Blog
15 mar 2010
Zapraszam do obejrzenia mojego wywiadu dla Wirtualnej Polski i Radia Wnet (prowadzi Krzysztof Skowroński). Wywiad był robiony w ostatni piątek, a tytuły pochodzą oczywiście od redakcji.
http://www.radiownet.pl/radio/wpis/4109/
Zapraszam do obejrzenia mojego wywiadu dla Wirtualnej Polski i Radia Wnet (prowadzi Krzysztof Skowroński). Wywiad był robiony w ostatni piątek, a tytuły pochodzą oczywiście od redakcji.
http://www.radiownet.pl/radio/wpis/4109/
Świetny wywiad Panie Marszałku.
“Jak Bóg da i wyborcy zechcą to sprawimy niespodziankę”
Pracuję w branży prawniczej, więc co nieco otarłem się o sprawy rozwodowe. W większości przypadków jakie znam najpierw było zajście w ciążę, często po krótkiej znajomości a później dopiero ślub. Niekiedy zajście w ciążę było wręcz po 2-3 miesiącach znajomości.
Być może największym wrogiem trwałego małżeństwa jest przedwczesny seks – po pijanemu, na imprezach, itd.
Przez setki lat ludzie zawierali małżeństwa do 20 roku życia, dlatego czystość przedmałżeńska była zaadresowana głównie do tak naprawdę nastolatków.
Obecnie ludzie wyrabiają dyplomy do 25,26,30-roku życia, więc póki nie są samodzielni, nie zawierają małżeństw. Wiek zakładania rodzin opóźnił się do 27-28 roku życia. Nie mam szans, aby przeciętni 20-latkowie – dorośli ludzie, zachowywali wstrzemięźliwość seksualną do 28-30 roku życia. NIEREALNE.
Póki żyją po studencku, akademicku, na utrzymaniu rodziców w części bądź w całości, prowadząc nieregularne życie, często nie pracując jeszcze – żyją jak żyją – imprezy, alkohol, częste zmiany partnerek, partnerów, itd. Do tego wyjazdy zagraniczne – stypednia, praca w wakacje, itd.
To wszystko sprzyja przypadkowym kontaktom seksualnym, niechcianym wpadkom, złym nawykom.
Jedyne co możemy zrobić to skrócić okres wyrabiania dyplomów, które są potrzebne do otrzymania pozwolenia na pracę.
Im ludzie szybciej będą odchodzić od studenckiego-młodzieżowego-luzackiego-nieunormowanego życia do życia stabilnego – praca 5 dni w tygodniu, zarabianie konkretnych pieniędzy, itd., tym lepiej.
Inne przyczyny rozwodów:
- alkoholizm, sadyzm – dawniej kobieta godziła się na taki los i żyła z pijakiem, obecnie wiele żon daje sobie spokój i się rozwodzi,
- rozłączenie wskutek pracy za granicą, nie ma co opisywać, bo ogólnie wiadomo, jak to jest, gdy 5-10 facetów pracuje za granicą i w weekend nie ma co robić, różne głupie pomysły im przychodzą do głowy, a żony daleko,
- jak kobieta wyjeżdźa do pracy za granicę, to jeszcze gorzej.
Chyba też jakieś znaczenie ma tzw. odruch stadny. Świadomość, że inni ludzie się rozwodzą skłania do zrobienia tego samego w razie nieporozumień, konfliktów. Kiedyś nie wypadało się rozwieść, bo co ludzie powiedzą.
Chyba też zła jest sama świadomość, że można się łatwo rozwieść, a w Polsce można dość łatwo. Czasem kończy się na 1 rozprawie.
Oczywiście stosunek do religii, kwestia wiary w Boga, praktykowania pewnych zasad też ma znaczenie.
Wreszcie – podobno dzieci powielają rodziców, te z rozbitych rodzin, częściej same się rozwodzą.
JEŚLI POLSKA NIE MA POWIELIĆ BŁĘDÓW ZACHODU, TRZEBA ZMIENIĆ DOSŁOWNIE WSZYSTKO.
@Maciej Łodyga
Napisałem kiedyś komentarz dotyczący ogólnego upadku obyczajów, który, primo – niszczy i prowadzi do rozbicia wielu rodzin, a secundo – zatruwa te rodziny, które formalnie nie ulegają rozbiciu. Jeśli ktoś jest ciekawy, oto on:
http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/01/16/kwestia-wiarygodnosci/#comments
(kom. 25)
Muszę dodać, że jestem oczywiście za zniesieniem i konstytucyjnym zakazem rozwodów. Nie tyle jako chrześcijanin, co jako obywatel
Świetny wywiad z FATALNYM tytułem: “Rozwód w Europie stał się modny, Polska musi działać”.
Takim tytułem redakcja WP.pl opatrzyła wywiad z Panem. I jest to nic innego powielanie STEREOTYPÓW na Pański temat. Niech się Pan skontaktuje z Redakcją WP.pl i przemówi im do rozsądku…w wywiadzie tym mówi Pan więcej o miejscu Polski w Europie, niż o rozwodach. Niech WP.pl zmieni tytuł na np. “Marek Jurek: Polska musi być silna w Unii Europejskiej”. To przyciągnie im czytelników, bo ciężko jest w taki sąd z ust Marka Jurka uwierzyć, a on właśnie pada.
