W czasie moich podróży nie napisałem o pewnym bardzo ważnym dla Prawicy, choć bardzo lokalnym wydarzeniu. W uzupełniających wyborach na wójta Rzeczniowa na południowym Mazowszu wygrał popierany przez nas kandydat, pan Karol Burek, który zdecydowanie pokonał kandydatkę rządową, urzędującą komisaryczną wójt. Rzeczniów pokazuje, że mobilizacja społeczna może powodować autentyczne polityczne zmiany. A dla nas sukces wójta Burka to realna nagroda za zaangażowanie w Rzeczniowie Lucyny Wiśniewskiej, naszej liderki na południowym Mazowszu, Piotra Strzembosza, i moje własne. W Radomiu, gdzie działa dr Lucyna Wiśniewska, w ostatnich wyborach europejskich przekroczyliśmy próg pięcioprocentowy, a sama Pani Lucyna zdobyła drugi wynik wśród wszystkich kandydatów. Natomiast gdy doszło do rozmów na temat przyszłych wyborów samorządowych między Prawicą a PiS, poseł Marek Suski, odrzucając naszą propozycję dwupartyjnej koalicji, zaproponował działaczom Prawicy start na listach PiS i wstąpienie po wyborach do Klubu PiS. Piszę o tym w kontekście pytań o możliwość współpracy naszych partii. Jesteśmy gotowi do współpracy dwustronnej; współpraca jest lepsza od kwestionowania wagi swoich mandatów, które po prostu należy wzajemnie uznać. Natomiast pomysły takie, jak te wysunięte przez posła Suskiego, są jedynie dowodem niezdolności wielu polityków radykalnej centro-prawicy do myślenia w kategoriach jedności. A Prawicę Rzeczypospolitej założyliśmy właśnie po to, by tego rodzaju nastawieniom przeciwstawić politykę solidarności i odpowiedzialności.
29 lis 2009 @ 08:51
No faktycznie. Chyba szum medialny wokół “jedności” – to próba zapędzenia Marka Jurka do zagrody Braci K. Ale w ilu miejscach w Polsce PR ma rozpoznawalnych polityków zapewniających te 5 procent? Gorzej: nie tylko nie ma, ale w najbliższych mieisącach nie bedzie miała, bo powtórka z poprzedniej odsłony kryzysu (2001) raczej napędzi popularnosci jakiejś nowej Samoobronie niż statecznym prawicowcom. Co o tym mysli np. mec. Ludwik?
29 lis 2009 @ 09:14
Co tam??? Wszyscy spią??? Dlaczego tu jest taki mały ruch, taki niski wolumen obrotu opinii?
29 lis 2009 @ 10:11
Jeśli Pan Jurek wziązałby się w koalicję z PiS to dla mnie ewidentny znak parcia za stołkiem. Szukanie koalicji w pozaparlamentarnej prawicy (wyłuskwanie tu nazwisk) powinno byc priorytetem – ja sie zdecydowanie w taki start wpisuję. mam nadzieję, że Pan Jurek dokonuje teraz tylko politycznej gry, na wyłuskanie co zacniejszych pisowców.
29 lis 2009 @ 10:47
Pan J. Kaczyński jest tylko zręcznym intrygantem – jak pokazał dla politycznej kariery jest gotów sprzedać Polskę, sprawę lustracji czy sprawę ochrony życia. Jakiekolwiek alianse z nim uczciwy człowiek powinien wykluczyć. Na dodatek swoimi wypowiedziami dyskredytującymi okręgi jednomandatowe J. Kaczyński pokazał, że jest kompletnym ignorantem w polityce i nie wie jakie są skutki społeczno-polityczne różnych ordynacji. Pisałem o tym: niepoprawni.pl/content/kolejna-kompromitacja-j-kaczynskiego
Taką kreaturę jak J. Kaczyński należy potępiać w czambuł przy każdej okazji.
29 lis 2009 @ 10:55
ad. Marcin Masny – Tak – klasyczny szum medialny. Co nie zmienia faktu, że bardzo mnie niepokoją zapowiedzi w rodzaju: “Jesteśmy gotowi do współpracy dwustronnej”. To trzeba było mówić w 2001 roku, kiedy samodzielna podmiotowość Przymierza była możliwa. Podmiotowość Prawicy wygląda dużo mniej obiecująco, więc Pan Marszałek powinien sobie to chyba jeszcze raz przemyśleć i szukać innych wariantów, z których Polska coś będzie miała.
