W ciągu ostatnich dni byłem najpierw na Śląsku, a potem w Kielcach, Opatowie, Sandomierzu, Radomiu, Białobrzegach, Warce. W drodze pod Częstochową oglądałem rozlaną Wartę, która jednak nie zalała szosy katowickiej. Na Zabrzegu w Czechowicach domy stoją prawie po dach w wodzie. Kilka drewnianych domków fala po prostu wywróciła. Pod Raciborzem oglądałem rozlaną Odrę. W Białobrzegach – Pilicę. Najgorzej sytuacja wygląda w Sandomierzu. Powódź zalała tam południową część miasta i obszar ok. 60 km². Zalana jest droga z Warszawy przez Kozienice do Tarnobrzega i Rzeszowa oraz do Stalowej Woli, Jarosławia i Przemyśla.
Samorządowcy oczekują szybkiej finansowej interwencji rządu, ale również Parlamentu – uproszczenia prawnych procedur działań centralnych . Ta klęska powinna wszystkim otworzyć oczy na konieczność myślenia strategicznego o państwie. A także na konieczność stanowczości w działaniu. Kilka dni temu zwróciłem się do rządu, by nie wahał się wprowadzić stanu klęski – jeżeli będzie to konieczne w walce z żywiołem, a także w usuwaniu jego skutków i zapobieganiu zagrożeniu epidemiologicznemu. Jeśli będzie trzeba – proces wyborczy będziemy musieli powtórzyć od nowa; bo to wybory są dla państwa – a nie państwo dla wyborów.
Polskie spoleczenstwo stac na wielkie poswiecenie. Powinnismy oczekiwac od najwiekszych partii by pieniadze, ktore plyna z budzetu na ich finansowanie, zasilily fundusz/fundusze pomocy terenom dotknietym powodzia.
W imie solidarnosci z polskim spoleczenstwem taki gest bylby dzis o wiele wazniejszy niz odraczanie terminu wyborow.
Miliony na spoty telewizyjne promujace kandydatow w chwili gdy potrzeba funduszy na wiele istotnych dzialan to pieniadze wyrzucone w bloto (doslownie i w przenosni).
W czasie narastającej powodzi wytworzyła się jakaś dziwna atmosfera medialna, żeby za wszelką cenę, kiedy to tylko możliwe, uniknąć wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Przedstawiało się wprowadzenie tego stanu jako coś, co by wielce wpłynęło na destabilizację demokracji w naszym kraju. A ja zastanawiam się w jakim stopniu bardziej udałoby się zapobiegać skutkom powodzi i jej ekspansji. Czy udałoby się uratować choć jedną z dotychczasowych ofiar śmiertelnych powodzi? Albo np. jedno z miast czy wsi przed zalaniem? Jeśli tak, a wydaje się to bardzo prawdopodobne, to nad czym tu się dalej zastanawiać.
Podnoszenie tego tematu i wyrzucanie rządowi przez Pana, Panie Marszałku wydaje mi się, że teraz zostanie tylko odebrane jako wykorzystywanie klęski powodzi w kampanii. Chyba oczywistym jest, że odroczenie wyborów daje największe szanse kandydatom z małym poparciem i to mogą Panu zarzucić oponenci. Z drugiej strony jak tu prowadzić kampanię w cieniu katastrofy smoleńskiej i tragedii powodzi? Przecież ludzie dotknięci tragedią powodzi, w dużej części, nawet nie będą pewnie mieli świadomości, że odbywają się jakieś wybory i potrzeba na kogoś zagłosować. Myślę, że ze względu na samych tych ludzi dobrze byłoby przesunąć wybory.
Naszaą ukochaną ojczyznę w ostatnim czasie dotykają tragiczne w skutkach klęski. Miałem nie wykorzystywać tragedii ludzkich do celów politycznych i nie mam takiego zamiaru. Moje milczenie byłoby sprzeczne z moim temperamentem oraz doświadczeniem życiowym. Jako uważny obserwator sceny politycznej, wzywam Rząd Rzeczypospolitej w obliczu tragedii powodzi do ogłoszenia klęski żywiołowej. Decyzja ta pozwoliłaby ogromnej rzeszy ludzi poszkodowanych przez kataklizm podnieść się i w krótkim okresie czasu rozpocząć “normalne” życie.
Polacy udowodnili, iż w obliczu klęski żywiołowej, heroiczną postawą bronili nie tylko swoich majątków ale i całego kraju.
Rząd nie może wyręczać się tylko ofiarnością obywateli, ale powinien wziąć ciężar walki z kataklizmem powodzi na siebie. Jeżeli przewyższa to możliwości organizacyjne, to powinien natychmiast podać się do dymisji.
Dbanie o los kraju to nasz zbiorowy obowiązek. W imię tego obowiązku wzywam do podjęcia jednego z dwóch w/w rozwiązań.
Polacy uczestniczący czynnie bezpośrednio w obronie przed żywiołem, pokazali jak w obliczu klęski jednoczą swoje siły, teraz czas na Rząd.
Rzeczywiście celem jest bezpieczeństwo ludzi, a nie szybkość wyborów. Przeważa interes dominującego tandemu politycznego, gdyż i tragedia smoleńska i obecna katastrofalna powódź jeszcze bardziej zagłuszają nieestabliszmentowych kandydatów. Podziwiam nieustanne próby zaistnienia w mediach ze strony Pana Marka Jurka.
Proszę o poruszenie w kampanii prezydenckiej problemu niszczącej narodowy i wszechstronny rodzaj kształcenia w polskiej szkole przez reformę minister Hall (poparta przez PO, SLD, i SLD, z przyzwoleniem ZNP).
Ma Pan rację. Po to w ogóle wprowadzono do prawa pojęcie “klęski żywiołowej” aby to dawało społeczeństwu jakieś korzyści, no nie? Uprzejmie proszę aby p. Jurek złożył doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przez premiera przestępstwa spowodowania dużych strat materialnych, a zapewne też niepotrzebnych cierpień, uszczerbków na zdrowiu a może nawet śmierci, a to poprzez zaniechanie wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, pomimo że ogromna klęska żywiołowa faktycznie wystąpiła.
