Przewodnicy debaty publicznej omijają dziś szerokim łukiem wiele problemów istotnych. Szczególnie tych, które oficjalnie lub milcząco unieważniło państwo PO-PiS. Dominujące media milczą o aferze ETPC. Nikt nie zmusza ani rządu do wyjaśnień, ani opozycji do reakcji. Treść polskiej polityki praw człowieka nie jest sprawą ciekawą, a prawo do życia tym bardziej.
Nikt też nie zwrócił uwagi na konsekwencje projektu PiS dla przyszłości polskiej waluty narodowej. Dziś bowiem w art. 227 Konstytucji Narodowy Bank Polski posiada „wyłączne prawo emisji pieniądza”, co powtarza wprawdzie art. 161 projektu PiS, ale w tym miejscu zaczynają się zmiany.
W projekcie PiS Bank Narodowy nie ma już bowiem (dziś konstytucyjnego) prawa „ustalania i realizowania polityki pieniężnej” i nie odpowiada (co dziś stanowi jego konstytucyjny obowiązek) „za wartość polskiego pieniądza”. Bo w projekcie PiS NBP może emitować złotego, ale natychmiast po decyzji parlamentarnej większości rządowej – może przystąpić do emisji euro. Oczywiście euro o odpowiednim wyglądzie, ozdobionego przez stosowne symbole – jak mówi art. 28 projektu Konstytucji PiS – „zgodnie z miejscowymi zwyczajami”.
Po raz kolejny PiS jawi się jako partia interesu i koniunktury: jeżeli warto sondaże lub plany wyborcze wskazują taki kierunek, to go obieramy. Później “dorobimy” jakieś wytłumaczenie…
Bo cały czas “czkawką” odbija się podstawowe pytanie o rolę władzy w życiu Państwa i Obywateli. Czy istotą władzy jest kreowanie przyjaznego miejsca dla nas na ziemi, czy działanie w kierunku własnego interesu bądź interesu “wyborczego”? Coraz częstsze sytuacje każą nam stawiać pytanie o prawdziwą rolę władzy, o której już zapomniano. A pojęcie Rzeczpospolitej – rozumianej jako dobro wspólne, a więc mocno tożsame z dobrem służącym nam wszystkim – staje się coraz bardziej oddalone. Bo jeżeli EURo pojawi się w najbliższym czasie w Polsce, to efektem będzie(oprócz oczywiście radosnych pohukiwań ślepych fanów UE) zmniejszenie realnego wpływu na gospodarkę. A gospodarka narodowa jest istotnym elementem rozwoju cywilizacyjnego.
bardzo słuszna uwaga !
zwłaszcza, że
——————
Poseł Gabriela Masłowska:
Jest, tak. Mam nadzieję, że uzyskam tę odpowiedź. Panie pośle, myśląc o godnym poparcia zamyśle skrócenia kadencji obecnego Sejmu, należy już teraz myśleć o zadaniach przyszłego Sejmu. Najbliższe wybory stanowić będą m.in. swego rodzaju plebiscyt w przedmiocie utrzymania i rozwoju suwerenności finansowej Polski. W związku z tym poszczególne ugrupowania polityczne, biorące w nich udział, można scharakteryzować wedle ich stosunku do dwóch bardzo ważnych zagadnień. Po pierwsze, chodzi o sprawę obrony naszej suwerenności monetarnej, to znaczy obrony polskiego złotego oraz, co się z tym wiąże, obrony prawa naszego kraju do prowadzenia własnej polityki pieniężnej. W tym kontekście pytam: Czy może już dziś pan zadeklarować, że w przyszłym Sejmie sprzeciwi się pan ewentualnej koncepcji zmiany konstytucji Rzeczypospolitej w przedmiocie art. 227? Czy może pan już dziś złożyć taką deklarację w imieniu całego ugrupowania politycznego, którego jest pan przywódcą?
