Blog
12 kwi 2010
Wszystkich Przyjaciół i Komentatorów wypowiadających się na tym blogu proszę, abyśmy razem przeżyli tę żałobę, odkładając w tym miejscu wszystkie inne sprawy. W każdej chwili przypominam sobie i chwile przeżyte z Ofiarami, i wielu z nich z osobna. Gdy myśli się o jednych zapomina się o innych, którzy za chwilę wracają. Jeśli Bóg pozwoli – kiedyś spotkamy się w lepszym świecie. Dziś żegnamy się w tym, w którym teraz żyjemy. Wykorzystajmy ten czas – choć jest bardzo trudno.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci na wieki.
Chrystus jest niepojętą Miłością. Nie może więc nie wysłuchać modlitw tylu Polaków,ludzi z naszego Narodu o przeistoczenie tej tragedii w rzeczywistość, która przerasta nasze oczekiwania, w rzeczywistość, która zmieni oblicze tej ziemi. Może nawet rozpocznie się proces, który przeobrazi cały świat, jeśli wziąć pod uwagę to, że organicznie z tą sprawą związana jest Rosja… Kto wie? Wiara wszak góry przenosi. Tak wielka cena i ofiara została złożona na tym ołtarzu…, więc módlmy się wszyscy o to, by Bóg wyprowadził z tego coś niesamowitego. O to Go nieustannie WSZYSCY prośmy. Jeśli ta tragedia ma nie być tak bezsensowna jak się wydaje. Nawet pomimo faktu, że zginał przyszły dowódca NATO…. Dla Boga nie ma NIC niemożliwego. On jest Pierwszy i Ostatni. Tylko to nam pozostaje. Głęboko i usilnie wierzyć i modlić się i oddać to wszystko w JEGO ręce.
Pozdrawiam i obyśmy widzieli wielkie dzieła rąk Jego i mogli Go wychwalać na wieki. Żyjemy w niesamowitych czasach…
I jeszcze osobiście do Pana Panie Marku. Będę się modlić, by Pan Bóg w tej zbliżającej się kampanii dał Polakom spojrzeć w końcu z innej perspektywy na politykę i rząd – tak jak Pan to czyni i by przez to stał się Pan naszym prezydentem!
Pozdrawiam
Nie można mówić o bezsensie czekokolwiek, a zwłaszcza takiej Tragedii.
Modląc się za wszystkie Ofiary i ich Rodziny, modlimy się za Polskę – o Prezydenta, który mógłby godnie kontynuować dzieło ś.p. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i o przebudzenie sumień Polaków, którzy w znacznej części dawali sobie wmówić różne bzdury pseudopolitykom i pseudomediom. Prawdziwi Politycy i prawdziwe Media (przez wielkie litery pisani) powinny służyć dobru Ojczyzny i Narodu. Zobaczymy, czy Polacy zdadzą egzamin z dojrzałości za 2 miesiące…
Pozdrawiam i dziękuję za służbę narodowi wszystkim prawdziwym Politykom!
Moją pierwszą myślą po otrzymaniu wieści o tragedii było, czy także Pan Marszałek nie był na pokładzie. Wydaje się prawdopodobne, że byłby Pan na pokładzie, gdyby Pan był marszałkiem sejmu…
Wobec tej wielkiej tragedii, która wyrwała spośród nas ludzi ideowo dość bliskich, aczkolwiek nie najbliższych, zaś pozostawiła poważnych przeciwników politycznych, trudno zebrać uczucia i myśli. Bardzo drażni cwaniacka, wręcz szydercza mina Tuska żywiącego nadzieje na lepsze szanse swojego kandydata, który niby już pełni obowiązki głowy państwa.
Bliska wydaje się pokusa robienia wyrzutów Panu Bogu. Dlaczego właśnie to, dlaczego właśnie ci…
Jak zawsze, trzeba szukać winy u siebie, niezależnie od tego, czy mówienie o tym, że lądowanie w mgle odbyło się na rozkaz śp. Prezydenta, ma jakieś podstawy czy nie.
Niewątpliwe jest to ofiara z życia, powzięta z poczucia narodowego obowiązku i pragnienia uczczenia pomordowanych. Czy jednak przy całej szlachetności nie zabrakło zdrowego rozsądku i roztropności, “rationabile sacrificium”…?
