Polityka
4 maj 2010
Żaden głos nie może być zmarnowany
Opowiadając z pamięci historię wyborczą III RP błędnie podałem wynik premiera Jana Olszewskiego w wyborach 1995. Otóż dostał on niemal siedem procent głosów, nie siedem-set tysięcy (6,9 % w tamtych wyborach oznaczało 1,22 mln. głosów). Za pomyłkę przepraszam.
Bardzo trudno Pana kandydaturę się promuje, bo np. kolega znajomy myślał że jest Pan z PO, w ogóle nie wiedział kim Pan jest. Po pierwsze za mało Pana widać a po drugie mój kolega to polityczna “gapa”, która nie wie że był Pan Marszałkiem
Tak, Panie Marku… Zobaczymy co z tego wyjdzie… Jak na razie sondaże są jednoznaczne… PO bierze wszystko.
Nie traćmy jednak nadziei i determinacji!
Zgadzam się w zupełności, w pierwszej turze trzeba glosować zgodnie z swoimi przekonaniami, a w drugiej solidarnie.
Jak to jest z uzbieraniem tych 100 tys. głosów? Są już czy jeszcze nie ma? Już 30.IV media informowały, że Marek Jurek ma te 80 tys. głosów, a DZISIAJ czytam na tvn24, że “Sztabowcom Marka Jurka udało się zgromadzić 80 tys. podpisów.”. To dopiero teraz jest te 80 tys. czy już 30 kwietnia było te 80 tys.? Ciekawe ile jest tych głosów. Oby udało się zebrać wymagane 100 tys. ważnych głosów (podobno powinno się zebrać około 120 tys. żeby uzbierało się 100 tys. ważnych).
Życzę powodzenia Panie Marku Jurku! Będę na Pana głosował! Oby tylko Pan doszedł do wyborów.
sondaze? buhahah
pajace z mediow tak nimi manipuluja by PełO czyli partia dla wyksztalciuchow była zawsze pierwsza, ale prawda jest inna
Fronda napisała na swojej stronie, że zebrał Pan już wymagane podpisy. Czy to prawda?
.
.
Za frondą:
“Według informacji, do jakich dotarł portal Fronda.pl, komitet wyborczy Marka Jurka zebrał już wymaganą liczbę podpisów pod kandydaturą byłego marszałka Sejmu na prezydenta RP.”
http://fronda.pl/news/czytaj/komitet_marka_jurka_zebral_wymagane_podpisy
OK, jest potwierdzenie od Piotra Strzembosza:
“100.000 podpisów już jest, ale by skutecznie zarejestrować kandydata trzeba mieć 100.000 zweryfikowanych podpisów.
Od prawie dwóch tygodni zbieram podpisy przy Metrze Centrum w Warszawie i widzę, że po weryfikacji z każdej kartki (17 miejsc na formularzu) 2-3 podpisy są z błędem.
Zbieramy więc dalej, by liczba zaniesionych do PKW podpisów gwarantowała zarejestrowanie Marka Jurka.”
Marek Jurek! No bo któż jak nie on… ?
Może Pan liczyć na mój głos.
Pozdrawiam serdecznie
Jedyny prawdziwie nieskazitelny Człowiek na polskiej scenie politycznej. Panie Marku – moja cała rodzina jest z Panem. Niech Pan nigdy nie rezygnuje!
Proponowałbym zaaranżować jakieś tło, pozdrawiam.
Co Marek Jurek myśli o wychowywaniu dzieci przy użyciu przemocy fizycznej? Czy coś się zmieniło?
http://www.wprost.pl/ar/13168/Bic-c...
