W drugiej turze wyborów poparłem Jarosława Kaczyńskiego. Polska dokonała innego wyboru – wbrew mojemu stanowisku, wbrew naszym głosom. Gratuluję wyboru Bronisławowi Komorowskiemu. Życzę mu, by jako Prezydent Rzeczypospolitej był świadom nadrzędnych powinności wynikających z urzędu – odpowiedzialności przed Bogiem za przyszłość i ład moralny życia narodowego, z której nie zwalnia ani popularność, ani solidarność partyjna, ani władza zdobyta w drodze wyborów. Będę i będziemy o tej odpowiedzialności przypominać. Pierwsze analizy wyborcze mówią, że o wyniku wyborów (i wbrew taktyce Jarosława Kaczyńskiego) rozstrzygnęły głosy SLD. My byliśmy po drugiej stronie wyborczej barykady – tak jak w obronie rządów Jana Olszewskiego i Hanny Suchockiej, i jak przeciw rozwiązaniu Sejmu przed trzema laty. Wypełniliśmy obowiązek solidarności. Od jutra przystępujemy do dalszej pracy dla Polski, której – po zwycięstwie SLD w pierwszej turze wyborów – prawica chrześcijańska i konserwatywna będzie jeszcze bardziej potrzebna.
@ Vegeta
Bardzo podbudował mnie Pana wpis już myślałem że cała prawica chrześcijańska i konserwatywna jest podporządkowana Rydzykowi i Kaczyńskiemu.
Największym problemem wg. mnie jest to że wspieranie ciemnych interesów Rydzyka i innych duchownych w prosty sposób prowadzi do odpływu wiernych z Kościoła, dlatego działanie niektórych partii politycznych uważam za anty chrześcijańskie.
Obrzydliwe jest jak wyznawcy Rydzyka wyzywają w internecie niektórych Biskupów i księży tylko dlatego że ośmielili się mieć inne zdanie.
Nie zgadzam się natomiast co do tego że Komorowski jest gorszym krętaczem. Może i jest krętaczem ale od mistrza obłudy i kłamstwa dzieli go przepaść.
“A ja dziś zwyczajnie siedzę i płaczę, nie jestem w stanie pojąć tego wyboru, po Smoleńsku i powodzi i czuję się zdrajcą tych co polegli, widać zrobiłam za mało…
Jedyne co mi chodzi po głowie to Boże mój Boże czemuś nas opuścił”
Co ty kobieto wypisujesz, co ma Smoleńsk i powódź do wyborów. No chyba że traktujesz to jako instrumenty do wygranej.
Dlaczego mieszasz Boga do wyborów.
@ korabella – Bog nas nie opuscil. Prosze otrzec lzy i rozejrzec sie, ze wszystko przed nami.
Zgadzam sie z Piotrem – tragedia pod Smolenskiem i powodz nie powinny miec wplywu na wybor Prezydenta.
Jaroslaw Kaczynski powinien podziekowac Markowi Jurkowi za poparcie (podobnie jak JK Mikke). Bedzie to wazny gest. Zobaczymy czy rzeczywiscie Polska jest najwazniejsza.
@Vegeta
Gratulacje za odważne i trafne spostrzeżenia. Jesteśmy ciągle ogłupiani z różnych stron, także z tych, które uważamy za bliskie naszemu systemowi wartości. Odpowiedzią może być tylko podążanie za prawdą, taktyka nie może stać ponad wartościami najwyższymi.
Np. dlaczego Jarosław Kaczyński jako szef “prawicowej” opozycji milczy w sprawie braku poparcia rządu polskiego dla protestu wyrażonego przez kilka krajów UE przeciwko wyrokowi europejskiego trybunału nakazującemu zdjęcie krzyża we włoskiej szkole. Gdzie “Polonia semper fidelis”, gdzie “Bóg, Honor, Ojczyzna”. Kto oprócz Marka Jurka zwraca na to uwagę? Niewielu odważnych, nie zauważyłem wśród nich prof. Rafała Brody i wielu innych taktyków. Zrezygnowali przynajmniej częściowo z niezbywalnych wartości chrześcijańskich dla zwycięstwa wyborczego i wraz przegrali, a można było obronić wartości, którymi się nie handluje, ani nie podporządkowuje ich słupkom wyborczym i odnieść zwycięstwo. Lepiej przegrać zachowując wierność wartościom, tak jak Marek Jurek, niż przegrać handlując nimi, bo wtedy nie zostaje nic.