W zupełności się z Panem zgadzam! Bardzo ładnie Pan powiedział – “Wybory są dla Państwa, a nie Państwo dla wyborów”. Jednak obecny Marszałek utrzymuje wysokie notowania tylko dzięki temu, że znacznie szybciej rozpoczął kampanię i jest na fali parodii prawyborów, które “zwyciężył”.
Powódź to kolejna okropna trgedia, jaka dotknęła Polskę wiosną 2010 r. Boję się jednak pochopnych wniosków jakie wyciągają władze szczególnie jeśli chodzi o prawio zabudowy na ewentualnych terenach zalewowych. W mojej okolicy zalane wioski niedaleko Sandomierza istniały od “dziada pradziada” i nie bardzo sobie wyobrażam zakaz budowania domów na teoretycznych terenach zalewowych obejmujaeych nie tylko okolice dużych rzek ale i ich dopływów i mniejszych strumieni. W dawnych czsach, gdy nie było wałów woda rozlewała się i nie dochodziła tak często do takich poziomów. I to właśnie poldery zalewowe powinny być główną metodą na walkę z powodziami a nie tylko drogie wielkie zbiorniki retencyjne.
Powodzianom bardzo współczuję, należy im się szczególna pomoc ze strony państwa i obywateli.
Na małych rzekach i potokach powinny być budowane małe tamy z automatyczną regulacją ilości spuszczanej wody w zależności od poziomu wody w górnym zbiorniku. Takie zapory umożliwią wczesne ostrzeżenie mieszkańców pobliskich miejscowości o nadchodzącym zagrożeniu (woda w korycie będzie stopniowo się podnosić-nie nadejdzie niespodziewanie).
Ważne są jeszcze działania przed nadejściem fali-na dużych rzekach-można układać folię od strony koryta, a nie próbować łapać wodę która przesączy się przez wały.
Ważna jest prewencja!
P.S. ulotki są bardzo dobre :]
Panie Marszazłku!!
Odpowiedź na te pytania może Panu TYLKO POMÓC:
http://www.krzysztofkuklinski.salon24.pl/181839,twoje-pytania-do-prezydenta-rp
Pomoc finansowa rządu w tej chwili to już może pomóc jak kadzidło umarłemu. Dzisiejszym powodzianom trzeba było pomagać PRZED powodzią, tak żeby ich DZIŚ nie zalewało.
Teraz pozostaje robić tak, żeby przyszli powodzianie tymi powodzianami jednak nie byli.
CYNIZM zbieraczy ŻYRANDOLI jest przysłowiowy.
Ile ja bym dał,żeby zobaczyć wasze zbolałe mordy po wygranej PO, hahahahaha.
Choć sam nie będę brał udziału w wyborach.
Jestem dumny,że (pracując jako robotnik) organizowałem wespół z Duńczykami dyskusję nt. stosunków pol-żyd. .
Organizowałem SAM, we własnym zakresie, nie podwożono mnie, nie żarłem za państwową kasę jak wasz “pan marszałem” i jemu podobni ze wszystkich partii.
Każdy z nich to sakłamany podły cwaniaczek, 90 kilka proc.spośród nich jest całkowicie zbędnych, trzeba ich ścigać i tępić w każdy możliwy sposób.
Im mniej tych padalców-tym lepiej, dla wszystkich!!!
Im mniej urzędasów wszelkiej maści-tym lepiej!!!
Art. Zdecyduj się. Pracowałeś w Irlandii czy Danii?
Zresztą Duńczycy wiele wiedzą o stosunkach polsko-żydoskich.
tego arta to trzeba po prostu stąd wyrzucic bo toto jakieś glupie jest ! Palikot sklonowany.
dziekuje Panu marszalkowi za otwarte i meskie stawianie koniecznosci wprowadzenia stanu klęski. Tak wlasnie wg mnie zachowuje sie mąż stanu !!! I niech mi jeszcze ktos powie żebym na JK glosował… Patrzcie tylko dokad ich zaprowadzi ta kampania metamorfozy z Kluzik i zbabiałym Poncyliuszem na czele.
Panie Marku! Właśnie czytam Pański wywiad z redaktorem GN. Niech Pan tego nie robi! Niech Pan nie popiera Jarosława Kaczyńskiego! Czy będzie Pan mógł udzielić mu poparcia z czystym sumieniem? Niech przynajmniej Pan “wyciągnie” z Kaczyńskiego “jakieś” deklaracje, ale proszę nie udzielać mu poparcia w ślepo!
Pytanie, czy możemy wyjść z Unii Europejskiej?
Mam wrażenie, że to nowy socjalistyczny projekt. To projekt zakrojony na rządy dusz. Niesamowite jest to, że zaczynam zwracać uwagę na to, że bycie patryiotą wg. standardów unii to wręcz zbrodnia przeciwko jej jedności. Niechce się tutaj rozwijać na ten temat,ale mam wrażenie, że to ostani czas aby ratować nasz naród .
Mam pytanie odnośnie kampanii, czy ulotki można od kogoś z PR odebrać, czy muszę je sobie sam drukować?? Nie mam odpowiedniego sprzętu do takiej zabawy.
Pełnomocnik z mojego rejonu jest trudny do uchwycenia :]
Panie Marku. Od początku Pana podziwiałem choć głosowałem na PO za Pana poglądy i to, że w dzisiejszych czasach gdy słowo polityka jest warte tyle co nic, Pan bronił swojego. Tym zdobył Pan mój szacunek i mój głos w najbliższych wyborach. Pozdrawiam i życzę wytrwałości!
