Blog
14 kwi 2010
Czekając na pogrzeb Prezydenta
Wybrano już miejsce. Tzw. protesty to objaw zdziczenia, które – jeśli nie zostanie solidarnie potępione przez przywódców politycznych – nabierze cech zdziczenia antypaństwowego. W chwili, gdy tylu Polaków mówi, że chcemy być narodem – odzywają się i tacy, którzy nie chcą.
Nie oburzyła mnie tak bardzo decyzja o miejscu spoczynku na Wawelu jak wypowiedzi w tym tonie. Jakbym słyszał wypowiedzi polityków sprzed kilkudziesięciu lat. Wtedy też myślenie które nie zgadzało sie z polityką władz było uważane za antypaństwowe.
po prostu brak slow ,chamstwo na wawelu ,hanba !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Panie Marku,
uprzejmie proszę o oddzielenie tej czysto ludzkiej tragedii od pojęcia martyrologii narodu.
Jako obywatel mam prawo do swojego zdania i absolutnie nie zgadzam się na to, aby para prezydencka spoczęła na Wawelu. A jeśli już tak ma się stać, wnoszę przy zawczasu poczynić starania o pochowanie tam również gen. Jaruzelskiego, L. Wałęsy oraz A. Kwaśniewskiego. Zdziczeniem jest robienie z katastrofy lotniczej ogólnonarodowego prania mózgu przez wpajanie jedynie słusznej idei zawężonej grupy hierarchów.
pozdrawiam
Wydaje mi się, iż wybrane miejsce dla pochówku Pary Prezydenckiej może budzić sprzeciw sporej części społeczeństwa. Prezydent był bowiem nie tylko głową Państwa, ale również oddanym Warszawiakiem. Stąd Wawel może być dla wielu miejscem kontrowersyjnym – tak dla przeciwników prezydentury, jak i dla jej zagorzałych zwolenników, którzy widzieliby Państwa Kaczyńskich tylko w Stolicy. Mimo tego wyrażanie swojego zdania w formie zorganizowanego głośnego protestu jest niestosowne w obliczu żałoby narodowej. Jednocześnie jednak używanie ostrych słów (zdziczenie) pod adresem protestujących może tylko pogłębić konflikt w czasie, gdy potrzebna jest solidarność wobec tak ogromnej tragedii narodowej.
Do p. Jacka: Ja nie jestem anonimowy. Nazywam się MICHAŁ STYCZYŃSKI i mieszkam w Warszawie. Jeżeli ma Pan odwagę może mnie Pan znaleźć i prowadzić dyskusję osobiście!
Panie Marszałku
myśle ze powinien pan usunąc ten wpis razem ze wszystkimi komentarzami.Naprawde przykro sie robi kiedy się toczyta. ;(
Do p. Piotra
Pana wypowiedź doskonale potwierdza mój poprzedni wpis. Co do cenzury to jak uda wam się wreszcie “uratować Polskę” to na pewno ją wprowadzicie.
Zarzekam się od 10 lat, że wyrzucę telewizor, że nie bedę czytał bagiennych treści w internecie do wszystkiego i o wszystkim, najczęściej bezsensownych, lżących, niesprawiedliwych. Po prostu słowa przestały znaczyć to co znaczą; łżesemantyka zalewa- nic nie sposób zrozumieć. Od księdza kardynała Dziwisza- dowiaduję się, że Prezydent zginął śmiercią bohaterską, co jest nieprawdą. Z kolei jak Pan Marek Jurek używa słów katolik, naród- wielu może pomyśleć, że to nadużycie, gęby walki politycznej a nie systemy wartości. Tu dodatkowo obraża.Szok. Śmierć Pana Prezydenta już coś zmieniła. Po raz pierwszy byłem zgodny ze zdaniem Magdaleny Środy, z którą fundamentalnie się nie zgadzam i po raz pierwszy w kompletne osłupienie wprowadzły mnie opinie Jarosława Gowina. Wielka histeryczna narodowa laksa zalewa umysły. Faktycznie strach co będzie dalej.
