Oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego o starcie w wyborach prezydenckich to raczej prezentacja okoliczności decyzji, niż deklaracja wyborcza. I trudno dziś od niego czego innego oczekiwać. Media napisały, że chce w wyborach wystąpić jako wykonawca testamentu Wszystkich Ofiar katastrofy smoleńskiej. Tak usłyszałem to w radio wracając z pogrzebów Staszka Zająca i Arama Rybickiego. Niestety, media już „podkręcają”; w istocie prezes PiS napisał po prostu, że „musimy dokończyć Ich misję. Jesteśmy im to winni, jesteśmy to winni naszej Ojczyźnie. Choć pogrążeni w bólu i żałobie, związani wieczną pamięcią o stracie, mamy obowiązek wypełnić Ich testament”. To stwierdzenie oczywiste. I zadanie do wykonania dla wszystkich kandydatów, bo wszyscy tam straciliśmy Przyjaciół, Kolegów, ludzi, którzy nas wspierali, ale też ludzi, z którymi się spieraliśmy (choć oczywiście nie wszyscy straciliśmy w Smoleńsku najbliższych). Kończy się czas wypełniania pierwszych obowiązków pamięci, ostatnich pożegnań na tym świecie. Niedługo przystąpimy do debaty o Polsce, która musi żyć i dawać życie. Oby przetrwała w niej nasza solidarność.
http://www.wybory.xaa.pl/ – kolejny sondaż prezydencki. Zagłosujcie na Marka Jurka, to w końcu skończą się narzekania, że ma tak mało poparcia.
Nie trzeba było podpisywać tl. większość posłów pis w sejmie go poparła, a prezydent podpisał. Osamotniono w ten sposób Vaclava Klausa, a można było sprawę przeciągać, albo zastosowaćć wariant niemiecki.
Dlatego PiS trudno nazwać nawet niepodległościowcami
Świetnie Zulus, podobne gierki mieli na Ukrainie, co mi po tym jak za 2m-ce przyznasz mi rację, gdy Komorowski usiądzie na miejscu Lecha Kaczyńskiego?
,,6 kadencja, 12 posiedzenie, 1 dzień (01-04-2008)
1 punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie wyrażenia przez Sejm RP zgody na ratyfikację przez Prezydenta RP Traktatu z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejską, podpisanego w Lizbonie dnia 13 grudnia 2007 r. (druk nr 345).
Poseł Anna Sobecka:
Następne pytanie. Unikacie państwo terminologii wynikającej z traktatu lizbońskiego, traktującej Unię Europejską jako zalążek superpaństwa, twierdząc, że jest to organizacja międzynarodowa. Wobec tego chciałabym zapytać, jaka organizacja międzynarodowa ma ministra spraw zagranicznych, prezydenta, własny parlament i rząd.
Trzecie pytanie, może jest to bardziej informacja, z której wynika, że na podejmowanie fundamentalnych dla polskiego społeczeństwa decyzji wybrano niedobry dzień. Czy bowiem wiedzą państwo, że w tradycji chrześcijańskiej 1 kwietnia to dzień urodzin JUDASZA ? Czy nie ma w tym jakiejś symboliki? Dziękuję.”
http://orka2.sejm.gov.pl/Debata6.nsf/cf6cd6bc70d259a4c125738c004d6617/dc377e15724d6cf8c125741f002add22?OpenDocument
—————————————–
http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/gloposla?OpenAgent&6&137&878
————————
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7825078,Wybory2010__Sobecka_do_Jurka_i_innych__Wycofajcie.html
————————————-
nie rozumiem tego dzisiejszego listu posłanki Sobeckiej.
I jeszcze jedno, pojednanie powinno odbyć się na neutralnym gruncie i organizowane przez np kardynała Dziwisza czy arcybiskupa Nycza, po to by nikt nie musiał czuć się upokorzony. Jestem pewna, że podjęli by się z radością tej misji i z lepszym skutkiem niż kiedyś arcybiskup Gocłowski
PROPOZYCJA:
CZY JEST KTOŚ NA FORUM KTO MOŻE SIĘ ZE MNĄ ZAŁOŻYĆ O 1000 ZŁ ŻE JUREK W TYCH WYBORACH PREZYDENCKICH NIE WEJDZIE NAWET DO II TURY – JA TWIERDZĘ, ŻE NIE WEJDZIE, KTO CHCE PODJĄĆ ZAKŁAD( KTO TWIERDZI ŻE WEJDZIE JEDNAK) MÓJ TEL.KOM 791 744 658 OFERTA WAŻNA DO JUTRA DO GODZ.15.00,DZWONIĆ OD GODZ.8.30
I JAK PĘKACIE ?:):):)
Nie chcemy ci zabierać 1000 zł
.
Oczywiście , że nie wejdzie, a rozdrobniona prawica pomaga Komorowskiemu. Ku przestrodze Partia Regionów zapowiada dalsze deklaracje i umowy mocniej wiążące Ukrainę z Rosją. Jeśli Komorowski wygra to , to samo będzie z Gruzją i za 5 lat nie będzie z kim budować sojuszu. 5 lat po 1939, ba nawet rok później Francja i Wielka Brytania żałowała , że nie pomogła Polsce I CO Z TEGO?
Sojusz z Gruzją? Atrakcyjna perspektywa. Jeszcze niedawno był sojusz z banderowcami. i co na takich sojuszach można zbudować? Tylko że M. Jurek ma podobny poglą na politykę wschodnią do pis
Celem strategicznym PiS i J. Kaczyńskiego jest nie tylko wygranie wyborów prezydenckich, ale również odebranie władzy PO i utworzenie koalicji PiS-SLD.
Z tego powodu PiS coraz bardziej dryfuje w lewo (koalicja z SLD w telewizji publicznej, niechęć do całkowitego zakazu aborcji i “in vitro”, czy ostatnio mianowanie lewicowej feministki J. Kluzik – Rostkowskiej na szefową sztabu wyborczego J. Kaczyńskiego).
