Polityka to kwestia odpowiedzialności
Na twitterze jeden ze zwolenników Jarosława Kaczyńskiego, marcinek_sz, „[wkurza] się, że [jego] głos uznano już za pewnik i że można teraz spokojnie wychwalać Gierka. Ale polityka to sztuka zdobycia i utrzymania władzy”. Otóż nie! Polityka to kwestia odpowiedzialności. Bardzo się myli każdy, kto myśli, że jedynym skutkiem „skuteczności” strategii Jarosława Kaczyńskiego będzie zdobycie przez niego władzy. Metody w drodze do władzy generują własne skutki i kształtują rzeczywistą „skuteczność”. Makiawelizm zakładający, że można się łatwo otrzepać z używanych metod jest albo naiwny, albo zakłamany. Nie mówiąc o tym, że polityka, której głównym wymiarem staje się walka o władzę sprowadza odpowiedzialność obywatelską do dopingowania i kibicowania ambicjom polityków. Powtórzę, polityka to kwestia odpowiedzialności. Dlatego pojutrze będę głosował na Jarosława Kaczyńskiego. Nie ze względu na jego „sztukę zdobycia” czy tym bardziej „utrzymania władzy”, ale dokonując wyboru między nim a Bronisławem Komorowskim, po to, by zapobiec poszerzeniu nieodpowiedzialnych rządów POp-liberalnych. W wyborach należy oddać swój głos na kandydata, a nie kandydatowi. Pojutrze wybierzemy, a za 70 godzin będziemy znali, następnego Prezydenta Rzeczypospolitej. I wtedy własnym głosem trzeba nadal budować prawicę chrześcijańską i konserwatywną, patriotyczną i antykomunistyczną (bo po tych wyborach – niezależnie od wyniku – antykomunizm nabierze nowej aktualności).
No tak ale jak można głosować na kandydata (Jarosława K) który na pytanie czy jest za metodą in vitro mówi że jest katolikiem? i tak udziela odpowiedzi. Uważam też że pan przedwcześnie oddał swoje poparcie Jarosławowi K. bo nawet nie słyszałem dziękuje z jego ust. A tak było w przypadku gdy swoje poparcie udzielił mu JKM wczoraj Jarosław K mu podziękował.
Bardzo dobry tekst Panie Marku.
Także uważam, że nasze głosy zobowiązują kandydata do prezentowania i propagowania określonych standardów. Mamy wobec kandydata pewne oczekiwania i z nich będziemy rozliczać.
Kandydat może nie wywiązać się z obietnic dotyczących zmian stylu uprawiania polityki, niczego nigdy nie można do końca przewidzieć. Jarosław Kaczyński – jeżeli wygra – powinien uwzględniać głos ludzi, takich jak Pan Marek Jurek czy p. Gowin (który także należy – moim zdaniem – do nielicznych, przyzwoitych polityków). Swoją drogą, ciekawe czy jest szansa na jakąś współpracę pomiędzy Panami.
Nie wiem tylko jaki jest katolicyzm p. Gowina i stosunek do interesujących mnie kwestii, związanych z ochroną życia i promowaniem cywilizacji chrześcijańskiej.
Może wspomni Pan Panie Marku o tym na blogu.Chciałbym wyrobić sobie na ten temat zdanie, a nie mam czasu na szukanie w necie wypowiedzi p. Gowina. Jednak obawiam się, że p. Gowin może bezwarunkowo popierać in vitro.
To było całkowicie na marginesie. Teraz bardziej o konkretach.
W tej chwili jesteśmy zobligowani do głosowania, ja także ostatecznie pójdę głosować i postawię na J. Kaczyńskiego. Zobaczymy co będzie dalej.
Przyszłość pokaże, na ile związki z PiS będą dla Prawicy Rzeczpospolitej konieczne. Utrata własnej (Prawicy Rzeczypospolitej) tożsamości i podmiotowości byłaby raczej niekorzystna dla szeroko pojmowanej prawicy i szans na promocję bronionych przez Pana Marka Jurka wartości.
Jeszcze nie ma pewności w jakim kierunku pójdą koledzy z PiS. Dlatego trzeba iść prostą drogą, teraz wybrać – z naszego punku widzenia – lepszego kandydata i dalej robić swoje.
Wierzę, że Prawica Rzeczypospolitej ma przed sobą przyszłość.
Pozdrawiam Pana Marka Jurka.
Marcin
(na razie tylko sympatyk Prawicy Rzeczypospolitej)
Popieram Pana stanowisko, Prawica Rzeczypospolitej musi osiągnąć sukces,jest to jedyna droga naszej Ojczyzny. Oddaję glos n a kandydata JK z konieczności.
Pozdrawiam Pana Panie Marszalku
Jan
Przecież antykomunizm to była absolutna podstawa dla środowisk niepodległosciowych. Niesmak po Oleksym i Gierku jeszcze długo pozostanie. Choćby z tego powodu już widać, że ocena historyczna braci Kaczyńskich będzie niejednoznaczna.
