Kwiecień 2010


Międzynarodowe and Polityka 30 kwi 2010

Nie widziałem filmu „Solidarni 2010”, ale wczoraj wieczorem obejrzałem znakomity program Janka Pospieszalskiego, po którym można zrozumieć sens telewizji jako medium mogącego poprzez obraz pokazać więcej niż jesteśmy w stanie przeczytać w tekście. Wczorajsze „Warto rozmawiać” zobrazowało bowiem całą nędzę polityki obecnego rządu, który nie ubiegając się o prowadzenie – po prostu zrezygnował z prowadzenia śledztwa w sprawie śmierci Prezydenta Rzeczypospolitej wraz z głównymi dowódcami Wojska Polskiego i niemal setką innych osób. Ubieganie się o przeprowadzenie tego śledztwa Donald Tusk uznał za działanie w duchu zimnej wojny. Premier – o czym otwarcie powiedział – postanowił nie podejmować działań, które Rosja by źle odebrała. Nie wiadomo czego tu więcej: złej woli czy niekompetencji, niechęci do bronienia Polski czy nieumiejętności formułowania jej najprostszych interesów? Doktryna niebronienia Polski, niebronienia praw i interesów Rzeczypospolitej, osiągnęła dno, a raczej rozbija się na naszych oczach o smoleńską ziemię. 

W czasie wyborów europejskich partia Donalda Tuska za główny cel polskiej polityki w Unii Europejskiej uznała objęcie na dwa i pół roku stanowiska przewodniczącego Parlamentu Europejskiego przez profesora Jerzego Buzka. Pewnie więc profesor Buzek powinien doprowadzić teraz do międzynarodowego śledztwa i wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej.

Blog 27 kwi 2010

Oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego o starcie w wyborach prezydenckich to raczej prezentacja okoliczności decyzji, niż deklaracja wyborcza. I trudno dziś od niego czego innego oczekiwać. Media napisały, że chce w wyborach wystąpić jako wykonawca testamentu Wszystkich Ofiar katastrofy smoleńskiej. Tak usłyszałem to w radio wracając z pogrzebów Staszka Zająca i Arama Rybickiego. Niestety, media już „podkręcają”; w istocie prezes PiS napisał po prostu, że „musimy dokończyć Ich misję. Jesteśmy im to winni, jesteśmy to winni naszej Ojczyźnie. Choć pogrążeni w bólu i żałobie, związani wieczną pamięcią o stracie, mamy obowiązek wypełnić Ich testament”. To stwierdzenie oczywiste. I zadanie do wykonania dla wszystkich kandydatów, bo wszyscy tam straciliśmy Przyjaciół, Kolegów, ludzi, którzy nas wspierali, ale też ludzi, z którymi się spieraliśmy (choć oczywiście nie wszyscy straciliśmy w Smoleńsku najbliższych). Kończy się czas wypełniania pierwszych obowiązków pamięci, ostatnich pożegnań na tym świecie. Niedługo przystąpimy do debaty o Polsce, która musi żyć i dawać życie. Oby przetrwała w niej nasza solidarność.

Polityka 26 kwi 2010

To już szósty dzień naszej akcji podpisowej, więc prawie półmetek. Zewsząd przychodzą wiadomości od ludzi, którzy z ogromnym poświęceniem zbierają podpisy. Jeżeli utrzymamy dobre tempo pracy, powinniśmy przeprowadzić rejestrację z dużym zapasem głosów, a wszystkim złośliwym komentatorom pokażemy, że jest ciągle bezinteresowna Polska. Wszystkim dziękuję za wsparcie, pozdrawiam z drogi!

formularz do zbierania podpisów

Polityka 24 kwi 2010

To tylko pierwszy krok – nie możemy zwalniać tempa pracy. Dziękuję Wszystkim, którzy z wielkim poświęceniem zbierają nasze podpisy – wczoraj spotkałem się z uczestnikami naszej akcji w Poznaniu, dziś – w Radomiu. Nasza akcja potwierdza, że w Polsce istnieje realny ruch chrześcijańsko-konserwatywny, który działa na rzecz nadania właściwego kierunku polskiej polityce i bez którego (to dedykuję Wszystkim, którzy zgadzają się z nami w mniejszym stopniu) polska opinia publiczna byłaby po prostu znacznie słabsza.  I powtórzę jeszcze raz – obecny czas, tragedia, która dotknęła cały naród, wymaga solidarności, a nie wykluczenia. Możemy nasze państwo uczynić bardziej Rzecząpospolitą, a debatę publiczną trwale „przekierować” na sprawy, od których zależy przyszłość Polski, mniej na walki partyjne. Apele kierujmy do Wszystkich – albo nie kierujmy ich w ogóle.