PiS przesuwając się w lewo zakłada, że w ten sposób pozyska więcej centrowych i lewicowych wyborców, a wyborcy prawicowi i tak przy PiS-ie pozostaną. Większa lewicowość PiS to łatwiejsze zawarcie przyszłej koalicji z SLD.
Wyborcy prawicowi mają dzisiaj wybór:
1. Czy zagłosować na J. Kaczyńskiego, który może stać się głównym patronem przyszłej koalicji PiS – SLD?
2. Czy zagłosować na normalną prawicę, która nigdy z SLD nie współpracowała i współpracować nie będzie – Marek Jurek lub Janusz Korwin – Mikke?
@karabella-m:
Droga pani.
Znam przynajmniej kilka osób, które deklarują poparcie dl aMarka Jurka, a w przypadku starcia Jarosława Kaczyńskiego z Bornisławem Komorowskim zagłosują na tego drugiego.
Wszelkie potrzebne środki do budowania zjednoczonej prawicy posiada Jarosław Kaczyński. Pytanie tylko, czy tego właśnie chce? Jeśli Marek Jurek nie wystartuje, to nie dowiemy się tego w najblizszym czasie.
Jurek nie ma szans, widzę, że na zakład nikt nie idzei telefon milczy, stchórzyli albo wiedzą to co ja że jurek nie ma szans a mimo to idą w ślepą uliczkę, jurek wracaj do ojca marnotrawny synu-;)
Na jaki adres wysyłać listę z podpisami? Bezpośrednio do krajowego biura prawicy?
Nelson Pisowcu, zamilcz.
Jurek nie ma szans, mówię wam dzisiaj u bukmachera postawiłem 3000 zł na Jarka, mam nowe sondaże. Jeżeli Kaczyńśki utrzyma tendencję to wygrywa w II turze 55:45 z komorem. Zauważcie że w 2005r sondażownie mówiły że Tusek wygra w I turze:):):) a przegrał suma sumarum
“prawica” Jurka to żadna prawica, Zawisza pobudował dom z “diety”, jurek też ma chatę, ludzie to są bogate osoby, cały czas na stołkach państwowych, no ale Zawisza już wyleciał teraz czas na Jurka i Dorna, kończą karierę:):):)
PANIE JURKU JESTEŚMY Z PANEM!!!!!!!!!!!!!!!
“A ja marzę, aby rajem stał się świat”…
http://www.youtube.com/watch?v=vMImG1TeyAw&feature=player_embedded
Dlaczego tvp nic nie mówi na Pana temat?
Konkurencja? Czy tak powinno być? Nie.
Moim zdaniem Jarosław powinien oddać głos Panu.
Ale co zrobić.
PANIE JURKU DO PRZODU!
DAMY RADE!
Zawierzam Pana Bogu i opiece Maryi. Amen +
Pozdrawiam.
Cóż, kaczyński podobno zamożny nie jest. ale skoro tyle lat zarabiał na państwie (powyżej sredniej krajowej) i nie ma majątku, to jest to nieudacznik, nie potrafiący zadbać nawet o siebie. wszak żony i dzieci nie ma.
przepraszam wszystkich “starych” forumowiczów, ale dostosowałem się do poziomu nelsona.
A dlaczego należy głosować na kaczyńskiego? gdybym był lewicowcem zagłosowałbym na napieralskiego, a nie jego ideowego pobratymcę ideowego-kaczyńkiego (z lewicową kluzik rostkowską jako główną współpracownicą).
przepraszam za błędy, ale jestem po szpitalu i mam prawą rękę w gipsie, a pisząc lewą nie zawsze dosięgnę shift czy alt
A może przyszedł czas aby wspólnie z PiS powalczyć o lepszą Polskę. Działając w rozproszeniu skazani jesteśmy na przegraną, a czas jest szczególny
Jarosław Kaczyński wyciął w PiS-ie prawie wszystkich prawicowców, którzy przyszli do PiS-u z ZCh-N-u (poprzez Przymierze Prawicy).
Nie realizuje wielu idei konserwatywnych i narodowych.
Poparł Traktat Lizboński. Przyklepuje zmiany w UE zmierzające do centralizacji władzy.
Uwielbia Piłsudskiego, który zniszczył demokrację w II RP i jest moralnie odpowidzialny za śmierć kilkuset osób w zamachu majowym i jeszcze wielu innych po zamachu.
Sorry, ale dla mnie to słaby prawicowiec. (Aczkolwiek i parę plusów można wymienić).
Szkoda tu pisać. Nie widzicie, że to są wybory o niepodległość? A wy PiS to, czy tamto, my jesteśmy cudni .
Nie wypisujcie mi bzdur o traktacie.
Przeczytajcie 2 świetne artykuły ns salon24 Ufka Bóg scenarzysta i reżyser i Coryllus Pan Jarosław.
Do widzenia
niepodległość już straciliśy, m.in. dzieki pis-owi.
Dziękuję w imieniu społeczności politika.pl za Pańską wizytę – ma Pan wśród nas liczne grono zwolenników i po dzisiejszym spotkaniu mniemam, że się ono powiększy.
Niech Pan Bóg błogosławi!
Dziś wysłałem listę poparcia- mało podpisów, ale mam nadzieję, że przydadzą się.
Mimo tego, że jestem sympatykiem PiS oddam na Pana swój głos, w moich pierwszych wyborach w życiu.
Życzę Panu powodzenia!
Marzy mi się koalicja PiS- Prawica RP, ale taka bez kłótni, traktowaniem siebie jako równorzędnych partnerów i z wzajemnym szacunkiem do siebie i wyznawanych wartości.
Dobrze będzie jeśli prawicowe ugrupowania i ich sympatycy nie będą się obrzucać jakimiś epitetami, szczególnie w trudnej sytuacji w jakiej znalazł się nasz kraj. Przez to oddalą się od siebie jeszcze bardziej.
miało być: Przez to ODDALAJĄ się od siebie jeszcze bardziej.