zgadzam się z Panem Marszałkiem w 100%
Po przeczytaniu większości wpisów, dedykuje WSZYSTKIM OBURZONYM poprzedni swój wpis: “Jak widać w niektórych wypowiedziach, DEMOKRACJA – ta nowa religia ery wodnika, to prawo do manifestowania chamstwa i prawo do bycia wyzwolonym od wszelkich norm etyczno-moralnych, a zwłaszcza od norm zwanych kindersztubą… Jak widać homo sovieticus w połączeniu z poprawnie politycznym i tolerancyjnym obywatelem świata daje nam obraz nowych elit, nowej inteligencji, ukształtowanej przez oświecone media nowego porządku świata… A kiedyś takich prostaków i wolnomyślicieli nazywano poprostu pożytecznymi idiotami…” Panie Marku, niech się Pan nie przejmuje, w Krakowie, oprócz widocznych tutaj czytelników Gazety Wyborczej i Tygodnika Powszechnego są jescze ludzie samodzielnie myślący… Pozdrawiam serdecznie z Krakowa! Ps. Powoływanie się na “autorytety” typu p. Wajda, p. Bartoszewski… może robić wrażenie tylko na czytelnikach przywołanych powyżej, niosących światło masom, mediach…
Polecam pod rozwagę:
“Prezydent idzie na Wawel – smutna piosenka”
środa, 14 kwietnia 2010,
Autor: Henryk Krzyżanowski
“Moja odpowiedź Andrzejowi Wajdzie i wszystkim, którzy sprzeciwiają się pochowaniu Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego na Wawelu
Dźwięczy requiem pod dzwonu kloszem,
Salonowcy – skończcie tę wrzawę.
O czas smutnej zadumy proszę,
gdy Prezydent idzie na Wawel.
Kogo wiedzie w żałobnej gali?
Jakieś cienie, mundury krwawe,
ci w Katyniu z dołów powstali,
z Prezydentem idą na Wawel.
Idą wolno, lecz równym krokiem,
bo im marsza rozbrzmiewa grave.
Niezbadanym Boga wyrokiem
z Prezydentem ciągną na Wawel.
Gdy próg przejdą królewskich pokoi,
krótki apel – czas z misji zdać sprawę,
potem spać – pierwsza noc już wśród swoich
z Prezydentem, co wwiódł ich na Wawel.
Ciiiiiicho! śpią …Ale może obudzi
ich los w nas to, co czyste i prawe?
Niech pojedna – i partie i ludzi,
dzień, gdy oni dotarli na Wawel.”
Źródło: http://www.fronda.pl/henryk_krzyzanowski/blog/prezydent_idzie_na_wawel_smutna_piosenka
A ja się z Panem zgadzam.Nasz naród jest zdziczały!!!!!!!!!!zachowujemy się jak sfora zdziczałych psów nam padliną.
To państwo Karguli i Pawlaków.
I znów niezgodę pokarzemy światu.
Takim narodem łatwo się manipuluje.
Smoleńsk 2010 -Katyń II
Nie chce mi się wierzyć,aby był to zwykły nieszczęśliwy wypadek.
Albo była to Boska, albo ludzka decyzja.
Może tak naprawdę zastanowimy się nad przyczynami tej katastrofy,czy dane będzie nam poznać cała prawdę,wątpię.
Tak łatwo przyjęliśmy wersje wypadku.
W jednym samolocie prawie cała elita polityczna Polski i nie tylko.
Podobno to okazja czyni złodzieja.
Wawel dla Prezydenta ,tak będzie On dobrem żołnierzem u boku Marszałka.
A pan panie Edi jest po stronie Karguli czy Pawlaków, bo czytając pana wypowiedź odnoszę wrażenie że po nad tym wszystkim to pan na pewno nie jest.
Gardło mi ściska i obrzydzenie bierze,
Na myśl samą o gościach pogrzebu na Wawelu.
Robactwo z Brukseli i Waszyngtonu się tam wybiera !
Będzie też pewnie i z Izraela !
Królewski Wawel kiedyś tego nie zniesie !
I wszystkie śmieci z siebie wyrzuci.
A pod Wawelem wszystkie robaki zamiecie i spali !
nasze myślenie jest kształtowane przez kulturę, cywilizację, szczególnie tą dominującą i najgłośniejszą i jeśli się z nią nie zgadzamy to często trwamy w jej sposobie kształtowania myśli, paradygmatach, definicjach, pojęciach. Niestety dziś dominuje cywilizacja śmierci, ma ona na nas największy wpływ przez poglądy uniwersyteckie, szkołę, media, które prężnie rozwijają się od rewol. francuskiej, a więc jest w nas zakorzeniona. Nawet jeśli staramy się zaprzeczyć tym błednym poglądom, to często trwamy w fałszywych libertyńskich definicjach i konstrukcjach myślowych, co prowadzi do niespójności. I sami sobie zaprzeczamy.
Podobnie jest z pojęciem demokracji, które nie respektuje pojęcia szacunku i zgorszenia…
Co tu powiedziec, toz pan sobie strzelil w kolano ta wypowiedzia. Wszyscy mowia o podzielonym narodzie, ja nie mam tego wrazenia …. do tej pory czytam bardzo homogenne wypowiedzi. Tak mi sie powoli wydaje, ze jeszcze bedzie sie dzialo, jak sie Zaloba uspokoi.
