu wszystkiego dobrego; pozdrawiam Pana, Pańską Rodzinę, Prawicę i wszystkich Internautów. Szczęść Boże!
——————————————–
Oczywiście, należy wyciąć z niego nazwisko byłego premiera, który jak nikt inny okrył wstydem polską prawicę. Poza tym jednak myślę, że sprawa postawiona wtedy przeze mnie jest aktualna i raz jeszcze proszę Pana Marszałka o odpowiedź na forum blogu [jeszcze jej nie udzielił ].
Dobra nasza! Zaapelowaliśmy do sumienia moderatora i najbardziej obelżywe wypowiedzi naszego dyskutanta zostały usunięte!
Na dobranoc jeszcze jedna refleksja: chciałbym zwrócić uwagę na Prezydenta Czech, P. Vaclawa Klausa. Dzielnie odmawia on podpisania traktatu, który umniejsza znaczenie państwa narodowego i może godzić w podstawowe interesy naszych Krajów. Na Jego głowę sypie gromy cały (pan)europejski salon. Myślę, że zasługuje na naszą wdzięczność. Jeszcze czegoś takiego nie było, żeby o nasze – Polaków – interesy dbał prezydent sąsiedniego państwa, i byśmy na niego tylko mogli liczyć. Rodzima władza zawiodła… choćby dlatego uważam, że czas ją zmienić. Pamiętajmy o Prezydencie Klausie w naszych modlitwach.
Wielodzietnosc to rowniez niesformalizowany przymus (szcz. w pol. warunkach), tz. szereg rzeczy MUSISZ robic, niezaleznie od tego, czy chcesz.
Gdzie realizacja wlasnych pasji?!
Nigdzie, wszystko musisz ladowac w dzieci!!!
Co do krajow zachodnioeuropejskich, to w znacznej czesci opieraja sie na sile roboczej emigrantow z Eur.Srodk.-Wsch.
I ten proceder bedzie sie sukcesywnie zwiekszal.
Jestem w grupie 18osobowej, uczestniczymy w zajeciach jezykowych i praktycznych, kolejna
grupa przyjedzie z Polski za tydzien.
I tak to w praktyce wyglada, znam to od “kuchni”.
A predzej czy pozniej demokracje zachodnie poradza sobie i z fanatykami, niezaleznie skad sa…
Jestes zwykłym egoistą . …aby żyć siebie samego trzeba dać … ŻYĆ a nie tylko egzystować . Na samą egzystencję szkoda życia . Czas Ci ucieknie jak z bicza strzelił , rozpłynie sie jak dym . wiem co mówię .
pozdrowienia i owocnej pracy … nad sobą i dla innych… Imperare sibi !!!
Twoja wypowiedź zawiera kilka różnych wątków, postaram się odpowiedzieć na każdy z nich.
Po pierwsze: Rodzina.
Masz rację. Jeżeli ktoś miałby traktować rodzinę jako męczarnię, niejako czynnik hamulcowy – z całą pewnością nie powinien jej zakładać. Wyrządziłby krzywdę nie tylko sobie, ale i swojemu współmałżonkowi, dzieciom… jednak, czy rodzina naprawdę przeszkadza w tym, by “jeździć po Europie i poznawać nowych ludzi”? A poza tym pamiętaj, że kiedyś wiek i dolegliwości mogą uniemożliwić Ci podróże. Chciałbyś zostać wtedy sam, pozbawiony nie tylko opieki, ale i przyjaźni, bliskiej osoby, Kochanego serca? Wierz mi, wielu ludzi lubi podróże i przygody – lecz każdy gdzieś w głębi duszy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, tęskni za odrobiną uczucia, ciepła, spokoju… dla wielu ludzi największą radością i pasją jest rodzina: rodzice, Ukochany małżonek, gromadka wspólnych dzieci, i inni krewni. Bo tak naprawdę, nic nie jest człowieka w stanie uszczęśliwić tak bardzo, jak pełne Miłości spotkanie z drugim człowiekiem. Choć, powtarzam, masz rację: kto definitywnie postrzega rodzinę jako zagrożenie jego wygody, jako coś, co go hamuje i męczy – nie powinien jej zakładać.
Po wtóre: Prawo stanowione.
Tu się różnimy. Regulowaniem tych kwestii nie powinno się zajmować prawo stanowione. Według mnie, o rodzinie, dzieciach, pracy – powinni decydować w sposób wolny i nieskrępowany sami małżonkowie (względnie ludzie samotni – po prostu każdy powinien wybrać to, do czego się nadaje). Zwróć też uwagę, że Kościół i państwo co najwyżej ZACHĘCAJĄ, a nie ZMUSZAJĄ. Kościół nawet w Kodeksie Prawa Kanonicznego nie dyktuje katolickim małżeństwom, ile powinny mieć dzieci.
Po trzecie: Pracownicy w Europie Zachodniej.
Wiem, że często przyjeżdżają tam za chlebem ludzie z Europy Środkowo-Wschodniej. Ale napływa też niebezpieczna fala imigrantów z bardziej egzotycznych zakątków świata. Przykład? Rozruchy na przedmieściach Paryża wywołane przez – niestety, w przeważającej części – czarnoskórych awanturników. Dlatego wydaje mi się, że lepiej, by nasze miejsce zajmowały kiedyś nasze dzieci, a nie Afrykanie czy Azjaci.
Może się mylę, ale mam wrażenie, ze jesteś człowiekiem młodym, poszukującym nie tylko źródła utrzymania, ale i nowych ludzi, nowych przygód. Wierz mi, nie trzeba obawiać się rodziny. Życzę Ci, byś zmienił zdanie na ten temat kiedyś, kiedy Twoja córeczka – Twoja mała królewna – obejmie małymi rączkami Twoje palce i wypowie pierwszy raz: “Tatuś! Mój tatuś!”
Wracalem rok temu ze Stansted, tanimi liniami.
Mialem okazje widziec jak poswiecaly sie 2 mlode ciemnoskore ,stewardesy…
Najwyzszy profesjonalizm i zaangazowanie.
Oby takich wiecej!!!
Nie mam nic przeciwko dobrym, uczciwym pracownikom – nawet, jeśli mają skórę czarną, żółtą czy jakąkolwiek inną.
Zwróciłem tylko uwagę, że wielu spośród tych imigrantów stanowi zagrożenie dla ładu publicznego naszych państw (czego dowodem są właśnie rozruchy pod Paryżem) i dlatego, zamiast liczyć nich – powinniśmy sami się ROZMNAŻAĆ, ROZMNAŻAĆ I JESZCZE RAZ ROZMNAŻAĆ ( ), by pracę po nas przejmowały nasze własne pociechy, a nie oni.
I jeszcze jedno: gdyby każdy myślał tak “zdroworozsądkowo” jak Ty, już dawno byśmy wszyscy społem wyginęli.
PS. Weź udział w sondażu, jestem ciekawy Twojej opinii.
1. Jak już wspomniałem, za najlepszego Prezydenta III RP uważam gen. Jaruzelskiego. Co by tu złego o nim nie powiedzieć – nikt nie sprawował tego urzędu z taką powagą i godnością jak on. I nie sypał kłód pod nogi Naszemu Premierowi, WP. Tadeuszowi Mazowieckiemu, tak jak to L.Wałęsa czynił P. Janowi Olszewskiemu, A.Kwaśniewski – P. Jerzemu Buzkowi, a L.Kaczyński – Donaldowi Tuskowi.