A ja dziś czytałem dziś na wykopie jakieś badania (oczywiście inne niż te co można zobaczyć w tv),na których pan Marek jest na 3. miejscu:)
@Zulus
Co Ty z tymi banderowcami. Oczywiście, wszyscy byliśmy oburzeni hołdem Juszczenki wobec Bandery. Ale radziłbym nie lekceważyć stosunków z państwami bałtyckimi i wschodnimi: Białorusią, Ukrainą, Litwą, Łotwą, Estonią, Gruzją itd. Masz prawo nie lubić Piłsudskiego. Ale jako eurosceptyk powinieneś się cieszyć, że mamy taką alternatywę, jak współpraca z tymi państwami, które (w większości) traktują Polskę jako swojego naturalnego lidera. To dlatego tylu przywódców ze wschodu przyjechało na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego. Chyba, że wolisz zostawić hegemonię nad tym rejonem Rosji.
Nie mówię, że mamy dążyć do wojny z Rosją i że nie powinniśmy starać się o dobre stosunki z nimi. Jak najbardziej pragnę przyjaźni ze wszystkimi, także z Rosją. Jednak to Ty słusznie zauważyłeś, że “pokój nie trwa wiecznie”, a na odpowiedź o twoją wizję polityki zagranicznej odpowiedziałeś (tako rzecze również Korwin), że jesteś zwolennikiem silnej armii. Dobry pomysł, przydałaby się silna armia, ale prócz tego jakichś sojuszników trzeba mieć. Rosja dziś się naturalizuje i nie wiem, czy wystarczy maksymalnie grzeczna przyjaźń z Putinem.
Rozumiem twoje opory wobec UE, sam uważam się raczej za eurosceptyka niż za euroentuzjastę, choć nie pragnę występować z Unii (z uczestnictwa w niej także warto wynosić profity). Tym bardziej podoba mi się idea jednoczesnego sojuszu ze Stanami (napisałeś, że nas opuściły – racja, pytanie, kto bardziej zawinił: Tusk czy Obama), z państwami wschodnimi i z partnerami z Grupy Wyszehradzkiej. Niektórzy na tym blogu zarzucają Markowi Jurkowi, że w sprawach polityki zagranicznej jest jak PiS, ale w moich oczach nie jest to wada.
@Jurek 100
J. Kaczyński (podobnie jak B. Komorowski) stara się o poszerzenie elektoratu o wyborców lewicowych. Tu się zgadzam. Domniemany plan budowy koalicji PiS-SLD to inna kwestia.
Strategia Kaczyńskiego, o której piszesz (budowanie sojuszu z SLD) w jakiejś formie z pewnością istnieje. Cicha współpraca w wielu sprawach (pewnie nie zawsze etyczna) to naturalna współpraca wymierzona w Platformę, możliwa tym bardziej, że PO nie cierpi również Napieralski. Co do koalicji: w tej chwili PiS-owi ciężko znaleźć koalicjanta. Na świecie zdarzają się różne cuda niewidy. Pytanie jednak, jak na koalicję PiS-SLD zareagowaliby wyborcy tych partii. Z pewnością zdecydowana większość wyborców PiS, jak również zdecydowana większość wyborców SLD byłaby więcej niż niezadowolona. Czy PiS i SLD posunęłyby się do tak radykalnego rozwiązania? Chyba jednak nie.
@Krzysztof
PiS i SLD już zawarły koalicję w mediach publicznych i był to swoisty test dla elektoratu PiS. Poparcie dla PiS-u z tego powodu nie zmniejszyło się – wyborcy PiS-u zaakceptowali ten sojusz, więc jest to wskazówka dla liderów PiS, że można zawierać koalicje z SLD nie tracąc przy tym poparcia wyborców. Ta koalicja niestety nie naprawia mediów publicznych – swoje programy stracili najbardziej prawicowi dziennikarze (R. Ziemkiewicz, G. Górny).
W Polsce potrzebna jest silna prawica, która byłaby naturalnym koalicjantem PiS. Dzięki niej PiS nie musiałby szukać sojuszów z SLD i nie dryfowałby coraz bardziej w lewo, bo wiedziałby, że w ten sposób traci poparcie bardziej prawicowego elektoratu.
Po przeczytaniu ksiązki pt.” Dysydent w państwie POPiS” stwierdzam ze Pan Marek Jurek jest najlepszym kandydatem na Urząd Prezydenta.Niejednokrotnie pokazał że nie należy do grupy oportunistów(3/4 polskiego Rzadu), tylko chce naprawić Polske i chronić życia nienarodzonych.
@Krzysztof. Zgoda, powinniśmy mieć dobre stosunki z krajami nam bliskimi. Współpraca z Ukrainą, nie musiała oznaczać współpracy tylko z banderowcmi. A tak upokorzyliśmy kilka la temu janukowycza.
tak samo gwarantem względnej niepodległości białorusi, jest zwalczany u nas Lukaszenka. Na białorusi w dowodach można mieć polskie nazwiska, pisane alfabetem zachodnim. A na rzekomo sojuszniczej Litwie? Saakaszwili zaś jest nieobliczalny,np. niedawny program w tv gruzińskiej (o rzekomej inwazji rosyjskiej). Takich to sojuszników mamy. A prawa geopolityki się nie zmieniają. Leżałem niedawno tydzień w szpitalu i po latach znowu se przeczytałem “Dzieje głupoty w Polse” Bocheńskiego. Polecam-prawdziwa szkoła myślenia historycznego i politycznego.
Jeszcze nie ukazała się moja errata do wypowiedzi adresowanej do Zulusa.
Napisałem: “Rosja dziś się naturalizuje”.
Powinno być: “Rosja dziś się militaryzuje”.