Ja bym chciał prosić Pana Marszałka o uznanie słów ŚLUBÓW JASNOGÓRSKICH:
“Przyrzekamy uczynić wszystko, co leży w naszej mocy, aby Polska była rzeczywistym królestwem Twoim i Twojego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie, w życiu naszym osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym.
Lud mówi: Królowo Polski, przyrzekamy!”
To przyrzeczenie jest treściowo tożsame z Intronizacją Chrystusa Króla, czyli z Intronizacją Najświętszego Serca Jezusowego. Aby jednak akt o jaki prosi Jezus Rozalię Celak był pełny potrzeba wspólnej deklaracji władz państwowych i kościelnych. Przez ten akt, wierzę, spłyną na nas łaski, które pomogą nam się poprawić i urzeczywistnić deklaracje Ślubów Jasnogórskich.
Ale trzeba by Ci którzy przeprowadzą Intronizację z całego serca jej pragnęli, by dążenia do oficjalnego, narodowo- społecznego aktu były emanacją dążeń osobistych. Wierzę, że Pan Marszałek takie jednostkowe dążenia podejmuje.
DObrobyt, bogactwo to tylko instrumenty, które źle używane mogą zaprzepaścić osiągnięcie celu. A cel- szczęscie mozna osiągnąć bez tych instrumentów. Byleby wypełniać Prawo Bożej Miłości. Wtedy będziemy szczęśliwi, nawet gdy kromki chleba czasem braknie, nawet w cierpieniu.
Ale w dobrobycie, który prowadzi do grzechu, przesytu, nieczystości, wynaturzeń, mordowania najbardziej niewinnych, ranienia tajemnicy niewieściego ciała- Świątyni Ducha Świętego- profanowanej dziś na ulicach przez ubiór kulturowo narzucony, bilboardy, itd…W takim dobrobycie pogrążać się będziemy w otchłani rozpaczy.
Cóż nam z tego jeśli damy bratu kupę piniędzy, a zaciągniemy go do piekielnych bram.
Trzeba zacząć od podstaw szczęścia- Bożego Prawa- tej perspektywy, którą poznaliśmy przez objawienie, by wyzwolić się z zagagadki wyboru nieskończenie wielu poznań.
Na pewno zna Pan słowa Ślubów Jasnogórskich. I wierzę, że się Pan z nimi utożsamia.
Jakże boli mnie, że dziś się często chce, tak jakby im zaprzeczyć, wywrócić je do góry treścią:
“Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady! Przyrzekamy Ci z oczyma utkwionymi w Żłóbek Betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia.
Walczyć będziemy w obronie każdego dziecka i każdej kołyski, równie mężnie, jak Ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc obficie krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli zadać śmierć bezbronnym.
Dar życia uważać będziemy za największą łaskę Ojca wszelkiego życia i za najcenniejszy skarb Narodu.
Lud mówi: Królowo Polski, przyrzekamy!
Matko Chrystusowa i Domie Złoty! Przyrzekamy Ci stać na straży nierozerwalności małżeństwa, bronić godności kobiety, czuwać na progu ogniska domowego, aby przy nim życie Polaków było bezpieczne.
Przyrzekamy Ci umacniać w rodzinach królowanie Syna Twego Jezusa Chrystusa, bronić czci Imienia Bożego, wszczepiać w umysły i serca dzieci ducha Ewangelii i miłości ku Tobie, strzec prawa Bożego, obyczajów chrześcijańskich i ojczystych. Przyrzekamy Ci wychować młode pokolenie w wierności Chrystusowi, bronić je przed bezbożnictwem i zepsuciem i otoczyć czujną opieką rodzicielską.”
“Przyjm nasze przyrzeczenia, umocnij je w sercach naszych i złóż przed Oblicze Boga w Trójcy Świętej Jedynego. W Twoje dłonie składamy naszą przeszłość i przyszłość, całe nasze życie narodowe i społeczne, Kościół Syna Twego i wszystko, co miłujemy w Bogu.
Prowadź nas poprzez poddaną Ci ziemię polską do bram Ojczyzny Niebieskiej. A na progu nowego życia sama okaż nam Jezusa, błogosławiony Owoc żywota Twojego. Amen.”
Czy powyższe słowa nie przeczą współczesnej idei laickości państwa?
@jaś:
Dobrobyt nie prowadzi do grzechu, przesytu, nieczystości… itp. Do grzechu prowadzi ZŁO!
Dobrobyt sam w sobie nie jest ani zły ani dobry.