29 lis 2009 @ 11:18
Mam nadzieję, że szuka róznych wariantów, chociaż nie mam okazji wymienić z nim opinii osobiście. Sytuacja jest taka: Bracia dostali rozkaz zapędzenia do zagrody rozproszonych owiec w obliczu delikatnej operacji scalania Unii w kryzysie. Rozproszone owce podlegają coraz silniejszemu naciskowi, także ekonomicznemu, żeby do zagrody wejść. Mają też mozliwość zginąć z braku pastwisk i wodopoju… Dosłownie. Przecież jest lista wrogów państwa i są konkretne działania wobec tych ludzi. Jak sie w tej sytuacji znajdzie Pan Marek? A jak – Pan Roman? I inni? Kto przewidzi prawidłowo przebieg “kryzysu”? To doprawdy ciekawe.
29 lis 2009 @ 11:20
W każdym razie proste recepty i odwoływanie się do honoru nie są teraz poważną opcją… Tu trzeba mysleć, i to głebiej niż przy partii brydża.
29 lis 2009 @ 11:21
Jakoś ten opis nie jawi mi się jako adekwatny. To raczej PiS wygląda jak schyłkowy AWS a Lech Kaczyński jako kandydat prezentuje się dużo gorzej nawet, niż Marian Krzaklewski.
29 lis 2009 @ 11:45
Kryzys kryzysem, ale moim zdaniem Kaczyńskiemu najbardziej zależy na tym, żeby jego brat dostał się chociaż do drugiej tury. Oddaliłoby to na jakiś czas dekompozycje PiSu.Pan Marek Jurek jest im potrzebny żeby znowu zgarnąć głosy eurosceptyków. Jak perfidni są pisiaki i jak instrumentalnie traktują ludzi i środowiska pokazuje fakt, że sami przyznają, że to zbliżające się wybory prezydenckie skłoniły ich do “ocieplenia stosunków” z Markiem Jurkiem.
Ewentualne wejście PRz do PiS spowoduje niesamowitą frustrację w resztkach elektoratu prawicowego i jego radykalizację.
29 lis 2009 @ 12:53
Jeśli tylko Prawica Rzeczypospolitej pozostanie sobą to spokojnie można rozmawiać z PiS-em. Może to skłoni partię braci Kaczńskich do większego rachunku sumienia.
Należy rozważyć również, czy to nie gra J. Kaczyńskiego w zwiazku z wyborami prezydenckimi i obawy przed kandydaturą Marka Jurka.
29 lis 2009 @ 13:36
O J. Kaczyńskim trafnie napisał Ziemkiewicz: http://www.rp.pl/artykul/61991,398490_Czlowiek___ktory_ukradl___prawice.html
29 lis 2009 @ 16:52
Ja bym się nie zgadzał, PiS chce Was wchłonąć.
29 lis 2009 @ 17:30
“Ewentualne wejście PRz do PiS spowoduje niesamowitą frustrację w resztkach elektoratu prawicowego i jego radykalizację”. No, to ważny element do namysłu dla Pana Marka.
29 lis 2009 @ 20:03
Gratuluje Waszego sukcesu z wójtem w Rzeczniowie!!!
29 lis 2009 @ 20:07
PR w PiS straci swoich wyborców, a PiS zniszczy tą formację jak zrobił to z LPR i Samoobroną!
30 lis 2009 @ 10:20
Jaki wspólny język może mieć PRz z ludżmi , ktorzy parafowali, zatwierdzili i ratyfikowali t. lizboński, ktory… po co się zresztą powtarzać ?
J. i L. Kaczyńscy to zimni gracze polityczni co ujmą nie jest , bo trzeba być skutecznym w tym co się robi, ale wielkiej ostrożności w kontaktach z nimi wymaga .
30 lis 2009 @ 22:30
Słusznie J. Kaczyński ma obawę przed kandydaturą Marka Jurka . Przy starcie po prezydenturę byłego Marszałka Sejmu RP L. Kaczyńskiemu grozi, że nie wejdzie do drugiej tury.Wtedy zacznie się pukanie do drzwi Prawicy Rzeczypospolitej. Byle tylko nie przyszło komuś “mądremu” do głowy żeby przehandlować szyld Prawicy Rzeczypospolitej podczas wyborów samorządowych na jakieś dziwne nazwy komitetów wyborczych.