Odrażająca logika przerażającego nadużycia:
Jurek: Winne konkubinaty
Wywołany do tablicy Marek Jurek problem widzi jednak gdzie indzie. – Większość przypadków maltretowania dzieci zdarza się w rodzinach patologicznych, zwłaszcza w konkubinatach – przekonywał. – Skończmy z propagowaniem związków o charakterze wyłącznie seksualnym – wzywał. Jego zdaniem bowiem, z przemocą wobec dzieci mamy do czynienia głównie w nieformalnych związkach. Dlatego – jego zdaniem – “powinno się promować rodzinę przeciwko związkom nieformalnym”. – Jeżeli rodzice nie są w stanie przyjąć na siebie zobowiązań prawnych, to tacy ludzie nie będą w stanie uszanować dziecka – argumentował były marszałek Sejmu. Jak dodał, takie związki cechuje “dziki naturalizm i traktowanie dziecka jako rzeczy”.*
*idąc za: http://www.tvn24.pl/12690,1550300,w...
Reasumując – Marek Jurek nie zmienił się nic na przestrzeni lat. Jest zwolennikiem stosowania przemocy fizycznej wobec dzieci co czyni z niego odrażającego typa.
Teza jakoby bicie kaleczyło tylko ciało – jest godna idioty. Są różne typy ludzi i różnie oni bicie odbierają, zwłaszcza w okresie rozwoju i kształtowania osobowości.
Do Pana Marszałka Marka Jurka.
Zawsze Pana podziwiałam i podziwiam.
Moim głębokiem marzeniem jest,aby to
właśnie Pan wygrał wybory,bo jest Pan
jedynym człowiekiem,który może piastowac
w uczciwy sposób godnosc Prezydenta,
czego życzę z całego serca
Z wyrazami szacunku i uznania
Aleksandra Dworak
http://www.youtube.com/watch?v=SMsCj1NEjW8 – w wyglądzie obecnie przoduje Komorowski. Niektórzy zwracali uwagę na niedociągnięcia w filmikach Pana Marszałka. Na tym filmiku z Komorowskim widać, jak to powinno wyglądać najlepiej. Niestety ludziom nie wystarczają poglądy, ale także, jak im się je przedstawi. Fajnie poszło wczoraj w “Minęła dwudziesta”, tylko prowadzący się ciągle Panu wcinał. Jednak to co Pan chciał powiedzieć, Pan powiedział. Gratuluję zebrania 200tys. (czy około?) podpisów!
podano dzisiaj w mediach,że Jarosław Kaczyński zebrał 1,5 mln podpisów pod swoją kandydaturą, chciano pokazać w “niezależnych mediach” jaką przytłaczającą większością dysponuje kandydat, wierzę jednak,że kiedy przyjdzie do głosowania wielu z nich odda głos na Pana tak samo jak ja i moja żona, wierzymy w to co Pan mówi, wierzymy w poprawę Polski, wierzymy,że nienawiść i zakłamanie odejdą w niepamięć.
Panie Marku – z życzliwości i sympatii do Pana – w tych nagraniach ma Pan na sobie koszule, spod których niestety przebija koszulka na ramiączkach, którą Pan ma pod spodem. Trochę to trąci myszką, no i niestety ludzie patrzą na wszystko, również i na takie szczegóły. Może warto byłoby coś z tym zrobić. Pozdrawiam…i chyba w 1-ej turze oddam głos na Pana.
Panie Marszałku! Oba przemówienia całkiem dobre, zwłaszcza te dolne. I w tym dolnym wypadł Pan nieco lepiej pod względem wizualnym, zbliżenie się przydało. Natomiast minusem jest zmęczenie malujące się na Pana twarzy. Warto zadbać o zniwelowanie tej przypadłości, która nie przeszkadza mi osobiście, ale wielu widzów może ją dostrzec. Ktoś napisał też wcześniej o siłowni i myślę, że to dobra rada.
@stultissimus
Też uważam, że nie można uogólniać i głosić, że przemocy w rodzinie winne są konkubinaty, tak jakby do przemocy nie dochodziło w rodzinach opartych na związku małżeńskim. Zgadzam się też, że przemoc fizyczna pozostawia ślad w psychice. Radzę jednak odróżnić katowanie dziecka bądź zbyt surowe, zbyt częste, czy niesprawiedliwe karanie od sporadycznych klapsów i tzw. lania za wyjątkowo złe zachowania. Nie mam do swoich rodziców większego żalu o klapsy i paski z dzieciństwa. Na pewno lepiej kochać dziecko i czasem dać mu klapsa niż wychowywać bezstresowo. Tzw. bezstresowe wychowanie to pomyłka, żeby nie powiedzieć: idiotyzm. Przykro obserwować totalnie rozpieszczone dzieci, którym rodzice pozwalają na wszystko.