Panie Marku ,nie napiszę tutaj w tym wątku o kwestii powodzi ale chciałem odnieść się szerzej do wyborów prezydenckich. Żeby choć na chwilę odnieść się do sprawy powodzi, mogę napisać o totalnej bezradności ze strony polityków PO ,braku pomysłów na przeciwdziałanie takim zjawiskom i zamiatanie problemu pod dywan. Nie dotyczy to tylko powodzi, dotyczy braku kompetencji polskich polityków nie tylko z PO,ale też innych partii. Dobry polityk powinien być przede wszystkim znawcą w danej dziedzinie, niestety polska demokracja promuję ludzi “wiernych ale miernych” ,takie przykłady jak przykład ŚP Prof. Religi pokazują jak w Polsce nie rozumie się uprawiania polityki. Krytykuję się takich ludzi bo “wchodzą” do polityki, to powinna być normalna kwestia, wręcz prestiż, odpowiedzialność za dobro publiczne, zajmowanie się polityków powinno być domeną fachowców,a liderzy partii powinni takich ludzi zachęcać do tego. Polityka nie powinna być tylko kwestią polityków, zresztą same partie polityczne powinny na nowo określić swój byt. Nie widzę szans rozwoju w partiach wodzowskich,gdzie PR i personalne spory są ważniejsze niż podstawy programu ,idee i chęć wcielania ich w życie. Natomiast co do pańskiego startu w wyborach uważam ,że niestety nie Pan wielkich szans, podobnie oceniam szansę Prawicy Rzeczypospolitej, akcentowanie idei typowo prawicowych, konserwatywnych nie daję szans na wysokie poparcie, PiS je zdobył bo ma struktury, znane osobowości i głównie to. Głosowałem na tą partię w 2005 r. ,jednak coś stało się tam nie tak, z ruchu obywatelskiego powstała partia wodzowska, pozbyto się wielu dobrych polityków np. Pana, czy Kazimierza Ujazdowskiego czy Ludwika Dorna ,poza tym przez często niepotrzebne wypowiedzi zmarnowano kapitał z 2005 r. PO uchodzi za partię umiarkowaną, centrową ,partię fachowców, co do dwóch pierwszych kwestii to być może, natomiast PO nie jest partią fachowców, to typowa partia wodzowska, tylko że z lepszym PO, większym poparciem w mediach ,ale tak samo autorytarna jak PiS. Czy Polska jest skazana na partie w których nie ma logicznego myślenia ,które zastąpione jest wiernością nie dla idei co dla wodza? Dlaczego po 20 latach demokracji nie ma szans na ruch obywatelski który mógłby zaproponować Polakom program prawdziwie silnego państwa ,w którym każdy Polak czułby się dobrze. To nie są frazesy, populizm- to normalność, Polacy nie mają jasno określonych poglądów politycznych bo są pragmatykami ,pokazali to wielokrotnie. Odrzucili skrajne postulaty obyczajowe ,co podkreślę uczciwie z obydwu stron barykady, odrzucili także skrajne postulaty dotyczące funkcjonowania państwa ,nie ma u nas przesadnie liberalnej polityki emigracyjnej, ani restrykcyjnej ,nie ma sporów o wolnośc jednostki, bo wolność dla Polaków jest czymś oczywistym. Co teraz jest potrzebne Polakom? pseudo-autorytety, nauka “tolerancji” czy “tożsamości Europejskiej”..nie ,Polakom potrzebni są uczciwi i kompetencji politycy którzy mogliby stworzyć taki Ruch Jedności Narodowej. Aktywizujący ludzi do wspólnej pracy dla kraju, przede wszystkim pracy u podstaw, zgodnie z testament patriotów doby Sejmu Wielkiego, Pozytywizmu oraz Polski Międzywojennej. Tylko takich ruch może zmienić kraj .Niestety zamiast tego rysuję nam się niekończący spór między dwoma gigantycznymi partiami, które nie muszą nad niczym pracować, z niczym walczyć ,są pieniądze z kasy publicznej, jest sprawy PR i nic poza tym. Jaka jest szansa dla ludzi którzy chcą to zmienić, zmienić życie publiczne w Polsce. Zdecydowanie nie podkreślanie mocnych, twardych poglądów, większa neutralność. Przecież nie oznacza to “zgniłych kompromisów” ,tyle akcentowanie innych spraw. Przede wszystkim trzech podstaw programowych takiego Stronnictwa na które i tego jestem pewien większość Polaków mogłaby zagłosować. Są to gospodarka, polityka zagraniczna oraz ustrój państwa. Nie trzeba wiele filozofii by to udowodnić . Chyba logicznym jest ,że większość chce państwa szanowanego w świecie, dbającego o swoje interesy ,mającego silną Narodową walutę ,którego wojsko nie jest przedmiotem w czyichś rękach tylko podmiotem zgodnie z realną siłą 40 mln Narodu. Co do sprawy EURO powinna odbyć się rzetelna debata, bo nie wierzę w “niezależne sondaże” które pokazują jakoby większość naszych rodaków chciała oddania waluty,jeszcze w tak niepewnej sytuacji gospodarczej Europy. Co do gosporadki polityka gospodarcza powinna służyć większości Narodu, że to pracownik w większym stopniu niż pracodawca buduję jego rozwój gospodarczy i ,że to Polacy powinni budować kapitalizm rozumiany jako powiększanie kapitału Narodowego,a nie kapitału międzynarodowych korporacji. Potrzeba uruchomienia energii Polaków, mówi o tym PO i PiS i nie wiem czy z cynizmu czy nieporadności tego nie wprowadza w życie. Polski nie zmienią politycy, tylko ruch obywateli, co pokazała historia polski. Politycy powinni tylko dać ludziom szansę działania ,być patronami dobrych idei, a nie kreatorami. Ośrodek władzy powinien jeden i powinien być prezydent jako ten mający mandat władzy w jedynych czytelnych wyborach. Sejm i Senat powinny być zmiejszone i powinny tylko realizować kierunek zmian ,nie go nakreślać. Ministrami powinni być fachowcy, których mandatem sprawowania tych funkcji byłyby kompetencje, byliby poprostu najlepsi, tak jak dobra drużyna piłkarska wystawia najlepszych zawodników na każdej pozycji. I kończąc ten trochę zawiły wywód czy Prawica Rzeczypospolitej ma szansę na to by odegrać pozytywną rolę. Tak,ale potrzebna jest poparcie wyborców, przynajmiej na granicy 10-15 % ,ja liczę na złamanie monopolu PO i PiS dlatego ,że teraz wybitnie nie jest czas na