Marzec 2010


Blog and Polityka and Traktat Reformujący 31 mar 2010

Zapraszam do wysłuchania mojego wywiadu dla Radia dla Ciebie (prowadzi Piotr Gursztyn).

Christianitas 28 mar 2010

Na koniec dzisiejszego „Śniadania w Radio Zet” Monika Olejnik zacytowała antykatolicki bluzg posłanki Senyszyn, który jeszcze „poprawił” goszczący z Brukseli Marek Siwiec. Na moje stwierdzenie, że Kościół – w sprawie przestępstw pedofiliskich – wykazał bezprecedensowy (w skali społecznej) samokrytycyzm, panowie Palikot i Siwiec (wraz z prowadzącą) zareagowali jakby reakcja przeciw jawnej nienawiści antykatolickiej oznaczała bagatelizowanie przestępstw popełnionych przez duchownych. Otóż trzeba powiedzieć jasno – to my, chcący żyć po katolicku chrześcijanie, na czele z księżmi dążącymi do świętości, będziemy najbardziej za to płacić i pokutować. Bo my zawsze bronimy Świętego Kościoła. A te przestępstwa nie powinny w żaden sposób być przykrywane korporacyjną solidarnością, ubierającą się w ochronę dobrego imienia Kościoła. Powinny być ujawniane i karane, a solidarność katolicka powinna w pierwszym rzędzie odnosić się do najmniejszych i najbardziej ufających Kościołowi. 

Nie zmienia to faktu, że działania podejmowane przez Ojca Świętego nie mają żadnego odpowiednika w reakcjach na ujawniane przypadki pedofilii w środowiskach artystów i psychologów. Całe szczęście, że wobec tych środowisk nie buduje się para-rasistowskich stereotypów, które konstruuje się w stosunku do Kościoła. Ale na przykład dla korporacyjnej obrony Polańskiego, czyli udowadniania, że pedofilia to nie pedofilia, że dziecko można wykorzystywać, skoro wydaje się zdemoralizowane – nie ma żadnego usprawiedliwienia. 

I jest też taka dziwna prawidłowość – najwięcej ataków na Kościół Katolicki pojawia się w okresie Męki Pańskiej. Pan cierpi więc potrójnie – za grzechy tych, którzy go zdradzili, cierpieniem ich ofiar, i z tymi, którzy z tego powodu są niewinnie atakowani.

Blog 27 mar 2010

W niedzielę po 9.05 występuję w „Śniadaniu Radia Zet”.   

O 10.55 występuję w „Kawie na ławę” TVN (powtórka o 18.25 w TVN-24).   

Natomiast o 12.25 Tele 5 powtórzy dzisiejsze „Plusy dodatnie – plusy ujemne” również z moim udziałem. (Przepraszam, że nie zawiadomiłem zawczasu – od rana jechałem na spotkanie do Skierniewic).   

Wszystkim życzę Dobrej Niedzieli i dobrego przeżycia Wielkiego Tygodnia!

Polityka 25 mar 2010

Zapraszam do wysłuchania porannej rozmowy w radiowej Trójce (prowadzi Michał Karnowski)

Blog 17 mar 2010

Dziś (środa) o 17.45 występuję w radiowej Trójce.

Blog 15 mar 2010

Zapraszam do obejrzenia mojego wywiadu dla Wirtualnej Polski i Radia Wnet (prowadzi Krzysztof Skowroński). Wywiad był robiony w ostatni piątek, a tytuły pochodzą oczywiście od redakcji.

http://www.radiownet.pl/radio/wpis/4109/

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rozwod-w-Europie-stal-sie-modny-Polska-musi-dzialac,wid,12074528,wiadomosc_video.html

