Była to kampania wyjątkowo trudna – trzeba była ją prowadzić w warunkach wstrząsu, który utrudniał debatę o przyszłości. W najtrudniejszym momencie postanowiłem ją kontynuować, by nie pozwolić na eliminację prawicy chrześcijańsko-konserwatywnej z polskiego życia publicznego. Chciałem by była to kampania odpowiedzialności i solidarności, prowadzona z szacunkiem wobec kontrkandydatów. Dziękuję Wszystkim, którzy razem ze mną pracowali i na różne sposoby wsparli moją kampanię. Zbliżają się jej zasadnicze rozstrzygnięcia. Mamy szanse (choć próbowano nam je odebrać) i na trzecie miejsce, i na wynik potwierdzający poparcie dla wartości i spraw, dla których pracujemy. Tego właśnie będzie dotyczyć pierwsza tura wyborów. Przede wszystkim jednak trzeba przeszkodzić radykalnej lewicy SLD w zajęciu pozycji rozstrzygającej trzeciej siły polskiej polityki. A do tego prowadzą nieodpowiedzialne apele „konsolidacyjne”, odciągające wyborców chrześcijańsko-konserwatywnych od głosowania w pierwszej turze według przekonań. Rozstrzygnie solidarność i z góry za nią dziękuję. Zachęcam Wszystkich do oddania w niedzielę głosów za Polską opartą na wartościach cywilizacji chrześcijańskiej. Nikt za nas nie udzieli jej poparcia. A 4 lipca wybierzemy Prezydenta, z którym będzie można zrealizować politykę, której chcemy dla naszego kraju.

Zaczyna się cisza wyborcza, więc proszę o nieumieszczanie komentarzy pod tym wpisem: tak będzie najprościej – a debatę podejmiemy zaraz po zakończeniu wyborów.