Polityka 21 kwi 2010

Szanowny Panie Pośle,  

Z uwagą, ale z przykrością, przeczytałem Pana apel o zrezygnowanie ze startu w wyborach prezydenckich i wsparcie kandydata”, którego wybierze Pana partia. Miałem nadzieję, że świadomość nadzwyczajnego charakteru sytuacji kraju – o czym Pan pisze – sprawi, że tego rodzaju „apeli” będzie mniej. Polska dziś oczekuje od polityków narodowej solidarności, a nie wzajemnego wykluczania, monopolizowania opinii publicznej, demobilizowania odpowiedzialności Polaków. Chciałbym, żeby wszyscy, którzy wierzą – tak jak Pan i ja –  w Polskę silną, sprawiedliwą i bezpieczną, solidarnie współpracowali na jej rzecz. Jestem przekonany, że przyszłość Polski silnej, sprawiedliwej, bezpiecznej zależy od urzeczywistniania zasad cywilizacji życia, praw rodziny, od realizacji tych zasad na forum europejskim. Jestem również przekonany, że nie uzdrowimy naszego życia państwowego bez naprawy instytucji politycznych. Chcę takiej polityki dla naszego kraju, więc uważam, że zasady te muszą być stale reprezentowane w naszym życiu publicznym. Dlatego dwa miesiące temu podjąłem decyzję o kandydowaniu w wyborach prezydenckich.    

Wiem, że dramat, który przeżyliśmy jako naród, ma dla Pana partii konsekwencje szczególne, więc spokojnie czekam na wskazanie jej kandydata w wyborach prezydenckich. Chcę szukać z nim porozumienia w czasie wyborów i po wyborach. Ale nie służą temu demonstracje takie jak Pańska. Jestem przekonany o Pana osobistej uczciwości i prawości, więc uważam, że Pańskie wystąpienie to tylko chwilowy odruch polityczny, odruch nawrotu do myślenia i obyczajów, które jeszcze niedawno dominowały w naszej polityce, ale od których powinniśmy jak najszybciej odejść. 

Proszę przyjąć, Panie Pośle, wyrazy mojego szacunku i przyjaźni – 

Marek Jurek

Polityka 21 kwi 2010

Proces wyborczy ruszył. Musimy, w nadzwyczajnych okolicznościach, w ciągu piętnastu dni, zebrać 100 tysięcy podpisów dla zarejestrowania kandydatury. Serdecznie proszę Wszystkich o pomoc. Pobierajcie i drukujcie listy do zbierania podpisów, nie zapominajcie, że podpis (dla weryfikacji przez Państwową Komisję Wyborczą) musi być potwierdzony numerem PESEL, przekazujcie kolejne formularze rodzinie, przyjaciołom, kolegom. Nie zapomnijcie również ich potwierdzić własnym podpisem jako zbierający. I przekazujcie formularze mojemu komitetowi wyborczemu – nawet jeśli obok wypełnionych do końca, inne pozostaną niepełne. Liczy się każdy podpis – i pokażmy razem, że liczy się nasz głos!

Polityka 20 kwi 2010

Wczoraj – po zamknięciu narodowej żałoby – zareagowałem na kampanię dezinformacji w sprawie mego rzekomego wycofania się z wyborów prezydenckich. Za wyjątkowo niegodne uważam chwyty w rodzaju: zasugerujemy, że nie kandydują i jak będą dementować – naruszą żałobę, a jeśli pozostaną w żałobie – opinia publiczna zacznie myśleć, że naprawdę nie kandydują. Ludzie, którzy robią coś takiego schodzą do poziomu organizatorów demonstracji antypogrzebowych. Niestety, rzeczy „dziwne” dzieją się nadal: dziś dwie stacje radia publicznego (Trójka i Białystok) nadal uparcie powtarzają, że nie biorę udziału w wyborach. A może to wszystko przypadek – oby!