@Stultissimus c.d.
Zlinkowany przez Ciebie artykuł “Wprost” jest bardzo stronniczy. Moim zdaniem, nie chodzi o to, że bicie jest JEDYNYM środkiem do nauczenia potomstwa posłuszeństwa. Normalni rodzice przede wszystkim darzą miłością dzieci, dbając przy tym o pewną równowagę pomiędzy dyscypliną i wolnością.
To dobrze, że wycofano kary cielesne ze szkół. Choć niedobrze, że zliberalizowano przepisy na tyle, że uczniowie niekiedy wchodzą nauczycielom na głowę. Co do domów: moje zdanie jest takie, jak powyżej. Trzeba brać pod uwagę okoliczności (powinni sobie to wziąć do serca zarówno rodzice karzący dzieci, jak i ci, którzy ich potępiają). Walka z przemocą w rodzinie jest potrzebna. Idiotyzmem skarżyć rodziców o byle klapsa.
Że 85% ankietowanych popiera zakaz kar cielesnych nawet mnie nie dziwi. Po pierwsze: nie wiadomo, czy wszyscy oni dokładnie zrozumieli sens pytania (pewnie część z nich stosuje wobec nieposłusznych dzieci klapsy). Po drugie: sam zauważam, że większość rodziców, których widzę w kościołach, przychodniach, czy innych miejscach publicznych, ukazuje zbyt łagodny, czy może raczej pozbawiony konsekwencji stosunek do swoich pociech.
Mam rozumieć, że Pan Marek jest zwolennikiem stosowania wobec dzieci kar fizycznych?? Muszę przyznać, że to całkowicie zmienia moje spojrzenie na tego człowieka. A wydawał mi się tak miłym i rozsądnym człowiekiem, wielka SZKODA…
Panie Marszalku,
BARDZO prosze o Pana wypowiedz w sprawie tematu kar cielesnych dla dzieci. Czy Pan podtrzymuje swoja wczesniejsza opinie? Mialem na Pana glosowac, ale jest to cos co mnie zdecydowanie powstrzymuje przed oddaniem mojego glosu na Pana kandydature.
Blagam… Jak mozna, propagujac wartosci chrzescijanskie, zgadzac sie z biciem dzieci (jakimkolwiek)??
Pozdrawiam,
Amator (ojciec dwojki dzieci)
Nie chcę wypowiadać się za Pana Marszałka, ale weźmy pod uwagę trzy rzeczy:
1. Te słowa były wypowiedziane jakieś 20 lat temu.
2. Pan Marszałek przywoływał w nich CUDZĄ (nie swojego autorstwa) opinię, że “dzieci, które nie dostają w skórę są bardziej histeryczne i mniej współczujące”.
3. Nawet zresztą, gdyby ta opinia była jego opinią – to nie jest to powód do nie oddania głosu na niego. Dlaczego? Dlatego, że jest to opinia prawdziwa.
Nie znam nikogo, kto miałby pretensje do swoich rodziców o to, że dali mu klapsa, gdy np. bił inne dzieci. A gdy nie dostawał – to wiemy, co z takich dzieci wyrasta…
No ja sie akurat CALKOWICIE z tym nie zgadzam. Swoich dzieci nie bije i wszystko jest w jak najlepszym porzadku. A bicie dzieci jest tylko dowodem na to, ze sie nie potrafi panowac nad swoimi emocjami. Wlasciwe metody wychowawcze moga jak najbardziej przewidywac formy kar czy tez konsekwencji wobec dzieci, ktore w rowny sposob dadza im odczuc na wlasnej skorze, ze zle robia.
Tak czy inaczej, czy Pan Marszalek jest w stanie odpowiedziec?