partie wodzowskie, bo są jak kolosy na glinianych nogach. Radziłbym akcentować inne kwestie w programie, dlatego że Polskę muszą zmienić wszyscy, cały Naród ,więc budowanie podziałów czym zajmują się niektóre środowiska jak np. Frondy niczemu nie służy. Wiara to kwestia prywatna ,a patriotyzmu nie mierzy się natężeniem konserwatyzmu obyczajowego. Walkę z aborcją która jest złem obiektywnym można prowadzić inaczej. Zaręczam ,że jest mnóstwo ateistów, czy nawet antyklerykałów będących przeciwko niej, to nie tylko kwestia Katolików,czy nawet ludzi wierzących. Polska obroni się z aborcją gdy nie będzie sytuacji gdzie matka oraz powiedzmy wprost nie tylko dziecko ale też Nowy Obywatel będą musiały żyć w nędzy. Obowiązkiem państwa jest pomoc i jestem pewien ,że gdy zostanie spełniona wręcz hańbą będzie mówienie o aborcji. Mówi się o zagrożeniu praw rodziny, ale o prawach ludzi nie mówi się w ogóle, ludzi samotnych w Polsce jest wielu i będzie jeszcze więcej, tym ludziom też nie jest łatwo. Dotyczy to 30-40 letnich pracowników najemnych wynajmujących ciasne mieszkania w wielkich miastach Polski czy znajdujących się w podobnej sytuacji ludziom kończącym studia. Ci którzy z powodów losowych czy własnego wyboru żyją samotnie ,dla nich też musi być jakaś oferta, oni też muszą być traktowani jako podmiot, nie są gorszymi patriotami od ojców rodzin. Jeśli będzie akcentować się tylko idee zgodne z jednym światopoglądem nie ma szans na duże społeczne poparcie. Nie wiem jeszcze na kogo zagłosuję w wyborach prezydenckich i w wyborach parlamentarnych w 2011 r. ,nie chcę znowu czuć się oszukany, nie zgadzam się z wszystkimi punktami pańskiego programu ale wydaję mi się że warto poprzeć kogoś spoza tandemu PO-PIS ,w II turze wyborów warto oddać poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego, ale nie za darmo ,natomiast w wyborach parlamentarnych 2011 r. budować silny ruch obywatelski który będzie realizował dobry program dla Polaków. Liczę też na pewne zmiany w samym PiS który mógłby stworzyć sojusz np.z Prawicą Rzeczyspolitą, Polską Plus, narazie jednak nie ma na to szans. Obrona narodowej waluty, silna pozycja Polski w UE i NATO, polityka gospodarcza przyjazna ludziom ,wolna od “wolnorynkowych” dogmatów zubożających Naród oraz usprawnienie działalności państwa jako wspólnego dobra, rządy fachowców zamiast “rządów kolegów”, kto będzie się temu przeciwstawiał, ten liczę że zniknie z polskiej polityki bo poprostu szkodzi Polsce.
Państwem otwarcie laickim jest Francja od czasów Rewolucji Francuskiej (za wyjątkiem Cesarstwa). Niewątpliwie państwami laickimi stają się Hiszpania i Holandia. Polska mimo wszystko jest dość silnie przywiązana do tradycji, religii i kultury. Jednak ten stan się pogarsza, za przyczyną liberalnych mass-mediów, takich jak TVN, czy Puls oraz głupich młodzieżowych pisemek, których aż strach czytać.
Ja jestem katolikiem i konserwatystą. Nie twierdzę, że liberał może być złym katolikiem, jednak z pewnością będzie złym politykiem- w wymiarze socjalnym, który przecież jest podstawą polityki, bo to od polityki prorodzinnej, później zaś sprawnego kontrolowania edukacji (chodzi mi tu o stypendia i pokreślenie wagi dziedzictwa narodowego w kształceniu młodzieży) zależy przyszłość państwa.
Ale motywem działania powinien być przede wszystkim patriotyzm, troska o interesy kraju,a nie interesy ideologii Konserwatywnej ,dogmatyzm w polityce nic dobrego nie przyniesie, czasami lepsze są rozwiązania liberalne, czasami konserwatywne, czasem lepszy jest wolny rynek a czasem socjalizm. Natomiast patriotyzm, interes Narodowy to nie jest kwestia poglądów tylko dobra Polski i Polaków. Przecież konserwatyzm nie jedno ma imię, w XVII w. był rozumiany jako obrona szkodliwych wolności szlacheckich, walka z reformami państwa. Oświecenie przyniosło oprócz laicyzacji także kształtowanie się podstaw solidaryzmu Narodowego, zamiast klasowego, a także ukszałtowało nowoczesne państwa. Wreszcie Kościół w Polsce nie zawsze przyczyniał się do silnej pozycji kraju, szanuję ogromnie to co działo się w czasie II wojny Światowej, stalinizmu, ale były też czasy średniowiecza, gdzie interes państwowy czasem przegrywał, najlepszy przykład to ekskomunika dla Jagiełły po bitwie pod Grunwaldem czy negatywna rola Jezuitów w Polsce XVI i XVII w. Teraz z reguły ideologia konserwatywna sprzyja interesowi Narodowemu, ale nie zawsze tak było i nie zawsze tak być musi. Polska jest celem nie dana ideologia. Podstawą polityki nie jest dla mnie polityka prorodzinna, tylko kształtowanie postawy wspólnej odpowiedzialności za dobro sprawy publiczne zgodnie z wzorami antycznymi. Polsce potrzeba nowych elit ,nowej ich edukacji gdzie patriotyzm jest obowiązkiem. Obowiązkiem każdego ,zwłaszcza ludzi najbogatszych, mających wpływ i możliwości powinno być angażowanie się w sprawy publiczne: budowa centrum pamięci historycznej ,zwłaszcza na Ziemiach Odzyskanych, tworzenie w 100% Polskiej własności prywatnej ,a także walka z korupcją od poziomu gminy w górę. Kwestia wyznawanej wiary, ideologii ma mniejsze znaczenie,w ostateczności Polacy to zwarty Naród, czy tylko wspólny wróg może nas połączyć, wg.mnie zdecydowanie nie.
Sondaż prezydencki głosujemy!!!
http://www.demostenes.boo.pl
“Polska mimo wszystko jest dość silnie przywiązana do tradycji, religii i kultury.”
NO trudno mi się z tym zgodzić, bo to przywiązanie jest wyrwane z podstawy- sensu, i próbuje się je zakorzenić w “duchu czasu” ale ten duch to krzycząca cywilizacja śmierci sprzeczna z tradycyjną religijnością katolicką.
Oby pojęcie duch czasu mogło niedługo określać wartości i struktury kulturowe wynikające z Bożej Prawdy!