Ja uważam obu kandydatów za tak wielkich szkodników, że te drobne różnice między nimi (które na dodatek są całkowicie niepewne, bo obaj kandydaci pokazali że potrafią z dnia na dzień zmenić swoje priorytety) nie usprawiedliwiają popierania zła (rzekomo mniejszego). Obaj kandydaci sprzedali Polskę demoralizatorskiej euromafii z Brukseli, obaj sprzedają nas w niewolę lichwiarzy, uczciwy Polak nie powinien do szkodzenia sobie i narodowi przykładać ręki.
@Bacz
nie glosując także wybierasz rękoma innych . Myślałem , ze stać akurat Ciebie na więcej poza rezygnacją .
Janusz Korwin – Mikke również poparł JK w II turze. Może między JK, a BK nie ma dużych różnic, ale jakieś są. Na pewno mniejszym złem jest J. Kaczyński.
Niektórzy politolodzy sugerowali, że Jarosław Kaczyński nie dąży do zwycięstwa o prezydenturę, ale chce wzmocnić swoją i PiS pozycję przed wyborami parlamentarnymi.
Co będzie jak wygra?
Czy dojdzie do zapowiadanego pojednania pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim i Lechem Wałęsą oraz zakończenia wojny polsko-polskiej?
Wtedy Panowie będą zmuszeni zgodnie powiedzieć:
„Nie chcem ale muszem”
Zobaczymy
Witam Panie Marku
Niestety jak pana ostatnio słucham to zaczynam tracić do Pana szacunek. Pana sposób działania jest taki jakby Panu nie zależało na prawdziwej partii prawicowej tylko na stołku od Kaczyńskiego. Pan w swoim wywodzie powyżej po prostu zaprzecza sam sobie,to nie rząd tylko pan jest nieodpowiedzialny popierając największego oszusta w polityce.
I niech Pan nie udaje że Pan tego nie rozumie, przez kilka lat współpracy z PIS doskonale pan widział między innymi na swoim przykładzie jak Prezes kłamie, wykańcza inne partie i przejmuje elektorat.
Miałem okazje porozmawiać z panem 18 w Wołominie, żałuje że tego nie zrobiłem bo może udało by mi się wytłumaczyć Panu że przyjęta przez Pana strategia prowadzi pana do śmierci w polityce. Szkoda mi się Pana zrobiło patrząc jak w ostatnim dniu kampanii nie stać Pana na zorganizowanie normalnego wiecu.
Jak pan nie pokaże prawicy chrześcijańskiej że PIS to ślepa uliczka a Kaczyński sprytnie podszywa się pod kolejne wcielenia to straci Pan cały elektorat. Już teraz ludzie mając do wyboru Pana i Kaczyńskiego wybierają tego drugiego, robią tak ponieważ wydaje im się że Panowie niczym się nie różnią a tylko Kaczyński stwarza możliwość odsunięcia od władzy to znienawidzone PO. Jest to bardzo sprytne posunięcie Kaczyńskiego polegające na kreowaniu bardzo niebezpiecznego wroga a skutkujące przejęciem całego elektoratu Prawicy LPR i Samoobrony.
Ludzie prawicy czy naprawdę wam się wydaje że Kaczyński próbuje oszukać tylko lewice a was nie, przemyślcie to dobrze radzę wam bo już teraz znam ludzi którzy byli tak zaangażowani że nie wiedzą jak się teraz mają wycofać jak zaczęło do nich docierać że zostali oszukani.
Wcześniej byłem przekonany że największą zaletą prawicy chrześcijańskiej jest ich uczciwość i miłość do bliźniego, niestety jak patrze teraz jak ludzie w imię walki z PO posuwają się do kłamstw i szerzenia nienawiści to tracę resztki szacunku.
Panie Marku pozdrawiam i czekam na polemikę z Pana strony bo uważam że tak jak każdy człowiek mogę się mylić.
Przykro mi, ale ja nie mogę oddać swojego głosu na kogoś, kto w tak żenujący sposób wypacza historię. Edward Gierek nie był patriotą wedle ogólnie przyjętych kryteriów. Opozycja w latach 70tych wbrew temu, co mówi pan Kaczyński była zamykana do więzień. W latach 70tych miały miejsce wydarzenia w Ursusie, Radomiu, było zabójstwo Stanisława Pyjasa i kilku innych osób. Aparat bezpieczeństwa funkcjonował sprawnie – co było dokładnie widać w grudniu 1981 roku. Od urodzenia byłam wychowywana w duchu, że komuniści – eufemistycznie mówiąc – są źli, a ci, którzy z nimi walczą to są ci dobrzy. I przy tych poglądach już pozostanę. Dlatego oddam swój głos przeciwko panu Kaczyńskiemu. Nie mogę popierać kogoś, kto stosuje takie normy moralne i etyczne, kto bez cienia zażenowania i wstydu mówi takie rzeczy.
Mnie trochę bawi (niestety ) taka niewinność Pana Jurka, on myśli,że my będziemy budować konserwatywnie i po chrześcijańsku,gdyby tak było Pan Jurek dalej ,by był posłem PiSu.