Międzynarodowe 15 kwi 2010

Prezydent Rosji powiedział, że przywódcy sowieccy dopuścili się zbrodni na polskich oficerach w Katyniu, podobnie jak zbrodni na narodzie rosyjskim. To najważniejsza rosyjska oficjalna deklaracja historyczna od kilkunastu lat i krok w stronę desowietyzacji stosunków polsko-rosyjskich.

Blog 14 kwi 2010

Wszystkich Komentatorów, którzy nie zgadzają się z moim wpisem na temat tzw. protestów antypogrzebowych proszę o jego dokładną powtórną lekturę. Nie oceniam opinii – przecież każdy może ją mieć. Miejsce spoczynku Prezydenta Kaczyńskiego i Jego Żony było przedmiotem wyboru i zostało ustalone przez Rodzinę i Kardynała Dziwisza, gospodarza katedry wawelskiej. Natomiast uliczne demonstracje antypogrzebowe (tzw. protesty, o których napisałem) w żaden sposób nie dają się pogodzić z szacunkiem nie tylko dla Zmarłego, który reprezentował (i reprezentuje) Majestat Rzeczypospolitej, ale po prostu dla pogrzebu i pożegnania człowieka.

Blog 14 kwi 2010

Jak wszyscy Polacy przeżywający katastrofę smoleńską – chcę poświęcić ten tydzień żałoby na to, co jest jej sensem. Odłóżmy na ten czas (o co raz jeszcze proszę Komentatorów, ale także Dziennikarzy, szczególnie Panią Agatę Adamek i Pana Łukasza Orłowskiego) dywagacje polityczne. Są one bardzo nie na miejscu. Tego tygodnia żałoby – jeśli go zmarnujemy – nikt nam już nie zwróci. To jest czas na pożegnanie Zmarłych, naszych Przyjaciół, Kolegów, Współpracowników.

Blog 14 kwi 2010

Wybrano już miejsce. Tzw. protesty to objaw zdziczenia, które – jeśli nie zostanie solidarnie potępione przez przywódców politycznych – nabierze cech zdziczenia antypaństwowego. W chwili, gdy tylu Polaków mówi, że chcemy być narodem – odzywają się i tacy, którzy nie chcą.

Blog 12 kwi 2010

Wszystkich Przyjaciół i Komentatorów wypowiadających się na tym blogu proszę, abyśmy razem przeżyli tę żałobę, odkładając w tym miejscu wszystkie inne sprawy. W każdej chwili przypominam sobie i chwile przeżyte z Ofiarami, i wielu z nich z osobna. Gdy myśli się o jednych zapomina się o innych, którzy za chwilę wracają. Jeśli Bóg pozwoli – kiedyś spotkamy się w lepszym świecie. Dziś żegnamy się w tym, w którym teraz żyjemy. Wykorzystajmy ten czas – choć jest bardzo trudno.

Historia 10 kwi 2010

Wszyscy jesteśmy osieroceni. Straciliśmy Prezydenta, zginęła Jego Żona, całe grono ludzi wykonujących urzędy publiczne Rzeczypospolitej, krewni i potomkowie ofiar Katynia. Sam straciłem wielu przyjaciół lub serdecznych kolegów, myślę cały czas o ich Rodzicach, Dzieciach, Małżonkach. Przekonaliśmy się jak kruche jest ludzkie życia, ale przekonaliśmy się również jak kruche jest Państwo – niezbędny wymiar życia narodów i życia po ludzku, niezbędna materialna postać Ojczyzny. Módlmy się więc za dusze ofiar katastrofy smoleńskiej, o wsparcie dla ich bliskich, za Polskę – i tym bardziej otoczmy solidarnością Rzeczpospolitą. Musimy być razem. Skoro Bóg dopuścił na nas to doświadczenie – próbujmy wyprowadzić z niego sens (choć ostatecznie sens tego wydarzenia poznamy dopiero na tamtym świecie). Oby ta ofiara – złożona przez ludzi reprezentujących Rzeczpospolitą i naród, w drodze, by wypełnić obowiązek pamięci – była zbawiennym wstrząsem wydobywającym nas z obojętności wobec naszego Państwa, z lekceważenia stałych politycznych powinności. Oby dała nam ducha ofiary, bez której nie ma służby publicznej.