30 lis 2009 @ 22:42
Zbliżające się wybory samorządowe właśnie z tego powodu, że zbiegają sie z wyborami prezydenckimi będą bardzo upolitycznione, a wręcz upartyjnione.Polacy chyba nie chcą już POPiS-u. Na pewno oferta Prawicy Rzeczypospolitej może przyciągnąć do urn tych wyborców, którzy nie chodzili dotychczas na wybory, bo się im wmawiało, że ich głos jest głosem straconym.
30 lis 2009 @ 23:45
Przy zachowaniu autonomiczności jestem w stanie , rozmawiać z każdym po prawej stronie sceny politycznej, nawet z PiS-em,ale tego trzeba bronić jak niepodległości , bo proszę sobie przypomnieć jak PiS zrobił ChRS Kropiwnickiego, PSL “PIAST” Janusza Wojciechowskiego i choćby SKL Artura Balazsa przy poprzednich wyborach.Pomimo porozumień wycięto z list nie swoich w pień.
1 gru 2009 @ 00:33
Do: Marcin Masny
„Ale w ilu miejscach w Polsce PR ma rozpoznawalnych polityków zapewniających te 5 procent?”
W eurowyborach w tych gminach i powiatach, skąd pochodził nasz kandydat lub dotarliśmy z realną kampanią, to z reguły 5% było przekroczone. Można przejrzeć wyniki w PKW (porównać miejsce zamieszkania kandydata i osiągnięty wynik).
Pięć procent to mało, ale najbliższe wybory, to wybory prezydenckie – w całej Polsce jeden kandydat, więc nie ma konieczności wystawiania wielu „rozpoznawalnych polityków zapewniających te 5 procent”, oraz samorządowe, gdzie słaby wynik w 10 powiatach nie przekreśla sukcesu w 11-tym (podobnie na szczeblu wojewódzkim).
1 gru 2009 @ 01:35
Witam serdecznie. Nazywam się Piotr Grochowski i jestem byłym dziennikarzem.
Moim zdaniem Prawica Rzeczypospolitej i koncepcja konstytucyjnego zagwarantowania ochrony życia poczętego (czyli połączenia komórek męskich i żeńskich bo dopiero ten proces tworzy zygotę) są ważnym elementem życia politycznego.
Mam przed sobą książkę Pana Marszałka “Dysydent w państwie PO-PiS”. Książka dobra i inspirująca, będąca pod wpływem sfer niebieskich. Omówiony jest w niej program formacji chrześcijańsko-konserwatywnej. Taka formacja polityczna z wyrazistym przywódcą, na wzór stowarzyszeń XIX-wiecznej Ameryki będzie zawsze potrzebna. Na książkę składają się rozmowa z Panem Marszałkiem, dziennik i blog. Liczę na współpracę Prawicy Rzeczypospolitej z moją osobą. Urodziłem się w 1978 roku i jestem człowiekiem epoki Polski ludowej, zapewniam jednak że chodziłem na lekcje religii. Mam nadzieję że PR nie ulegnie manipulacji i stanie się trwałym, liczącym się elementem życia politycznego.
2 gru 2009 @ 00:06
@Tomasz Nowak
“Słusznie J. Kaczyński ma obawę przed kandydaturą Marka Jurka . Przy starcie po prezydenturę byłego Marszałka Sejmu RP L. Kaczyńskiemu grozi, że nie wejdzie do drugiej tury.”
Jak najbardziej się zgadzam, Kaczyński gra cynicznie. Jednak gorzej, że większa ilość kandydatów prawicowych (Kaczyński, Jurek i Może Ktoś Tam) może sprawić radość Cimoszewiczowi. Nie wierzę co prawda, by Cimoszewicz został prezydentem. Być może go wykoszą, a jeśli się dostanie do II tury, raczej stawiałbym na Tuska. Inna sprawa, to przewaga Kaczyńskiego nad Jurkiem w sondażach. Większość ludzi pomyśli: “Lepiej postawić na kandydata o większym poparciu”.
“Polacy chyba nie chcą już POPiS-u.”
Ale czy chcą Marka Jurka? Słuchacze Radia Maryja postawią na Kaczyńskiego, młodzież na Tuska. Pozostali niekoniecznie poprą Jurka.
“Na pewno oferta Prawicy Rzeczypospolitej może przyciągnąć do urn tych wyborców, którzy nie chodzili dotychczas na wybory, bo się im wmawiało, że ich głos jest głosem straconym.”
Na pewno może. I to jest atut PR. jednak “niezdecydowani” to grupa bardzo zróżnicowana. Nie wszyscy są bliscy PR.
2 gru 2009 @ 00:32
Do Piotr Grochowski:
Zapraszamy – strzembosz@wp.pl