To raz, a dwa mimo wszystko pewne techniki i “metody” są potrzebne , lepsze to niż przyzwalać na liberalne przekręty i tak kompletnie niedouczonych ludzi jak Komorowski.
A co do Kaczyńskiego jego motywy są podzielone;) tu chodzi nie tyle o władzę ( bo o nią również), ale też o to po co się ją zdobywa- i w tej kwestii akurat się zgodzę.
Panie Marku!
Od wielu lat obserwuję Pana zmagania o życie dzieci nienarodzonych i popieram je – teoretycznie i czynnie. Jednak to nie jest wystarczająca rekomendacja do urzędu prezydenta. Ale mamy demokrację, ciężko ją wywalczyliśmy, Pan wystartował – i przegrał ( moja Mama – staruszka głosowała na Pana, a teraz ma problem, co zrobić w drugiej turze). Teraz dochodzę do sedna swojej wypowiedzi: PROSZĘ WYCOFAĆ SIĘ ZE SWOJEGO POPARCIA DLA JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO – jeszcze dzisiaj, przed ciszą wyborczą, publicznie i głośno. Gdyby nawet spuścić zasłonę na wszystkie dotychczasowe kłamstwa i manipulacje PiS-u, to wczorajszej wypowiedzi Jarosława o Gierku nie można ani poprzeć, ani zbagatelizować! Nie mogę uwierzyć, że Pan zechce wspierać autora takich haniebnych słów, przyłożyć się do policzka, wymierzonemu ludziom z opozycji przedsolidarnościowej! Głęboko wierzę, że jest Pan na to zbyt uczciwy. Jeszcze jest kilka godzin! Czekamy!
Piotrze,
Marek Jurek oddaje swój głos na Kaczyńskiego w tej turze, bo uważa, że Komorowski jest jednak gorszy. Nie napisał o JarKaczu żadnych superlatyw.
Do M.
Z Wikicytatów Gowina:
- Dla mnie to oczywiste, że jeżeli jest jakaś większość w klubie, to ona nie może stosować zasady dyktatu wobec mniejszości w sprawach sumienia.
* Opis: o ustawie dot. zapładniania in vitro
- Polityk musi odnaleźć w sobie miłość do ludzi, którym służy. W moim przypadku, odkąd zająłem się in vitro, to miłość do zamrożonych w azocie embrionów. Wiem! Myśli pan, że przesadzam, ale czasami naprawdę czuję się, jakbym był ich przybranym ojcem.
A co mówił Palikot o Gowinie? Pszę:
- Mam nadzieję, że milczenia Gowina nie oznacza, że zacznie wspierać Bronisława Komorowskiego, gdyż to mogłoby wręcz zrujnować szansę mojego kolegi.
* Autor: Janusz Palikot
* Opis: o zaprzestaniu popierania Komorowskiego przez Gowina.
- *
o
* Tylko kilkanaście procent członków klubu popiera projekt Gowina w sprawie zapłodnienia in vitro. Zapewniam, że nie przejdzie on przez klub parlamentarny. A jeśli poseł Gowin zgłosi go poza klubem, to będzie to jego samobójstwo polityczne, eutanazja polityczna. Niech ją popełni.
o Autor: Janusz Palikot
o Opis: o projekcie ustawy o zapładnianiu in vitro autorstwa Jarosława Gowina
Palikot popiera in vitro.
W pewnym stopniu zgadzam się z P. Piotrem. Polityka to nie gra. A przynajmniej nie TYLKO gra. Pewne “techniki i metody” są potrzebne, ale granice zostały przekroczone ponad wszelką miarę. W momencie gdy “techniki i metody” stają się istotą polityki, to ja mówię pass…
W najbliższych wyborach oddam głos nieważny obdzielając swoim krzyżykiem obu Panów K.
Dodatkowo uważam, że Prawicy po wyborach może być trudno wyrwać się z takiego “syndromu” wspierania PiS. A przecież to właśnie ta partia będzie naszym głównym konkurentem w walce o elektorat. Im więcej zbliżania się dzisiaj, tym trudniej o jasne wskazanie różnic jutro.
Krzysztofie S
Może i ma Pan racje ale nie zmienia to faktu że taka postawa Marka Jurka powoduje że może powoli szukać innego zajęcia. Prawica RP tylko z PISem może walczyć o elektorat, poklepywanie ich po plecach jest jak oddawanie swoich wyborców. Najlepszym dowodem na to są wpisy na tym blogu gdzie ludzie deklarują niby poparcie dla M. Jurka a walczą z każdym głosem krytyki Kaczyńskiego jak z bluźnierstwem. Tak naprawdę ci ludzie są już dla Prawicy RP straceni, ulegli retoryce Kaczyńskiego o zjednoczeniu prawicy, układzie i zabójczej PO. Kaczyński jest mistrzem manipulacji i zawłaszczania wszystkiego łącznie z prawicą. Połknął Prawicę RP (żeby za legitymizować swoją prawicowość), przeżuł i wypluł Pana Jurka jak już mu nie był potrzebny.