2. Najchętniej na tym stanowisku widziałbym P. Marszałka Marka Jurka, i chyba nie wymaga to uzasadnienia.
3. Ewentualnie? Kogoś, kto nie awanturuje się o samolot, kto nie zrywa publicznie przyjaźni dlatego, że ktoś krzywo się na niego popatrzył i kogoś, kto potrafi swoje osobiste animozje odłożyć na bok, gdy chodzi o dobro państwa. I oczywiście kogoś, kto nie ułaskawia drobnych złodziejaszków i zwyrodniałych morderców dlatego, że są jego przyjaciółmi.
A więc kogo? P. Prof. Balcerowicza na przykład.
4. Najlepszy wg mnie był rząd P. Jana Olszewskiego. Nie podobała mi się jego socjalistyczna polityka socjalna, kłótnie z Wałęsą i Unią Demokratyczną, niechęć do transformacji Balcerowicza – ale gotów jestem uznać go za najlepszy – choćby ze względu na Osobę Premiera.
5. Najgorszy był oczywiście rząd L.Millera, chociaż, gdy się patrzy na obecne kierownictwo SLD – wyżelowanych, szczekających małolatów – zaczyna się tęsnić za starymi sekretarzami: Millerem, Oleksym, Cimoszewiczem, Jaskiernią…
Urzad Prezydenta,Premiera, Sejm ,Senat i caly samorzad uwazam za CALKOWICIE ZBEDNY i max. szkodliwy twor.
To w 99,999..% extra przechowalnia za bd.dob. kase dla cwaniakow i kombinatorow,niezaleznie z ktorej opcji.
Oczywiscie (w Pol.)nie zniszczy ich nawet bomba atomowa…
“Przechowalnia za bd. dob. kasę dla cwaniaków i kombinatorów, niezależnie z której opcji” – to niestety prawda.
To, co proponujesz w zamian jest, jak sam przyznajesz, utopią – również niestety.
Okazuje się, że mamy wiele wspólnych poglądów. Ja jednak wśród naszych polityków umiem dostrzec kilka wyjątków, osób naprawdę zaangażowanych w dobro Państwa. Domyślam się, że Ty wśród polityków Europy także. No bo skąd wzięłaby się Twoja sympatia do zachodniej demokracji? Przecież istotą demokracji jest to, że ludzie wybierają sobie władzę – prezydenta, parlament, samorząd… i nie zapominaj, że to, co tak bardzo Ci się podoba w krajach zachodu: laicyzacja, wolny rynek itd. – jest dziełem głównie polityków, na których tak narzekasz (podobnie jak ja czasem).
PS. Nie jest rozsądne ograniczanie się tylko do pewnej grupy osób (w Twoim wypadku singli), zakładając z góry, że z innymi nie ma o czym gadać. Stoimy przecież na dwóch krańcowo odległych biegunach światopoglądowych, a rozmawiamy ciekawie od kilku już dni. Próbuj rozmawiać ze wszystkimi – nikogo nie skreślaj – a przekonasz się, jak często ludzie na pozór nieciekawi są pełni życia, pełni pasji, pełni zainteresowań na temat, o jaki byś ich nie podejrzewał… trzymaj się!
Nie chodzi o skreslanie kogokolwiek, tylko o jak najszersza plaszczyzne do dyskusji, w moim przypadku sa nimi podroze…
Laicyzacja,wolny rynek (choc w Skandynawii z wysokim progiem podatkowym z ktorego nic a nic sie nie marnuje) jest tez wynikiem skrajnie odmiennej historii ostatnich ok 100 lat (w Skand. i np. Pol.).
Tu jest (w Skand.) cala masa domow 100 l. i starszych , z nowa infrastruktura, lazienkami, kuchniami, tynkiem etc.
Jak najmniej wladzy jako takiej w Polsce!!!
Jak stawiasz dom , to zadna urzednicza … nie jest ci potrzebna!!!
Jak najmniej tych gadow!!!
Znow utopia, niestety…
Co do demografii.
Wszystkie pomysly dot. tz. becikowego mozna sobie…
W Szwecji czy Norw. probowano zachecic prawdziwymi pieniedzmi , nic z tego nie wyszlo.
Jak ktos ma mocno wolnosciowe inklinacje, bedzie funkcjonowal niemal tak jak chce..
Ot i cala filozofia…
Tak samo jak np. z soft-drugsami.
ONE POWINNY BYC W PELNI LEGALNE, tak jak alkohol, na dowod osobisty,chcesz, idziesz, kupujesz, nie chcesz, nie musisz.
Ot i cala filozofia…
Swiat pol. polityki bylby jakos funkcjonowal, gdyby Pol. (dla dobra samych siebie,sic!!!) po prostu importowali np. burmistrza (z pensja na warunkach jw)z zach. czy Stanow.
Tak jak z niektorymi trenerami, cos na tej zasadzie.
Znow utopia, hihi.
Pamietam jaki wrzasku byl w moim míescie kilka lat temu, gdy ograniczono o 30
proc. ilosc ludzi w miej. radzie.
Miala byc apokalipsa, a nic sie nie stalo, mowie JAK NAJMNIEJ TYCH GADOW.
W moim przypadku płaszczyzną do dyskusji jest wiedza i doświadczenie zdobyte z książek, ale i na podstawie obserwacji życia.
Bardzo żałuję, że w Polsce jest tak mało starych domów i budynków. Były one (w każdym razie według mnie) dużo piękniejsze i dużo bardziej wytrzymałe. Ja na przykład pracuję w Młynie, który, choć drewniany, stoi od początku lat trzydziestych w praktycznie nie zmienionym stanie i pracuje bez śladu zużycia.
A nowe budynki? Szkoda gadać: materiały drogie jak wszyscy diabli, po kilku tygodniach odpada tynk, przeciekają dachy, na każdym kroku widać niedbałość i robotę “na odpieprz”. Nie wspominając już o tym, że budynki takie są zupełnie nieestetyczne.
No, ale cóż. Lata wojny i komunizmu zrobiły swoje. Nie ocalało zbyt wiele przedwojennych domów.
Co do biurokracji: zgadzam się, niech ją zaraza wygniecie. Nie wiem, czy słyszałeś, ale w naszym Kraju trzeba mieć zezwolenie, chcący ściąć drzewo na swojej własnej działce. Pewien gospodarz (mówili o tym chyba w “Ekspresie reportetrów”), który ściął sobie drzewo, a na którego doniósł szwagier – został początkowo skazany na 100 tys. zł grzywny. Sąd okazał się jednak “łaskawy” i obniżył tę kwotę do 30 tys. Paranoja…
Co do becikowego: nie jestem jego wielkim zwolennikiem. Wolę działania bardziej praktyczne, jak np. ulgi podatkowe dla rodzin wielodzietnych, albo wydłużenie urlopów macierzyńskich i niedyskryminacja młodych mam w zakładach pracy. Uważam, że rodzinom to się należy, bo przecież rodzice mają o wiele cięższe życie niż ludzie, którzy dzieci nie mają. Mimo, że każde dziecko wnosi w świat mamy i taty więcej radości, niż trosk.
