Ruszam w kolejną trasę – dziś zaczynając od Siedlec. Tymczasem jeden z prywatnych Korespondentów pisze do mnie: „z ogromnym zdziwieniem i zaskoczeniem dowiedziałem się jakoby zamierzał Pan powrócić na łono PiS-u czy też może przeprowadzić połączenie partii”. Choć nie są przeważające – podobne wypowiedzi można znaleźć również wśród komentarzy blogowych. Dlatego przed wyjazdem muszę prosić Wszystkich Komentatorów: słuchajcie tego, co mówimy w mediach, czytajcie co piszemy i (!) nie powtarzajcie opinii niedorzecznych. Po ostatnich wyborach Prawica jest piątą partią w Polsce, w sondażach prezydenckich nasze poparcie jest co najmniej podobne jak kandydatów PSL (Pawlak, Kalinowski) i oficjalnego SLD (Szmajdziński, Napieralski). W wyborach uzupełniających na Podkarpaciu w ubiegłym roku mieliśmy wynik lepszy od SLD nie półtora raza, ani nie dwa razy – ale cztery razy (a to już wykracza poza specyfikę regionu). Zdobyliśmy połowę głosów kandydata koalicji rządowej PO-PSL (a to teren PSL). I nie dwa, ani trzy, ale szczęść razy więcej od przypominanego ostatnio w sondażach Andrzeja Leppera. To wszystko wiąże się z odpowiedzialnością. Bo poparcie społeczne to konkretne zobowiązanie. I dlatego uważamy za swój obowiązek przed podjęciem strategicznych decyzji politycznych – podjęcie prób porozumień z tymi, którzy mimo zasadniczych różnic – stoją najbliżej. Nieprecyzyjny jest również komentarz „Rzeczpospolitej”. Nie szukamy żadnej „autonomii” wobec innych partii. Jeteśmy samodzielną partią. Potrzebną Polsce i zdolną do normalnej współpracy politycznej z innymi ugrupowaniami.
” … uważamy za swój obowiązek przed podjęciem strategicznych decyzji politycznych – podjęcie prób porozumień z tymi, którzy mimo zasadniczych różnic – stoją najbliżej.”
W takim razie, w pierwszej kolejności proponowałbym poszukiwanie porozumienia z Polską Plus, JKM, UPR i LPR, a jeśli już chodzi o Jarosławów, to dla mnie lepszym partnerem do rozmowy byłby Gowin, niż Kaczyński.
Na to samo chciałem zwrócić uwagę co Jurek 100. Jeżeli jednak to co pan marszałek napisał jest prawdą i najbliżej mu do PiS to może lepiej jak nie będzie bałamucił prawicowego elektoratu i połączy się z PiS.
PiS pomimo wielu wad głownie ze strony kierownictwa jest również partią wielu uczciwych Polaaków, niestety zahukanych przez oligarchiczną strukturę ugrupowania. Poza tym dysponuje realnym mandatem, dlatego wg mnie przy zachowaniu odrębności PRP i odpowiednich warunków można próbować się porozumieć. Sojusz z LPR czy UPR ( już przerabiany) zepchnie partię na pozycje skrajne a Prawica Rzeczypospolitej jest raczej postrzegana jako ugrupowanie o jasnych krystalicznych zasadach ale nie radykalnych.
Dzisiaj, niczym nie ryzykując, mogę postawić wszystkie swoje pieniądze (dopóki hazard jest dozwolony) na to, że Lech Kaczyński przegra najbliższe wybory prezydenckie. Wejście Lecha Kaczyńskiego do 2 tury gwarantuje łatwą wygraną Donalda Tuska. Jeżeli nie chcemy, aby Donald Tusk był Prezydentem, przekonajmy Prezesa PiS, aby nie wystawiał brata bliźniaka, tylko poparł Marszałka Marka Jurka. W przeciwnym razie głos oddany na Lecha Kaczyńskiego, przybliży zwycięstwo Donalda Tuska, czyli będzie głosem zmarnowanym. Nie marnujmy swoich głosów głosując na Lecha Kaczyńskiego, głosujmy na Marka Jurka.
Proszę więcej pisać, najlepiej codziennie a nawet dwa razy dziennie, mogą być krótkie wpisy ale żeby było odniesienie do najważniejszych spraw budzących zainteresowanie szerokiej publiczności. Jak Pan osobiście nie może tu wpisywać to proszę zatrudnić osobę, która będzie Pana opinie wysłuchiwała i tu przekazywała. Proszę głośno potępić J. Kaczyńskiego za to że wygaduje bzdury że okręgi jednomandatowe sprzyjają klikom podczas gdy jest na odwrót – obecne partie to są superkliki bo obowiązuje ordynacja proporcjonalna. Nie będzie w Polsce dobrze dopóki nie wprowadzi się JOW. Pisałem: http://niepoprawni.pl/blog/404/ordynacja-wyborcza-przeciw-klikom
Rzeckich Ci u nas dostatek …
Proszę się nie przejmować tzw. rozsądnymi radami, tylko robić swoje.
Trzymam kciuki !
Do: Marek Tuchalski
„Jeżeli jednak to co pan marszałek napisał jest prawdą i najbliżej mu do PiS to…”
Zamiast skomentować zacytuję Autora bloga:
„słuchajcie tego, co mówimy w mediach, czytajcie co piszemy i (!) nie powtarzajcie opinii niedorzecznych”
Do: Piotr Strzembosz
“…czytajcie co piszemy…”
Właśnie czytam panie Piotrze i jeśli powtarzam coś to tylko to co napisał pan marszałek. Jeżeli to są głupoty to nie moja wina. Postaram się czytać między wierszami i rozumieć język dyplomatyczny, ale na razie to co rozumiem nie napawa mnie optymizmem.
Czekajmy jednak, może warto dać jeszcze jedną szanse panu marszałkowi.W niedługim czasie okaże się.
Do: Marek Tucholski
To proszę o cytat, bo jakoś znaleźć nie mogę.
Panie Piotrze kochany, nie wdawajmy się w uczone komentarze do wypowiedzi polityków. Glosa do cudzej opinii, w dobrej tradycji Zachodu, powinna być tylko forma własnej wypowiedzi!
Swoją drogą to zabawne, że jak ja zaczynam, to Wy właśnie spicie…
Panie Marcinie, ale o tej porze co pan zaczyna to zwykli ludzie albo śpią, abo idą do pracy. Jak chce pan podyskutować to może trzeba by wejść na jakieś forum o umówionej porze?
Do: Piotr Strzembosz
“słuchajcie tego, co mówimy w mediach, CZYTAJCIE CO PISZEMY i (!) nie powtarzajcie opinii niedorzecznych.”