A tak na marginesie apelowanie do pobudek patriotycznych badz religijnych jest w tym kraju znamienne dla srodowisk, ktore maja problemy z argumentacja. Co do o. Rydzyka, ktory tu kilkakrotnie zostal wymieniony, to naprade szkoda, ze ten czlowiek nie jest w ministerstwie finansow ….. marnuje talent w tym klasztorze.
Drodzy rozmówcy, czytając Wasze wypowiedzi bardzo sie boję, jak bardzo jesteście pod swoim wpływem. Ktoś podaje, iż 82% z was jest przciw “Wawelowi”. Zadajcie sobie pytanie, co Wy czytacie, co oglądacie? Czy nie jesteście czytelnikami własnych opini i poglądów? Czyż nie żyjecie tylko we własnym świecie? Internet i przesiadywanie przed monitorem to nie jest prawdziwe życie.
Są w naszej rzeczywistości inni ludzie, którzy podejmują decyzję, czyż nie mają oni do tego prawa?
Młodzi Polacy, Miłosz na Wawelu – dyskusja, Kaczyński – dyskusja. Wszyscy jesteśmy specjalistami w sporcie, polityce, życiu. Gdzie i kiedy zdobyliśmy taką mądrość?
Są obok nas ludzie, którzy myślą inaczej, i nie jest to tylko 12%. Zobaczmy na ulicę, na żałobne place. Oni też mają prawo, jeśli mówimy o demokracji.
Pan Wajda, wielki szacunek za jego życie. Niestety, jeśli chodzi o ocenę moralną, z nim się nie mogę zgodzić. Jeszcze parę miesięcy temu bronił innego reżysera – więżnia i chciał wmówić nam, iż zasady moralne wybitnych reżyserów nie dotyczą. Tam się mylił!!! Czy dzisiaj ma rację, ja myślę, iż NIE!!!
Zacznijmy myśleć, nie ulegajmy opinom ludzi, których nie znamy. Nie znamy ich czynów. Zobaczcie, jeszcze niedawno uważano, iż Katynia nie było. Jak mówiono “całe społeczeństwo popiera tę drogę”. Media mówiły tylko o jedynej słusznej prawdzie… Szybko sie okazało, iż ta droga jest fałszywa.
Proszę Was nie słuchajcie dzieci tamtych kłamców i oszustów. Katyń istniał! Jest inna droga! Są wartości, które trzeba poznać.
Ja pochylam się nad słowami Pana Marka Jurka i zamilknę. Zobaczę co będzie. Przeczuwam, iż Pan Marek ma jednak rację.
@Krzysztof i inni
Jest nas dwóch o tym samym nicku. To nie ja umieściłem komentarz nr 14.
Za treść tego komentarza się nie wstydzę i generalnie zgadzam się z mym imiennikiem, choć pochówku prezydenta na Wawelu nie uważam pomysł aż tak zły. Trochę smutne, że niektórzy wolą skupiać się na protestach, niż na zachowywaniu solidarności z rodakami, choć (warto to dopowiedzieć) – to zależy jeszcze, w jaki sposób protestują. Też mieszkam obecnie w Warszawie, choć nie jestem rodowitym warszawianinem. I jeszcze jedna, drobna różnica: kibicuję Legii, a mój imiennik Polonii. Ale pokój między nami
Zwracałem na to (że jest nas dwóch Krzysztofów) uwagę tu: http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/06/08/prawdziwe-wyniki-i-zaklamane-sondaze/#comments (komentarz nr 90).
Jestem tym Krzysztofem, który częściej wypowiada się na tematy polityczne i religijne na blogu i z tego tytułu jestem pod tym nickiem rozpoznawalny (pan Marszałek trzykrotnie odniósł się do moich wypowiedzi).
Jednak mój Imiennik komentuje od czasu do czasu od początku istnienia bloga, a ja od stycznia 2009. Toteż rozważę zmianę nicka. Pozdrawiam!
Trzy uwagi do wpisu 67
- Miłosza nikt nie chciał chować na Wawelu
- Ci co wtedy protestowali przeciwko pochówkowi Miłosza oburzają się najbardziej że ktoś ośmielił się teraz zaprotestować
- Pan Marek Jurek swoim komentarzem tylko zaognia sytuację, ponieważ decyzji nikt nie odwoła to mógłby się powstrzymać od walki.
[...] Znacznie ostrzej wyraził się na swoim blogu Marek Jurek : [...]
W obliczu katastrofy wyrywamy wlosy,
posypujemy glowy popiolem – polaczyl nas na moment smutek,
a potem….
potem bedzie tak jak do tej pory!!!!