“Prawica RP tylko z PISem może walczyć o elektorat”
bzdura. Może walczyć na pewno o sporą część elektoratu Platformy, o ile będzie działać konsekwentnie i zacznie być bardziej znacząca.
Kaczyński już dawno wypowiadał zdania mówiące w ten lub inny sposób, że “cel uświęca środki”, a niestety to nie prawda. Zastosowanie złych środków może często wypaczyć cel. Zwłaszcza, gdy ten cel jest tak niejasno zdefiniowany.
Tak jak napisał autor postu:
“Metody w drodze do władzy generują własne skutki i kształtują rzeczywistą „skuteczność”. Makiawelizm zakładający, że można się łatwo otrzepać z używanych metod jest albo naiwny, albo zakłamany.”
A.
“przeżuł i wypluł Pana Jurka jak już mu nie był potrzebny…”
Pan Jurek sam odszedł, racz posługiwać się faktami i nie nazywaj ludzi manipulantami , bo to są czcze inwektywy.
Do Adama
Ma Pan rację, ale żeby walczyć o elektorat PO także nie można poklepywać PIS po plecach. Prawicowcy popierający PO są to głównie ludzie nastawieni silnie negatywnie do PISu, więc upodobnianie się do PISu raczej przynosi wynik przeciwny. Najlepszym dowodem na to jest słaby wynik Marka Jurka w wyborach. Niestety puki Pan Jurek tego nie zrozumie i się nie obudzi niema szans na prawdziwą prawicę w Polsce.
Do Julki
Może i sam odszedł ale przyczyna i efekt jest taki sam. Dorn nie odszedł to mu jeszcze świnie podkładał.
Jeżeli chodzi o manipulanta to bardzo bym chciał żeby to były czcze inwektywy.
Tak,Komorowski i Tusk to nie oszuści,cały czas nas oszukują,gdzie ta Irlandia obiecana przez Tuska,chyba w jego kieszeni i wszystkich jego przydupasów.
Do Kszysztofa S.
Dziękuję za cytaty związane z Gowinem i in vitro. Wygląda na to, że lepiej nie negocjować.
Ja w tych sprawach trzymam się stanowiska Kościoła, nie dlatego, że nie myślę, ale ufam i wierzę.
Pozdrawiam.
Zgadzam się z Panem i również popieram kandydaturę Jarosława Kaczyńskiego. Pozdrawiam
Piotr ile zakład ,że Dorn wróci do partii ;] ?
Jak już pisałem, w niedzielnych wyborach wrzucę do urny pustą kartę. Nie obawiam się ani monopolu jednej partii (śmieszne jest to że tym monopolem straszą ci, którzy sami swego czasu obejmowali wszystkie najważniejsze, ale także te mniej znaczące stanowiska w państwie), ani nie budzę się z krzykiem, gdy przyśni mi się IV RP. Nie dam się wplątać w PO-PiS-owską wojnę. W pierwszej turze poparłem marszałka Jurka, ze względu na jego wiarygodność, odpowiedzialność, wierność wartościom chrześcijańskim, ale i szacunek dla osób o odmiennych poglądach. W drugiej turze chciałem oddać głos na B. Komorowskiego. Niestety obrzydliwe podlizywanie się lewicy, a przede wszystkim popieranie parytetów oraz legalizacji i refundacji in vitro, przy jednoczesnym deklarowaniu się jako katolik, sprawiły, że odechciało mi się głosować na kandydata PO. Prezes PiS-u również nie zasługuje na moje poparcie. Nie tylko dlatego, iż w mojej ocenie byłby po prostu złym prezydentem, nie tylko ze względu na rehabilitację Gierka i całego obozu SLD, ale także za to, że bał się publicznie przyznać do wierności nauczaniu Kościoła i swojej wiary, nie potrafił też konkretnie określić, który projekt ustawy na temat sztucznego zapłodnienia podpisałby jako prezydent, a który zawetował. 4 lipca wrzucę do urny pustą kartę, choć zrobię to z przykrością. Jednocześnie nie dam sobie wmówić, że postępując w taki sposób oddaję głos na tego, kogo inni wybiorą, czy też że jest mi obojętne kto wygra itp. Ta pusta karta to kara dla oby dwóch kandydatów, za ich postawę w kampanii wyborczej. Tak, brzmi to oczywiście trochę śmiesznie, bo żaden z kandydatów nawet się o tym nie dowie, ale nie potrafię i nie chcę postąpić inaczej. Cieszę się, że w polskim życiu publicznym jest ktoś taki, jak Marek Jurek. Panie Marku, niech Pan się nie zniechęca! Jeżeli zrezygnuje Pan z dalszej walki, to we wszystkich następnych wyborach będę zmuszony wrzucać do urn puste karty. A proszę mi uwierzyć, że bardzo tego nie chcę…
Do Julki
Może i wróci ale co to ma do rzeczy. Dorn okazał się zwykłym karierowiczem, a że nikt inny go nie weźmie to będzie właził w d… JK. Co innego Pan Marek Jurek, zawszę uważałem go za człowieka z zasadami i poglądami, niestety jak nieraz go słucham to też mam wrażenie jakby chciał wrócić.