UWAGA NA L. DORNA – MA DRUGĄ BABĘ! moim zdaniem tacy ludzie nie powinni startować z jednej listy z nami czy z PiSem, przypomnę, że Dorn wytoczył Kaczyńskiemu proces – czy tak się zachowuje poważny człowiek??? Dorn won!!!
Jeszcze wolna Polska nie zginęła póki ja żyję
Ogłaszam, że nie jestem lojanym obywatelem Unii Europejskiej, którą uważam za władcę niemoralnego i niegodnego pełnienia funkcji, zdobytych podstępem i przekupstwem, po złamaniu szeregu praw naturalnych i stanowionych. Będę robił wszystko aby Polska była państwem niepodległym, miała sprawne, sprawiedliwe i nieopresyjne władze. Będę też dążył aby zdrajcy i sprzedawczycy, którzy targnęli się na niepodległość Polski, podeptali jej Konstytucję, ponieśli surowe kary. Tak mi dopomóż Bóg.
Janusz Baczyński
I ja panie Januszu. Przyłączam się do pańskich słów.
Paru ludzi konsekwentnie idących za deklaracją Bacza wystarczy za całą armie przeciwko miękkiemu totalizmowi elity brukselskiej. Język Bacza mi się nie podoba (jestem stary i cyniczny), ale treść, za kilka miesięcy, bedzie bliska milionom Polaków. A co do wyborów prezydenckich. Na oko ani Donald, ani Lech nie maja szans. Na 105 procent pojawią się kandydaci, i to nie tacy jak gen. Skrzypczak, którego za Janiną Paradowską zadenuncjowałem w “Nawyższym Czasie”.
Witam serdecznie
bardzo Pana cenię Panie Marku i Prawicę RP. Jest Pan dla mnie osobą niezwykle konsekwentą i stałą w poglądach politycznych ale i nie tylko. Bardzo popieram Prawicę RP, oddałem na nią głos w wyborach do parlamentu europejskiego. Niestety jestem także troszkę zawiedziony. Otóż na stronie Prawicy RP podanych jest kilka meili. Pisałem na nie w celu otrzymania informacji jak można dołączyć w struktury Państwa partii jednak do chwili obecnej nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, a muszę stwierdzić, że troszeczkę czasu mineło. Dlatego też mam nadzieję, że ten wpis coś pomoże i takową odpowiedź otrzymam.
Pozdrawiam serdecznie i życzę kolejnych sukcesów.
Panie Marszałku!
Z całą sympatią i szacunkiem dla Pana, nikt poza kompletnymi idealistami nie daje Prawicy Rzeczypospolitej jako samodzielnemu bytowi (nie znanemu znacznej części społeczeństwa!)ani nawet Panu większych szans niż D. Tuskowi i L. Kaczyńskiemu.
“Po ostatnich wyborach Prawica jest piątą partią w Polsce”
W wypowiedzi zamieszczonej tuż po wyborach sam Pan zauważył, że PR jest piątą partią, choć zajęła 6 miejsce, gdyż Porozumienie dla Przyszłości (SDPL, PD) była koalicją. Obawiam się jednak, że kolejna taka koalicja może się okazać idącym łeb w łeb rywalem, a nawet po raz kolejny wyprzedzić Prawicę. Co prawda PD się sypie i nie wiadomo, co się stanie z SD Piskorskiego i z Olechowskim (też słabo obecnie ciągną). Nie można wyrabiać sobie jednak zbyt daleko idących wniosków na podstawie czerwcowego wyniku. W końcu dystans do innych mniejszych ugrupowań (PdP, Libertas, Samoobrona) nie był porażający, a sondaże się zmieniają. Przypomnę też, że Polska XXI zrezygnowała wówczas z udziału w wyborach. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że pisząc o swojej formacji “5. partia w Polsce” chce Pan ją wypromować. Nie pragnę przeszkadzać, ale nie zamierzam też pochlebiać, bo rolą polityka jest działać dla dobra kraju, a rolą komentującego – formułować realistyczne opinie. A prawda jest taka, że:
1) media mówią częściej o innych pozaparlamentarnych ugrupowaniach, już nie mówiąc o totalnej dominacji 4 zasiadających w Parlamencie partii.
2)Nawet jeśli Prawica zajmuje pod względem poparcia społecznego 5. miejsce w kraju, to i tak jest to poparcie mizerne, bo Prawica nie może się dziś mierzyć z 4 głównymi partiami. Więc z czego się cieszyć? Z wiodącej roli wśród ugrupowań nie mogących przekroczyć progu wyborczego?
Cóż… Jak to się mówi: “W krainie ślepców jednooki jest królem”.
“w sondażach prezydenckich nasze poparcie jest co najmniej podobne jak kandydatów PSL (Pawlak, Kalinowski) i oficjalnego SLD (Szmajdziński, Napieralski)”
Komentarz – jak wyżej. Bo któż typuje Napieralskiego, czy Pawlaka na prezydenta?
@bulba
“mogę postawić wszystkie swoje pieniądze (…) na to, że Lech Kaczyński przegra najbliższe wybory prezydenckie. Wejście Lecha Kaczyńskiego do 2 tury gwarantuje łatwą wygraną Donalda Tuska.”
Sądzisz, że Marek Jurek wygrałby z D. Tuskiem? Że uzyskałby większe poparcie niż L. Kaczyński?
“Jeżeli nie chcemy, aby Donald Tusk był Prezydentem, przekonajmy Prezesa PiS, aby nie wystawiał brata bliźniaka, tylko poparł Marszałka Marka Jurka.”
Pomarzyć można. Równie dobrze można spytać: dlaczego Jarosław Kaczyński nie wystawi swojej kandydatury lub kandydatury Zbigniewa Ziobry? Zresztą wersja z J. Kaczyńskim jako kandydatem zmieniającym
brata jest już bardziej prawdopodobna.
“głos oddany na Lecha Kaczyńskiego, przybliży zwycięstwo Donalda Tuska, czyli będzie głosem zmarnowanym. Nie marnujmy swoich głosów głosując na Lecha Kaczyńskiego, głosujmy na Marka Jurka.”
Lech Kaczyński się nie wycofa. A jak się nie wycofa, to znaczy, że najprawdopodobniej wciąż będzie zajmował 2. lub 3. pozycję wśród kandydatów, a marszałek Jurek 5. Toteż niestety… jest wręcz odwrotnie: kto nie zagłosuje na głównego kontrkandydata Tuska (czyli Kaczyńskiego), przyczyni się do wygranej Tuska. I nie chodzi mi o to, na kogo ja wolę zagłosować (bo Kaczyński nie jest moim ideałem), tylko o realia.