Jakie wnioski wypływają dla nas, pozostałych jeszcze w tej rzeczywistości przemijającej?
Najpierw, że trzeba być stale gotowym na stanięcie przed Najświętszym Obliczem Boga Żywego.
Po drugie stale odnawiana świadomość, że ponad naszymi planami, zamysłami i pragnieniami są wyroki Bożej Opatrzności, pełnej miłosierdzia i zarazem sprawiedliwości, choć niepojętej, nieogarnialnej naszym umysłem.
Po trzecie, że odpowiedzialność za żywotne sprawy obecne jest ważniejsza niż symbole, obchody, uczucia, aczkolwiek odpowiedzialności tej nie można odłączyć od pamięci i szacunku dla historii. To nie Pan Bóg spowodował katastrofę, to ludzie. Czy byli to wrogowie? Czy własna lekkomyślność, przebojowość, kuszenie Pana Boga? A więc coś z bezbożności…
Oby nie skończyło się na bólu i smutku, współczuciu z ofiarami i pamiątkowych obchodach. Oby przeżywanie tragedii, teraz i w pamięci, nie paraliżowało sił ducha i ciała, a wręcz przeciwnie, by pobudziło i pobudzało, poruszyło i poruszało, pouczyło i pouczało, wyposażyło i wyposażało w poznanie, oczyściło i oczyszczało serca, rozjaśniło i rozjaśniało umysły, uszlachetniło i uszlachetniało osobowości. Czego niech nam raczy udzielić Bóg prawdziwy, żywy i nieśmiertelny.
Panie Marku, chciałbym poruszyć tutaj nieobecność Świętej Pamięci Pana Prezydenta.
Odszedł Człowiek, który był patriotą i kochał Polskę.
Nie zgadzałem się z Jego poglądami na tematy gospodarcze, ale wspierałem Go w walce przeciw poprawności politycznej i podziwiałem za oddanie zasadom. Myślę, że bardzo pięknie ujął to w słowa w wywiadzie dla CNN Prezydent Saakaszwili, którego pogląd gospodarczy, anty socjalistyczny i pro wolnościowy (nie mylić z liberalizmem – raczej prawicowym libertarianizmem, jak u Pana Rona Paula) podzielam.
Nie znam Pana, Panie Marku, poglądów gospodarczych, jednak byłbym gotów zagłosować na Pana w ciemno, jeśli zgłosiłby Pan swoją kandydaturę. Ponieważ warunkami koniecznymi i niewystarczającymi dla uzyskania mojego poparcia dla kandydata na prezydenta są miłość do ojczyzny, wierność zasadom i bycie dobrym człowiekiem (na pierwszym miejscu!). Za takiego Pana uważam.
Nie widzę innego kandydata, na którego mógłbym oddać swój głos. I widzę, że nie jestem jedyny.
Pozdrawiam serdecznie!
Tak jak napisałem kiedyś w jakimś komentarzu- Prezydent Lech Kaczyński był pomimo… bez wątpienia najlepszym Prezydentem od 1989 r.
Cześć Jego Pamięci.
[*]Lecą , by uczcić tych , którzy przelali krew za Polskę
Lecą nie wiedząc co będzie dalej.
Lecą z myślą o Polskich żołnierzach.
W pewnym momencie … Trzask .
Połamane drzewa.
Widać płomienie i dym.
Ptak już nie śpiewa, nastała cisza .
Biegną na pomoc , lecz już za późno? [...]
Polska opłakuje śmierć śmierć nie do zrozumienia
Śmierć by oddać hołd tym zginęli
Śmierć głowy państwa Każdy nie może uwierzyć…
Boże powiedz ,ze to nie prawda Uratuj ich od śmierci.