Pozdrawiam,
Amator72
PS. Popularyzowalem Pana kandydature u siebie w pracy i nie wiedzialem o tej wypowiedzi. Ktos mi “rzucil nie w twarz” i troche mnie zbil z tropu…
Ps. Poprawka – “rzucil nią w twarz”
@Amator72
A mało to gorszych wypowiedzi pada z ust polityków? Wypowiedź Pana Marszałka traktuję jako średnio udaną (podobnie jak negatywnie oceniam zabiegi niektórych wierzących posłów o przywrócenie kary śmierci), jednak uważam, że w tym wypadku nie ma co robić “z igły widły”, a z Marka Jurka i rodziców, którzy stosują klapsy potworów.
Zgadzam się z Panem, że bicie dzieci nie powinno być główną, ani zbyt częstą metodą wychowawczą i że w miarę możliwości należy stosować inne środki. Gratuluję więc Panu posłusznych dzieci i umiejętności ich wychowywania (jak się domyślam).
Niestety, z moich obserwacji wynika, że nie zawsze da się tak łagodnie postępować z dziećmi. Często obserwują rodziców, którzy nie potrafią sobie dać rady z potomstwem i wydaje mi się, że klaps jest rozwiązaniem lepszym niż wieczne pozwalanie, by dziecko wchodziło na głowę i robiło, co mu się żywnie podoba.
Nie popieram zbyt częstego bicia. To prawda: kary cielesne zostawiają pewien ślad w psychice. Z drugiej strony nie popieram jednak takiego wychowania, które zakłada brak jakichkolwiek przykrych konsekwencji, brak jakiejkolwiek asertywności rodzica wobec zachcianek dziecka, brak uczenia dziecka, co jest złe i zasługuje na karę. I jeszcze raz powtarzam: idiotyzmem jest – wg mnie – tzw. wychowanie bezstresowe, polegające na sztucznym chronieniu dziecka przed odczuwaniem każdego cierpienia. Znam np. przypadki, że rodzice nie powiedzieli synowi prawdy, że babcia umarła. Przykre i chore.
Paniczną fobię przed klapsem można porównać ze spotykaną u wielu ludzi na Zachodzie nieumiejętnością przykręcania żarówki (słyszałem, że w Anglii istnieją specjaliści zmieniający ludziom żarówki).
Zgadzam sie w pelni jezeli chodzi o dawanie mozliwosci odczuwania dzieciom przykrych konsekwencji swojego nieposluszenstwa. Jak najbardziej. Dzieci trzeba trzymac w rygorze i czasem krotko. Nie wolno wychowywac bezstresowo – to oczywiste. Z wielu powodow – chociazby dlatego, ze potem jak trafia w zyciu na przykre sytuacje, to moga doznac zbyt duzego szoku i cierpiec z tego powodu.
Takze w tym temacie sie zgadzamy.
Natomiast jezeli przechodzimy do cienkiej i delikatnej materii. Co to jest “lekki klaps”, nawet jezeli mielibysmy sie na to zgadzac. Kto bedzie rozsadzal czy cos jest lekkie i kontrolowane czy juz nie. Kolejne pytanie – czy wszyscy rodzice beda w stanie dozowac mocy klapsom, czy jednak w jakims momencie moze im puscic nerwy bardziej??
Reasumujac, bicie jest w swoich podwalinach i korzeniach bardzo niebezpieczne i zle i jako srodek wychowawczy zupelnie zbedne.
A w dzieci, ktore sa “malymi potworkami” od urodzenia po prostu nie wierze. Rodzic musi sie koncentrowac od poczatku zycia dziecka (przy oczywiscie swidomym dziecku, a nie niemowlaku), aby mu zwraca od razu uwage gdy robic cos zle, reagowac na rozne jego zle odruchy, etc. Wtedy dziecko bedzie dobrze wychowane i nie trzeba bedzie eskalowac sytuacji niedobrych.
Pozdrawiam i pozostaje w rozterce…
PS. To prawda, ze inni kandydaci opowiadaja tez farmazony, ale akurat kwestie wartosci chrzescijanskich i moralnosci sa w przypadku Pana Marszalka “pod szczegolnym nadzorem” jezeli chodzi o mnie…