Warto przypomnieć, że art. 227 mówi, iż centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski, któremu przysługuje wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski odpowiada za wartość polskiego pieniądza. Zwolennicy likwidacji polskiego złotego w celu urzeczywistnienia swych zamiarów zapewne mogą podjąć próbę zmiany konstytucji w tej mierze. Proszę pamiętać, panie pośle, że to, czy zdołamy odeprzeć zamiary tych, którzy poważą się podnieść rękę na suwerenność, zależy także od pana.
I drugie, krótkie pytanie, panie marszałku, które wiąże się z prywatyzacją, z koncepcją sprzedaży giełdy warszawskiej najprawdopodobniej na rzecz zagranicznego inwestora strategicznego. Naszym zdaniem giełda może odegrać ogromną rolę w rozwoju gospodarczym Polski. Jest to nie tylko platforma obrotu, ale także określona instytucja. Może ona we współdziałaniu z Sejmem, Bankiem Gospodarstwa Krajowego, NBP prowadzić określoną politykę promocyjną, szkoleniową, politykę dotyczącą opłat i prowizji. Może stać się instytucją sprzyjającą proeksportowemu charakterowi gospodarki.
Mam pytanie. Czy w przyszłym Sejmie jest pan gotów wypowiedzieć się przeciwko planom prywatyzacji giełdy warszawskiej? Czy wesprze pan nas w naszej walce o utrzymanie polskiej giełdy w polskich rękach? Czy podziela pan nasze argumenty wyrażone w tym względzie w debatach w dniach 19 listopada i 12 kwietnia? Gdyby pan się przekonał do naszych argumentów, to czy byłby pan gotów przekonać do nich w przyszłym Sejmie wszystkich członków swojego ugrupowania politycznego? Dziękuję. (Oklaski)
——————————————
Jarosław Kaczyński
(…) Sądzę, że warto tutaj, po pierwsze, odpowiedzieć na kilka pytań merytorycznych. Od razu stwierdzam, że jesteśmy za utrzymaniem złotówki. A w naszym projekcie konstytucji przepisy dotyczące banku narodowego, poza tymi zmianami, które są potrzebne, żeby nie były to przepisy na rzecz lobby bankowego, są takie same jak w tej konstytucji. NIC Z NASZEJ STRONY POD TYM WZGLĘDEM NIE GROZI.”
http://orka2.sejm.gov.pl/Debata4.nsf/main/49C586D6
———————-
Niech Jarosław Kaczyński odpowie – grozi czy nie grozi ?
————
4 kadencja, 102 posiedzenie, 2 dzień (05.05.2005)
7 punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytania poselskich projektów uchwał w sprawie skrócenia kadencji Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (druki nr 3713, 3714 i 3955).
———————————
zwłaszcza, że
—————
inne ważne wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego
1) SPRAWA DATY WEJŚCIA DO STREFY EURO
Polska nie jest niczym przymuszona do tego, by przystępować do strefy euro, bo chociaż jest takie zobowiązanie, to jest ono BEZTERMINOWE. W związku z tym możemy przystąpić do tej strefy za BARDZO, BARDZO DŁUGI CZAS. Krótko mówiąc, jest przed nami podjęcie decyzji, czy w istocie przystępować, czy nie przystępować, bo przecież to, o czym dzisiaj tutaj dyskutujemy – i o czym będziemy jeszcze decydować – dotyczy zawsze jakiegoś czasu ograniczonego. W polityce zawsze istnieje współczynnik czasu, w gruncie rzeczy nic nie jest raz na zawsze.
2) EURO A SUWERENNOŚĆ
Czy wchodząc do strefy euro, jesteśmy w stanie efektywnie prowadzić politykę gospodarczą? Otóż nie jesteśmy. To jest ta pierwsza wada. Dla nas, zwolenników państwa suwerennego, zwolenników Europy państw suwerennych, Europy narodów, to jest rzecz ważna sama w sobie. Pozbawienie się tego uprawnienia, możliwości prowadzenia polityki monetarnej, jest po prostu pozbawieniem się części suwerenności. To jest dla nas ważne, powtarzam, tylko z tego punktu widzenia, że chodzi o suwerenność.