Trwa tygodniowa żałoba narodowa po katastrofie samolotu
Pierwsze kondolencje 96 osób nie żyje, zginęło w męce
Nikt się nie uratował, nikt nie przeżył
Zostały wspomnienia i smutek na twarzy
Polska bezbronna bez ojca i matki
Płacze za nimi i nie zapomni, że wszyscy zginęli na obcej ziemi…
Głowa państwa
Pierwsza Dama
Ich już nie będzie …
Będą na zawsze w naszej pamięci
Katyńska ziemia znów Polskiej krwi zapragnęła…
10 kwiecień 2010r. – tragiczna data dla narodu Polskiego.[*]
Nagle usłyszeli głos: “Włodarzu! zdaj sprawę z włodarstwa swego, bo już dłużej włodarzyć nie będziesz”. Wg swojej wiedzy możemy oceniać, jak komu udawało się to “włodarzowanie”, ale Pan Bóg zmierzy to swoją miarą. Nie upadajmy na duchu, bo Pan Bóg nas żywych testuje tym wydarzeniem, co my teraz zrobimy z tym bagażem doświadczeń ? Wieszcz narodowy już dawno dawał nam konkretne wytyczne: ” Z żywymi trzeba naprzód iść, po życie sięgać nowe, a nie w uwiędły laurów liść z uporem stroić głowę”. Ten “polski Wielki Piątek” będzie miał także “Zmartwychwstanie”, więc z tej tragedii wyciągnijmy wnioski oparte na Nadziei i Bożym Miłosierdziu, bo “Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy”. Mamy prawo interpretować to tragiczne wydarzenie także i w ten sposób, że Opatrzność Boża jednak chce dać Polakom szansę powierzenia urzędu Prezydenta RP Panu Markowi Jurkowi w atmosferze autentycznej powagi sprawy państwowej, z udziałem rzeczywistej większości Polaków przy urnach wyborczych, z prawdziwym poczuciem odpowiedzialności za wskazanie Tego Kandydata jako spełniającego najważniejsze kryteria moralne i intelektualne przyszłej Głowy Państwa.
Módlmy się w intencji zbawienia dusz tych co podzielili los wcześniejszych ofiar “katyńskiego lasu” i swoją krwią uświęcili Ziemię Smoleńską, aby nie nazywano ją “ziemią przeklętą”, bo ona kryje relikwie męczenników!!!. Mam nadzieję (stawiam wniosek !), że przyszły Prezydent RP wystąpi do władz rosyjskich – państwowych i kościelnych o wybudowanie w tym lesie Sanktuarium Męczenników, gdzie umęczone Narody Europy (i Świata!) poznają historyczne skutki reżimu komunistycznego, który za sprawą szatana opanował na wiele lat tak wiele narodów i państw. Może właśnie to Sanktuarium będzie autentycznym zwieńczeniem idei zjednoczenia chrześcijan w jedną Owczarnię i przy jednym Pasterzu. Może ten cel, ta inicjatywa pociągnie prawdziwych Polaków katolików do urn wyborczych. Wydaje mi się, że na taką inicjatywę nasz Naród nie pozostanie głuchy, a i Ojciec Święty Benedykt XVI będzie rad. Za sprawą tego tragicznego zdarzenia pod Smoleńskiem w jednej chwili cały świat komentuje i docieka, co znaczy słowo Katyń. I dlatego ta przelana krew nowych ofiar już przynosi błogosławione dla Polaków owoce, a śmierć uczestników tej Pielgrzymki w “latającej trumnie” nie będzie daremna. Mam nadzieję, że losy rodzin poszkodowanych stratą swoich najbliższych ułożą się w dalszym życiu pomyślnie, ich ból i smutek zostanie szybko ukojony za sprawą modlitwy nas żyjących do Matki Najświętszej i Świętych Patronów Polski i Męczenników : Stanisława Biskupa, Andrzeja Boboli, Księdza Jerzego, Maksymiliana Kolbego i setek innych.
Panie Boże daj zmarłym spoczynek wieczny, a żyjącym pokorę, odwagę i siłę do zmierzenia się z wypełnianiem obowiązku Miłości Ojczyzny według Twej Woli.
Szczęść Boże Prawicy Rzeczypospolitej !!!
Znicze, kwiaty, flagi – potrzebujemy symboli. Ważne jest jednak, abyśmy bardziej od nich, miłowali i czcią otaczali to, co symbolizują, do czego nas przenoszą. Wtedy pierwsze będzie umiłowanie a potem jego wyraz. Nie będzie można mówić o pustce symboli, nie będzie wątpliwości.
Wszystko co widzialne wkracza w sferę kalkulacji i wymiany. Życzliwość zaś i myśli dobre – tak potrzebne były naszemu Prezydentowi – pozostają w ukryciu, ich moc jednak jest olbrzymia.