@Jurek 100
Tylko czy tzw. zwykli ludzie wiedzieli coś o istnieniu “medialnej koalicji” PiS-SLD? Gdyby PiS zawiarł z SLD koalicję rządową, sytuacja ta byłaby inna. Primo: dotyczyłaby materii poważniejszej niż współpraca w określonych dziedzinach. Secundo: każdy Polak by o tym wiedział. Nie trudno wyobrazić sobie wówczas reakcje znacznej części wyborców.
@Ziemson
Tak, masz racje, Marek Jurek jest najlepszym kandydatem zeby odebrać Jarosławowi Kaczyńskiemu 2 proc glosów i dopomóc w wyborze Komorowskiego. To że Marek Jurek kandyduje na prezydenta jest oznaką kompletnej głupoty politycznej.
@Wilczek. Czym rózni się KaczyNski od Komorowskiego? Prawie niczym. Aborcja, in vitro-podobne poglady. Traktar LizboNski również.
PiS równiez ośmieszył ideę lustracji. Kaczyński jest przez swoich wielbicieli uznawany za swietnego stratega, co nie jest prawda. Wykazał się krótkowzrocznościa, eliminujac potencjalnych koalicjantów. Dlatego OiS już nie wróci do władzy, chyba że w koalicji z SLD. W TVP już zrobiono precedens.
Dla dobrych relacji z banderowcem, pogardzano równiż ofiarami masakr wołyńskich.
Panie Marku, wszystkie idee i poglądy jakie Pan zawsze reprezentował w sejmie, były bliskie mi i mojej rodzinie, jednak w obliczu tak wielkiej tragedii jaka spotkała Polskę prosimy w imieniu naszej rodziny o wycofanie się z kandydowania, obóz polskiej PRAWICY ma niepowtarzalną szansę wygrania wyborów, w przeciwnym razie sejm senat wojsko NBP PROKURATURA i URZĄD PREZYDENTA ZOSTNIE OBSTAWIONY PRZEZ JEDNĄ OPCJĘ POLITYCZNĄ OBYWALELSKO LIBERLNĄ, BARDZO PANA PROSIMY O WYCOFANIE SIĘ Z WYBORÓW DLA DOBRA POLSKI. Z WYRAZAMI SZACUNKU. PROSZĘ POMÓC TĄ DECYZJĄ POLSKIEJ PRAWICY,
@Ola. To jak pani może głosowac na Kaczyńskiego, z poglądami bliskimi Jurkowi. To przecież całkiem inne bieguny. i jeszcze z kluzik rostkowska.
Polska prawica nie jest reprezentowana w polskim sejmie. Rdziłbym poczytac troszkę o ideologiach i doktrynach
@Zulus
Z tymi “całkiem innymi biegunami”, na których rzekomo sytuują się M. Jurek i J. Kaczyński, to przesadziłeś. W zasadzie każde dwie partie polityczne można postrzegać na zasadzie takiej dwubiegunowości. A Marszałkiem Sejmu był Marek Jurek z ramienia jakiej partii? Czy Przymierze Prawicy różniło się od PiS-u KRAŃCOWO? Nie będę wymieniał różnic i podobieństw pomiędzy Prawicą Rzeczypospolitej a PiS-em, bo dobrze je znamy.
A do twojego stwierdzenia, że “prawa geopolityki się nie zmieniają”, dodam od siebie dwie uwagi:
1. Ludzie mają różne spojrzenie na kwestie geopolityczne; niekoniecznie muszę się zgadzać z endecką teorią geopolityczną. Wystrzeganie się drażnienia Rosji można było tłumaczyć pracą u podstaw i pracą organiczną. Nie należy odmawiać zasług narodowcom, ale nie tylko oni tę pracę
wykonywali. Tradycja powstań, którą tak bardzo krytykujesz, także podtrzymywała świadomość i więź narodową Polaków, podobnie jak kazania ks. Popiełuszki, któremu prorosyjscy działacze “ocalający substancję narodową” chętnie zamknęliby usta.
2. Nawet jeśli uznamy, że istnieją pewne stałe zasady geopolityki (a jestem skłonny tak twierdzić), to nie oznacza jeszcze, że pewne założenia dotyczące aliansów zagranicznych są sztywne i niezmienne. Trzeba brać pod uwagę aktualny kontekst międzynarodowy, a nie tylko raz spisany przez kogoś “alfabet” polityki zagranicznej.
powstania wybuchały w najgorszym momencie, wtedy gdy Polakom się poprawiało. Czy Krzysztof wie, że w wyniku styczniowego straciliśmy mińszczyznę?
A w kwestiach obyczajowych jurek kaczyński to inne bieguny. jurek jest przeciw aborcji, eutanazji, in vitro, “małżeństwom” pedalskim. kaczyński niekoniecznie.
Co do geopolityki. mamy wóch silnych sąsiadów a brak partnerów do stworzenia III siły. Więc co proponujesz?
Szanowny Panie Marku! Prawica w obecnej sytuacji politycznej musi wystawić jednego kandydata. Każdy głos się liczy. Tu nie ma miejsca na podziały i udowadnianie czegoś. Kraj znalazł się w tragicznym położeniu. Prawica albo wygra albo straci wszystko już
w najbliższych wyborach a potem parlamentarnych. I JEDNA PARTIA LIBERALNA OBEJMIE STANOWISKA WE WSZYSTKICH INSTYTUCJACH PAŃSTWA. Bardzo prosimy o wycofanie się z kandydowania. Głos oddany na Pana jest głosem straconym.
@Marek. PO nie jest partią liberalną a PiS nie jest prawicą. Nie są nawet niepodległośściwcami, skoro większość poparła traktat lizboński
@Krzysztof
@Zulus
PRIMO
Pan Zulus pyta: “Co do geopolityki. Mamy dwóch silnych sąsiadów, a brak partnerów do stworzenia III siły. Więc co proponujesz?”