Do Micho
Ma Pan rację nie dajmy sobie wmówić że Polsce potrzebny jest system dwupartyjny, jest to skrajnie szkodliwe dla naszej demokracji.
Natomiast zupełnie nie rozumiem sprzeciwu prawicy dla parytetów.
Jeżeli chodzi o in-vitro to przypominam że każdy chrześcijanin sam odpowiada przed Bogiem za swoje czyny, kim my jesteśmy żeby osądzać wiarę Pana Komorowskiego.
on nie musi nikomu nigdzie włazić Piotrze, wbrew pozorom Dorna chciałoby się mieć przy sobie , bo co jak co, jak nikt inny ma łeb.
Nie głosując na nikogo – głosujesz na większe zło i nie masz prawo narzekać , na to,co będzie później.
Co do wiary Komorowskiego, Gowina i in vitro.
Ja także nie oceniam osób, poparcie dla tej metody wynika z pragnienia pomocy i nie każdy ma całkowitą wiedzę o skutkach ubocznych. Dodatkowo wyznawanie wiary, pozostając w pełni w zgodzie z nauczaniem Kościoła, jest wymagające.
Nie mamy prawa potępiać i oceniać wszyscy zmierzamy i wciąż odkrywamy Prawdę. Jednak warto w punkcie wyjścia, dopóki człowiek nie rozumie, uznawać autorytet Kościoła w tych kwestiach.
Pozdrawiam.
Może i by się chciało tylko że jakoś żadna partia nie chce. Przypominam że Kaczyński wycina każdego kto raczy chociaż pisnąć, nie mówiąc już o jakiejś dyskusji czy krytyce.
Kto powiedział że nie głosuję na nikogo, będę głosował na marszałka Komorowskiego. Mam na to kilkanaście argumentów ale nie będę ich pisał bo nie wiem czy ktoś obecny na tym forum będzie chciał to przeczytać.
“Dodatkowo wyznawanie wiary, pozostając w pełni w zgodzie z nauczaniem Kościoła, jest wymagające”
Nie jestem teologiem ale chyba się Pan myli. Nauczanie Kościoła jednak jest tworem człowieka, czy pan zakłada że człowiek jest nieomylny, czy może człowiek być ważniejszy od Boga
@Joanna
A ja będę głosował na Jarosława Kaczyńskiego.W pierwszej turze głosowałem na Marka Jurka.Ale wszystko jest zgodnie z przewidywaniami.Proszę wyobrazić sobie sytuację gdyby Marek Jurek nie poparł Kaczyńskiego a Prezydentem zostaje Komorowski.Wypominali by mu na każdym kroku.A tak prawdopodobnie się stanie bo Jarosław Kaczyński sam mówił wcześniej że nie ma szans zostać Prezydentem bo ma zbyt negatywny elektorat.Zresztą kto zna dokładniej Katolicka Naukę Społeczna to łatwiej mu zrozumieć postępowanie jak głosowanie w drugiej kolejności.Marek Jurek powiedział że kto ma do niego zaufanie to on do takiego głosowania zachęca.
Jeszcze jedno Pan Komorowski jest za in vitro i nie ukrywa tego.Ciekawa będzie sytuacja gdy naród katolicki w ponad połowie opowie się za min. takim programem.
Kto to rozumie i nie tylko to z czystym sumieniem można głosować w drugim podejściu na Kaczyńskiego.I tu widać klasę Pana Marszałka Marka Jurka.Pozdrawiam serdecznie.
W niedzielę zagłosuję na Jarosława Kaczyńskiego.
Do Piotra
Człowiek nie jest nieomylny, ale trzeba zadać pytanie: Czy wierzymy, że Kościół założył Chrystus będący Bogiem-Człowiekiem (przyszedł do nas od Boga-Ojca) i cała nauka opiera się na Jego słowach, a także natchnieniach Ducha Św.?
Jeżeli wierzymy, że Benedykt XVI jest Piotrem naszych czasów, a więc tym, który otrzymał (jak św. Piotr) klucze do Królestwa Niebieskiego, wierzymy, że jest zdolny prowadzić ludzi zgodnie z Bożą wolą i jednocześnie właściwie interpretuje i odpowiada na nowe, pojawiające się zagrożenia dla ludzkości.
Z tego wynika zaufanie, że dopóki nie mam wszystkich danych, wiary i przekonania, mogę przyjąć stanowisko, które reprezentuje papież. Oczywiście to stanowisko nie pozostaje z sprzeczności z nauką Kościoła, która pomimo, że rozwija się, jest na nowo interpretowana, pozostaje w swoich fundamentach niezmienna.
W tym sensie uważam, że nie jest łatwo zgodzić się na taką ufność.
Jeszcze dodam: Bóg przyszedł do człowieka (Jezus), a po odejściu do Ojca zesłał Ducha Św., który nas pouczy, gdzie jest prawda.