Polityka 13 mar 2010

Jarosław Kaczyński życzy sobie koalicji nie z SLD, ale „z jakąś częścią PO”. Jeśli tak – to stracił okazję, jaką była afera hazardowa. Od początku mówiłem wtedy, że państwowo nastawiona opozycja powinna była (1) zażądać dymisji premiera Tuska, (2) zadeklarować gotowość utworzenia rządu z wiarygodnym moralnie premierem z partii rządzącej – o ile tylko (3) czterdziestu jej parlamentarzystów zdecyduje się na wysunięcie takiego premiera (typu Gowin, Biernacki, czy nawet Rokita). Z PiS i PSL wystarczyłoby to na konstruktywne wotum nieufności.  Zachętą dla „jakiejś części PO” byłoby stanowisko premiera, gwarancją wpływu PiS – dominująca pozycja w nowej koalicji. Wtedy była realna szansa na wydzielenie z PO „jakiejś części”, ale PiS nic nie zrobił by ją zrealizować. Dlaczego? Bo (1) priorytet miało urządzenie widowiska komisji śledczej, (2) wiarygodnie moralny nowy premier niósłby groźbę dekonstrukcji ideologii „jedynej nadziej” i „wszystkich przeciwko nam”. Partia uprawiająca tego rodzaju propagandę nie jest w stanie zrealizować swojego programu, bo nie jest w stanie znaleźć dla jego realizacji strategicznych sprzymierzeńców. Może natomiast – w imię konieczności walki ze „wszystkimi przeciwko nam” – zawierać kolejne, podyktowane taktycznymi względami doraźne „deale” w ramach ogólnej wspólnoty cynizmu. Co więc w końcu będzie – POPiS czy PiSolew? Orzeł czy reszka?

Blog 12 mar 2010

Dziś (piątek) o 21.30 występują w TVN-24.

Polityka 10 mar 2010

Poseł Adam Hofman z PiS, autor koncepcji koalicji PiS-SLD, wrócił dziś, w rozmowie z Michałem Karnowskim, do swej przedstawionej na poznańskim Kongresie idei. Poseł Hofman twierdzi, że SLD nie jest partią postkomunistyczną. Czyżby nie zauważył, że to właśnie SLD wystąpiło do Trybunału Konstytucyjnego przeciw ustawie o ograniczeniu przywilejów emerytalnych z tytułu działalności w UB-SB, a więc – tym samym – o uznanie działalności w UB-SB za zasługę publiczną, za pracę dla Polski? Jeśli to nie jest postkomunizm – to co nim jest? 

Jarosław Kaczyński i Adam Hofman twierdzą obaj, że idea koalicji PiS-SLD to autorski pomysł posła Hofmana. Skoro tak łatwo na kongresie partii Jarosława Kaczyńskiego prezentować pomysły autorskie i osobiste poglądy – to dlaczego nikt „autorsko” nie skrytykował współpracy PiS-SLD na terenie mediów publicznych? Można być za SLD – a nie można być przeciw? Zdziwiła mnie również inna rzecz. Choć Adam Hofman nie wahał się zaprezentować tak radykalnego pomysłu, aż dziw bierze, że nikt nie wyraził opinii o wiele bardziej umiarkowanej – żalu z powodu niepodjęcia propozycji dialogu politycznego z Prawicą Rzeczypospolitej, którą przedstawiłem trzy miesiące temu. Widocznie głos zabierają tylko najodważniejsi – i z najodważniejszymi pomysłami.

Polityka 9 mar 2010

W ubiegłym tygodniu zrobiłem dużą trasę po kraju: Płock-Paradyż (w Lubuskiem)-Opalenica-Sandomierz-Rzeszów i z powrotem na Mazowsze. Stąd milczenie (które mi słusznie wyrzuca sympatyk). Zakończeniem trasy było powołanie w Warszawie Samorządowej Wspólnoty Prawicy, porozumienia środowisk społecznych z udziałem Prawicy Rzeczypospolitej dla wyborów wojewódzkich w całym kraju oraz dla wsparcia wyborów do powiatów, miast i gmin tam, gdzie miejscowe środowiska będą chciały z tego skorzystać. A im bliżej wyborów, tym zachłanniej partyjna oligarchia patrzy na samorządy. Ostatnio miały tu miejsce trzy znamienne wydarzenia. Odwołanie ze stanowiska prezydenta Częstochowy Tadeusza Wrony (przez zgodną koalicję PO-PiS-SLD), odwołanie ze stanowiska prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego (przez PO-SLD) i odwołanie Macieja Eckardta ze stanowiska wicemarszałka województwa Pomorsko-Kujawskiego. Wicemarszałka Eckardta odwołano po prostu za to, że sceptycznie wypowiedział się (jako publicysta i obywatel) o polityce i szansach wyborczych prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Trzech niezależnych samorządowców usunięto, bo w swoich środowiskach stanowili alternatywę dla partii establishmentu. 