Wracając jednak do becikowego: choć mam do niego wiele zastrzeżeń, to może on mieć również pozytywne skutki: ostatnio znowelizowano ustawę o becikowym, wskutek czego otrzymywać je będą matki odwiedzające regularnie gabinet lekarski. Zmotywuje to je do dbania o zdrowie swoje i swoich pociech.
Co do “soft-drugsów” – ja jednak jestem przeciwny temu, by je legalizować. Tak samo, jak jestem przeciwny, by legalizować prostytucję. Niektórzy mówią, że tego typu procedery są i tak obecne, a ich legalizacja pozwoliłaby je opodatkować. Mnie wydaje się jednak, że legalizowanie wszelkich patologii nie jest dobrym sposobem na walkę z nimi. W niektórych krajach zachodu zalegalizowano narkotyki – i czy narkomania stała się tam mniejsza niż w Polsce? A czy w krajach, gdzie legalna jest prostytucja – czy spadł tam odsetek kobiet zgwałconych, poniżanych, czy zmniejszył się proceder handlu ludźmi? WPROST PRZECIWNIE.
I jeszcze odnośnie importowania urzędników z zagranicy: nie mam dobrego zdania o polskich politykach, ale czy importowanie takowych z zagranicy rozwiązałoby nasze problemy? Czy ich zdolności, uczciwość, kompetencje – wiążą się akurat z narodowością? Wybacz, ale trudno mi uwierzyć, by na zachodzie politycy byli święci.
to moj ostatni komentarz nie mam juz nadziei ze ktokolwiek go przeczyta lub odpowie ciesze sie jedynie ze rowniez przy moim udziale udalo nam sie stworzyc wpis z najwieksza liczba komentarzy ;)
pozdrawiam samego siebie jako ze nikt inny raczej nie zajrzy na przestarzale zaproszenie na program telewizyjny i nie przeczyta moich pozdrowien nawet jesli jest to najbardziej komentowany wpis ;)
wieczne odpoczywanie racz P.M.Rybinskiemu dac Panie a swiatlosc wiekuista niechaj mu swieci na wieki wiekow amen
gdyby ktos chcial przypominam pytania sondazowe i choc nikt ich juz pewnie nie przeczyta – ja dalej uparcie zachecam do udzielenia odpowiedzi:
1 kto wg ciebie byl najlepszym prezydentem III RP
2 kogo najchetniej widzialbys na tym stanowisku
3 kogo ewentualnie widzialbys na tym stanowisku
4 jaki wg ciebie byl najlepszy rzad III RP
5 a jaki najgorszy
Mam nadzieje, ze cyklicznie w Polsce beda zwiekszaly sie wplywy zach.Europy.
Powoli, powoli wyplecione zostanie w bialych rekawiczkach cale katooszolomstwo spod znaku “pana marszalka”.
“wojo” z zachwytem skomentował wcześniej oświadczenie Prawicy RP w sprawie jakiegoś paszkwilu filmowego o Radiu Maryja:
http://wiadomosci.onet.pl/2064502,11,jurek_apeluje_do_msz_ws_filmu_o_radiu_maryja,item.html
Natomiast ja powiem, iż Pan Marszałek ma niebywały talent do robienia z siebie ‘TALIBA’.
W wymienionej sprawie powinni interweniować przede wszystkim sami zainteresowani (podaję w kolejności reakcji):
1) polski Kościół katolicki,
2) Rodzina Radia Maryja,
3) samo Radio Maryja,
4) a nastęnie organizacje społeczne i polityczne.
Polski Kk nie reaguje, bo wstydzi się Radia Maryja (uściślając: Ojca Businessmana-Radioodbiornika). Rodzina Radia Maryja i samo RM chyba o niczym nie wie??? Wie natomiast Pan Marszałek i poleciał z tym do mediów robiąc reklamę jakiemuś zakompleksionemu rodakowi (niestety, ale takich rodaków jak Aro Korol też mamy), którego na obczyźnie musiała była nawiedzić jakaś dziwna wizja, iż musi wybawiać świat od tzw. ciemnogrodu, który to rzekomo ma siedzibę w Toruniu, a nie np. w Brighton (bo zachlana piwskiem i nafaszerowana dragami młodzież w Brighton to nie ciemnogród tylko awangarda nowoczesności).
Do rzeczy jednak: Pan Marszałek do końca życia będzie się kojarzył z Radiem Maryja. Rozumiem, że kiedyś Bóg Miłosierny dokona zmiany na fotelu Ojca Dyrektora i być może wtedy Radio Maryja będzie ‘zwykłym’ radiem katolickim, a nie radiem businessowo-politycznym (tworzenie ‘własnych’ ruchów politycznych wokół RM) popierającym byłych PRL-owskich Judaszy (TWs). Tyle że do tego czasu to wszyscy będziemy na emeryturach, w tym tych politycznych, i zamiast do tego momentu stworzyć silny ruch republikański wokół Prawicy RP (a nie np. PiS-u), to Prawicy RP przyjdzie dalej egzystować na marginesie życia politycznego w Polsce, bo nikt nie uwierzy, a młodzież szczególnie, że Marek Jurek to poważny polityk, a nie jest to jakiś ‘fanatyk-samobójca’, a do tego prawa ręka Ojca Radioodbiornika.
Życzę Panu udanego występu w “Kawie na ławę” i proszę nie zapominać o Prawicy RP
)) ['MY, Prawica RP' a nie tylko 'JA, Marszałek Marek Jurek';)))].
Do: fidel.Prawica Rzeczypospolitej wydała oświadczenie w obronie Radia Maryja chociaż w przy kilku kampaniach wyborczych Radio nie wsparło ani Marszałka w wyborach uzupełniających do Senatu ani Prawicy Rzeczypospolitej w wyborach Europejskich.Jednak Pan Marek Jurek od 1999 r wspierał jak się potem okazało skutecznie radio w zakresie udzielenia koncesji, co tydzień przedstawiał felietony w radiu i do dzisiaj jest częstym gościem.Tym cenniejsza jest chyba postawa Marka Jurka w takiej sytuacji albowiem za swoją pomoc i postawę nie oczekuje poparcia politycznego od radia, po prostu robi swoje.
Ale dobrze ze zgadzamy się co do rzeczy zasadniczej że organizacje polityczne powinny zająć stanowisko w tej sprawie.
Jednym blizej do wspolczesnej awangardy, wielokulturowosci, tolerancji, drugim do oszolomstwa i ciemnogrodu, o i cala tajemnica.
W miare uplywu czasu bedzie sie sukcesywnie zmniejszal odsetek katoli rowniez w Polsce i to jest mocno optymistyczne.
NIKT I NIC nie zabroni mi bycie kosmopolita!!!
Tzw. obywatelstwo coraz czesciej bedzie sie stawalo kwestia wolnego wyboru, nie zas narzuconym schematem.
Funkcjonuje na szczescie z dala od “polskiego piekielka”…
NIECH ZYJE LIBERALNY PROTESTANTYZM!!!
@Imperare sibi…:
Kosmopolityzm to jest brak jakiegokolwiek obywatelstwa, a nie jego swobodny wybór. Wybór obywatelstwa zobowiązuje. Brak wyboru nie zobowiązuje do NICZEGO.