@Były wyborca Pis
“przypomnę, że Dorn wytoczył Kaczyńskiemu proces – czy tak się zachowuje poważny człowiek???”
Moim zdaniem J. Kaczyński zachował się głupkowato i małostkowo, publicznie rozwodząc się nad życiem prywatnym Dorna. I cynicznie, bo dopóki Dorn był z Kaczyńskim – był cacy, a jak od niego odpadł – to nagle stał się be.
“MA DRUGĄ BABĘ! moim zdaniem tacy ludzie nie powinni startować z jednej listy z nami czy z PiSem.”
To co, wprowadzić numerus classus dla takich ludzi, jako że komuś wydają się niegodni?
@Piotr Strzembosz
Cytuję za: M. Jurek “Egzamin jedności” (wpis z 27.11.2009):
“Zdolność PiS do podjęcia rzeczywiście partnerskiej współpracy – to dla partii Jarosława Kaczyńskiego sprawdzian, który pokaże czy PiS może działać w warunkach jedności prawicy, czy tylko – eliminacji prawicy”
W tym kontekście rozumiem p. Marka Tucholskiego
Do Michał:
“stronie Prawicy RP podanych jest kilka meili. Pisałem na nie w celu otrzymania informacji jak można dołączyć w struktury Państwa partii jednak do chwili obecnej nie otrzymałem żadnej odpowiedzi”
Jednym z tych maili jest mój (podaję drugi: strzembosz@wp.pl). Nie przypominam sobie, bym komuś, kto podał nazwisko, numer telefonu i miejsce zamieszkania, odmówił konkretnej pomocy i nie pomógł w nawiązaniu współpracy.
Pozdrawiam i czekam na kontakt.
Do Krzysztof:
Idąc za Pana rozumowaniem należałoby przyłączyć się do PO, bo, nie tylko według sondaży, ale i w niniejszej dyskusji, Lech Kaczyński nie ma dużych szans.
„kto nie zagłosuje na głównego kontrkandydata Tuska (czyli Kaczyńskiego), przyczyni się do wygranej Tuska”
Są poważne analizy mówiące, że JEDYNYM kontrkandydatem, z którym w drugiej turze NA PEWNO wygra Tusk, jest… Lech Kaczyński.
Stwierdzenie M. Jurka: “Zdolność PiS do podjęcia rzeczywiście partnerskiej współpracy – to dla partii Jarosława Kaczyńskiego sprawdzian, który pokaże czy PiS może działać w warunkach jedności prawicy, czy tylko – eliminacji prawicy”
Słyszał Pan ostatnie wypowiedzi posłów PiS, np. Suskiego czy Brudzińskiego? Oni dają „odpowiedź” na powyższe pytanie.
Z całym szacunkiem Panie Krzysztofie . Cieszę się , że przynajmniej Pan mówi o drugim lub (sic!) trzecim miejscu L. Kaczyńskiego. Osobiście wolałbym trzecie, a drugie przynajmniej w pierwszej turze dla Pana Marka Jurka.Później już Polacy nie mogą się pomylić.
Pozdrowienia dla Pana Piotra . Dziękuję za deklaracje.
@Piotr Strzembosz
Ludzie wolą głosować na tych, którzy mają większe szanse. Skądinąd jest to całkiem racjonalne. Większość elektoratu na prawicowego (w sensie: “na prawo od PO”) popiera PiS, a PR, UPR, NP i LPR odgrywają znacznie mniejszą rolę, mimo, iż komentarze na tym blogu tego nie odzwierciedlają. Oczywiście: można spróbować nakłonić cały ten elektorat do porzucenia PiS-u i masowego głosowania na Marka Jurka. Nie bardzo wierzę jednak w powodzenie takiego planu. Realia są takie: jeśli Markowi Jurkowi uda się zdobyć znaczną ilość głosów prawicowych wyborców, a druga ich część (wszystko wskazuje na to, że duża) poprze Kaczyńskiego, to w II turze znajdą się Tusk i Cimoszewicz.
@Piotr Strzembosz
“Słyszał Pan ostatnie wypowiedzi posłów PiS, np. Suskiego czy Brudzińskiego? Oni dają „odpowiedź” na powyższe pytanie.”
OK. Ale nie dziwię się panu Markowi Tucholskiemu, skoro pan M. Jurek pisze (w jeszcze innym wpisie) o gotowości dwustronnej współpracy ze strony Prawicy Rzeczypospolitej.
@Piotr Strzembosz po raz trzeci
“Są poważne analizy mówiące, że JEDYNYM kontrkandydatem, z którym w drugiej turze NA PEWNO wygra Tusk, jest… Lech Kaczyński.”
Analizy analizom nierówne. Aczkolwiek, jeśli można, poproszę o kilka linków lub tytułów.
@Tadeusz Nowak
Cóż, pożyjemy – zobaczymy. Obawiam się tylko kolejnego w dziejach III RP rozdrobnienia prawicy. Niech Bóg błogosławi Polskę!
Do Krzysztof:
Jeśli przed pierwszą turą TRZEBA poprzeć Lecha Kaczyńskiego, to znaczy, że poparcie jego osoby jest słabe i bez mobilizacji CAŁEJ centroprawicy (i „skrajnej” prawicy) w drugiej turze obok Tuska będzie ktoś inny (Cimoszewicz? Olechowski? Pawlak? Lepper? Kwaśniewska?).
Proszę o precyzyjną odpowiedź na pytanie: KTO, według Pana, OBOK DONALDA TUSKA WEJDZIE DO DRUGIEJ TURY?
PS. Marek Jurek nie wyklucza współpracy z PiS. Warunkiem takiej współpracy jest, między innymi, uznanie podmiotowości Prawicy Rzeczypospolitej. Czy widzi Pan przejawy takiej gotowości w PiS?
Gdybym miał dzisiaj głosować, to zagłosowałbym na pana Macieja Płażyńskiego.
PRECZ Z PISUARAMI ! ! !
W PiS jest dużo luda typu SLD, nachapać się kosztem podatników, Kaczyński won z Polski!!! Wiem że czytają ten wątek PISuary to do was gnidy! WON!!! Głosujemy na Jurka, bo tylko on myśli o Polsce poważnie, prawdziwy Polak, obrażany przez Kaczyńskiego. W PISlandzie posłowie mają po kilka bab albo grzmocą je na kocią łapę a potem…”Łojcze dyrektorze, my od Jarka..”-;) PISUARY WON Z POLSKI!!!
ZIOBRO, jak tam PATY KOTY – ??? wyklepałeś kilka kodeksów i wydaje ci się żeś mądry, wyglądasz jakbyś miał zespół-;)
TYLKO JUREK!!!
UWAGA UWAGA 90% postów na forum pisze V kolumna PIS, uważajcie!