Historia and Międzynarodowe 8 kwi 2010

W interesie Polski i świata jest by Rosja identyfikowała się z duchowymi i politycznymi przeciwnikami komunizmu, z ofiarami poniesionymi w walce z komunizmem od czasów wojny domowej, a nie z władzą sowiecką. Od władz Rosji należy przede wszystkim oczekiwać jasnego potępienia komunizmu – a nie „moralnej reformy” komunistycznego dziedzictwa. Dziś jesteśmy jeszcze od tego daleko. Brak potępienia komunizmu jest znakiem neosowieckiego charakteru rosyjskiej polityki, a jej neosowiecki charakter zawsze będzie zarzewiem problemów dla sąsiadów i otoczenia międzynarodowego.  

Wczorajsze obchody stanowiły oczywiście krok w dobrą stronę i postęp w wypełnieniu obowiązków pamięci. Język współczucia zawsze jest odejściem od komunistycznej bezduszności. Ale była to empatia ograniczona. Putin potępił zbrodnię katyńską, ale nie najazd na Polskę i prześladowania, które dotknęły setek tysięcy Polaków. A mówiąc o rosyjskich ofiarach „stalinizmu” przywołał pomordowanych oficerów Monarchii, którzy wstąpili do Armii Czerwonej, ale nie poświęcenie setek tysięcy Rosjan, którzy zginęli w walce z komunizmem. Komunizm potrafi ubolewać nad losem swych niewinnych ofiar, nigdy nie wybaczy ani przeciwnikom, którzy z nim walczyli zbrojnie. 

Wymóg potępienia komunizmu nie oznacza zresztą zamrożenia bieżących stosunków, które należy rozwijać według kryteriów rzeczowych. Stanowi po prostu konieczne kryterium oceny historii, wymóg moralnego ładu życia międzynarodowego i obowiązek pamięci w polityce wobec Rosji i na forum europejskim.

Blog 7 kwi 2010

Uważam, że od akademickich dyskusji na temat esencji prawicowości dla rzeczywistych konserwatystów i ludzi prawicy ważniejsze jest zaangażowanie i refleksja na rzecz dobra wspólnego po prostu. Za bardzo cenny uważam REALIZM fidela i Pana Mirka Grębskiego. Natomiast wzmacnianie politycznego postkomunizmu jest samo w sobie naruszeniem dobra wspólnego Polski. Dlatego z przykrością czytam opinie Zulusa, który twierdzi, że Rzeczpospolita powinna płacić emerytury ubeckie, bo państwo powinno zobowiązań dotrzymywać”. Otóż Państwo Polskie nigdy takiego zobowiązania nie podejmowało, a odbiorcą tych emerytur są ludzie, którzy działali w organizacji, której celem było zwalczanie dążeń do odbudowy niepodległego Państwa Polskiego. W PRL funkcje policyjne wypełniała milicja i milicjantom nikt emerytur policyjnych odbierać nie chce. A bezpieczeństwo publiczne chroniła nie SB, ale chroniące przed SB agendy informacyjne ugrupowań opozycyjnych jak (oddajmy Cezarowi co cesarskie) Biuro Interwencyjne KSS „KOR” obecnego wicemarszałka Romaszewskiego. I jedna uwaga do Krzysztofa. Określenia „radykalna centroprawica” wobec polityki Jarosława Kaczyńskiego nie używam by sugerować, że Prawica Rzeczypospolitej jest „umiarkowaną centroprawicą”. Jesteśmy po prostu prawicą, bo jesteśmy czynnie zaangażowani na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej. Radykalna centroprawica natomiast nie chce zmieniać społeczeństwa liberalnego, zaangażowanie na rzecz ładu społecznego zastępując radykalną wojowniczością w walce o władzę. Bardzo często jałową, bo cele i koalicje się zmieniają, a jedynie wojowniczość pozostaje…