Kiedyś Francuz Mikołaj Chopin dokonał świadomego wyboru na rzecz kultury polskiej i osiadł w porozbiorowej Polsce. Dzięki temu Fryderyk Chopin jest wielkim kompozytorem polskim, a nie francuskim, czy rosyjskim. Mówiąc ściślej: Bez kultury polskiej, jej ekspresji i jej wpływu na wychowanie Fryderyka (a Polska wtedy, przypominam, nie istniała) nie byłoby muzyki Chopina.
Natomiast z ‘Imperare sibi…’ NIE BĘDZIE NIC, bo nie można z NICZEGO COKOLWIEK zrobić.
@ Wojo:
Nie chcę się wymądrzać, bo mierny ze mnie jest katolik (podkreślałem to na tym blogu już kilkakrotnie), ale odnoszę wrażenie, że Chrystus ludzi pokroju Ojca Radioodbiornika wyrzucił pewnego dnia z Domu Swego Ojca.
Nie widzę powodu, żeby stawać w obronie Ojca Dyrektora, aczkolwiek przyznaję, że Kościół katolicki powinien występować w obronie swoich wiernych. Dotyczy to szczególnie ludzi tak żarliwie wierzących, jak większość słuchaczy RM.
Ja natomiast obawiam się, że apel Prawicy RP jest daleko posuniętą kalkulacją polityczną [przecież filmu jeszcze nikt nie widział?], obliczoną na zdobywanie pewnego elektoratu o sile elektoratu PSL. Ja, jako romantyk, ruch repulikański widzę większym, niż 7% poparcia w każdych wyborach. Jednak takie 7% w świecie polskiej REALPOLITYK jest na wagę złota i jest dużo więcej warte niż choćby 20%, czy więcej.
To że elektorat Radia Maryja mimo wszystko po prostu wymiera, to już zupełnie inna historia, bo jest to kwestia kolejnych 20-30 lat. A 20-30 lat w polityce to jest jak WIECZNOŚĆ w Piśmie Świętym. Wielu uważa, że o taką WIECZNOŚĆ warto żarliwie walczyć. Ja uważam, że żarliwie walczyć należy o WARTOŚCI w życiu, a WIECZNOŚĆ jest zwykłą pochodną takiej walki.
Chyba mowisz o sobie “prawdziwym polaku”, pierdzacym po bigosie i niemyjacym nog.
Inwektywy zamiast argumentow, dla katoli to typowe…
Zapytaj ludzi z zach. z jaka nacja kojarza Kopernika (byl Niemcem), Chopina (Francuzem) , czy Weitta Stossa (z Norymbergii).
Ale do tego trzeba miec odrobine wiedzy , a nie prymitywnizmu rodem z kruchty.
Poznaj najpierw swiat, ludzi, in. kultury, jezyki, pozniej pogadamy.
A przepr., biskup ci nie pozwoli…
A kobiety moga dokonywac skrobanek na terenie wszystkich niemal krajow UE, tak katoslugusy, nic z tym nie zrobicie, prymitywne wycieraczki czarnych i purpurowych.
@Imperare sibi…:
))
Nie zadaję się ani z ludźmi pierdzącymi, ani takimi, którzy nie myją nóg, czy też takimi, którym głośno odbija się piwskiem, a takich, i to bynajmniej mówiących po polsku, można spotkać hordami albo na monachijskim Oktoberfest, albo w każdym angielskim pub’ie, czy też na Majorce w brytyjsko-niemieckich enklawach ‘młodzieżowej kultury’. To właśnie tacy ‘kulturalni’ zachodni Europejczycy najczęściej dokonują ‘skrobanek’.
Gdyby przy okazji zapytać ich, czy wiedzą, kim był Kopernik, Chopin…no i oczywiście Wit Stwosz [który pochodził (podaję za WikiPedią) ze Szwabii, a nie Bawarii], to okazałoby się, iż to pewnie jakcyś znani DJ-e
A więc ‘Imperare sibi…’ zachęcam ja Ciebie również do poznawania świata, ludzi, języków, kultury i w Europie zachodniej, i w innych zakątkach świata. Krytycym, z którym podchodzisz do katolików, zalecem podzielić na pół i tej drugiej połowy użyć właśnie podczas swoich podróży…bo do tej pory podchodzisz, widzę, do Europy zachodniej całkowicie bezkrytycznie: m/w w taki sam sposób jak to kiedyś, w okresie francuskiego baroku, ‘kosmopolityczni’ rodacy chcieli polskiej szlachcie narzucić noszenie wypudrowanych peruk (dodam, że śmierdzących) i rajstopek:))).
Podróże kształcą, a więc korzystaj…może jeszcze będą z Ciebie ludzie, bo w tej chwili widzę jedynie papugę.
Do cholery, czy na tym blogu nie ma żadnego moderatora?! Czy nawet tu prości ludzie muszą wysłuchiwać od komunistycznego (“liberalnego”) kołtuństwa obelg i wyzwisk?! Jesteśmy ludźmi wierzącymi, Kochającymi swój Kraj i Naród, swoje Rodziny i naszą Matkę Kościół. Czy to jest powód, żeby ubliżała nam zakompleksiona, ciemna hołota, pogrobowcy PRL-u?
Nie mam nic przeciwko ich poglądom. Każdy ma prawo być komunistą czy liberałem. Jeśli ktoś jest za zabijaniem niewinnych dzieci czy legaizacją związków dwojga zboczeńców, to zasługuje co najwyżej na współczucie. Każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy, ale nikt nie ma prawa obrażać innych ludzi, zresztą Bogu ducha winnych. Apeluję do Pana Marszałka i moderatora tej strony, by wypowiedzi ubliżające zwykłym ludziom nie publikowano. Godzi to nie tylko w nasze uczucia, ale również w powagę bloga i jego Autora.
I kto to mowi??
Katolicki slugus nieuzywajacy wlasnych opinii i zdania, poza tym, ktore uslyszy od bialego miska z okienka.
Polska tylko z nazwy jest krajem katolicki, ogromna czesc mlodziezy te ciemnote olewa!!!!
Ja PERSONALNIE do nikogo z was nic nie mam.
To system (katolicki), w ktorym funkcjonujecie (i ja kiedys tez) jest do wymiany.
I to wszystko kiedys piepsznie, tak jak komuna 20 lat temu.
Zobaczycie za niedlugo, powiecie Imperare dobrze pisal…
Nie wiem, czemu czynię Ci ten zaszczyt, ale odpowiem na Twoje… hmm… nazwijmy to “argumenty”.
1. Wolę słuchać “Białego miśka z okienka” niż np. starego frustrata z Oxfordu (ponoć zoologa), który wyżywa się na obrażaniu tych, którzy nic mu nie zawinili.
2. Nazwą naszego Kraju jest “Rzeczypospolita Polska”, a nie “Katolicka Polska”. Poza tym, jeśli większość “tę ciemnotę olewa”, to czemu się pienisz?
3. “Jakie obrażanie”? Kpisz sobie, czy co? Przeczytaj napisany przez siebie komentarz numer 8. Jeśli nie jest to obrażanie, to co to jest? Zresztą, katolicy częściej myją nogi od was, bo czynią to nawet w kościele w Wielki Czwartek.
4. W większości krajów Ameryki Łacińskiej rządzą nie katolicy, ale ludzie z waszego rozdania: komuniści, rewolucjoniści, junty i masoneria.