No właśnie, skoro obiecał, tzn. że tak jest i my mamy odkryć, gdzie i przez kogo do nas przemawia. Przemawia do każdego indywidualnie, ale dopóki człowiek nie nauczy się słuchać i z Bogiem rozmawiać, potrzebuje pośredników, nauki, formacji.
Później człowiek też uczestniczy, bo formacja nigdy się nie kończy, a poza tym można służyć. Papież jest tym, którego Bóg przygotowywał całe życie, w pewnym momencie powołał, aby udzielać przez tego człowieka Samego Siebie.
Nieomylność papieża dotyczy wiary.
Dla formalności dodam, nie dotyczy polityki, choć zapewne podsuwa pewne kryteria, które należy brać pod uwagę.
Natomiast cała działalność polityczna kapłanów z ambony jest niewątpliwie nadużyciem i szkodzi Kościołowi, bo za tych ludzi, których promuje nie może w 100% odpowiadać.
Kościół głosi Chrystusa i jak długo pozostaje wierny tej służbie trwa w Prawdzie.
Co do kwestii politycznych, ludzie wiedzą co robić, a Kościół może – dając formację – ułatwić wybór, ale bez wskazywania na konkretnego kandydata, a tym bardziej powoływania na Bożą wolę.
Pan Marek Jurek może wskazać na jednego z kandydatów, ale jestem pewien, że jest to wybór optymalny, a nie wymarzony.
Jak ktoś chce głosować inaczej. Jego sprawa, każdy głosuje za siebie, jak głosy z sumują się, zobaczymy co wyjdzie.
Pozdrawiam
Jak można nazwać “odpowiedzialnym” człowieka który w bezwstydny sposób fałszuje historię? Człowieka, który jest niebywałym hipokrytą, bo albo straszy ludzi “monopolem” , kiedy to właśnie on sam był twórcą takiego monopolu, albo kiedy straszy że PO dojdzie do władzy, to będzie sojusz z Lewicą, a niedługo potem jest sojusz PIS – Lewica. To nie jest człowiek odpowiedzialny, to jest człowiek bezwstydny, o poglądach (ekonomicznych) czysto socjalistycznych. Czy chce Pan, aby prezydentem był socjalista?
Też głosuję na Kaczyńskiego w ciemno. Mam swoje wymagania które warto by spałnić.
Uważam że Polsce i Europie trzeba Radykalnej Partii proRodzinnej.
Narazie nikt tego nie zrobił. Wg mnie z swoją niechęcią do przemusowych ZUSów ZOZów itp najbardziej prorodzinna jest Partia Korwina bo prawdziwym zabezpieczeniem poinna być rodzina i wiara.
Tak bym widział program takiej partii:
1. Znieść wszystko co szkodzi rodzinie na początek rozwody.
2. Reforma emerytalna. Dlaczego nasi dziadkowie mieli po 4.5…n rodzeństwa???? Bo nie było emerytur i wszelkiego rodzaju innych przymusowych zabezpieczeń. Taraz skoro mamy co mamy należało by wprowadzić rodzinną pulę emerytalną.
Dlaczego cała składka emerytalna dzieci matek z rodzin wielodzietnych ma iść na całość, a nie w części dla nich samych ?
Mój wpis będzie prośbą,o poparcie dla J.K. Nigdy nie zajmowałam się polityką,aż do 10.04.Dopiero wtedy zaczęłam czytac gazety,ale te prawdziwe,polskie,a nie polskojęzyczne.Wiedziałam,że polityka jest brudna,ale dopiero teraz zobaczyłam jak bardzo.Wszystkie chwyty są dozwolone.Nie chcę usprawiedliwiac p. Jarosława za wypowiedź o Gierku.Tyle,że on ma rację.Gierek miał plany,by Polska stała sie znaczącym krajem.To pamiętam.I chyba tylko o to mu chodziło.Żeby byc sprawiedliwym,[z góry przepraszam za trochę krytyki]to nie drażni niektórych z państwa,że Komorowskiego poparł Urban,o którym nie myślę inaczej,jak ostatnia kanalia,rozpasana ś….a[przepraszam świnie],tudzież Jaruzelski-kat stanu wojennego.Dlaczego?Tylko państwo możecie na to odpowiedziec,bo ja tego nie rozumiem.Na koniec chciałaby opwiedziec o telefonie od kolegi,który pracuje w Niemczech,zdeklarowanego zwolennika Komorowskiego.Otóż zadzwonił i prawie płacząc opwiedział swą rozmowę ze swymi niemieckimi kolegami.Tematem rozmowy były oczywiście nasze wybory.Konkludując,Niemcy stwierdzili ni mniej ni więcej,że jak prezydentem zostanie Komorowski,Polska zostanie podzielona na dwa obszary wpływu: połowa pod wpływem Niemiec,druga pod wpływem Rosji i to pod każdym względem.Czyli uzależnienie energetyczne,gospodarcze itd.Polska wasalem,w pozycji proszącego i wypełniającego polecenia.Tak to odbieram.Taki scenariusz juz się ,chocby podpisana przez Tuska umowa z Rosją na dostawy gazu do Bodajże 2037 r.Czy nie jest to czytelny sygnał?Nikt nie będzie się z nami liczył.Będziemy występowac w roli petenta.J.K. wie o tym zagrożeniu i idzie śladem swojego rywala zabiegając o poparcie każdego,nawet Gierka.Wolę Gierka i Oleksego popierającego J.K.,niż Kwaśniewskiego,Urbana i Jaruzelskiego popierającego Komorowskiego.Jednego nie robił p. Kaczyński napewno-nie grał trumnami,co zarzucała mu Po.Zakłamanie tej partii jest tak bulwersujące,że zbiera sie na mdłości.Polecam film na you tube pt.”Jak nisko trzeba upaśc”.Gorąco polecam,by zobaczyc obłudę i fałsz Tuska i jego partii.Jeszcze raz proszę,byście państwo nie głosowali na Komorowskiego,ani nie wrzucali nieważnych głosów.Serdecznie o to proszę.