Zacytuję więc moją niedawną wypowiedź, ponieważ jestem ciekaw opinii obu Panów:
“Obecnie Polska stoi przed wyborem: może być lojalna wobec zachodu, który przez swoje instytucje wyśmiewa Jej “wstecznictwo” i wzywa do zabijania Jej dzieci – albo też może być lojalna wobec wschodu, co prowadziłoby do całkowitego uzależnienia od dywersyfikacji surowców z Rosji i w rezultacie – utratę pełnej suwerenności. Myślę, że dobrze by było rozerwać ten obłędny dualizm i stworzyć trzecią liczącą się siłę, obejmującą Europę Środkowowschodnią i niektóre kraje Azji Środkowej i Zachodniej. Coś w rodzaju “NATO-bis” i “EWG-bis”, o których wspominał swego czasu Prezydent Wałęsa.
Moglibyśmy stworzyć taką wspólnotę państw odrzuconych, przez nikogo niechcianych, przez wszystkich pogardzanych. Państw, które mimo wszystko czują swoją godność i chcą zaleczyć rany zadane przez komunizm. Państw, które są SOLIDARNE, które potrafią ze sobą współpracować i dbać o swoje interesy, a nie tylko “lizać d. silniejszych”, jak to ładnie ujął mój Kolega.
Żal mi tych biednych krajów, przez które latami przetaczał się walec zbrodniczych ideologii, a które teraz rozpaczliwie szukają swojej wartosci w “dążeniu do Europy”. Przywódcy krajów bałkańskich stają na baczność przed szarymi “unijnymi” aparatczykami, byleby tylko wybłagać dowartościowanie swojego kraju w postaci “statusu kandydata”…
Z drugiej strony, chciałbym przestrzec Pana Marszałka i Drogich Komentatorów przed zbyt łatwym posądzaniem Rosjan o nieczyste intencje [w sprawie katastrofy TU-154]. Ja osobiście byłem bardzo wzruszony Ich postawą w tym trudnym dla nas czasie. Dosłownie czułem braterską dłoń na ramieniu… tak, jakby ktoś fizycznie był obok nas, płaczących, i płakał z nami… w moim życiu wiele Bliskich Osób odprowadziłem na cmentarz. Lecz nikt nigdy nie dodał mi takiej otuchy, jak Naród Rosyjski po tej tragedii.
Poza tym, zgadzam się z P. Zulusem: trochę realizmu trzeba jednak mieć, i (nawet realizując moją wizję zarysowaną powyżek) utrzymać dobre stosunki także z tymi “silniejszymi”, jak Rosja.”
SECUNDO
To prawda, że powstania najczęściej miały dla Polaków opłakane skutki. Lecz nie osądzajmy zbyt łatwo tych, którzy chcieli wywalczyć dla nas – tak, właśnie dla nas, dla swoich dzieci! – Wolną Polskę. Przecież ich celem nie było przegranie powstania, ale wygranie – jak słusznie zauważył Prof. Kołakowski. Poza tym wszyscy Polegli zasługują na szacunek i wdzięczną pamięć – nawet, jeśli ginęli bez większego sensu, pchani rozkazami nieudolnych dowódców jak Chłopicki, Skrzynecki, Krukowiecki, Rybiński… Berling, Świerczewski… a Powstanie Warszawskie? Gdyby nie postawa naszych “sojuszników”, może dałoby się je wygrać.
TERTIO
Marek Jurek i Jarosław Kaczyński stanowią dwa bieguny, jeśli chodzi o metody działania. Pan Premier jest w stanie wchodzić w koalicję z SLD i z tym lumpenproletariackim gangiem, którego nazwy nie chce mi się nawet wspominać – co przecież jeszcze pięć lat temu było nie do pomyślenia! Sam DAŁBYM WTEDY GŁOWĘ, że jakiekolwiek konszachty z byłymi PZPR-owcami są absolutnie wykluczone – niezależnie, czy zasiadali oni na szczytach władz, czy wysypywali zboże na tory. Rzeczywistość okazała się nieco inna…
Pan Marszałek natomiast… no cóż, nie zawiera takich moralnie wątpliwych “kompromisów” – to banały, ale potrafił poświęcić godność drugiej osoby w państwie dla swoich wartości. Dla naszych wartości.
QUARTO
Mimo to, mam nadzieję, że w toku kampanii dojdzie do porozumienia między Polską Plus, Prawicą, Prawem i Sprawiedliwością i innymi prawicowymi organizacjami. Na zasadzie koalicji równorzędnych członków. Wiele Osób straciliśmy w katastrofie, lecz jest wielu polityków “niezagospodarowanych”: J.M.Rokita, K.Morawiecki… nasz ruch odrodzenia narodowego i naprawy państwa musi być szeroki, republikański. Wprawdzie jestem ludowcem i rojalistą, lecz nie ma obecnie partii, która w pełni zadowalałaby mój światopogląd. Zresztą, jak zauważył F.Kucharczak, stworzenie takiej partii jest możliwe jedynie w grupach o liczbie osób mniejszej niż dwie.
Do rzeczy: myślę, że Pan Marszałek mógłby wykorzystać swój obecny dość silny mandat (200000 głosów w parenaście dni) i zabłysnąć na scenie jako jeden z rozgrywających, jako pożądany towarzysz dla J.Kaczyńskiego. Bóg z nami.
Pozdrawiam Panów serdecznie
@Mirek Grębski. Nie mamy partnerów, żeby budować koalicję państw środkowoeuropejskich. Interesy tych państw są często rozbieżne.
Co do powstań to można je wywoływać, gdy jest ogromna szansa na zwycięstwo, albo gdy społeczeństwo jest tak stłamszone, że tylko samobójczy akt rozpaczy może zwrócić uwagę.
Ja nie odmawiam patriotyzmu powstańcom, tylko decydentom. Powstania XIX-wieczne były w interesie Prus. Co do dowódców, to akurat Chłopicki wodzem był rozumnym, tylko nie wierzył w sukces.
Powstania wybuchały w najgorszym momencie, wtedy gdy sytuacja Polaków (polityczna i ekonomiczna) się poprawiała. Skutkiem było zawsze przykręcanie przez Rosję śruby. A że mieli dobre chęci? A niby czemu miałoby mnie to obchodzić. “Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane”. W wyniku styczniowego np. straciliśmy nieodwołalnie mińszczyznę.