Marek Jurek wbrew zakłamanym sondażom ma szanse na Prezydenta, to on przejdzie do II tury a Kaczyński wyleci na starcie, L.Kaczyński ma 4% poparcia, czyli tyle co Urban, PiS jest formacją o b.dużym elektoracie negatywnym, który jest łatwy do przechwycenia przez Marka Jurka, zgodziłbym się na strat z jednej listy z PISem ale stołek prezydenta dla M.Jurka, wtedy tak.
@Krzysztof
“Sądzisz, że Marek Jurek wygrałby z D. Tuskiem? Że uzyskałby większe poparcie niż L. Kaczyński?”
Pewne jest, że Donald Tusk najłatwiej wygra drugą turę z Lechem Kaczyńskim, a z Markiem Jurkiem już niekoniecznie (i na pewno nie tak łatwo).
“Pomarzyć można. Równie dobrze można spytać: dlaczego Jarosław Kaczyński nie wystawi swojej kandydatury lub kandydatury Zbigniewa Ziobry? Zresztą wersja z J. Kaczyńskim jako kandydatem zmieniającym
brata jest już bardziej prawdopodobna.”
Jarosław Kaczyński oderwał się całkowicie od rzeczywistości i zmierza do zagłady PiS (dawniej PC), więc trudno liczyć na jego rozsądek – to prawda.
“Lech Kaczyński się nie wycofa. A jak się nie wycofa, to znaczy, że najprawdopodobniej wciąż będzie zajmował 2. lub 3. pozycję wśród kandydatów, a marszałek Jurek 5. Toteż niestety… jest wręcz odwrotnie: kto nie zagłosuje na głównego kontrkandydata Tuska (czyli Kaczyńskiego), przyczyni się do wygranej Tuska. I nie chodzi mi o to, na kogo ja wolę zagłosować (bo Kaczyński nie jest moim ideałem), tylko o realia.”
- Lech Kaczyński to może nawet chciałby się wycofać, ale Jarosław mu na to nie pozwoli.
- Trudno popierać Lecha Kaczyńskiego, który przega z Donaldem Tuskiem na 100%, lepiej głosować na Marka Jurka, który w drugiej turze może powalczyć z Donaldem.
- Głos oddany na przegranego (w 100%) Lecha Kaczyńskiego jest głosem straconym i jest zmarnowaniem szansy na rzeczywistą zmianę.
- Poza tym nie ma jakościowej zmiany między prezydenturą Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska.
@bulba:
masz rację, że głos na Kaczyńskiego to na 100% głos stracony, dlatego lepiej zagłosować ideowo na Prawicę RP i M.Jurka
To MŁODZI Irlandczycy buntują się najbardziej przeciwko UE
—————————-
Komisja Europejska opublikowała raport ,,Lisbon Treaty Post-Referendum
Survey Ireland 2009″. Raport ten opublikowany został w październiku 2009.
Został on stworzony na podstawie badań ankietowych przeprowadzonych w
okresie od 3 do 7 października.
http://ec.europa.eu/public_opinion/flash/fl_284_en.pdf
———————————————
Jak wiadomo w powtórzonym referendum większością ,,za” głosowało
67,1%, ,,przeciw” – 32,9 %.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Referendum_w_Irlandii_w_2009_roku
na stronie 7 i 8 opublikowano wyniki głosowania w poszczególnych grupach
społecznych. Okazuje się, że zarówno w 2008 (str.7) jak i w 2009
(str.8) najbardziej przeciwni Traktatowi byli ludzie młodzi
———————————————
od str. 33 zaczyna się dodatek statystyczny
na str. 33 widać, że największy sprzeciw wobec członkostwa w UE
występuje wśród ludzi MŁODYCH
———————————————
na str. 48 i str. 49 są podane powody dla których ludzie głosowali na
NIE
ważna jest szczególnie str. 48
wśród powodów głosowania na ,,NIE” najwięcej ankietowanych (26,6 %)
wskazuje na powód ,,To protect Irish Identity, sovereignty” ! czyli
spośród głosujących na ,,NIE” najwięcej było takich, którzy
uczynili tak motywując to chęcią obrony suwerenności Irlandii
—————————————
A teraz zobaczmy która grupa wiekowa największą wagę przywiązywała do
tego powodu (chęć obrony suwerenności)
Otóż byli to ludzie młodzi ! (18-24 lata) – 31,6 % !
Czyli to właśnie MŁODZI Irlandczycy buntują się już przeciwko temu,
że UE zabiera suwerenność Irlandii
———————————————
@Piotr Strzembosz
“Jeśli przed pierwszą turą TRZEBA poprzeć Lecha Kaczyńskiego, to znaczy, że poparcie jego osoby jest słabe i bez mobilizacji CAŁEJ centroprawicy (i „skrajnej” prawicy) w drugiej turze obok Tuska będzie ktoś inny (Cimoszewicz? Olechowski? Pawlak? Lepper? Kwaśniewska?).”
Słabe poparcie ma też Marek Jurek i tu też – jeśli mówimy o II turze – nie może się obejść bez ogólnospołecznej mobilizacji. Nawet bulba – choć ze mną się nie zgadza – zauważył, że bazą dla takiej mobilizacji byłoby poparcie prezesa PiS, co jest nierealne.
Obecnie Kaczyński ma ok. 16%. Jeśli Marek Jurek oficjalnie zgłosi swoją kandydaturę, elektorat prawicowy się podzieli, pytanie: w jakich proporcjach. Im bardziej Jurek, Kaczyński (i może jeszcze ktoś z prawicy) będą mieli zbliżone poparcie – tym większe rozproszenie prawicowego elektoratu, co byłoby prezentem dla Cimoszewicza. I w tym kontekście mowa o tym, że wokół kogoś zjednoczyć się trzeba. Różnimy się tylko wiarą w to, który kandydat ma większe szanse. Postaram się wyjaśnić moje przypuszczenia.