Przypominam o ciszy wyborczej! Pani Mario,rzeczywiście wykazała się Pani brakiem elementarnej wiedzy politycznej, skoro Pani post został wysłany o godzinie 2.35, czyli w trakcie trwającej już od 2,5 godziny ciszy! Za złamanie ciszy wyborczej grożą niebagatelne kary! Panie Marku, proszę usunąć wszystkie wpisy, które pojawiły się po północy!
Pani Joanno!O ciszy wyborczej nie musi mi pani przypominac.A może pani zabroni również przyjazdu p.Clinton,albo grac Orkiestrze?Na tym forum są rownież wpisy po północy.Tym się podparłam,ale tąkze wzięłam przykład z naszego rządu.To chyba dobrze.Nie sądzi pani?P.S.Nie istnieje w Konstytucji[ jak na razie] zapis, zakazujący działań w internecie. pozdrawiam
● Jak prawo wyborcze traktuje internet?
– Informacje wyborcze zawieszone w internecie do piątku są legalne, ale osoby zamieszczające informacje wyborcze na stronach internetowych po godzinie 24 w piątek podlegają tej samej karze co osoby ukarane za rozrzucanie ulotek -
Ferdynand Rymarz, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej
Pani Mario! Proszę nie pisać bzdur. Przyjazd np. Clinton ani kwesta WOŚP na rzecz powodzian to nie agitacja wyborcza. Wpisy na tym blogu nie są żadnym usprawiedliwieniem. A jeśli gdzieś Pani zauważyła łamanie ciszy wyborczej przez członków Rządu, to powinna to Pani zgłosić do prokuratury.
Panie Marku! Proszę zapanować nad swoim blogiem!!!
Do Piotra: Parytety z pewnością nie są grzechem, jednak sprzeciwiam się wprowadzeniu w Polsce parytetów, gdyż oznacza to sztuczne wspomaganie udziału kobiet w życiu publicznym. A to oznacza, że płcie nie są sobie równe i faktycznie kobiety są słabsze od mężczyzn, nieporadne, niezaradne, same swoimi własnymi siłami nie potrafią dostać się do polityki. A ja uważam, że kobiety wcale nie są słabe. Są równe mężczyznom i nie potrzebują żadnych sztucznych “wspomagaczy”, w formie np parytetów na listach wyborczych, aby brać czynny udział w życiu publicznym. Tak jak Jan Paweł II podziwiam “geniusz kobiet” (jak to określił Ojciec Św.) i uważam, że wprowadzanie parytetów jest dla kobiet po prostu poniżające. Nie zgodne z prawdą jest także twierdzenie, że wszystkie kobiety popierają parytety. Niestety w ostatnim czasie powszechnie uważa się, że postulaty wysuwane przez uczestniczki Kongresu Kobiet Polskich (mam nadzieję że nie pomyliłem nazwy) są prawdziwymi problemami wszystkich kobiet, i w tym względzie wszystkie Polski z tymi postulatami się zgadzają. A istnieje w naszym kraju szereg organizacji, które również zajmują się problemami kobiet, ale mają w tych sprawach trochę inne zdanie. Zresztą, wydaje mi się, że największymi problemami współczesnych kobiet nie jest brak parytetów czy dostępu do aborcji, ale przede wszystkim prostytucja i pornografia (które to są najbardziej obrzydliwymi sposobami wykorzystywania kobiet przez mężczyzn, traktowania kobiet nie jak ludzi, ale jak erotyczne zabawki), a także wyrównywanie pensji mężczyzn i kobiet w tych samych zawodach, budowa żłobków i przedszkoli, wsparcie matek chcących pogodzić pracę zawodową z macierzyństwem itp. Co do wiary marszałka Komorowskiego, to oczywiście jego samego i każdego z nas sprawiedliwie osądzi Pan Bóg, On zna nas wszystkich najlepiej. Jednak w ostatnim numerze Gościa Niedzielnego, w artykule poświęconym kandydaturze pana Komorowskiego, słusznie zauważono, że jeżeli pan marszałek nie zmieni swoich poglądów na temat in vitro, i dalej będzie powtarzał, że jest katolikiem i dlatego popiera in vitro, to może przejść do historii jako pierwszy polityk niepodległej po 1989 roku Polski, który zostanie upomniany przez Kościół za głoszenie poglądów sprzecznych z nauką tegoż Kościoła. Chodzi o to, że pan Komorowski uzasadnia swoje poparcie metody in vitro m.in. tym, że “jest katolikiem, jest konsekwentnie za życiem, a więc także za metodą in vitro”, lekceważąc przy tym bardzo poważne zastrzeżenia Kościoła w tej sprawie, do którego należy i publicznie tą przynależność głosi. Słysząc takie słowa z ust polityka- katolika, ktoś może uznać że Kościół katolicki nie widzi niczego złego w stosowaniu metody in vitro. Myślę (to jest moje osobiste zdanie), że taka postawa może ocierać się już o grzech gorszenia innych.