Co mi się w tym wywiadzie podobało???
- Pański otwarty stosunek do Europy,
- Pański stosunek do walki o prezydenturę,
- Pański negatywny stosunek do skrajnego liberalizmu holenderskiego.
Czego było za mało lub nie było wcale???
- Otwarcia na młodzież…a młodzież wierzy w to, że trzeba chronić środowisko naturalne (niech Pan porozmawia o tym ze swoimi dziećmi; rolników, dla których środowiskiem naturalnym są ich gospodardstwa zagrożone przez duże firmy i farmy produkcyjne, też można o to wypytać).
- Za mało spotkań z młodymi ludźmi.
Natomiast Panu Marszałkowi i innym czytelnikom tego bloga polecam artykuł o Viktorze Orbánie. Gdybym był Węgrem głosowałbym na Orbána. Jak Polak mogę jedynie radzić Prawicy RP: Bierzcie z Niego przykład:
http://wyborcza.pl/1,76842,7663919,Niezatapialny_Victor_Orb%C3%A1n.html
Oj Fidel. Mało masz do czynienia z młodzieżą. W więkzości mają w nosie środowisko naturalne i walkę o jego ochronę w stylu ekologistów.
Bardziej interesują ich sprawy bytowe, w dużej większości są też przeciw wszelakim dewiacjom. O dziwo, albo może wcale nie, nie są zwolennikami tzw. praw dzieci i nie podobają się im ustawy godzące w rodzinę. Taka młodzież jest przynajmniej na prowincji.
Co do Orbana, to był już premierem Węgier.
W Polsce brakuje takich polityków jak on, czy Klaus w Czechach. Tylko Fidel, on ekologizm miał w nosie (w sprawach konfiktowych powinni decydować mieszkańcy),a to zdaje się dla Ciebie jest najważniejsze. Poza tym próbował wprowadzić wolny rynek, ale opór materii był równie silny jak w Polsce.
@ Zulus:
Różnimy się diametralnie. Ja ciągle twierdzę, że to współczesne państwo stoi na straży rynku przed jego oligopolizacją i monopolizacją. Że to państwo ustala reguły gry rynkowej, tak aby każdy podmiot miał równe prawa, a nie ten kto silnieszy, ten wszystkich kosi.
Ty natomiast ciągle w kółko, że liberalizm i liberalizm. Dla Ciebie wolny rynek oznacza od razu liberalizm w gospodarce.
Zulus, zrozum, że ten rodzaj liberalizmu (czy jak wolisz wolnego rynku) działa tylko na początku, przez pierwszchych parę lat a potem następuje koncentrajca kapitału. Analogią tej sytuacji była parę wieków temu koncentracja władzy (ale i kapitału) przez polską magnaterię w okresie I Rzeczpospolitej. Było to możliwe dzięki coraz słabszemu państwu (ograniczanie władzy centralnej króla), czyli coraz większemu liberalizmowi.
Zrozum Zulus, że liberalizm to najszybsza droga do rozbicia i dekompozycji społeczeństwa (w obydwu sferach, w jakich należy rozpatrywać każdy system zorganizowania społeczeństwa: gospodarczej i społecznej). Dlatego jasno i głośno mówię NIE dla wszelkich UPR-ów i ich klonów.
@Fidel. A socjalizm zapombiega kumulacji. ja jestem zwolennikiem wolnej gopsodarki, ty socjalistycznej (ewentualnie korporacyjnej), ale działającej wg prawa. A prawo powinno zwalczac wszelakie monopole, czy kartele czy syndykaty. Obecny system powodujeże monopol jest faktem
A w socjalizmie obecny nie nastąpiła dekompozycja społeczeństwa? Nastąpiła atomizacja
A, i magnaci działali w warunkach gospodarki rynkowej?
Musi być równość podmiotów wobec prawa,a pewne sektory powinny pozostać w ręku państwa: energetyka, zbrojeniówka, banki.
Kapitalista to nie jest jakiś szef wielkiego konsorcjum. Kapitalista to jest człowiek, który rano wstaje, jedzie na giełdę, kupuje tam warzywa, a potem sprzedaje je na targu.
Jestem zwolennikiem jasności jeżeli chodzi o własność. Wg mnie gospodarka powinna opierać się na firmach rodzinnych, plus te sektory które powinno regulować państwo. Ty jesteś idealistą, reżim sam nie ustąpi. Musi być ograniczony prawem.
A tragedią I Rzeczypospolitej była przede wszystkim monarchia elekcyjna (mało kto wie, że już Jagiellonowie byli królami elekcyjnymi).
Nie po raz pierwszy obaj macie częściowo rację. Moim zdaniem nie ma idealnego systemu gospodarczego. I socjalizm i kapitalizm rodzi patologie. Dlatego opowiadam się za równowagą. Warto mieć na uwadze naukę społeczną Kościoła Katolickiego, choć można nad niektórymi jej aspektami dyskutować.
Nie ulega wątpliwości, że socjalizm degeneruje ludzką mentalność, a własność prywatna to rzecz fundamentalna i dźwignia rozwoju gospodarczego. Z drugiej strony: to prawda, że czysty liberalizm prowadzi na dłuższą metę do koncentracji kapitału i drastycznie powiększa nierówności społeczne, zatem – także rodzi patologie.