[...] “Ta klęska powinna wszystkim otworzyć oczy na konieczność myślenia strategicznego o państwie. A także na konieczność stanowczości w działaniu” Napisał na swoim blogu Marek Jurek na temat reakcji państwa na klęski żywiołowe przeczytaj [...]
“to przywiązanie jest wyrwane z podstawy- sensu, i próbuje się je zakorzenić w “duchu czasu”
Przykro mi to mówić, ale zauważ, że większość starszych pań i panów, zwanych obraźliwie i zbyt uogólniająco “moherami” nie zna podstawowych prawd wiary takich jak warunki dobrej spowiedzi, przykazania kościelne, grzechy główne, cudze itd…Ci ludzie wierzą bezgranicznie bez choćby cienia zwątpienia…Ta wiara pochodzi prosto z serca- oczywiście drogą nauki od dziecka, drogą tradycji, ale jest ona jak najbardziej szczera i piękna.
W prawosławiu, u naszych wschodnich sąsiadów takie zjawisko jak bezgraniczna wiara bez cienia zwątpienia jest rzeczą powszechną. Tam wręcz obrywają ci, którzy zastanawiają się nad sensem wiary, próbują dogłębnie zgadać To, Co nieprzebrane, usłyszeć, Co niesłyszalne i zobaczyć To, Co niezauważalne. Prawosławni uważają za pychę taką wnikliwość w sprawy wagi Boskiej. Dla nich najlepszym poznaniem Boga jest modlitwa i kontemplacja. Z czego wynika takie podejście? Ano z tradycji. Tradycja jest nieodłączną cechą naszej wiary, bo wiele prawd niepisanych było przekazywanych ustami poprzez całe pokolenia. I koło się zamyka
@takieGadanie
“Dobrobyt nie prowadzi do grzechu, przesytu, nieczystości… itp. Do grzechu prowadzi ZŁO!
Dobrobyt sam w sobie nie jest ani zły ani dobry.”
Ja nie napisałem że dobrobyt prowadzi do czegoś, ale że może prowadzić. I jeśli może prowadzić do dobra, może prowadzić również do zła. Odniosłem się wyraźnie do tego drugiego przypadku w słowach: “Ale w dobrobycie, który prowadzi do grzechu(…)”=”w tym dobrobycie, który prowadzi do grzechu” Instrument może prowadzić do zła lub dobra.
MvM:
chyba mnie źle zrozumiałeś:
Ci pobożni ludzie stanowią mniejszość, więc nie można ich rozciągać na całą kategorie: Polska.
Myślenie o którym napisałeś- uwzględniające misterium sfery sacrum, wynika z tego że w pewne rzeczy przekraczają ludzkie możliwości poznawcze i trzeba w nie uwierzyć. Bo jeśli wiesz, że jesteś, to nie wiesz skąd wiesz, że jesteś. Tak więc nauka, która mówi że rozum i wiara są sprzeczne, sama sobie zaprzecza, bo nauka opiera się koniecznie na podstawowych prawdach przyjętych na wiarę.
Odniosłem wrażenie że ta wypowiedź jest polemiiką z moją ale nie rozumiem z jakimi treściami mojej wypowiedzi polemizuje, bo nie widzę między obiema pola niezgodności.
Wydaje mi się, żem został źle zrozumiany.
MvM:
chyba mnie źle zrozumiałeś:
Ci pobożni ludzie stanowią mniejszość, więc nie można ich rozciągać na całą kategorie: Polska.
Myślenie o którym napisałeś- uwzględniające misterium sfery sacrum, wynika z tego że w pewne rzeczy przekraczają ludzkie możliwości poznawcze i trzeba w nie uwierzyć. Bo jeśli wiesz, że jesteś, to nie wiesz skąd wiesz, że jesteś. Tak więc nauka, która mówi że rozum i wiara są sprzeczne, sama sobie zaprzecza, bo nauka opiera się koniecznie na podstawowych prawdach przyjętych na wiarę.
Odniosłem wrażenie że ta wypowiedź jest polemiką z moją ale nie rozumiem z jakimi treściami mojej wypowiedzi polemizuje, bo nie widzę między obiema pola niezgodności.
Wydaje mi się, żem został źle zrozumiany.
Ty Jaś , ile Ty masz lat , bo prawisz jakbys pochodzil z XIX wieku …
Panie Marku – dlaczego Pan unika komentarzy w sprawie rosyjskiego sledztwa?
Polecam tekst pana Filipa Memchesa:
http://www.kresy.pl/idee?zobacz/o-naszych-przyjaciolach-moskalach
@ikc
“Ty Jaś , ile Ty masz lat , bo prawisz jakbys pochodzil z XIX wieku …”
Jużem pisał: urodziłem się w 1890, a nawet sto lat później;)
Pewnie się ktoś oburzał będzie ale swoje poglądy ujawniam na blogu: http://fronda.pl/chcacy/blog/
Są tam kwestie dot. Intronizacji i Prawd katolickich, a więc elementów istoty powyższego aktu.
Wprowadzenie stanu klęski zywiołowej powodzianom nie pomoże, a pozwoli pseudopolitykom-matołkom rozgrywać żenujący spektakl wyborczy,powodziowy, smoleński itp, kosztem społeczeństwa. Szkoda, że Pan też chce to zrobić namawiając do tego rząd i p.o. prezydenta.
Czas skończyć harce polityczne i gierki między “prawdziwymi Polakami, patriotami i katolikami”, “liberałami, sprzedawczykami”, “spadkobiercami komuny”, czarnymi, czerwonymi, zielonymi, różowymi itp. Tym bardziej, że podziały te są sztuczne, nieprawdziwe. Nie ufam i nie radzę ufać sztabowi J.Kaczyńskiego – to tylko ściema przedwyborcza, a Panu radziłbym pozostać sobą i nie iść na współpracę z kameleonami, bo szkodzą Polsce i Kościołowi.