Tu apel – do wszystkich, którym za życia Pana Prezydenta brakowało dobrych słów, dobrych życzeń – nie istnieje nawrócenie bez pokuty. Symbole nie mogą pozostać pustymi. Muszą być wyrazem prawdy, jej umiłowania.
Panie Marku, życzę sił, wielu sił w boju o prawdę.
Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci na wieki wieków. Amen.
Zgadzam się z poprzednikiem …”Mamy prawo interpretować to tragiczne wydarzenie także i w ten sposób, że Opatrzność Boża jednak chce dać Polakom szansę powierzenia urzędu Prezydenta RP Panu Markowi Jurkowi w atmosferze autentycznej powagi sprawy państwowej, z udziałem rzeczywistej większości Polaków przy urnach wyborczych, z prawdziwym poczuciem odpowiedzialności za wskazanie Tego Kandydata jako spełniającego najważniejsze kryteria moralne i intelektualne przyszłej Głowy Państwa.”
Trzeba zjednoczyć wszystkich Prawdziwych Polaków, którym rzeczywiście zależy na Polsce, zjednoczyć całą prawicę.
Mocno wierzę w Bożą Opatrzność, że tak się zdarzy.
Szczęść Boże Rzeczypospolitej Polskiej.
Osobiście nikogo z tragicznie Zmarłych nie znałem. Parę lat temu napisałem jednak list do ś.p. Pana Macieja Płażyńskiego, prosząc go o zdjęcie z autografem – to były czasy, gdy kolekcjonowanie było moim hobby.
Otrzymałem wówczas list z podziękowaniami oraz wspominane zdjęcie z podpisem, oba dokumenty do dziś mam w albumie.
Dotąd miały wartość jedynie sentymentalną, zastanawiałem się nawet, czy nie sprzedać lub nie podarować innemu kolekcjonerowi, jednak obecnie postanowiłem zatrzymać je. Niech część historii trwa nadal…
modlimy sie, placzemy i to chyba naturalne ze pytamy co dalej.. prosze nas zrozumiec
przejmie Pan paleczke? poprzeczka dosc wysoko postawiona…
Przyznam, że ta tragedia jest czynś strasznym, w 2007 oddałem głos na PO, ale teraz chciałbym jako prezydenta człowieka który zjednoczy kraj, w tym trudnym momencie. Chciałbym aby prezydentem został zwyczajnie po ludzku ktoś o DOBRYM SERCU, może to brzmi śmiesznie, ale tego bym chciał.
Kimś takim, wydaje się być dla mnie pan Marek Jurek (prawica), Tomasz Nałęcz (lewica) czy Rafał Dutkiewicz (centrum).
W takim momencie skłaniam się do oddania głosu na pana, panie Marszałku, ale prosiłbym o jedno, gdyby został pan Prezydentem, proszę by wszystkim zmarłym oddał pan hołd w nalezyty sposób, także tym z tzw. post-PZPRowskiej strony, to im się po ludzku należy!
Racz wiekuiste dać odpoczywanie
duszom umarłych, najłaskawszy Panie!
A światłość wieczna niechaj im przyświeca,
niech oglądają Twe najświętsze lica.
Uwolnij, Panie, wiernych zmarłych dusze,
w Twym miłosierdziu daruj im katusze.
Niech im Twa łaska, miłosierny Boże,
ujść Twego gniewu w sądu dzień pomoże.
Słodki Baranku, Zbawicielu, Panie!
Racz im udzielić w niebie pomieszkanie
I w wiekuistej pozwól im światłości
oglądać Ciebie w wiecznej szczęśliwości.
Należymy do pokolenia,któremu powierza się odpowiedzialność za Polskę-wielu naszych rówieśników,1955-1965,opłakujemy dzisiaj.Pańska nieugięta wierność wartościom jest naszą nadzieją,że wspólnie wypełnimy Testament,a Pan będzie z nami i nigdy nie zdezerteruje.Choćby to były wybory mało popularne,może Pan liczyć na nasz szacunek,wsparcie także w czasie,gdy opłaczemy naszą Stratę,a emocje opadną.
Łączymy się w żałobie.
Łączymy się z Panem w żałobie.
Należymy do Pańskiego pokolenia.
Zawsze może Pan na nas liczyć.
Aleksandra Skiba z Rodziną