Międzynarodowe 6 kwi 2010

Pięć lat temu domagaliśmy się (wspólnie z Lechem Kaczyńskim), by prezydent Aleksander Kwaśniewski zachował solidarność z krajami bałtyckimi, nie przyłączając się do obchodów zakończenia wojny Stalina w Moskwie. Chodziło o szacunek dla naszej pamięci i wzgląd najbardziej realny, o uniwersalizację problemów Polski, o myślenie o Polsce w kategoriach zrozumiałych i podzielanych przez te kraje w Europie, z którymi wiążą nas doświadczenie historii i wspólna perspektywa geopolityczna. Z kim bowiem mamy mieć wspólną pamięć o agresywnej polityce Związku Sowieckiego, jeśli nie z krajami przezeń napadniętymi w początkach drugiej wojny światowej: Litwą, Łotwą, Estonią, Finlandią, Rumunią? Z kim mamy zabiegać o wpływ naszej geopolityki na postawę zewnętrzną Unii Europejskiej, a także o potępienie komunizmu i włączenie naszego doświadczenia do świadomości historycznej Europy? Dziś potępienie komunizmu jest tym ważniejsze, że Rosja odmawia potępienia katyńskiego ludobójstwa wobec Trybunału Strasburskiego. Polscy posłowie powinni podnieść sprawę rocznicowego upamiętnienia ofiar Katynia na forum Parlamentu Europejskiego i Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Sprawę należy postawić w perspektywie uniwersalnej, jako jedną ze zbrodni popełnionych przez Związek Sowiecki, tak wobec narodów podbitych i zniewolonych, jak i wobec Rosjan – chrześcijan, przeciwników bolszewizmu, chłopów, przypadkowych ludzi.

Blog 3 kwi 2010

Niech światło Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego rozproszy ciemności naszych serc i umysłów! Szczęśliwych Świąt dla Wszystkich!

Christianitas 2 kwi 2010

To tylko pięć lat, a wydaje się, że od czasów Jana Pawła II dzieli nas co najmniej tyle, co od ogłoszenia Evangelium Vitae. Piętnastolecie tej encykliki przeszło dwa tygodnie temu zupełnie niezauważone. Wielkie orędzie moralne Papieża zostaje coraz bardziej uznane za nauczanie „wyznaniowe”, nie zobowiązujące ani sumień do działania, ani umysłów do uczciwej refleksji. Dziś stajemy więc przed koniecznością podjęcia na nowo dziedzictwa Jana Pawła II: nowej ewangelizacji, będącej konieczną odpowiedzią na „milczącą apostazję” narodów Europy, oraz cywilizacji życia, stawiającej czoła „kulturze śmierci”. W obu sprawach Ojciec Święty liczył szczególnie na Polskę, „ziemię szczególnego świadectwa”. Dziś trzeba również walczyć o pamięć o Papieżu. W okolicznościowych wystąpieniach rzadko pojawiają się jego największe dzieła apostolskie, jak nowy Katechizm Rzymski (trzeci w ciągu pół-tysiąclecia nowożytności), jak ochrona kapłaństwa katolickiego w liście „Ordinatio sacerdotalis”, jak encyklika „Veritatis splendor” z jej obroną Tradycji katolickiej i przywróceniem „hermeneutyki ciągłości” w nauczaniu Kościoła. Niewiele się mówi również o największych przedsięwzięciach cywilizacyjnych: zwycięskiej walce z komunizmem, obronie cywilizacji życia, moralnym wsparciu dla niepodległości Polski. A przecież za każdym razem, gdy patrzę w Warszawie na krzyż papieski, ciągle słyszę Jego słowa (tak rzadko cytowane nawet w Ojczyźnie): „nie może być Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej na jej mapie”.

Christianitas 1 kwi 2010

Współczucie jest najważniejszym, a może nawet jedynym prawem istnienia całej ludzkości.

Fiodor Dostojewski

Christianitas and Międzynarodowe and Polityka 1 kwi 2010

Zapraszam do obejrzenia mojego wywiadu dla TV Rzeczpospolitej (prowadzi Piotr Semka).