3) DOBRZE PROWADZONA POLSKA POLITYKA PIENIĘŻNA MOŻE SŁUŻYĆ NARODOWI POLSKIEMU
Ale jest to także ważne, a może nawet przede wszystkim ważne dlatego, że to oznacza ograniczenie możliwości prowadzenia takiej polityki gospodarczej, która będzie tworzyła rozwój przez pracę i która będzie dawała pracę dzięki rozwojowi. To jest bowiem rzecz najbardziej podstawowa, przy założeniu, że będzie to rozwój rzeczywisty, to znaczy taki rozwój, który będzie do wykazania nie tylko w statystykach, ale także w realnych szansach życiowych ludzi, w realnych szansach życiowych polskich rodzin, (Oklaski), który będzie stwarzał możliwość normalnego, ustabilizowanego życia, życia we własnym mieszkaniu. To jest niesłychanie ważne.
Z tego punktu widzenia wejście do strefy euro, czyli pozbawienie się jednego z poważnych instrumentów polityki ekonomicznej, już stoi pod znakiem zapytania. Ale tych znaków zapytania jest więcej, a podstawowe pytanie wiąże się z sytuacją, która tutaj – jeśli dobrze rozumiem, bo nie ukrywam, że nie słyszałem całego przemówienia pana ministra – nie została w ogóle przedstawiona.
4) KORZYŚCI ZE ZŁOTEGO SĄ WIĘKSZE NIŻ KORZYŚCI Z EURO
Nie kwestionujemy, że są także zalety tego rozwiązania (wejścia do strefy euro), że likwiduje się ryzyko walutowe, że koszty z tym związane, nie tak znowu gigantyczne, bo przede wszystkim są to koszty ubezpieczeń od tego typu ryzyka, albo się obniżają, albo likwidują. Warto jeszcze zwrócić uwagę na to, że stosowane tutaj przez niektórych moich przedmówców określenie ˝koszty transakcyjne˝ odnosi się dalece nie tylko do tego typu kosztów i pan minister – jak sądzę – świetnie to wie, te koszty transakcyjne w Polsce są wręcz monstrualne i są czynnikiem obniżającym poziom wzrostu gospodarczego. Moja partia od dawna w swoich programach, a nawet już w swoim pierwszym programie bardzo wyraźnie o tym pisała. Twierdzenie jednak, że koszty transakcyjne w ogóle się wyraźnie obniżą ze względu na wejście do strefy euro, jest co najmniej ryzykowne, chociaż znalazłbym pewne przesłanki dla tego, żeby sądzić, że pewien typ kosztów może się rzeczywiście obniżyć.
Ale jeśli nawet ująć to wszystko razem, to i tak to nie jest zysk, który jest zrównoważeniem tego ryzyka, które podejmowalibyśmy w tym wypadku. To jest ryzyko po prostu zbyt duże. Polska musi się rozwijać, to jest oczywiste. Nie mamy w ogóle żadnych szans jako naród, jeżeli nie będziemy się rozwijali, ale wszystko wskazuje na to, że jeszcze przez długi czas będziemy żyli w sytuacji, w której łatwiej jednak będzie się rozwijać, mając walutę własną, mając złotówkę.
5) SZYBKIE WPROWADZENIE EURO – W ŻADNYM RAZIE TEGO NIE ZAAKCEPTUJEMY !
jesteśmy przeciwko szybkiemu wprowadzeniu Polski do strefy euro i w żadnym razie nie zaakceptujemy takiej daty jak 2009 czy 2010 r. W przyszłości ta sprawa będzie dla nas otwarta, będzie do rozważenia. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
—————
źródło:
fragmenty debaty w sprawie nformacji rządu na temat planów i perspektyw przystąpienia Polski do strefy euro z 5 listopada 2004 roku
http://orka2.sejm.gov.pl/Debata4.nsf/main/273DC892
———————————-
No to jakie są NAPRAWDE Pana poglądy Panie prezesie ?