W 2005 głosowałem za PIS-em i Kaczyńskimi, ale zawiedli, kłamali, obrażali, opierali się na karierowiczach. Chętnie zagłosowałbym na Pana, Panie Marszałku (zbierałem podpisy i agitowałem za Panem), ale osłabia mnie “deklaracja uległości” wobec J.Kaczyńskiego. Sparzyliśćie się już nie raz, widzieliście jak działa. Dąży do celu po trupach, dzieli Polaków, a nie łączy, rozwala też Kościół (czego nie chcą widzieć hierarchowie i wikariusze, bo często sami go psują swoim złym przykładem i działaniami). Oby cud przemiany cwanego, żądnego krwi wilka w gołąbka pokoju stał się faktem, ale nie uwierzę w to, zwłaszcza w trakcie kampanii wyborczej. Ciekawe co zrobi tresowany w nienawiści do bliźniego swego elektorat?! Też odmieni się?! A może sam zagryzie siebie lub swego przywódcę. Ujście musi znaleźć. Chyba ,że poprowadzi nas z ułańską szabelką na ruskiego, niemca czy innego wroga. Najgorzej przyznać się i walczyć z własną głupotą i brakiem odpowiedzialności za państwo i naród.
Szanowny panie Marku,
zainteresowałam się Pańską kandydaturą na urząd RP po obejrzeniu wywiadu z Panem, przeprowadzonego przez Joannę Lichocką. Rzadko oglądam telewizję, więc moje poglądy kształtuję, czytając różne artykuły i opinie w internecie, głównie na portalu wykop.pl, gdzie też znalazłam w/w wywiad (http://www.wykop.pl/ramka/375887/marek-jurek-w-tvp-z-bezczelna-manipulacja-prowadzacej-w-tle/). Co prawda użytkownicy portalu to w dużej mierze zwolennicy J. Korwina-Mikke, co nie do końca mi odpowiada, ale nawet to pozwala uświadomić innym, że kandydatów na urząd Prezydenta RP jest nie dwóch, a dziesięciu. Dzięki temu portalowi dowiedziałam się również m. in. o tym, że sondaże przedwyborcze nie uwzględniają kandydatury pana K. Morawieckiego, co w moim mniemaniu świadczy o braku obiektywności polskich mediów – i publicznych, i prywatnych.
Chciałabym tym komentarzem przekonać Pana, iż mimo nieobiektywności prasy i telewizji, mimo zakłamanych sondaży – w Polsce istnieje duża grupa młodych ludzi, która dzięki internetowi dociera do niezależnych mediów i potrafi wyrobić sobie własne poglądy. Nie obiecuję, że dzięki temu Pański wynik będzie o wiele wyższy, niż przypuszczają stronnicze media, nie mówię nawet, że sama na Pana zagłosuję. Myślę jednak, że ucieszy Pana – człowieka kochającego swój kraj i swich rodaków – stwierdzenie, że w Polsce tworzy się społeczeństwo obywatelskie. Nie tylko dla “Faktu”, ale i dla innych, “poważnych” mediów istnieją tylko dwaj kandydaci – dla nas nie. Pozdrawiam i życzę sukcesu oraz dużo, dużo wytrwałości w walce o lepsze jutro dla Polski.
PS muszę przyznać, że wizualnie bardzo pasuje Pan do roli Prezydenta RP.
W listopadzie 2007 roku odbył się VIII Kongres Ekonomistów Polskich
Na ten Kongres Prof. Marek Belka przygotował referat ,,ROZSZERZENIE EUROPEJSKIEJ UNII WALUTOWEJ A PERSPEKTYWY ROZWOJU GOSPODARCZEGO POLSKI”
(str. 107 – 120)
http://www.pte.pl/pliki/0/247/Sesja_plenarna_29_listopada.pdf
W podsumowaniu autor stwierdza
,,Polska gospodarka moze funkcjonowac poza Unia Walutowa, ale wówczas bedzie
gospodarka mniej stabilna, bardziej narazona na kryzysy walutowe oraz szybciej bedzie tracic
kosztowe przewagi konkurencyjne. Trzeba miec takze swiadomosc, ze odkładanie w czasie
wejscia do strefy Euro oznacza akceptacje akcesji na gorszych warunkach i prawdopodobnie
po wyzszych kosztach społecznych, wynikajacych z koniecznosci ograniczenia narastajacej, juz
widocznej, presji inflacyjnej. I wreszcie, miejmy tego swiadomosc, pozostawanie Polski poza Europejska Unia
Walutowa oznacza trwała marginalizacje polityczna w ramach Unii Europejskiej.’
(str.120)
Oraz
,,odkładanie w czasie momentu wejscia Polski do Unii Walutowej jest
najgorsza z mozliwych strategii w tym zakresie”
(str.119)
——————–
Myślę, że obecny kryzys pokazał, że właśnie brak członkostwa w strefie euro pomógł nam przetrwać łagodniej kryzys.
Chciałbym publicznie spytać, w jakim celu pan kowalczyk (na etacie prymusa) utrzymuje ścisłe kontakty z rodziną kim dzonk ila??
Czyżby ciągnęło wilka…
Nie na temat.
Za portalem kresy.pl
Krystyna Kurczab-Redlich (wieloletnia korespondentka polskich mediów w Rosji):
Od dawna interesuje mnie działający w Rosji ruch przeciwko samochodom jeżdżącym na sygnalizacji. Wcześniej podchodziłam do tego jako do formy protestu dość ograniczonego. Ale ten ruch należy już traktować nie tylko jako wyraz sprzeciwu przeciw potwornej samowoli na rosyjskich drogach samochodów jeżdżących na sygnalizacji, lecz także jako symbol tego, co się dzieje w rosyjskim społeczeństwie. Absolutna władza uprzywilejowanych samochodów nad pozostałymi jest kwintesencją stanu, w jakim społeczeństwo rosyjskie się znajduje. To symbol narastającego rozwarstwienia między panującą klasą uprzywilejowanych urzędników, którzy zawsze jeżdżą na sygnale, a resztą zmuszoną do posłuszeństwa.