Powstanie warszawskie też nie miało żadnych szans.
Polacy to chyba masochiści, lubują się w świętowaniu klęsk. A dlaczego nie ma filmów o np. powstaniu wielkopolskim, czy o wielkich sukcesach polskiego oręża za czasów Rzeczypospolitej szlacheckiej? Zebyśmy jeszcze na tym zarabiali jak Żydzi na przemyśle holokaustu. Ale nie, nic z tego nie mamy i nawet nie wyciągamy wniosków z naszych dziejów
@Zulus
@Mirek Grębski
Najpierw odniosę się do wypowiedzi Zulusa.
“w kwestiach obyczajowych jurek kaczyński to inne bieguny. jurek jest przeciw aborcji, eutanazji, in vitro, “małżeństwom” pedalskim. kaczyński niekoniecznie.”
Jestem przeciwnikiem aborcji, gdybym był w Sejmie głosowałbym za całkowitym zakazem. Choć przyznam, że nie wiem, czy kompromis nie jest lepszy w praktyce. Może to głupio brzmi, bo prawo nie powinno pozwalać na zabijanie ludzi. Ale nie wiem, jak by funkcjonowała “prohibicja”. Podziemie proaborcyjne jest i zawsze niestety będzie. Inna sprawa, że całkowity zakaz aborcji pewnie tak długo by nie funkcjonował. Na pewno nie należy “liberalizować” prawa antyaborcyjnego, wprowadzać aborcji na życzenie.
Do rzeczy jednak. Rozumiem, że jako osoba konsekwentnie popierająca ochronę życia poczętego możesz mieć negatywne zdanie o zwolennikach obecnej ustawy. Ale nie stawiałbym ich na równi z propagatorami aborcji. Przeciw eutanazji i małżeństwom homoseksualnym Kaczyński jest, chyba, że o czymś nie wiem. Nie wybielam postawy Kaczyńskiego z 2007 r., nie wiem jednak skąd wziąłeś te ostatnie stwierdzenia. Jeśli chodzi o in vitro, to postawa Kaczyńskiego nie jest dla mnie jasna. Choć projektu Piechy nie uważam za zły.
Odnośnie kwestii geopolitycznych, zadałeś mi pytanie: “Więc co proponujesz?”. Wypowiadałem się na ten temat już kilka razy. Polecam np. lekturę mojego komentarza nr 79 (z 29 kwietnia 2010, godz. 23:21). W podobnym duchu wypowiedział się powyżej Pan Mirek Grębski i w zasadzie zgadzam się z jego opinią. Z drobnymi różnicami: uważam pomysł NATO-bis czy EWG-bis za nietrzymający się kupy. Nie jestem też za występowaniem z UE ani tym bardziej z NATO. Po prostu trzeba rozwijać relacje z państwami Europy Środkowej i Wschodniej, bo razem mamy większą siłę. Równocześnie trzeba układać sobie jak najlepsze relacje z USA i UE, dbając przy tym o interesy Polski. Taką mniej więcej wizję głosi PiS, podobnie, jak i Pan Marszałek Jurek. Natomiast nie wiem, Zulus, do czego doprowadziłby alians z Rosją i uznanie jej hegemonii. A chyba to nam proponują endecy, bo czasem trudno zrozumieć, o co im chodzi. Wystarczy wejść na blog W. Wierzejskiego i się załamać jego teoriami. Na pewno nie zalecam w polityce zagranicznej takiego kierunku. Przy całym sceptycyzmie wobec wielu aspektów “integracji unijnej”, powtórzę to co już raz napisałem: państw UE jest prócz nas 26 i wśród nich da radę szukać sojuszników, nie warto natomiast cofać się do sytuacji sprzed 1989 r. A odnoszę wrażenie, Zulus, że zbyt radykalnie utożsamiasz Unię Europejską z Niemcami, z którymi też trzeba współpracować zresztą.
Podobnie, jak Pan Mirek Grębski i Zulus, dostrzegam potrzebę dobrych relacji również z Rosją. Co do endeków: jak rozumiem, nie kochają Putina, a tylko wystrzegają przed polityką prometejską wobec Ukrainy, Białorusi i państw bałtyckich. Tu się jednak różnimy. Uważam, że taką politykę (budowania sojuszu z tymi krajami i wyrywania ich spod wpływów postsowieckich) prowadzić trzeba, tylko w możliwie inteligentny sposób. Lepsze to niż siedzieć z założonymi rękoma i patrzeć, jak Rosja się zbroi. A to, że się zbroi, to też są realia i świadomość tego oraz chęć obrony przed militaryzmem tego nie mają nic wspólnego z rusofobią. Przeciwnie: Naród Rosyjski zasługuje na słowa uznania za swoją postawę wobec nas, lubię ten naród, jak każdy inny. Natomiast na całkowitą niechęć do Piłsudskiego i Unii nic nie poradzę, bez obrazy.
Jeśli chodzi o powstania, cóż… były tłumione, ale pamięć o nich wpływała na niepodległościowe dążenia narodu polskiego. Skutki nie były jednoznaczne. Poza tym, nie potępiajmy od razu dowódców tych powstań i tych, którzy walczyli w imię Ojczyzny.
I jeszcze krótko odniosę się do wpisu Pana Mirosława.
Dostrzegam wady PiS-u i nie idealizuję go. Nie idealizuję też ani Polski Plus, ani Prawicy Rzeczypospolitej, ani nikogo. Popieram natomiast współdziałanie tych środowisk. Odnośnie konszachtów z SLD: nie dam za PiS głowy, ale proszę wziąć pod uwagę to, co napisałem w komentarzach nr 80 (29 kwietnia 2010 r., godz. 23:42) i nr 85 (30 kwietnia 2010 r., godz. 21:46).