Największą korzyścią z emisji własnego pieniądza jest to, że jest to działalność niesłychanie zyskowna – p. Michalkiewicz słusznie nazywa to “wypłukiwaniem złota z powietrza”. Jest tylko jeden podstawowy problem: obecnie w ekonomii panuje fałszywy paradygmat, że bank centralny musi prowadzić politykę niskich stóp procentowych, co jakoby sprzyja rozwojowi gospodarki. Okazuje się jednak, że w dłuższym okresie głównym efektem tanich kredytów jest wpadanie ludzi, firm i rządów w pułapki kredytowe – ogromne ilości owoców pracy muszą oddać lichwiarzom.
Od polityki niskich stóp należy odejść bo jest ona także niekorzystna dla budżetu: przez nią zyski z emisji pieniądza nie zasilają budżetu bo zostają wytransferowane do banków komercyjnych. Pisałem o tym: http://niepoprawni.pl/blog/404/najwazniejszy-argument-przeciw-przyjeciu-euro
Dziękuję p. Jurkowi za konsekwentną obronę Polski i Polaków. Zachęcam do kandydowania w wyborach prezydenckich.
Mój blog awansował do III etapu konkursu Blog Roku 2009. Uprzejmie proszę o głosy. Szczegóły można znaleźć pod powyższym linkiem.
Ciekawe wypowiedzi Rzońcy* z RPP.
29.01. Warszawa (PAP) – Zdaniem członka RPP Andrzeja Rzońcy, w 2010 roku
polska gospodarka może urosnąć o 3 proc., jeśli złoty będzie słaby,
a sytucja ekonomiczna na świecie się poprawi. W opinii Rzońcy, motorem
napędowym wzrostu gospodarczego będzie wzrost dynamiki eksportu.
“Jeśli złoty będzie się bardzo wzmacniał, to możemy się spodziewać
2-proc. dynamiki. Natomiast na 3 proc. możemy liczyć w przypadku słabego
złotego i dalszej poprawy sytuacji gospodarczej na świecie” – powiedział
dla “Dziennika Gazety Prawnej” Rzońca.
Z ogłoszonych w czwartek szacunków GUS wynika, że w 2009 roku wzrost
PKB wyniósł 1,7 proc.
Rzońca dodał, że największy wpływ na wzrost PKB w 2010 roku będzie
mieć wzrost dynamiki eksportu, a także inwestycje oraz konsumpcja
indywidualna.
“Warunkiem wzrostu zarówno inwestycji, jak i konsumpcji jest jednak
wzrost eksportu” – zaznaczył
http://stooq.com/n/?f=303894&c=1&p=18+22
Wnioski
1)osłabienie kursu złotego pomaga gospodarce szybciej się odrodzić
niż jego wzmocnienie. Jak wiadomo do osłabienia kursu złotego może
dojść tylko wtedy, gdy złoty ISTNIEJE
2)skoro ,,warunkiem wzrostu zarówno inwestycji, jak i konsumpcji jest
jednak wzrost eksportu” to rancza, że strategia proeksportowa jest
bardzo korzystna dla rozwoju gospodarczego, gdyż przedsiębiorstwa, które
zwiększają eksport mogą dzięki zyskom z eksportu więcej zainwestować
a liczba miejsc pracy i kwota wynagrodzeń w przedsiębiorstwach
nastawionych na eksport mają dużą szansę się zwiększyć, co pobudza
konsumpcję
———————————–
* co ciekawe, że mówi to nawet człowiek Balcerowicza