W piątek aresztowano, i to w sposób bardzo brutalny, jednego z przywódców tego ruchu. Wychodził on spokojnie z domu, kiedy milicjanci rzucili się na niego i zawieźli go w kajdankach na posterunek. Ruch przeciw samochodom jeżdżącym na sygnalizacji zamienia się pomału w prawdziwy ruch opozycyjny przeciwko kremlowskiemu autorytaryzmowi. I władze zaczynają się go obawiać. Tak też ruch traktują ci, którzy się do niego przyłączają. Jest to inicjatywa spontaniczna i oddolna. Tak więc mamy tu do czynienia z zaprzeczeniem wygodnej dla Zachodu tezy, lansowanej chociażby przez Richarda Pipesa, że autorytaryzm w Rosji jest dobry, bo Rosjanie nie dorośli do demokracji. Zawsze twierdziłam, że dorośli i będą się jej domagać w granicach swoich możliwości.
To bardzo wazne zdanie – dlatego trzeba zapraszac do Polski takich ludzi opozycji jak Garij Kasparow. Trzeba ich wspierac.
Komputer mi padł i nie pisałam przez kilka dni. Panie Marszałku Rozalia Celakówna nadal czeka i jej przesłanie też
Co dziesiąty (9,9%) Polak pada ofiarą tzw. stalkingu, czyli prześladowania np. za pomocą sms-ów czy rozpowszechniania plotek – podaje “Dziennik Gazeta Prawna” na podstawie badań Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości.
Teraz stalkerzy często pozostają bezkarni. Tymczasem ponad dwie trzecie z nich rozsiewa plotki, oszczerstwa i kłamstwa na temat swoich ofiar. Co drugi grozi, szantażuje i nęka nocnymi telefonami. Co trzeci notorycznie śledzi ofiarę i zasypuje ją sms-ami. Zdarzają się też włamania, przemoc, robienie zdjęć bez zgody itp.
Z raportu Instytutu wynika, że ofiarami stalkingu najczęściej są kobiety. W stosunku do niemal co piątej ofiary nękanie się nie zakończyło, a 15% poszkodowanych podaje, że trwa ono już 3 lata i więcej.
Problemem organów ścigania jest brak definicji stalkingu w polskim prawie. W USA jest to przestępstwo zagrożone karą pięciu lat pozbawienia wolności oraz grzywną w wysokości ćwierć miliona dolarów; u nas bezpośrednich regulacji na razie brak – pisze “Dziennik Gazeta Prawna”.
Gdyby panstwo PO-PiS dzialalo jak to “glosza legendy” to taka ustawa powstalaby juz dawno. Pewnie jest w Polsce jakies lobby telefonii komorkowej i panowie ciagle uzgadniaja szczegoly (oby nie na cmentarzach). Szanowne Panie i dziewczyny – kto dba o Wasz swiety spokoj?
Szanowny Panie Marszałku,
Chciałabym zwrócić pańską uwagę na fakt, iż na YouTube dostępny jest fragment audycji pochodzącej z Radia Maryja, gdzie Jerzy Robert Nowak dość nieprzychylnie się o Panu i pańskiej książce wyraża. Materiał ten opatrzony jest dwuznacznym tytułem “Prawda o Marku Jurku” a sugeruje, że nie jest Pan nawet specjalnie wierzącym czy prawicowym czy wiarygodnym politykiem. Osobiście nie zgadzam się z tą opinią. Pan Nowak przedstawia jednak konkretne zarzuty dotyczące np. Pana opinii o Panu Kobylańskim, może dobrze by było się jakoś do nich ustosunkować. Chętnie poznam pańską wersję i zdanie na rzeczony temat. Skądinąd ciekawe jest, że zarówno stricte wydawałoby się katolickie medium na jakie kreuje się Radio Maryja oraz tygodnik Gość Niedzielny są zadziwiająco tendencyjne i ślepo promują PIS i Jarosława Kaczyńskiego traktując Pana jako egzotycznego mało skutecznego polityka. Zastanawiał się Pan jak to możliwe i z czego to wynika? Jak w katolickim kraju nawet katolickie media nie promują autentycznie katolickich polityków. Oto ten link: http://www.youtube.com/watch?v=mY7F-1YagQU Polecam również bardzo ciekawe http://www.youtube.com/watch?v=tuy56KgFfCg&NR=1
Serdecznie pozdrawiam i życzę wytrwałości w działaniu
http://www.youtube.com/watch?v=mY7F-1YagQU
Panie Marszałku
Rozalia Celakówna
karabella !! jęczysz jak przysłowiowy dziad pod kościołem , czytać się nie da !
a co RM i jego poparcia PIS-u to wynika to , myślę , ze źle rozumianego pojmowania polityki . To nie skuteczność ponad wszystko ale słuszność winna być wektorem . Prawda i w polityce przebije się mocą samej prawdy właśnie. Ale… poza RM tez jest zbawienie.
Głosujemy na pana Marszałka Marka Jurka !!!!!!!!!!
Wiem, że będzie nie na temat i przepraszam za to, ale nie bardzo się orientuję, jak można się z panem inaczej skontaktować. Przeczytałam dziś w salonie24 wpis na blogu osoby, która podobno jest zastępcą rzecznika pańskiej partii. Oto adres: http://glowackik.salon24.pl/191740,marta-tez-tanczy-do-celu
Jestem zbulwersowana treścią tego wpisu, w szczególności takimi zdaniami jak: “Jarosław Kaczyński od razu rozpoczął swój taniec na grobie brata i Marta Kaczyńska próbowała mu wtórować.”
Bardzo Pana szanuję i rozważałam głosowanie na Pana, ale jeśli te słowa rzeczywiście napisał przedstawiciel Pańskiej partii, to przestaję cokolwiek rozumieć.