Pozdrawiam Szanownych Dyskutantów!
Uściślenie: pisząc o całkowitej niechęci do UE i Piłsudskiego, nie miałem na myśli swojej postawy, lecz postawę endeków. A mogło to zabrzmieć niezgodnie z moją intencją.
@Krzysztof. piłsudskiego nienawidziło pół narodu. A gdy endecja coś znaczyła, to ue jeszcze nie było. Dzisiejszych wyznawców Dmowskiego można określić jako epigonów, nie rozwijających myśli narodowej. A zamierzenia Dmowskiego były inne gdy przestrzegał przed talmudyzmem.
Wracając do PiLsudskiego to w wyniku jego działań zginęło więcej osób niż we Włoszech Mussoliniego (chodzi mi o politykę wewnętrzną). Sanacja doprowadziła m.in. do śmierci gen. Zagórskiego, gen. Rozwadowkiego, Korfantego. Zamykano tk wybitne postacie jak Witos, Doboszyński, Wańkowicz, Mackiewicz. “Nieznani sprawcy” pobili Nowaczyńskiego i Dołęgę Mostowicza.
To był ten reżim, tak czczony dzisiaj przez Polaków.
Po za tym Piłsudski załamał się w kluczowym momencie wojny polsko-bolszewickiej.
@Krzysztof. KaczyNski unika jasnych delracji w sprawach obyczajowych. Stara się mrugać i do lewicy i do prawicy. jeden l.iderów pis KamiNski juz sę z homosami przeprosił. W PiS boja się piernąć bez zgdy KaczyNskiego, więc różne poglądy różni działacze wyrażają. projekt Piechy zaś miał narobić zamieszania.
Co do endeków, to dzisiaj nie ma poważnych przedstaicieli tego ruchu, są tylko epigoni, a sam Wierzejski to pajac.
Z kim mamybudować koalicję państw? na litwie nas szykanują, na ukrainie wspieraliśmy banderowców, sakaszwili jet nieobliczalny.
Co do PiLsudskie. Wystarczy znć historię, żeby ocenić go właściwie. historię, nie hagiografię
@Zulus
@Krzysztof
Lektura na wieczór
:
A więc, a więc… Pan Zulus pisze: “Interesy tych państw są często rozbieżne” – czy jest Pan tego pewien? Oczywiście jest taka obiegowa opinia i trudno się dziwić, skoro np. Prezydent Ukrainy odznacza pośmiertnie kata Polaków, Ukraińców, Izraelitów i innych narodów pod pretekstem walki o niepodległość. Lecz po tym haniebnym akcie wielu przedstawicieli ukraińskiej elity, środowiska twórcze, inteligencja, samorządowcy – podpisywało się pod licznymi apelami, w których… przepraszali Polaków za zachowanie swojego prezydenta! W “Rzepie” jakiś ukraiński profesor, którego nazwiska nie pomnę, zapewniał nas, że “banderowcy” to w Ukrainie niewielka mniejszość – co potwierdziły zresztą wyniki ostatnich wyborów. Prezydent Janukowycz także odciął się od gestu swojego poprzednika.
Aby jednak dowieść, że nasze interesy są w znacznym stopniu zbieżne z innymi krajami postkomunistycznymi, przedstawię niektóre z nich, jedno po drugim:
CZECHY – Prezydent Klaus dał się poznać jako wielki przyjaciel Polaków. Wstrzymując się z podpisaniem “traktatu lizbońskiego” dał się poznać jako obrońca interesów słabszych krajów “unii”, wierniejszy nawet niż nasz Prezydent. Premiowanie silniejszych, jak Francja czy Niemcy, jest niekorzystne również z punktu widzenia Czech. No i, Panu Prezydentowi Klausowi drogie są nasze WARTOŚCI.
SERBIA, MOŁDAWIA – uważam, że powinniśmy być solidarni względem krajów, których integralność jest naruszana przez różne ruchy separatystyczne jak w Kosowie i Naddniestrzu. Pamiętajmy, że te secesje także są po części wynikiem rosyjskich wpływów w tych krajach. Warunkiem jest jednoznaczna postawa wobec wszelkich nacjonalizmów i zbrodniarzy wojennych.
LITWA, ŁOTWA, ESTONIA – wpływy rosyjskie w tych państwach nadal są dosyć duże, o czym mogą świadczyć awantury o sowieckie pomniki w Tallinie jakiś czas temu. Jeżeli te kraje chcą się uniezależnić od obcego dyktatu, to znaczy, że ich interesy są podobne jak nasze. Oczywiście, dobrze by było, gdyby Litwini przestali się wygłupiać z pisownią polskich nazwisk.
UKRAINA – po ostatnim kontrakcie z Rosją można się zastanawiać, o co temu krajowi chodzi, ale… gdyby chciał wyrwać się spod rosyjskich wpływów, to mógłby zgłosić akces do naszej hipotetycznej “wspólnoty”: możnaby przez Polskę sprowadzać gaz ze Skandynawii z korzyścią dla naszych krajów, a ropę – z
KAZACHSTANU i AZERBEJDŻANU – tak jak było w planach. Przyniosłoby to nam chyba korzyści, ponieważ nie musielibyśmy płacić za ropę z Rosji czy państw arabskich.
GRUZJA – jest naszym naturalnym sojusznikiem i po tym, jak nasi Prezydenci spotkali się w Tbilisi w czasie rosyjskiej inwazji – nie trzeba chyba nikogo przekonywać.