Nie przeczę, że w starciu z Tuskiem Kaczyński ma niewielkie szanse. Obawiam się jednak, że – na dzień dzisiejszy – to samo można powiedzieć o innych potencjalnych kontrkandydatach Tuska. I tu jest problem. Obecnie sondaże wskazują, że na drugim i trzecim miejscu sytuują się Lech Kaczyński i Włodzimierz Cimoszewicz. Każdy z nich ma mniejsze poparcie społeczne niż Tusk. Marek Jurek nie wyprzedza w sondażach Lecha Kaczyńskiego, czyli poparcie ma raczej słabsze. Nie przeczę – poparcie te może wzrosnąć, jeśli Marek Jurek będzie oficjalnym kandydatem. Ale czy ma szanse na II turę? Zwracam uwagę na duże znaczenie mediów w promowaniu kandydatów. Na ojca Rydzyka bym nie liczył (choć, kto wie?), a zgodzimy się, że większość mediów nie jest zainteresowana nadmierną promocją Jurka. Tak samo ma się z Kaczyńskimi, tyle że oni częściej w mediach występują, a więc – w świadomości Polaków – uczestniczą w głównym nurcie politycznym. Argumenty typu “Polacy są znudzeni PiS-em” nie świadczą bynajmniej o ogólnonarodowej gotowości poparcia Prawicy Rzeczypospolitej(co nie znaczy, że poparcie te nie może nieco wzrosnąć). Lech Kaczyński ma silny wizerunek negatywny, ale Marek Jurek też nie jest uwielbiany przez tłumy większe niż czciciele PO czy słuchacze Radia Maryja – raczej elektorat Kaczyńskiego. Wiele osób zarzuca panu marszałkowi zbytni radykalizm i nadmierne skupianie się na kilku kwestiach związanych z nauką katolicką. Zachodzi też pytanie: w jakim stopniu hasła Prawicy Rzeczypospolitej trafiają w oczekiwania Polaków (mam na myśli ogół wyborców prawicowych, wśród których dominują zwolennicy PO i PiS-u oraz ludzi niezdecydowanych).
“Proszę o precyzyjną odpowiedź na pytanie: KTO, według Pana, OBOK DONALDA TUSKA WEJDZIE DO DRUGIEJ TURY?”
Pokornie uznaję, że nie jestem jasnowidzem, ale dziś sondaże wskazują na L. Kaczyńskiego i W. Cimoszewicza. Pozostałych wymienionych przez Pana kandydatów bym nie typował. Nie sądzę by Kwaśniewska wystartowała, Pawlaka społeczeństwo nie wybierze, Lepper wypadł z gry (niewykluczone, że jeszcze kiedyś wróci), Olechowski ma 5%.
“Warunkiem takiej współpracy jest, między innymi, uznanie podmiotowości Prawicy Rzeczypospolitej. Czy widzi Pan przejawy takiej gotowości w PiS?”
Nie występuję z pozycji obrońcy PiS-u. Po prostu analizuję rzeczywistość. Zgadzam się z opiniami, że PiS-owi zależy na “współpracy” o tyle, o ile mu się to opłaci.
P.S. Jeśli mogę prosić o te linki…
@Były wyborca PIS:
Jeśli określenie “V kolumna PiS” była aluzją do mnie, to się mylisz. Nie jestem (w odróżnieniu od niektórych komentujących na tym blogu) wrogiem PiS-u, ale nie jestem też czcicielem tej partii. Staram się pisać zgodnie z moją oceną rzeczywistości. I tylko tyle. Myślę, że nie warto podejrzewać innych o tworzenie “V kolumny”, bo to może co najwyżej popsuć atmosferę. Pozdrawiam!
Tylko Kaczyński w II turze to pewne zwycięstwo Tuska w drugiej turze !!!!
Każdy inny w drugiej turze zmniejsza szansę Tuska !!!
Nawet TY możesz bardziej zagrozić Tuskowi w drugiej turze niż Kaczyński
PS.
Kto chce wstąpić lub pomóc Prawicy
http://www.prawicarzeczypospolitej.org/index.php?id=kontakt
Lech Łuczyński
Sekretarz Generalny Prawicy
Pełnomocnik do spraw organizacji struktur Prawicy
kom.: 0-693-090-030
e-mail: lech.luczynski@prawicarzeczypospolitej.org
# w celu lepszego kontaktu proszę dołączyć do wiadomości telefon kontaktowy i miejscowość (powiat/gminę)
zajmie się na pewno lub przekaże osobie z danego terenu
@bulba
Polecam lekturę mojego komentarza z 3 grudnia 2009 @ 01:02, adresowanego do pana Piotra Strzembosza. Krótko odniosę się jednak do fragmentu twojej wypowiedzi.
“- Trudno popierać Lecha Kaczyńskiego, który przegra z Donaldem Tuskiem na 100%, lepiej głosować na Marka Jurka, który w drugiej turze może powalczyć z Donaldem.”
Myślę, że Jurek też przegrałby z Tuskiem. Jurek jest popularny wśród części ludzi głęboko wierzących, ale ma też opinię polityka radykalnego w poglądach i idealisty.
Jak już pisałem: sądzę, że wyborcy prawicowi (ci przeciwni PO) podzielą się na zwolenników L. Kaczyńskiego i M. Jurka, co osłabia szanse obu kandydatów, a wzmacnia tego trzeciego rywala Tuska (Cimoszewicza?).
A więc lepiej głosować na Jurka, jeśli Kaczyński się wycofa. A skoro się nie wycofa, przewiduję, że znajdzie się za Kaczyńskim, choć nie wykluczam, że mogę się mylić. Jak na razie Kaczyński ma większe poparcie. Inna sprawa, że w zwycięstwo Kaczyńskiego nad Tuskiem też nie wierzę. Z całym szacunkiem dla Marka Jurka, nie przeceniałbym jego wpływu na opinię publiczną. A niezdecydowani wyborcy to nie tylko wyborcy prawicowi. Część niezdecydowanych poparłaby Leppera, część Tuska, część Jurka, część Kwaśniewską, część olewa politykę.
ale jaką korzyć będziemy z Kaczyńskiego w drugiej turze zakładając że przegra ???
Korzyść z Marka Jurka oczywisty
-kandydat będzie zabiegał w drugiej turze o poglądy/wyborców chrześcijańsko-narodowych
-nawet 10% Marka Jurka będzie ogromnym oddziaływaniem na rządzących aby brać na serio poglądy chrześcijańsko-narodowe
-przebuduje się scenę polityczną
Tak. O współpracy poważnie: próbowałem nawiązać kontakt z PR, ale niestety ciężko. Wysłalem email do przedstawiciela w Wielkopolsce. Nic. Wysłałem email do Warszawy. Nic. Wysłałem poraz drugi email. Nic. Wysłałem list polecony. Na razie NIC.
JAK PR CHCE PRZYCIĄGNĄĆ LUDZI, JEŚLI NIE MOGĄ DO NIEJ DOTRZEĆ NAWET CI, KTÓRZY CHCIELIBY?
Do Krzysztof:
Pana wywód jest poprawny i ciekawy. Zawiera jednak zasadniczą wadę, mianowicie wiarę, że kandydować będą ci, których wymieniają media (dziś usłyszałem, że kandydować chce Nałęcz, a Cimoszewicz jeszcze tylko w imię Boga nie przysięgał i notarialnie nie gwarantował, że kandydować nie będzie – pozostałe formy zaprzeczeń zastosował). I druga sprawa, którą Pan zakłada, ale nie bierze na poważnie. Mianowicie to, że mamy rok do wyborów i sondaże NAPRAWDĘ będą się zmieniać.
