Maj 2010


Bez kategorii 25 maj 2010

W ciągu ostatnich dni byłem najpierw na Śląsku, a potem w Kielcach, Opatowie, Sandomierzu, Radomiu, Białobrzegach, Warce. W drodze pod Częstochową oglądałem rozlaną Wartę, która jednak nie zalała szosy katowickiej. Na Zabrzegu w Czechowicach domy stoją prawie po dach w wodzie. Kilka drewnianych domków fala po prostu wywróciła. Pod Raciborzem oglądałem rozlaną Odrę. W Białobrzegach – Pilicę. Najgorzej sytuacja wygląda w Sandomierzu. Powódź zalała tam południową część miasta i obszar ok. 60 km². Zalana jest droga z Warszawy przez Kozienice do Tarnobrzega i Rzeszowa oraz do Stalowej Woli, Jarosławia i Przemyśla.

Samorządowcy oczekują szybkiej finansowej interwencji rządu, ale również Parlamentu – uproszczenia prawnych procedur działań centralnych . Ta klęska powinna wszystkim otworzyć oczy na konieczność myślenia strategicznego o państwie. A także na konieczność stanowczości w działaniu. Kilka dni temu zwróciłem się do rządu, by nie wahał się wprowadzić stanu klęski – jeżeli będzie to konieczne w walce z żywiołem, a także w usuwaniu jego skutków i zapobieganiu zagrożeniu epidemiologicznemu. Jeśli będzie trzeba – proces wyborczy będziemy musieli powtórzyć od nowa; bo to wybory są dla państwa – a nie państwo dla wyborów.

Bez kategorii 20 maj 2010

Wszystkim dziękuję za wyrazy poparcia. Niestety, aktywna kampania utrudnia pisanie – nie można robić dwóch rzeczy na raz w tym samym stopniu. Stąd rzadsze wypowiedzi. Z tym też będziemy walczyć.

Całkowicie zgadzam się z orędziem jedności Pana Mirka Grębskiego. Dziś jest czas, by myśleć o szerokiej większości na prawo od centrum na wybory samorządowe i parlamentarne. Jak będzie to możliwe – tak będziemy działać. Jeżeli nie – będziemy działać samodzielnie. Jesteśmy po stronie solidarności i myślę, że solidarność jest po naszej stronie.

A Pani Ewa odsądza od patriotyzmu i przyzwoitości ćwierć miliona Polaków (z rodzinami to pewnie półmilionowa społeczność), którzy poparli zgłoszenie mojej kandydatury w wyborach prezydenckich. To pokazuje jakie skutki może nieść przekształcanie narodowego poruszenia moralnego  – w namiętności partyjne. I nie wystarczy mówić: „Pani Ewa – to nie ja”. Jeśli zasady solidarności narodowej traktuje się serio – zobowiązują do reakcji i kontrolowania ekstremistów w swoich szeregach. Nie chodzi o niemożliwe reakcje na każdą poszczególną wypowiedź, ale o reakcję na powtarzające się zachownia i zadośćuczynienie własną postawą. W każdym razie jak tak solidarność narodową rozumiem. Wiem, że Pani Ewa się po prostu zapędziła, ale zwracam uwagę, że nad tym co się pisze/mówi warto zawsze chwilę pomyśleć – zanim się wciśnie Enter.

Media and Polityka 14 maj 2010

Wczoraj w TVP Joanna Lichocka najpierw dziwiła się racjom mojej kampanii, gdy jednak spokojnie zacząłem  je wykładać – odpowiedziała: Jarosław Kaczyński wzywa do zgody, a Pan go krytykuje. Odniosłem wrażenie, że orędzie zgody prezesa PiS na Salonie24 (adresowane ku PO) wg Joanny Lichockiej zobowiązuje mnie do przerwania kampanii prezydenckiej, a Prawicę do zaniechania samodzielnej działalności. Ja natomiast uważam, że duch zgody, którego potrzebuje polityka polska (orędzie Jarosława Kaczyńskiego przyjmuję z sympatią i dobrą wiarą) zobowiązuje polityków do wzajemnego szacunku i życzliwości, słuchania argumentów i przyjmowania ich – gdy tak nakazuje dobro wspólne (nawet kosztem dobra wyborczego). I nie jest (chyba) zadaniem telewizji publicznej eliminowanie kandydatów z wyborów i niewygodnych racji z życia publicznego.