MONGOLIA – komunizm poczynił w tym biednym kraju potworne spustoszenia. Pozwolę sobie zacytować tylko mały fragment Wikipedii, polecam lekturę całości ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Mongolia ): “W latach 1929-1932 przeprowadzono akcję wymordowania większości mongolskiej arystokracji i jednocześnie przymusową kolektywizację majątku zwykłej ludności. Jednocześnie zakończono usuwanie obcych firm oraz likwidację prywatnej działalności rzemiosła. Po 1932 częściowo cofnięto decyzje o kolektywizacji. W 1937 przeprowadzona została wielka operacja wymordowania kleru lamajskiego oraz spalenia klasztorów wraz z dobrami kultury. Z 750 klasztorów przetrwały tylko 4 klasztory (częściowo). Akcję sowietyzacji Mongolii utrwaliło zastąpienie alfabetu mongolskiego cyrylicą w 1941 oraz ostateczna kolektywizacja i likwidacja resztek rzemiosła w 1955-1959.” Otóż uważam, że kraj tak strasznie naznaczony, w którym latami prowadzono metodyczną kampanię niszczenia tradycji, kultury i eksterminacji ludności – zasługuje na to, by wyciągnąć do niego rękę i pomóc mu w odbudowywaniu jego tożsamości. Narodowe kultury i umacnianie więzi z nawet tak biednymi państwami na pewno nie jest niczym zdrożnym.
Są też inne kraje. RUMUNIA, BUŁGARIA, SŁOWACJA, WĘGRY – w “unii europejskiej” ich status jest podobny jak status Polski i choćby dlatego powinniśmy trzymać się razem. KIRGISTAN, UZBEKISTAN, TADŻYKISTAN, TURKMENISTAN – może zależałoby im na połączeniu się siecią ropociągów z naszą hipotetyczną “wspólnotą” i odsunięciem obawy uzależnienia się od Rosji w tym względzie? Choć oczywiście trzeba poczekać na jasną sytuację polityczną w tych krajach, zwłaszcza w Kirgistanie. Kraje bałkańskie zaś – CHORWACJA, BOŚNIA I HERCEGOWINA, CZARNOGÓRA – brak mi szczegółowej wiedzy na ich temat, lecz może też byłyby zainteresowane.
Podsumowując, taki sojusz przyniósłby nam kilka korzyści:
1. Zacieśnienie przyjaznych stosunków między narodami
2. Uniezależnienie się od sprowadzania surowców z jednego tylko źródła, a stworzenie sieci dywersyfikacji, w której nasz głos byłby jednym z decydujących
3. Stworzenie dosyć silnego sojuszu wojskowego – czy ktoś może policzyć, ilu żołnierzy i wyposażenia stanowiłyby połączone armie naszych państw
4. Kto wie – być może stworzenie prawdziwej Unii na fundamencie WARTOŚCI? Jakoś trudno mi sobie wyobrazić Prezydentów Polski, Armenii i Mongolii “domagających się równego traktowania i legalizacji związków osób tej samej płci”.
Jeszcze jedno: nawet ROSJA mogłaby wziąć w tej “wspólnocie” udział. Oczywiście, oznaczałoby to nie stworzenie “III siły”, a tylko wzmocnienie i mobilizację “II”. Aby to było jednak możliwe, musi nauczać się traktować nasze kraje jak równorzędnych przyjaciół, a nie jak wasali. Odnoszę wrażenie, że Pa Prezydent Miedwiediew lubi Polskę i stara się ocieplić stosunki między naszymi krajami, lecz czy zdobędzie się na taki sam gest wobec naszych środkowoeuropejskich przjaciół?
Oczywiście to, o czym tu piszę, jest całkowicie nierealne – ale nie dlatego, że to jakaś utopia, ale dlatego, że naszym przywódcom brak woli politycznej do stworzenia takiej wspólnoty.
Ad. Piłdudskiego – Panowie, musimy być konsekwentni. Wielcy przywódcy okresu międzywojennego byli też ludźmi i ich poglądy ewoluowały, dojrzewały. Pan Zulus bardzo sobie ceni tradycję endecji (i słusznie) lecz ja mam wrażenie, że opiera się na… WCZESNYM Dmowskim. Przecież PÓŹNY Dmowski to – przy całym szacunku i sympatii – głównie antysemickie i antymasońskie obsesje. Podobnie jest z Piłsudskim: WCZESNY Piłsudski to oczywiście PPS, gen. Zagórski, niezbyt przykładne życie osobiste. Ale on akurat z biegiem czasu zmieniał się na lepsze: PÓŹNY Piłsudski to dbanie o interes państwa, ponadpartyjność, altruizm. Wszak nawet Bereza – co by nie powiedzieć, siedział tam też mój Mentor, Witos – była nie z myślą o gnębieniu kogokolwiek, ale o ukróceniu niekończących się swarów i wzmocnienie państwa w obliczu niemieckiego zagrożenia.
A więc: nie oceniajmy czarno-biało! Zarówno w spuściźnie Dmowskiego, jak i Piłsudskiego (jak i Witosa, Korfantego…) jest wiele wartościowych rzeczy, które do dziś mogą nas inspirować.
I jeszcze krótki komentarz do słów Pana Krzysztofa: “Ale nie wiem, jak by funkcjonowała “prohibicja”. Podziemie proaborcyjne jest i zawsze niestety będzie. Inna sprawa, że całkowity zakaz aborcji pewnie tak długo by nie funkcjonował. Na pewno nie należy “liberalizować” prawa antyaborcyjnego, wprowadzać aborcji na życzenie.” Panie Krzysztofie! Równie dobrze możemy zalegalizować zabijanie dorosłych ludzi, bo przecież takie “podziedmie” (czytaj: morderstwa) tak czy siak istnieje.
Jeśli całkowity zakaz aborcji wprowadzić by do konstytucji, to śmiem twierdzić, że funkcjonowałby bardzo, bardzo długo: tzw. “prawica” bałaby się go ruszać, a tzw. “lewica” nie zdołałaby wprowadzić do Sejmu 307 posłów potrzebnych do jego zniesienia. I jeszcze jedno: liberalizm to wolność. Czy wolnością jest, że można zabijać dzieci? Ja jestem za tym, tu zgadza się z Panem Januszem Korwinem-Mikke, by to prawo całkowicie zliberalizować, tzn. ukrócić ten zbrodniczy proceder.
Mam nadzieję, że miło się czytało.
Pozdrowienia dla Panów!