Jest oczywistym, że mając drugą turę, mogę poprzeć kandydata będącego „mniejszym złem” (tak jak w roku 1995, gdy w II turze był Kwaśniewski i Wałęsa). Ale dlaczego mam wybierać „mniejsze zło” na rok przed wyborami, gdy czytelnie widzę „dobro”?
„Słabe poparcie ma też Marek Jurek i tu też – jeśli mówimy o II turze – nie może się obejść bez ogólnospołecznej mobilizacji.”
Więc zróbmy taką „ogólnopolską mobilizację”. Ma Pan zamiar poprzeć „mniejsze zło” już w I turze mając wolną wolę i nieskrępowany wybór, to proszę to robić.
Poważnym argumentem za poparciem Lecha Kaczyńskiego już teraz byłaby gwarancja (której nie ma), że ma on największe szanse na tzw. „prawicy”, a jednocześnie bez wielkiej mobilizacji nie ma szans wejść do II tury (a dokonają tego dwaj zdecydowanie gorsi kandydaci). Musimy więc poczekać aż zaplecze Kaczyńskiego ogłosi, że jego szanse na II turę są nikłe oraz stwierdzić (na podstawie kilkukrotnych badań społecznych wykonanych w różnych pracowniach demoskopijnych), że do drugiej tury wejdą gorsi od Kaczyńskiego kandydaci. Czy już mamy taki stan?
Pomijam tu taki „drobiazg” będący standardem w polityce, jak poparcie w zamian za przyrzeczenia programowe i personalne. Niech PiS zwróci się do Prawicy Rzeczypospolitej z polityczną ofertą. Jako członek władz Prawicy Rzeczypospolitej będę jak lew walczył o rozpatrzenie takiej oferty.
Mamy jednak taką sytuację, że Marek Jurek kieruje w stronę PiS i prezydenta Kaczyńskiego konkretne postulaty (np. nie podpisywania Traktatu Lizbońskiego lub by domagać się wyrównania poziomu dopłat dla polskich rolników w UE), a prezydent pospisuje Traktat, a członkowie władz PiS mówią, że chętnie wezmą działaczy Prawicy Rzeczypospolitej na swoje listy, ale mamy się rozwiązać i wycofać z samodzielnych wyborów. To nie oferta polityczna, ale podział – przyszłych i niepewnych – łupów. Czy taka oferta trafi do polityka, który będąc drugą osobą w państwie zrezygnował z tego w imię zasad?
„Obecnie Kaczyński ma ok. 16%. Jeśli Marek Jurek oficjalnie zgłosi swoją kandydaturę, elektorat prawicowy się podzieli, pytanie: w jakich proporcjach.”
Dlaczego nie chce Pan poczekać, by mieć taką wiedzę?
„Im bardziej Jurek, Kaczyński (i może jeszcze ktoś z prawicy) będą mieli zbliżone poparcie – tym większe rozproszenie prawicowego elektoratu…”
Poważny polityk rozważy swoje wycofanie się w imię wyższych wartości. Czy Lech Kaczyński dziś publicznie się zobowiąże, że w przypadku gorszych notowań od Marka Jurka (np. za pół roku) wycofa się z kandydowania?
„…co byłoby prezentem dla Cimoszewicza.”
…który kandydować nie ma zamiaru.
„Różnimy się tylko wiarą w to, który kandydat ma większe szanse.”
To nie kwestia wiary, a stwierdzenia na podstawie uznanych przez wszystkich kryteriów. W 1995 r. Adam Strzembosz miał 13% poparcia, a PiS wycofał dla niego swoje poparcie. Lech Kaczyński, na którego “w zamian” postawił PiS, zanotował ok. 9 razy gorszy wynik.
Czy wzorowanie się na Jarosławie Kaczyńskim i jego decyzjach jest czymś niedopuszczalnym i złym?
„w starciu z Tuskiem Kaczyński ma niewielkie szanse”
To jest koronny argument, żeby wybierać „dobro”, a nie „mniejsze zło”, które i tak będzie zamienione na „większe zło” w prezydenckim pałacu.
„Obecnie sondaże wskazują…”
Patrz wyżej.
„Jurek nie wyprzedza w sondażach Lecha Kaczyńskiego, czyli poparcie ma raczej słabsze. Nie przeczę – poparcie te może wzrosnąć, jeśli Marek Jurek będzie oficjalnym kandydatem. Ale czy ma szanse na II turę?”
Przy pełnej mobilizacji „prawicy” wokół Marka Jurka II tura dla niego jest praktycznie gwarantowana. Czy sądzi Pan, że konserwatywny elektorat chętniej poprze Tuska lub Cimoszewicza?
„Na ojca Rydzyka bym nie liczył (choć, kto wie?)”
Kogo poparłby Ojciec Rydzyk mając do wyboru: Tusk, Cimoszewicz, Jurek?
„większość mediów nie jest zainteresowana nadmierną promocją Jurka.”
W trakcie kampanii każdy zarejestrowany kandydat ma ustawowy dostęp do mediów publicznych. Praktyka uczy, że zajadły atak na komitety prawicowe w prawicowym elektoracie wywołuje mobilizację i „zwarcie szeregów”.
„Tak samo ma się z Kaczyńskimi, tyle że oni częściej w mediach występują, a więc – w świadomości Polaków – uczestniczą w głównym nurcie politycznym.”
Tak jest dziś, ale byłoby inaczej, gdyby była postulowana przez Pana mobilizacja i redukcja kandydatów po prawej stronie.
„Lech Kaczyński ma silny wizerunek negatywny, ale Marek Jurek też nie jest uwielbiany przez tłumy większe niż czciciele PO czy słuchacze Radia Maryja”
Badania wykazują, że Marek Jurek ma mniejszy od Lecha Kaczyńskiego elektorat negatywny.
„Wiele osób zarzuca panu marszałkowi zbytni radykalizm i nadmierne skupianie się na kilku kwestiach związanych z nauką katolicką.”
Kampania ma na celu wykazać, że to błędne wyobrażenie.
„Zachodzi też pytanie: w jakim stopniu hasła Prawicy Rzeczypospolitej trafiają w oczekiwania Polaków (mam na myśli ogół wyborców prawicowych, wśród których dominują zwolennicy PO i PiS-u oraz ludzi niezdecydowanych).”