Jeżdżąc po kraju często spotykam wśród wójtów obawy, że ich zbytnia samodzielność polityczna może odbić się niekorzystnie na relacjach z – formalnie samorządowymi, faktycznie partyjnymi – władzami województw. Powszechna jest obawa, że władze wojewódzkie w polityce inwestycyjnej zamiast zasadami zrównoważonego rozwoju regionów – kierują się preferencjami politycznymi. Zasadniczym celem Wspólnoty musi więc być samorząd organizujący oddolny wysiłek społeczny, a nie używany przez partyjne centrale jako narzędzie kontroli społecznej.

Blog 1 mar 2010

Dziś (poniedziałek) występuję po 19.30 w “Faktach po Faktach” TVN. Jutro (wtorek) – o godz. 8.15 w Radio Zet.

Media 1 mar 2010

Szanowny Panie Premierze,   

Przez sześć lat pracy w Krajowej Radzie RTV, w okresie gdy decydujący wpływ na TVP zdobyli postkomuniści, walczyłem w obronie mediów publicznych i ich misji. Broniłem dziennikarzy usuwanych z pracy, programów zdejmowanych z anteny, spraw skazanych na przemilczenie, środowisk pozbawionych prawa do prezentacji swoich poglądów. Po śledztwie parlamentarnym w sprawie afery Rywina (byłem pomysłodawcą i wnioskodawcą powołania komisji śledczej) miałem nadzieję, że najgorsze zagrożenia dla wolności opinii publicznej już minęły. Choć bowiem nasi oponenci polityczni zrobili wszystko, żeby pomniejszyć znaczenie najważniejszego wymiaru tej afery (zamiaru kontroli najważniejszych mediów w Polsce przez postkomunistyczną władzę) – miliony Polaków zobaczyły dość wiele, żeby zrozumieć, jak blisko było do obrócenia przez postkomunistów demokracji w naszym kraju w fikcję, zamienienia jej w „demokrację sterowaną”.   

Niestety, dziś widmo tamtych zagrożeń wraca w nieoczekiwany sposób. Pana partia podjęła na terenie mediów publicznych współpracę z postkomunistycznym SLD.  Dziś więc znowu trzeba głośno przypominać, że nie wolno zgadzać się na traktowanie dziennikarzy jak „pracowników frontu propagandy”, których można przestawiać jak pionki na partyjnej szachownicy; że nie wolno zgadzać się na nihilistyczny stosunek do misji kulturalnej mediów publicznych i degradowanie ich do roli ringu walki wyborczej pomiędzy umówionymi partnerami; że – krótko mówiąc – nie można w imię chwilowych interesów wyborczych cofać kraju do czasów sprzed afery Rywina.

Z postkomunistami nie zrealizuje Pan żadnego dobra Polski! W najlepszym przypadku może zostać Pan oszukany, co skompromituje mit „skuteczności”, którym usprawiedliwia Pan swoją politykę.  Gorąco apeluję więc do Pana o wycofanie się z medialno-politycznej gry z postkomunistami i o szacunek dla ponadpartyjnych instytucji publicznych, bez których niemożliwe będzie normalne funkcjonowanie demokratycznego państwa; o szacunek dla opinii publicznej i niezależnego dziennikarstwa; o szacunek, który jest obowiązkiem każdego polityka, poważnie traktującego własną odpowiedzialność społeczną.  

Z wyrazami szacunku –  

Marek Jurek