Anita Gargas została odwołana ze stanowiska wicedyrektora TVP1 za emisję filmu o Jaruzelskim „Towarzysz generał”. W TVP – dwadzieścia lat po odzyskaniu niepodległości – ciągle można mieć problemy za nadawanie antykomunistycznych programów. Antykomunistycznych – dodajmy – materialnie, bo w istocie po prostu pokazujących prawdę historyczną. Dzieje się to w telewizji, kierowanej przez ludzi związanych z PiS i SLD. Trudno dziś powiedzieć czy w polityce PiS było więcej cynizmu czy naiwności. W imię porozumienia z SLD wyrzucano z TVP takich ludzi jak Krzysztof Nowak i takie programy jak „Kwartet teologiczny”. Czy poświęcano ich z nadzieją, że mimo to TVP nadal, w inny sposób, będzie realizować swoje zadania w zakresie upowszechniania wartości kultury narodowej? Czy chodziło tylko o to, by mieć wpływ na programy informacyjne w perspektywie nadchodzących wyborów prezydenckich? Usunięcie Anity Gargas pokazuje, że jedynie o to drugie.
Anita Gargas dołącza dziś do dość długiej listy dziennikarzy, którzy często byli atakowani jako prawicowi, a z telewizji publicznej zostali usunięci przez PiS-owską władzę. Oczywiście wiem, że tego nie chcieli. Na tym właśnie polega naiwny cynizm ludzi, którzy myślą, że łamiąc zasady będą „skuteczni”.
Cudownie spuentował to wszystko Dominik Zdort. Wrzućcie bloga Rzepy.
a mnie to po podpisaniu paktu lisbonskiego przez aktualnego Prezydenta i dalszym – jak gdyby nigdy nic – forowaniu PIS-owcow przez RM juz nic nie dziwi , nie smieszy i nie gorszy.
…. co moze jeszcze dziwic w kraju w ktorym biskupi zalecaja jeśc mieso w Wigilię a ksieża w czasie spiewu Ojcze nasz na Mszy milczą ??? ???
ktos jednak to wykorzysta i przyjdzie i pozamiata…. i nie bedzie czego zalowac
Od komunistów się niestety nie wyleczymy… A ciągłe chronienie komuszków wzbudzi w społeczeństwie niestety większą nieufność do tej jakby nam się zdawało bardziej prawicowej władzy za jaką ma się PiS. Trudno. Z tym trzeba żyć bo tak głosowaliśmy ale na następny raz trzeba się będzie sumiennie zastanowić nad wyborem. Władza powinna być szczera i otwarta da ludzi i nie popierać zamykania ust wolnym ludziom.
Media publiczne to żerowisko służb, sitw, klanów i cwaniaków. Ich się nie da naprawić – je trzeba zlikwidować. Pisałem: http://niepoprawni.pl/blog/404/likwidacja-mediow-publicznych
Odnoszę wrażenie, że obecne myślenie polega na przeciwstawieniu czarnego białemu. Tak jak aparat państwowy okresu PRL walczył z każdym kto miał odwagę myśleć inaczej, tak dziś tendencją stało się zrzucanie całej odpowiedzialności i wszelkich win na “komunistów”. Punkt widzenia jaki prezentował i po dziś dzień to czyni, premier Mazowiecki, iż należało budować demokrację ze wszystkimi a nie jedni przeciw drugim, w życiu polityczno-medialnym de facto nie istnieje.
Odnosząc się bezpośrednio do filmu o generale Jaruzelskim, trudno nie uznać faktów, które tam się pojawiły. Wielka szkoda, że fakty z całego życia byłego sekretarza potraktowano wybiórczo i okraszono komentarzem “jednej strony”. Dla dobra demokracji, mediów publiczny, debaty społecznej, warto by każdy temat podejmować z lekkim dystansem, nie stawiając tezy przed analizą faktów. Nie ta kolejność.
I rzecz znamienna dla naszych mediów publicznych – źle rozumiany consensus. Politycy traktują TVP niczym projekt ustawy, który chcą przepchnąć, ale dla jego poparcia niezbędne są ustępstwa. Zasada: “dziel i rządź”.
Dopóki nie zmieni się takie nastawienie, dopóty media zamiast publiczne pozostaną partyjne.
@max701
Trudno się nie zgodzić z twoją opinią odnośnie mediów publicznych. Co do “czarno-białego” dyskursu – prawda, że nie wszystko można zwalić na komunistów. Co nie zmienia faktu, że reprezentanci dawnej nomenklatury często kurczowo trwają na stanowiskach, kryci przez kolegów. No, ale przeszło 20 lat demokracji nam pokazało, że takie zjawiska, jak: koniunkturalizm polityczny, nepotyzm i korupcja w instytucjach państwowych i zwyczajne okłamywanie obywateli, nie są jedynie domeną obozu (post)komunistycznego.