To problem Prawicy Rzeczypospolitej, PiS, PO, SLD, a przede wszystkim kandydatów bezpartyjnych, którzy nie mają jeszcze żadnego programu. Nie słyszałem żadnych tez programowych Lecha Kaczyńskiego, ale słyszałem, że podpisał Traktat Lizboński. Słyszałem również (ok. dwa lata temu w ogólnopolskim radiu), jak mówił: „A co ma zrobić kobieta zgwałcona przez pięciu zboczeńców?” Zachodzi tu pytanie: czy taki głos w dyskusji na temat aborcji trafi w oczekiwania konserwatywnego elektoratu.
„Pokornie uznaję, że nie jestem jasnowidzem, ale dziś sondaże wskazują na L. Kaczyńskiego i W. Cimoszewicza. Pozostałych wymienionych przez Pana kandydatów bym nie typował. Nie sądzę by Kwaśniewska wystartowała, Pawlaka społeczeństwo nie wybierze, Lepper wypadł z gry (niewykluczone, że jeszcze kiedyś wróci), Olechowski ma 5%.”
Jako, że Cimoszewicz i Kwaśniewska kandydował nie będą, Olechowski prawdopodobnie również (brak zaplecza – SD „wypada z gry”), to wychodzi na to, że zostaje Kaczyński, Jurek i Lepper + Nałęcz, może Szmajdziński i kilku dzisiaj nieznanych.
Dla mnie wybór jest prosty.
„Nie występuję z pozycji obrońcy PiS-u. Po prostu analizuję rzeczywistość. Zgadzam się z opiniami, że PiS-owi zależy na “współpracy” o tyle, o ile mu się to opłaci.”
Czyli to jeszcze nie ten moment.
„Jeśli mogę prosić o te linki…”
Słyszałem to w radiu, ale nie przywołam nazwy rozgłośni, daty ani autora wywodu.
Pozdrawiam
@Krzysztof
“Nawet bulba – choć ze mną się nie zgadza – zauważył, że bazą dla takiej mobilizacji byłoby poparcie prezesa PiS, co jest nierealne.”
Mobilizacja opinii publicznej jest konieczna – tak uważam, ale nie ma to nic wspólnego z poparciem Jarosława Kaczyńskiego. Ludzie, również Ci co olewają wybory, politykę itp., mają dosyć PiS i prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Manipulacje prezesa Jarosława Kaczyńskiego są aż nazbyt widoczne dla społeczeństwa i ludzie nie chcą już PiS-u. Nawet po ujawnieniu afery hazardowej i przekrętów planowanych przez czołowych polityków PO, nawet po powołaniu komisji śledczej, w której głównym sędzią jest PO (w sprawie afery z udziałem czołowych polityków PO), ludzie popierają Donalda Tuska i PO, bo tak bardzo mają dosyć Jarosława Kaczyńskiego i PiS. Poparcie Jarosława Kaczyńskiego byłoby pocałunkiem śmierci.
“Jak już pisałem: sądzę, że wyborcy prawicowi (ci przeciwni PO) podzielą się na zwolenników L. Kaczyńskiego i M. Jurka, co osłabia szanse obu …”
Albo wyborcy prawicowi albo wyborcy przeciwni PO. PiS (dawne PC) nie jest partią prawicową. Wszyscy (prawie wszyscy) prawicowi politycy odeszli już z PiS i pozostało tylko Porozumienie Centrum, które było i jest partią centrum. PC nie jest partią prawicy. Wyborcy prawicowi wybierają partie prawicowe, a wyborcy przeciwni PO wybierają inne (wszystkie inne) partie (PiS, Samoobronę, LPR, PSL, SD, SLD, UP, SB). Elektorat prawicowy poprze Marka Jurka, natomiast elektorat uważający że PiS jest partią prawicową, jeszcze tym razem może poprze Lecha Kaczyńskiego.
Z poważaniem
bulba
PS Znakomita większość wyborców mających dosyć Jarosława Kaczyńskiego i PiS (również tych którzy w 2005 roku głosowali na PiS) wybiera niestety PO, aż tak bardzo nienawidzą prezesa Jarosława i PiS. Trzeba tym wyborcom dać alternatywę.
Dobrze, że sejm przyjął uchwałę w obronie Krzyża
http://www.fronda.pl/news/czytaj/polski_parlament_w_obronie_krzyzy
———————————–
Donald Tusk nie poparł tej uchwały (nie głosował, tego dnia w ogóle nie brał udziału w żadnym głosowaniu, może nie było go na sali, może…)
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/gloposla?OpenAgent&6&396&1029
Natomiast NIESTETY uchwały nie poparł MINISTER SPRAW ZAGRANICZNYCH Radosław Sikorski (nie brał udziału w głosowaniu, pomimo tego, że o 9.20 brał udział w poprzednim głosowaniu).
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/gloposla?OpenAgent&6&344&1029
Jedna rzecz BARDZO mnie cieszy. Ci posłowie, którzy głosowali za uchwałą poparli uchwałę w której czytamy, że ,,znak krzyża jest (…) znakiem miłości BOGA do ludzi”. Szacunek
LUDWIK DORN WYWODZI SIĘ Z ŻYDOKOMUNY- jego rodzice należeli do Komunistycznej Partii Zach.Ukrainy i nie wiem dlaczego moderator to wyciął, co Dorn zadzwonił??? Panie Dorn jak tam pana druga baba??? kiwa się pan na łyżworolkach?;)
źródło: poznaj prawdę o korzeniach DORNa, nazwisko ojca – dornbaum:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_Dorn
doprecyzowanie: ojciec Dorna należał do Komunistycznej Partii
@Piotr Strzembosz
Pański wywód również uważam za ciekawy. Lecz zawiera pewne uogólnienia, które jedynie pozornie zbijają moje argumenty. Poniżej spróbuję to wykazać.
To prawda – Cimoszewicz niekoniecznie wystartuje, choć jak widać znaczna część społeczeństwa jest skora zagłosować na takie osoby, jak on, czy Kwaśniewska. Wiara w to, “że kandydować będą ci, których wymieniają media” nie jest we mnie – w przypadku Cimoszewicza – nie wiadomo jak silna. Toteż w wypowiedzi adresowanej do bulby pisałem o “trzecim (Cimoszewicz?)”. Teza, że podział prawicowego elektoratu byłby prezentem dla Cimoszewicza, była pewnym skrótem myślowym, w miejsce “Cimoszewicz” można wstawić sformułowanie “główny kandydat lewicy”.
“mamy rok do wyborów i sondaże NAPRAWDĘ będą się zmieniać.”
Oczywiście, ale sam Pan radzi poczekać, więc przyznaje Pan, że trudno ustalić dziś dokładnie przyszłe wyniki. Wszyscy więc spekulujemy nad szansami kandydatów. Nie wyrokuję, ale moje przewidywania odnośnie przyszłego poparcia dla Marka Jurka nie są tak huraoptymistyczne, jak te, które widać w większości wyżej zamieszczonych komentarzy. Jak na razie Kaczyński ma większe poparcie.