5. Człowiek powstaje w chwili połączenia komórek rozrodczych: męskiej i żeńskiej. Otrzymuje w tej chwili swój własny, niepowtarzalny kod genetyczny, a w nim: płeć, kolor włosów, kolor oczu, a nawet cechy psychiczne. Przeczytałem to nie w katechiźmie, ale w podręczniku do biologii. Co to za pomysły, że plemnik jest człowiekiem? Dlaczego jakiejś informacji nie sprawdzisz przed ogłoszeniem jej publicznie?
6. Masturbacją człowiek krzywdzi samego siebie (wielu boleśnie się o tym przekonało)
i nikt takich nie chce sadzać.
7. Ulżyło mi wiedząc, że nie przebywasz w tym samym Kraju, co ja.
8. Może i zawitają do tej agencji… ale obsługiwać będziecie ich tam wy – ludzie wyzwoleni, “liberalni”, bez zasad.
9. Cieszę się, że w ostatnich komentarzach zacząłeś gadać jak człowiek. Ja też nic do Ciebie nie mam. Wydaje mi sie nawet, że jesteś inteligentny. Dlaczego więc sypiesz po 10 komentarzy naraz i zagłuszasz bełkotem i drwinami swój brak argumentów? Czemu nie chcesz dowiedzieć się czegoś o “systemie katolickim”, zanim go oplujesz? Dałeś plamę zwłaszcza z tym plemnikiem. Popisałeś się jedynie ignorancją, a stać Cię przecież na więcej.
PS. Właściwie, to mój pierwszy komentarz nie był skierowany do Ciebie, tylko do moderatora strony. Myślałem po prostu, że na takim blogu powinien panować odrobinę wyższy poziom.
witam,
rzeczywiście – blog prosi się o moderatora, bo inaczej zostanie zaśmiecony zupełnie przez “impecyli”
Ale kwestie ewent. ilosci (czy braku) dzieci sa sprawa TYLKO I WYLACZNIE PRYWATNA!!!
Na tym polega wolnosc, w ktora panstwo (czy jakikolwiek kosciol) nie powinien i w krajach zach. nie ingeruje.
Skrobanki de facto w Polsce sa, kwestia jest tylko i wylacznie KASA, kobiety lepiej sytuowane moga sobie na nia pozwolic, rodzini np. wielodzietne nie i dlatego w moim miescie, (ktore lubie, sic!)w Polsce sa dzielnice zywcem wyjete z 20lecia miedzywojennego!!!
Bieda i wielodzietnosc ida w Pol. w parze, m.in. za sprawa kretynskiej propagandy z pewnych ambon.
Pol. jest tez moim krajem (jednym z domow powiedzialbym) i mocno wierze, ze czesc madrych , zdroworozsadkowych wzorcow zach. bedzie sukcesywnie przejmowana.
Chocby czesc.
Nie widzialem przez kilka tyg. pobytu na pol. Danii ludzi z wieksza liczba niz 2ka dzieci.
A zdecydowanej wiekszosci zyje sie tu naprawde dobrze!!!
I taka trzeba przyjac optyke!!!
Zgoda, ilość dzieci to sprawa prywatna. Jednak niż demograficzny w wielu krajach (zwłaszcza tak uwielbianej przez Ciebie Europy Zachodniej) stopniowo będzie doprowadzać do katastrofy z wielu powodów:
1. Społeczeństwo będzie się sukcesywnie starzeć
2. Nie będzie miał kto pracować na emerytury i utrzymanie starych obywateli
3. Europa będzie zalewana (co już jest obserwowane) przez imigrantów z Afryki i Azji, w tym fanatycznych islamistów.
Można by wymienić tego więcej, ale można po prostu rzec, iż świat bez dzieci ogólnie będzie smutny… Choćby dlatego państwo i przede wszystkim Kościół winny zachęcać do rodzenia dzieci.
Jeszcze jedno: bieda i wielodzietność nie idą w Polsce w parze. Mój Kolega pochodzi z Rodziny, gdzie jest bodaj szesnaścioro dzieci. Są one zawsze czyste, zadbane, kulturalne, wesołe, pełne życia. A wiesz z czego utrzymuje się Ich Rodzina? Z 5 (słownie: pięciu) hektarów ziemi.
Wszystko zależy od zaradności i przedsiębiorczości rodziców.
Proponuję zauważyć ze Pan Marek Jurek po tym weekendzie znajduje się w pierwszej trójce kandydatów na prezydenta RP, po Tusku i Kaczyńskim.Wyprzedzał go Olechowski ale TV poinformowała że są w Stronnictwie podziały i kłótnie o Prezesa to nie wiadomo czy Olechowski będzie w ogóle startował i czy będzie miał z czego startować.Pawlak poinformował że będzie startował ale za 6 lat.A tak w ogóle to dobry wiatr wieje, po “Kawie na ławę” znów onet.pl zamieścił na pierwszym miejscu bardzo trafną politycznie -ocenę sytuacji na polskiej scenie politycznej -wypowiedź Marszałka.Myślę że są Pan Marek Jurek wejdzie do drugiej tury i wygra z liberalnym kandydatem.Pzdr.
Miejmy nadzieję, że wejdzie do drugiej tury, bo gdyby weszli do niej PP. Tusk i Kaczyński – to chyba bym ją zbojkotował. Aby jednak się zakwalifikować, P. Marszałek musi nie tylko umieć trafnie analizować bieżą sytuację, ale i przedstawić jakiś konkretny program zmian prawnych, a nawet ustrojowych, np. przedstawić nowy projekt konstytucji. Zalecałbym też współpracę z tymi politykami prawicy, których PiS i PO wypchnęły z głównego nurtu życia politycznego: Ujazdowski, Polaczek, Libicki, Rokita, Dorn itd…
Z tego co wiem to rozmawia z Panem Posłem Sellinem i Ujazdowskim o współpracy z Prawicą RP zobaczymy co z tego wyjdzie.Ale z moich obserwacji wynika że Pan Marszałek Jurek jest bardzo twórczym człowiekiem.Pisze książki, daje artykuły do gazet katolickich “Niedziela” , “Gość Niedzielny” ,”Nasz Dziennik”,jeździ na spotkania z ludźmi po całej Polsce, jest w TVN 24, TVP w nowych programach np.”Koniec końców” czy “Kwartet polityczny” i “Kwartet teologiczny”.Czasami mam wrażenie że jest w trzech osobach
.Naprawdę dwoi się i troi.I widać że to procentuje w sondażach i procentować będzie.
Liczę na Niego. Chciałbym, by na czele naszego Państwa stanął w końcu mąż stanu, który by uwolnił mnie od poczucia, że najlepszym Prezydentem III RP był gen. Jaruzelski.