Bez kategorii 12 maj 2010

Uruchamiając prawie trzy lata temu blog, napisałem o Internecie jako najlepszym forum wolności. Dziś mogę to powtórzyć. Rozpoczęta kampania prezydencka znów (i jeszcze mocniej) pokazała, jak można działając w sieci przeciwstawiać się oligopolowi finansujących się z budżetu partyjnych central. Na forach takich jak to możemy po prostu rozmawiać – bo choć nie jestem w stanie reagować na wszystkie głosy, wszystkie czytam i biorę pod uwagę. Tym bardziej, że w Internecie częściej rozmawiamy o sprawach ważnych, a nie tylko o giełdzie notowań przedsiębiorstw wyborczych, zajmującej większość dziennikarzy. Oczywiście, nawet w sieci trzeba docierać do wszystkich, dla których nasze poglądy są i mogą być ważne. Dlatego zachęcam Wszystkich Państwa do przekazanie znajomym adresów: tego bloga, mojej strony, strony na facebooku, konta na twitterze, blipie i naszej-klasie. Niech media społecznościowe pomogą i nam zbudować prawdziwą społeczność, w której możemy rozmawiać i działać razem.

Media 12 maj 2010

W Telewizji Polskiej coraz gorzej. Zwolniono szefa publicystyki Jedynki Pawła Nowackiego – jednego z najciekawszych twórców telewizyjnych. Mam nadzieję, że następnym nie będzie Jacek Karnowski, gwałtownie krytykowany w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej”. Po miesiącu żałoby w powietrzu czuć już swąd nowego „sezonu politycznego”. Partyjne centrale szykują swoje strategie wyborcze. I jeśli im się nie przeciwstawimy – mogą rozjechać nie tylko debatę publiczną i autentyczną, dyktowaną przekonaniami, politykę, ale również niezależne dziennikarstwo.

Historia 10 maj 2010

Tego dnia Polska była samotna. Gdy nasi wojenni sprzymierzeńcy świętowali koniec wojny, polski wicepremier, trzech ministrów, dowódcy wojskowi z gen. Okulickim na czele, parlamentarzyści siedzieli w sowieckim więzieniu w Moskwie. Naszemu rządowi na wygnaniu pozostało uznanie dyplomatyczne Stolicy Apostolskiej i kilku katolickich krajów. Symboliczny grób premiera Jankowskiego na wojskowych Powązkach, gdzie wczoraj składałem kwiaty, też był samotny. Oby z roku na roku coraz więcej spośród nas pamiętało. Oby Europa pamiętała. Narody i cywilizacje, które tracą przeszłość – tracą przyszłość.

Polityka 5 maj 2010

To, co miało być niemożliwe, jest już jak najbardziej rzeczywiste. Zebraliśmy ponad 200 tys. podpisów. Bez zawodowego aparatu biur poselskich, bez wsparcia mediów, mimo zawiści i apeli o zaniechanie działalności publicznej. Po prostu dzięki odpowiedzialności ludzi, którzy chcą pracować dla cywilizacji chrześcijańskiej, dla silnej Polski chroniącej dobrych i słabych, dla przywrócenia w życiu publicznym wartości przekonań – a więc szacunku dla sumienia każdego Polaka, który gotów jest coś poświęcić (czas, pieniądze, spokój, uwagę) dla innych. Mamy podpisy. Od jutra walczymy o głosy – o nasz głos.

Euro and Polityka 4 maj 2010

Znakomita wiadomość z kampanii: Andrzej Olechowski najwyraźniej przeciwko euro! Wczoraj zaapelował o niezmienianie Konstytucji, więc również art. 227 – gwarantującego nam zachowanie narodowej waluty i narodowej polityki pieniężnej. Zaskakująca deklaracja Andrzeja Olechowskiego to znak, że w kampanii wszystko jest możliwe. Czekam na kolejne głosy kandydatów popierających nietykalność art. 227 i zachowanie waluty narodowej.

Polityka 4 maj 2010

Opowiadając z pamięci historię wyborczą III RP błędnie podałem wynik premiera Jana Olszewskiego w wyborach 1995. Otóż dostał on niemal siedem procent głosów,  nie siedem-set tysięcy (6,9 % w tamtych wyborach oznaczało 1,22 mln. głosów). Za pomyłkę przepraszam.

Polityka 1 maj 2010