“Ale dlaczego mam wybierać „mniejsze zło” na rok przed wyborami, gdy czytelnie widzę „dobro”? (…) Ma Pan zamiar poprzeć „mniejsze zło” już w I turze mając wolną wolę i nieskrępowany wybór, to proszę to robić.”
Nie składałem tu jednoznacznych deklaracji odnośnie L. Kaczyńskiego i M. Jurka, zawierających określenia: “mniejsze zło” i “dobro”. Moje komentarze mają charakter analityczny, nie agitacyjny (co nie znaczy, że nie zawarłem w nich kilku poglądów). Powtarzam: wszyscy spekulujemy. Ani sondaże ani nieznane mi badania, na których Pan się opiera nie muszą być bezbłędne i odnoszą się do teraźniejszości, nie do sytuacji za rok.
“Musimy więc poczekać aż zaplecze Kaczyńskiego ogłosi, że jego szanse na II turę są nikłe oraz stwierdzić (na podstawie kilkukrotnych badań społecznych wykonanych w różnych pracowniach demoskopijnych), że do drugiej tury wejdą gorsi od Kaczyńskiego kandydaci. Czy już mamy taki stan?”
Nie. Przewiduję tylko, że wielość kandydatów prawicowych może do tego doprowadzić.
Pyta Pan odnośnie przewidywań, że wyborcy prawicy się podzielą: “Dlaczego nie chce Pan poczekać, by mieć taką wiedzę?”
To dla mnie logiczne, że się podzielą. Bo chyba nie wierzymy, że którykolwiek z dwójki Kaczyński-Jurek będzie miał poparcie minimalne, a drugi maksymalne. Jeśli miałoby dojść do takiej sytuacji, to obstawiam, że Kaczyński byłby w lepszym położeniu. Od razu zbiję argument “mniejszego zła”: nie mieszam – jak niektórzy – oceny przymiotów moralnych obu kandydatów z analizą poparcia społecznego. Jak na razie PiS jest wciąż drugą siłą w Polsce (ok. 20% poparcia), a identyfikacja kandydata z partią odgrywa znaczną rolę w oczach wyborcy. Żelazny elektorat PiS-u niekoniecznie nie lubi obecnego prezydenta. Duża część wyborców PiS-u traktuje właśnie go jako mniejsze zło. Nie neguję szans na to, że wyborcy mniejszych partii prawicowych poprą Jurka. Ale stanowią znacznie mniejszą ilość niż wyborcy PiS-u. Owszem, duża część wyborców PiS-u może zagłosować na Marka Jurka, bardzo prawdopodobne też, że uda się pozyskać nieco wyborców niezdecydowanych. Odnoszę jednak wrażenie, że większość komentujących spodziewa się ogólnonarodowego zrywu na rzecz wyboru Marka Jurka. W tym względzie jestem sceptyczny. Powód: Kaczyński się raczej nie wycofa, a więc elektorat się podzieli.
Dobrym argumentem, z pańskiego punktu widzenia, jest fakt, iż w wyborach prezydenckich liczy się przede wszystkim wizerunek kandydatów, a identyfikacja z partią jest mniejsza, niż w wyborach parlamentarnych. Mimo to zwróciłbym uwagę na trzy kontrargumenty:
1)ta identyfikacja mimo wszystko istnieje. PiS wciąż jest główną (w sensie: najsilniejszą), siłą opozycyjną wobec Tuska, a wyborcy na to zwracają uwagę; W ostatnich wyborach do PE PiS otrzymał bez porównania więcej głosów niż PR, UPR, NP i Libertas razem wzięte.
2)Kaczyński jest wciąż w głównym nurcie politycznym, co jest jego atutem. Może więc być z nim tak, jak z Wałęsą w 1995. Z uwagi na fakt, że Wałęsa przegrał, można powiedzieć: “Nie dopuśćmy do tej powtórki”. W tym świetle głosowanie na niego wydaje się głupie, ale reakcja wyborców może być inna. Dlaczego? (patrz: ppkt.1 i 3).
3)Jeśli chodzi o wizerunek Marka Jurka: stałość w poglądach i uczciwość jawi się atutem, więc znaczną część wyborców prawicowych to przekona. Ale druga część może to samo interpretować jako radykalizm, niepotrzebne zacietrzewienie na punkcie chrześcijaństwa, niezdecydowanie (takie opinie przewijają się w odniesieniu do M. Jurka).
“Badania wykazują, że Marek Jurek ma mniejszy od Lecha Kaczyńskiego elektorat negatywny.”
Ale czy ma większy pozytywny? Oczywiście nie przesądzam; negatywny elektorat Kaczyńskiego to atut Jurka.
Pozwolę sobie jeszcze raz odnieść się do Pana opinii ze wcześniejszej wypowiedzi.
Wyraził się Pan tak: “Jeśli przed pierwszą turą TRZEBA poprzeć Lecha Kaczyńskiego, to znaczy, że poparcie jego osoby jest słabe i bez mobilizacji CAŁEJ centroprawicy (i „skrajnej” prawicy) w drugiej turze obok Tuska będzie ktoś inny”.
Czyli – świetle wcześniejszych rozważań – marszałek Jurek też potrzebuje takiej mobilizacji. Cóż, część tzw. skrajnej prawicy jest do Kaczyńskiego zrażona i w starciu z Tuskiem nie stanęłaby po niczyjej stronie. Jurka też nie wszyscy “skrajni” (szerokie pojęcie)kochają, choć myślę, że
prędzej poprą Jurka niż Kaczyńskiego. Ale z drugiej strony: część “centroprawicowców” może wybrać nie Jurka, lecz np. Tuska. Co prawda, takiej Polsce XXI bliżej do Jurka, niż do Kaczyńskiego. Jednak znaczna część centroprawicowych wyborców uważa np. że kompromis w sprawie aborcji jest dobrym rozwiązaniem. Argumentacja, że to Kaczyński nie trafia w wyborców konserwatywnych stanowiskiem w kwestii aborcji jest chybiona o tyle, że większość tych właśnie wyborców głosowała na PiS w 2007 i 2009, a w wyborze tym kwestia (bez)warunkowego sprzeciwu wobec aborcji nie odegrała – jak widać – kluczowej roli. I to jest kolejny argument dotyczący wizerunku Prawicy Rzeczypospolitej. Kwestia wartości chrześcijańskich i obrony życia poczętego jest ważna (np. dla mnie), ale główną rolę w polityce i tak odgrywa gospodarka.