@micho
mamy problem zgorszenia nie tylko ze strony Marszałka Sejmu , p.o. prezydenta lecz także ze strony popierających go publicznie hierarchów , jak kardynał Dziwisz choć nie tylko on.
Ale…Bóg nie dozwoli z siebie szydzić , straszny los szykują sobie gorszyciele.
My zaś miejmy odwagę i umiejętność nazywania zła jego własnym imieniem , nie owijajmy tego w cuchnącą bawełnę nowomowy , np. taką : “że taka postawa może ocierać się już o grzech gorszenia innych.”
Zastanawiam się, czy Komorowski w ogóle zna skutki uboczne in vitro… Chociaż Kaczyński jednoznacznie nie wypowiada się o in vitro, to chociaż na naprotechnologię stawia… Czemu Komorowski też na nią nie postawi? Nie chcę go za bardzo osądzać, ale może liczy na elektorat wolący in vitro? W końcu obaj kandydaci podlizują się lewicy.
Głupie to gadanie o równości kobiet i mężczyzn, bo niewiasty mają mieć inne miejsce w społeczeństwie i inne zadania niż mężczyźni, co wcale nie oznacza że są gorsze od mężczyzn. Pamiętajmy, że posłuszeństwo człowieka wobec człowieka powinno być zawsze wyrazem porządku horyzontalnego, a nie wertykalnego. W tym pierwszym poddany i władca są na równej płaszczyźnie, są równi. Porządek horyzontalny jest tylko cieniem rzucanym przez Boga na płaszczyznę społeczną, a więc posłuszeństwo człowieka wobec człowieka jest wyrazem posłuszeństwa wobec Boga. Zresztą pamiętamy jak o tym porządku pisał św. Paweł, gdy mówił o posłuszeństwie żony wobec męża. Jeśli chcemy wyrzekać się tej nauki, bo “była ona zależna od innego kontekstu kulturowego”, to kontynuując ten tok myślowy niedługo wyrzekniemy się innych zasad obyczajowych, które dziś wydają się fundamentem życia społecznego.
Mąż ma szanować żonę, żona ma słuchać męża i nikt mi nie przegada, bo logiczne jest że głowa musi być jedna, bo byśmy nic nie zrobili, jeno cały żiwot debatowali.
No.
Wynik nie ma jakiegokolwiek znaczenia…
Nie zmieni się NIC
Tak,że się zbytnio katole nie excytujcie
PiS nie ma, niestety, przyszłości. “Nie potrafi być nawet porządną opozycją” – powiedział Tusk ponad 2 lata temu i miał rację.
W kampanii wyborczej zgubiła Kaczyńskiego miałkość języka, brak kręgosłupa, obecność Kluzik-Rostkowskiej, niejasne poglądy polityczne, schizma moralna. Do tego trzeba dodać uwagę: komuniści mają wprawę w fałszowaniu wyborów, a na komisjach wyborczych raczej nie ma kontroli w sensie patrzenia sobie na ręce. Dlaczego nikt nie zrobił awantury politycznej i prawnej (z obu stron sceny politycznej) w sprawie 98 “lewych” kart do głosowania w lokalu wyborczym w Brulseli?
Zresztą: czy ktoś w ogóle skrupulatnie liczy głosy? W “Rzeczypospolitej Sondażowej” grają przecież sondaże; o godz. 20.00 Komorowski miał – wg sondaży – ok. 6% przewagi; ok. 23.00 PKW ogłosiła oficjalne wyniki z 20% okręgów wyborczych i różnica wynosiła ok. 1%. Ale w nocy wszystko wróciło do normy i bylo ok. 5% na korzyść Komorowskiego. Normalny cud.
Teraz się dopiero zacznie. Czas między 10. kwietnia a 4. lipca pokazał, że z Polakami można zrobić wszystko.
Do M
Generalnie ma Pan racje ale chodzi po prostu o to że człowiek odpowiada przed Bogiem nie przed Papierzem. Kościół katolicki w swojej historii popełnił wiele błędów i myślę że wiele osób działających wtedy w imię boga smaży się teraz w piekle.