Jestem przekonany, że w Prawicy, jak i wśród innych polityków “z naszej bajki”, jest wielu entuzjastycznie nastawionych ludzi z głowami pełnymi pomysłów na to, jak zmieniać nasz Kraj. Wykorzystajmy drzemiący w nas potencjał! Po aferach PiS i PO będą tylko tracić; może czas złapać się za ręce i iść razem naprzód, wołając: “Przyszedł nasz czas!”, “Do boju, Polsko!”… Może dożyjemy czasów, gdzie znów najbezpieczniejszym schronieniem dziecka będzie łono jego mamusi, gdzie o swej Wierze będziemy mówić z podniesionym czołem, a o swej Rodzinie – z błyskiem w oku…
31.X.2008 zamieściłem w tej sprawie komentarz, który pozwolę sobie przytoczyć w całości:
——————————————–
Mirek:
31 października 2008 @ 19:18
Szanowny Panie Marszałku – jeśli tylko przeczyta Pan te wpis – bardzo Pana proszę o odpowiedź na pytanie, czy nie dałoby się podjąć jakiejś inicjatywy wspólnej z Polską XXI? Tworzą ją przecież Pana Koledzy z Przymierza Prawicy. Większość z Nich ma podobne poglądy na Cywilizację Życia jak my.
W jedności siła! Gdyby w jednym szeregu występowali Marek Jurek, Kazimierz Ujazdowski, Marian Piłka, Paweł Zalewski, Artur Zawisza, Jerzy Polaczek – a może i Maciej Płażyński z Kazimierzem Marcinkiewiczem – wzmocniłoby to naszą “siłę przebicia”, że się tak wyrażę. Myślę, że po kompromitacji PiS i PO warto budować w Polsce nową, prawdziwą formację prawicową – prawicową, bez tego zbytecznego przedrostka “centro-”. Mam na myśli formację patriotyczną, chrześcijańską, ludową, odwołującą się do tradycji solidarnościowej (i, oczywiście, RMP!). Powstanie Prawicy Rzeczypospolitej ocaniałbym jako pewien etap – a nie finał! Etap do budowania silnego prawicowego frontu.
Panie Marszałku! Nigdy nawet nie śniłem, że będę mógł pisać do Marszałka Sejmu RP i zarazem takiej osoby jak Pan. Jeśli teraz mam okazję do Pana pisać to piszę dlatego, że zależy mi, by nasze argumenty były lepiej słyszane w naszym Kraju. Występując razem z innym prawicowym ugrupowaniem (ot, choćby taką Polską XXI), moglibyśmy nie tylko reprezentować nasze poglądy wewnątrz tej (hmm…) “koalicji” (jak reprezentowaliśmy je w PiS-ie), ale też zwiększylibyśmy prawdopodobieństwo, że te poglądy trafią do ludzi. A może nawet taki związek wpłynąłby pozytywnie na obie formacje: Polska XXI “uczyłaby się” od nas, na którym miejscu w hierarchii wartości należy stawiać Cywilizację Życia, a my od
Nich “uczylibyśmy się” właśnie tego, co nazywam trafianiem do ludzi.
Proszę mi wybaczyć, jeśli tu wyraziłem się niejasno, ówdzie za bardzo coś uprościłem, proszę mi wybaczyć, jeśli za bardzo się rozpisałem. Parafrazując jednak Petroniusza z “Qvo vadis” – pisałem tylko to, co nakazywała mi Miłość do naszej sprawy. Będę bardzo wdzięczny i szczęśliwy, jeśli zechce Pan Marszałek odpowiedzieć na mój wpis. Pragnę też zapewnić, że zawsze byłem, jestem i będę z Panem. Życzę Panu wszystkiego dobrego; pozdrawiam Pana, Pańską Rodzinę, Prawicę i wszystkich Internautów. Szczęść Boże!
——————————————–
Oczywiście, należy wyciąć z niego nazwisko byłego premiera, który jak nikt inny okrył wstydem polską prawicę. Poza tym jednak myślę, że sprawa postawiona wtedy przeze mnie jest aktualna i raz jeszcze proszę Pana Marszałka o odpowiedź na forum blogu [jeszcze jej nie udzielił
].
@Antonio:
Dobra nasza! Zaapelowaliśmy do sumienia moderatora i najbardziej obelżywe wypowiedzi naszego dyskutanta zostały usunięte!
Na dobranoc jeszcze jedna refleksja: chciałbym zwrócić uwagę na Prezydenta Czech, P. Vaclawa Klausa. Dzielnie odmawia on podpisania traktatu, który umniejsza znaczenie państwa narodowego i może godzić w podstawowe interesy naszych Krajów. Na Jego głowę sypie gromy cały (pan)europejski salon. Myślę, że zasługuje na naszą wdzięczność. Jeszcze czegoś takiego nie było, żeby o nasze – Polaków – interesy dbał prezydent sąsiedniego państwa, i byśmy na niego tylko mogli liczyć. Rodzima władza zawiodła… choćby dlatego uważam, że czas ją zmienić. Pamiętajmy o Prezydencie Klausie w naszych modlitwach.
Wielodzietnosc to rowniez niesformalizowany przymus (szcz. w pol. warunkach), tz. szereg rzeczy MUSISZ robic, niezaleznie od tego, czy chcesz.
Gdzie realizacja wlasnych pasji?!
Nigdzie, wszystko musisz ladowac w dzieci!!!
Co do krajow zachodnioeuropejskich, to w znacznej czesci opieraja sie na sile roboczej emigrantow z Eur.Srodk.-Wsch.
I ten proceder bedzie sie sukcesywnie zwiekszal.
Jestem w grupie 18osobowej, uczestniczymy w zajeciach jezykowych i praktycznych, kolejna
grupa przyjedzie z Polski za tydzien.
I tak to w praktyce wyglada, znam to od “kuchni”.
A predzej czy pozniej demokracje zachodnie poradza sobie i z fanatykami, niezaleznie skad sa…
PRZEDE WSZYSTKIM realizacja wlasnych pasji!!!
Bo to czyni czlowieka zadowolonym i szczesliwym!!!
A od regulowania kwestii jw. jest PRAWO STANOWIONE.
Chyba lepiej jest podrozowac po Europie, poznawac nowych ludzi etc., niz meczyc sie
z tz.rodzina.
BRONMY JAKOSCI ZYCIA!!!
Imperare sibi
Jestes zwykłym egoistą . …aby żyć siebie samego trzeba dać … ŻYĆ a nie tylko egzystować . Na samą egzystencję szkoda życia . Czas Ci ucieknie jak z bicza strzelił , rozpłynie sie jak dym . wiem co mówię .
pozdrowienia i owocnej pracy … nad sobą i dla innych… Imperare sibi !!!
Do mojego Ulubionego Polemisty
:
Twoja wypowiedź zawiera kilka różnych wątków, postaram się odpowiedzieć na każdy z nich.
Po pierwsze: Rodzina.
Masz rację. Jeżeli ktoś miałby traktować rodzinę jako męczarnię, niejako czynnik hamulcowy – z całą pewnością nie powinien jej zakładać. Wyrządziłby krzywdę nie tylko sobie, ale i swojemu współmałżonkowi, dzieciom… jednak, czy rodzina naprawdę przeszkadza w tym, by “jeździć po Europie i poznawać nowych ludzi”? A poza tym pamiętaj, że kiedyś wiek i dolegliwości mogą uniemożliwić Ci podróże. Chciałbyś zostać wtedy sam, pozbawiony nie tylko opieki, ale i przyjaźni, bliskiej osoby, Kochanego serca? Wierz mi, wielu ludzi lubi podróże i przygody – lecz każdy gdzieś w głębi duszy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, tęskni za odrobiną uczucia, ciepła, spokoju… dla wielu ludzi największą radością i pasją jest rodzina: rodzice, Ukochany małżonek, gromadka wspólnych dzieci, i inni krewni. Bo tak naprawdę, nic nie jest człowieka w stanie uszczęśliwić tak bardzo, jak pełne Miłości spotkanie z drugim człowiekiem. Choć, powtarzam, masz rację: kto definitywnie postrzega rodzinę jako zagrożenie jego wygody, jako coś, co go hamuje i męczy – nie powinien jej zakładać.