Wawel…tak, wyjątkowe miejsce, i tylko ci, którzy nie znają dobrze życiorysów tych, którzy tam spoczywają będą się burzyć. Bo każdy z nich i z nas ma swoje “za uszami”.
Ad jelonkaa:
No tak… ach ten Wawel i te życiorysy… a zwłaszcza to za uszami… dlatego niektórzy uważają, że to nie przypadek, że wybrano kryptę Marszałka… z jedną różnicą, wtedy Kardynał Krakowski protestował…
Użycie przez Pana Marszałka słowa “zdziczenie” traktowałbym jako odruch protestu na dość agresywną formę protestu wyrażoną na ulicy. Nie nadawałbym tej wypowiedzi Pana Marka Jurka charakteru “ex catedra”, bo na przemyślenie jej treści i analizowanie daleko idących konsekwencji akurat nie miał czasu. Jestem przekonany, że Pan Marek Jurek jako człowiek niezwykle taktowny znajdzie chwilę czasu aby przeprosić tych, których nieopacznie słowo”zdziczenie” dotknęło. Zapewne wśród tych dotkniętych tym mianem a mających rzeczywiście uzasadniony i wyważony pogląd co do zasadności pochówku Pary Prezydenckiej na Wawelu mógłbym się też zaliczyć, gdyby nie fakt, który miał miejsce bodajże już po pogrzebie. Mianowicie przedstawiciel parafii katedralnej uzasadnił wybór tego miejsca zamiarem-postanowieniem Władz Kościelnych Diecezji Krakowskiej (może w porozumieniu z Episkopatem? ),że w tej krypcie Wawelskiej zostanie ustanowiona jakby Kaplica Katyńska zawierająca prochy i symbole upamiętniające pełną tzw. Pierwszą listę Ofiar Katyńskich sprzed 70 lat i Drugą listę Ofiar Katyńskich z 10 kwietnia 2010 jako niespełnionych pielgrzymów do Ziemi Smoleńskiej uświęconej męczeńska krwią Polaków. Oprócz tej sprawy kontrowersyjnego słowa z ust Pana Marszałka pozwolę sobie na zwrócenie uwagi, że nieodpowiedzialne zwroty, uwagi i tp. szybkie informacje różnych dziennikarzy, komentatorów i łowców sensacji wielokrotnie podkreślały, że miejsce pochówku Prezydenta wskaże Rodzina, czyli w domyśle P. Jarosław Kaczyński. No i paradoksalnie, zanim ujawniono, że P. Jarosław uważał za właściwe miejsce pochówku Brata na Cmentarzu Powązkowskim aby po prostu mieć praktyczną możliwość codziennego nawiedzenia Jego mogiły, to bardziej sensacyjnie wyeksponowano decyzję – uważam POCHOPNĄ – prawie anonimowego autorstwa o pochówku Prezydenta na Wawelu. Rozmawiając z wieloma znajomymi bezpośrednio o tej oficjalnej decyzji podanej przez wszystkie media skomentowałem to krótko: Jarosławowi wyrządzono “niedźwiedzią przysługę”. I chociaż od trzech lat ( 3 rocznica karygodnego głosowania PiS-u przeciw wnioskowi P. Marszałka Jurka o poprawkę do Konstytucji…)przestałem być “adoratorem” “Wodza PiS-u” i odwołałem na piśmie swoje niegdysiejsze poparcie dla Prezydenta, za fakt zignorowania przez Niego apelu wielu tysięcy Polaków o rozpisanie referendum w sprawie podpisania Traktatu Lizbońskiego. Nie pora teraz spierać się o swoje racje, o “za” i “przeciw” nad Tymi trumnami. Niebawem poznamy więcej szczegółów tych historycznych wydarzeń. Oby były one przestrogą przed podejmowaniem podobnych pochopnych decyzji, a także nie przemyślanych, zbyt dosadnych (niesmacznych) komentarzy. Wg mnie, jeżeli wola P. Jarosława o pochówku Brata na Powązkach była autentycznie podyktowana skromnością, to przecież gdyby gremia historyków i innych ważnych instytucji uznały w przyszłości zasadnym przeniesienie Zasłużonych do Grobów Wawelskich, to można by było z należnym szacunkiem i uroczyście przenieść te ś.p. Prochy Zmarłych tak, jak to zrobiono z ciałami Bohaterów z pól bitewnych roku 1918-20 z Ziemi Lwowskiej do Mauzoleum Grobu Nieznanego Żołnierza w roku 1925. I tyle mego komentarza. Ubolewam nad tym ,że niektórzy komentatorzy są względem Pana Marka Jurka nastawieni wręcz wrogo. To przykre. Gdzie znajdą się ci oskarżyciele, gdy usłyszą: “kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień”.
Z poważaniem Zbigniewef43.