Po wtóre: Prawo stanowione.
Tu się różnimy. Regulowaniem tych kwestii nie powinno się zajmować prawo stanowione. Według mnie, o rodzinie, dzieciach, pracy – powinni decydować w sposób wolny i nieskrępowany sami małżonkowie (względnie ludzie samotni – po prostu każdy powinien wybrać to, do czego się nadaje). Zwróć też uwagę, że Kościół i państwo co najwyżej ZACHĘCAJĄ, a nie ZMUSZAJĄ. Kościół nawet w Kodeksie Prawa Kanonicznego nie dyktuje katolickim małżeństwom, ile powinny mieć dzieci.
Po trzecie: Pracownicy w Europie Zachodniej.
Wiem, że często przyjeżdżają tam za chlebem ludzie z Europy Środkowo-Wschodniej. Ale napływa też niebezpieczna fala imigrantów z bardziej egzotycznych zakątków świata. Przykład? Rozruchy na przedmieściach Paryża wywołane przez – niestety, w przeważającej części – czarnoskórych awanturników. Dlatego wydaje mi się, że lepiej, by nasze miejsce zajmowały kiedyś nasze dzieci, a nie Afrykanie czy Azjaci.
Może się mylę, ale mam wrażenie, ze jesteś człowiekiem młodym, poszukującym nie tylko źródła utrzymania, ale i nowych ludzi, nowych przygód. Wierz mi, nie trzeba obawiać się rodziny. Życzę Ci, byś zmienił zdanie na ten temat kiedyś, kiedy Twoja córeczka – Twoja mała królewna – obejmie małymi rączkami Twoje palce i wypowie pierwszy raz: “Tatuś! Mój tatuś!”
Pozdrawiam.
Pożegnanie Macieja Rybińskiego:
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/26695
zaproszenie na program telewizyjny jest najbardziej komentowanym wpisem tego bloga
;););)
proponuje maly sondaz i zapraszam wszystkich internautow do odpowiedzi na kilka prostych pytan:
1 kto wg ciebie byl najlepszym prezydentem III RP
2 kogo najchetniej widzialbys na tym stanowisku
3 kogo ewentualnie widzialbys na tym stanowisku
4 jaki wg ciebie byl najlepszy rzad III RP
5 a jaki najgorszy
mile widziane uzasadnienia
SMIALO! DYSKUTUJMY!
pozdro dla wszystkich!!!!
Ad.czarnoskorych.
——————————————-
Wracalem rok temu ze Stansted, tanimi liniami.
Mialem okazje widziec jak poswiecaly sie 2 mlode ciemnoskore ,stewardesy…
Najwyzszy profesjonalizm i zaangazowanie.
Oby takich wiecej!!!
I nie mylmy egoizmu ze zdrowym rozsadkiem.
Nie mam nic przeciwko dobrym, uczciwym pracownikom – nawet, jeśli mają skórę czarną, żółtą czy jakąkolwiek inną.
Zwróciłem tylko uwagę, że wielu spośród tych imigrantów stanowi zagrożenie dla ładu publicznego naszych państw (czego dowodem są właśnie rozruchy pod Paryżem) i dlatego, zamiast liczyć nich – powinniśmy sami się ROZMNAŻAĆ, ROZMNAŻAĆ I JESZCZE RAZ ROZMNAŻAĆ (
), by pracę po nas przejmowały nasze własne pociechy, a nie oni.
I jeszcze jedno: gdyby każdy myślał tak “zdroworozsądkowo” jak Ty, już dawno byśmy wszyscy społem wyginęli.
PS. Weź udział w sondażu, jestem ciekawy Twojej opinii.
@ Zaratustra
1. Jak już wspomniałem, za najlepszego Prezydenta III RP uważam gen. Jaruzelskiego. Co by tu złego o nim nie powiedzieć – nikt nie sprawował tego urzędu z taką powagą i godnością jak on. I nie sypał kłód pod nogi Naszemu Premierowi, WP. Tadeuszowi Mazowieckiemu, tak jak to L.Wałęsa czynił P. Janowi Olszewskiemu, A.Kwaśniewski – P. Jerzemu Buzkowi, a L.Kaczyński – Donaldowi Tuskowi.
2. Najchętniej na tym stanowisku widziałbym P. Marszałka Marka Jurka, i chyba nie wymaga to uzasadnienia.
3. Ewentualnie? Kogoś, kto nie awanturuje się o samolot, kto nie zrywa publicznie przyjaźni dlatego, że ktoś krzywo się na niego popatrzył i kogoś, kto potrafi swoje osobiste animozje odłożyć na bok, gdy chodzi o dobro państwa. I oczywiście kogoś, kto nie ułaskawia drobnych złodziejaszków i zwyrodniałych morderców dlatego, że są jego przyjaciółmi.
A więc kogo? P. Prof. Balcerowicza na przykład.
4. Najlepszy wg mnie był rząd P. Jana Olszewskiego. Nie podobała mi się jego socjalistyczna polityka socjalna, kłótnie z Wałęsą i Unią Demokratyczną, niechęć do transformacji Balcerowicza – ale gotów jestem uznać go za najlepszy – choćby ze względu na Osobę Premiera.
5. Najgorszy był oczywiście rząd L.Millera, chociaż, gdy się patrzy na obecne kierownictwo SLD – wyżelowanych, szczekających małolatów – zaczyna się tęsnić za starymi sekretarzami: Millerem, Oleksym, Cimoszewiczem, Jaskiernią…
Urzad Prezydenta,Premiera, Sejm ,Senat i caly samorzad uwazam za CALKOWICIE ZBEDNY i max. szkodliwy twor.
To w 99,999..% extra przechowalnia za bd.dob. kase dla cwaniakow i kombinatorow,niezaleznie z ktorej opcji.
Oczywiscie (w Pol.)nie zniszczy ich nawet bomba atomowa…
Co w zamian??
Szczatkowa wladza z pensjami wprost proporcjonalnymi do osiagow, czyli totalna utopia…
Niestety…
Obracam sie w towarzystwie samych sin. po prostu nie mam o czym rozmawiac z ludzmi zonatymi (zameznymi).
Totalne zawezenie choryzontow, brak pasji, apatia, poczatki “zgredziarstwa”.
“Przechowalnia za bd. dob. kasę dla cwaniaków i kombinatorów, niezależnie z której opcji” – to niestety prawda.
To, co proponujesz w zamian jest, jak sam przyznajesz, utopią – również niestety.
Okazuje się, że mamy wiele wspólnych poglądów. Ja jednak wśród naszych polityków umiem dostrzec kilka wyjątków, osób naprawdę zaangażowanych w dobro Państwa. Domyślam się, że Ty wśród polityków Europy także. No bo skąd wzięłaby się Twoja sympatia do zachodniej demokracji? Przecież istotą demokracji jest to, że ludzie wybierają sobie władzę – prezydenta, parlament, samorząd… i nie zapominaj, że to, co tak bardzo Ci się podoba w krajach zachodu: laicyzacja, wolny rynek itd. – jest dziełem głównie polityków, na których tak narzekasz (podobnie jak ja czasem).
PS. Nie jest rozsądne ograniczanie się tylko do pewnej grupy osób (w Twoim wypadku singli), zakładając z góry, że z innymi nie ma o czym gadać. Stoimy przecież na dwóch krańcowo odległych biegunach światopoglądowych, a rozmawiamy ciekawie od kilku już dni. Próbuj rozmawiać ze wszystkimi – nikogo nie skreślaj – a przekonasz się, jak często ludzie na pozór nieciekawi są pełni życia, pełni pasji, pełni zainteresowań na temat, o jaki byś ich nie podejrzewał… trzymaj się!
Dobra, ide spac…
Nie chodzi o skreslanie kogokolwiek, tylko o jak najszersza plaszczyzne do dyskusji, w moim przypadku sa nimi podroze…
Laicyzacja,wolny rynek (choc w Skandynawii z wysokim progiem podatkowym z ktorego nic a nic sie nie marnuje) jest tez wynikiem skrajnie odmiennej historii ostatnich ok 100 lat (w Skand. i np. Pol.).
Tu jest (w Skand.) cala masa domow 100 l. i starszych , z nowa infrastruktura, lazienkami, kuchniami, tynkiem etc.
Nie mam pol. znakow…
Jak najmniej wladzy jako takiej w Polsce!!!
Jak stawiasz dom , to zadna urzednicza … nie jest ci potrzebna!!!
Jak najmniej tych gadow!!!
Znow utopia, niestety…
Co do demografii.
Wszystkie pomysly dot. tz. becikowego mozna sobie…
W Szwecji czy Norw. probowano zachecic prawdziwymi pieniedzmi , nic z tego nie wyszlo.
Jak ktos ma mocno wolnosciowe inklinacje, bedzie funkcjonowal niemal tak jak chce..
Ot i cala filozofia…
Tak samo jak np. z soft-drugsami.
ONE POWINNY BYC W PELNI LEGALNE, tak jak alkohol, na dowod osobisty,chcesz, idziesz, kupujesz, nie chcesz, nie musisz.
Ot i cala filozofia…
Swiat pol. polityki bylby jakos funkcjonowal, gdyby Pol. (dla dobra samych siebie,sic!!!) po prostu importowali np. burmistrza (z pensja na warunkach jw)z zach. czy Stanow.
Tak jak z niektorymi trenerami, cos na tej zasadzie.
Znow utopia, hihi.
Pamietam jaki wrzasku byl w moim míescie kilka lat temu, gdy ograniczono o 30
proc. ilosc ludzi w miej. radzie.
Miala byc apokalipsa, a nic sie nie stalo, mowie JAK NAJMNIEJ TYCH GADOW.
W moim przypadku płaszczyzną do dyskusji jest wiedza i doświadczenie zdobyte z książek, ale i na podstawie obserwacji życia.
Bardzo żałuję, że w Polsce jest tak mało starych domów i budynków. Były one (w każdym razie według mnie) dużo piękniejsze i dużo bardziej wytrzymałe. Ja na przykład pracuję w Młynie, który, choć drewniany, stoi od początku lat trzydziestych w praktycznie nie zmienionym stanie i pracuje bez śladu zużycia.
A nowe budynki? Szkoda gadać: materiały drogie jak wszyscy diabli, po kilku tygodniach odpada tynk, przeciekają dachy, na każdym kroku widać niedbałość i robotę “na odpieprz”. Nie wspominając już o tym, że budynki takie są zupełnie nieestetyczne.
No, ale cóż. Lata wojny i komunizmu zrobiły swoje. Nie ocalało zbyt wiele przedwojennych domów.
Co do biurokracji: zgadzam się, niech ją zaraza wygniecie. Nie wiem, czy słyszałeś, ale w naszym Kraju trzeba mieć zezwolenie, chcący ściąć drzewo na swojej własnej działce. Pewien gospodarz (mówili o tym chyba w “Ekspresie reportetrów”), który ściął sobie drzewo, a na którego doniósł szwagier – został początkowo skazany na 100 tys. zł grzywny. Sąd okazał się jednak “łaskawy” i obniżył tę kwotę do 30 tys. Paranoja…
Co do becikowego: nie jestem jego wielkim zwolennikiem. Wolę działania bardziej praktyczne, jak np. ulgi podatkowe dla rodzin wielodzietnych, albo wydłużenie urlopów macierzyńskich i niedyskryminacja młodych mam w zakładach pracy. Uważam, że rodzinom to się należy, bo przecież rodzice mają o wiele cięższe życie niż ludzie, którzy dzieci nie mają. Mimo, że każde dziecko wnosi w świat mamy i taty więcej radości, niż trosk.
Wracając jednak do becikowego: choć mam do niego wiele zastrzeżeń, to może on mieć również pozytywne skutki: ostatnio znowelizowano ustawę o becikowym, wskutek czego otrzymywać je będą matki odwiedzające regularnie gabinet lekarski. Zmotywuje to je do dbania o zdrowie swoje i swoich pociech.
Co do “soft-drugsów” – ja jednak jestem przeciwny temu, by je legalizować. Tak samo, jak jestem przeciwny, by legalizować prostytucję. Niektórzy mówią, że tego typu procedery są i tak obecne, a ich legalizacja pozwoliłaby je opodatkować. Mnie wydaje się jednak, że legalizowanie wszelkich patologii nie jest dobrym sposobem na walkę z nimi. W niektórych krajach zachodu zalegalizowano narkotyki – i czy narkomania stała się tam mniejsza niż w Polsce? A czy w krajach, gdzie legalna jest prostytucja – czy spadł tam odsetek kobiet zgwałconych, poniżanych, czy zmniejszył się proceder handlu ludźmi? WPROST PRZECIWNIE.
I jeszcze odnośnie importowania urzędników z zagranicy: nie mam dobrego zdania o polskich politykach, ale czy importowanie takowych z zagranicy rozwiązałoby nasze problemy? Czy ich zdolności, uczciwość, kompetencje – wiążą się akurat z narodowością? Wybacz, ale trudno mi uwierzyć, by na zachodzie politycy byli święci.
to moj ostatni komentarz nie mam juz nadziei ze ktokolwiek go przeczyta lub odpowie ciesze sie jedynie ze rowniez przy moim udziale udalo nam sie stworzyc wpis z najwieksza liczba komentarzy
;)
pozdrawiam samego siebie jako ze nikt inny raczej nie zajrzy na przestarzale zaproszenie na program telewizyjny i nie przeczyta moich pozdrowien nawet jesli jest to najbardziej komentowany wpis
;)
wieczne odpoczywanie racz P.M.Rybinskiemu dac Panie a swiatlosc wiekuista niechaj mu swieci na wieki wiekow amen
gdyby ktos chcial przypominam pytania sondazowe i choc nikt ich juz pewnie nie przeczyta – ja dalej uparcie zachecam do udzielenia odpowiedzi:
1 kto wg ciebie byl najlepszym prezydentem III RP
2 kogo najchetniej widzialbys na tym stanowisku
3 kogo ewentualnie widzialbys na tym stanowisku
4 jaki wg ciebie byl najlepszy rzad III RP
5 a jaki najgorszy