tak sobie myślę , ze w Lubuskiem nie głosowano by tak za PO, gdyby Marcinkiewicz dalej był w PIS . Żle go zarząd PIS potraktował zmuszając do upokarzającego poszukiwania zajęcia po przegranej w Warszawie . Tak się z ludźmi nie postępuje , nie wolno łamać nikogo .
A co do Radia Maryja – nie krytykujmy go tak łatwo , robi dobra robotę ale … mogłoby więcej i lepiej , to na pewno . Wierzę , ze wyborach samorządowych będzie to trybuna dla naszych konserwatywno-chrześcijańskich wartości i osób je propagujących . Dlaczegoż by nie ??
A przegrana Jaroslawa Kaczyńskiego świadczy wymownie , ze nie dla wszystkich glosujących Polska jest najważniejsza . I to jest prawdziwy problem . Jeśli jednak Pan Jarosław rzeczywiście nie podziękował Panu Jurkowi za bezinteresowne poparcie to popełnił najnormalniej na świecie błąd .
Ostatnie zdanie – uważam , ze cierpienie i śmierć pod Smoleńskiem powinny mieć wpływ na wybory prezydenckie , bardzo duży wpływ. Wiedzieli o tym nasi wrogowie ( bo przeciwnicy to za mało ) i dlatego tak usilnie próbowali wytracić nam ten ważny argument z reki. Oni przecież są tej tragedii współautorami. Uświadommy sobie to wreszcie jasno!!!
Do Diego(5):
Są różne metody i różne ośrodki sondażowe. Im lepszy sondaż, tym bliższy ostatecznemu wynikowi i nie ma w tym nic dziwnego. Nie trzeba czekać na wyjęcie głosów z urn, bo sondaże nie opierają się na nich.
Do Emigranta(7):
Nie liczyłabym na owe 44% – to są ludzie obojętni lub/i leniwi. Trudno ich pobudzić nawet do maleńkiego działania społecznego (chyba, żeby wprowadzić obowiązek głosowania).
Do Macieja Łodygi(19):
W Poznaniu nie dlatego PiS ma kiepski wynik, że zabrakło ludzi do robienia kampanii. Libiccy byli, Libickich nie ma – nic się w wynikach nie zmieniło. A to dlatego, że ludzie w Poznaniu widzą patriotyzm jako działanie na rzecz rozwoju gospodarczego i kulturalnego kraju – i chwała im za to.
Do Piotra(25):
Owszem, mnie oburzają te słowa – i to bardzo – tym bardziej, że są po prostu niesprawiedliwe (tylko, faktycznie, co tam robią “biznesmeni”?)
Do Karabelli(47):
Nie gniewaj się, ale to jest żałosne…
Do Pana Marka Jurka:
Domagam się usunięcia wpisów -
- Julki(11) – o Smoleńsku i zaborach
- Obserwatora(17) – czy na Pana blogu wolno obrażać ludzi?
- Vegety(48)- czy te słowa o wieszaniu mają służyć pokrzepieniu serc?
- Rafała Brody(50)- o odkupieniu win (jakich?) to może nie nam się wypowiadać…
I jeszcze przed momentem pojawił się wpis ikc(55)z ostanim zdaniem o Smoleńsku. Czy ten prawicowy, chrześcijański blog zniesie tego typu insynuacje? W napięciu czekam na reakcję p. Marka.
@ Joanna
a kto odpowiada za organizację lotu rządowym samolotem ??? Kto pytam ??
To według ciebie za co rząd w tym kraju odpowiada ?? Już pominę na razie sposób podejścia do poszukiwania przyczyn tej katastrofy a przecież wiele to mówi myślącym . Ty zaś widzę należysz do dyżurnych odpowiedzialnych za zamykanie niewygodnych ( dla PO ) ust .
Nie pozostaje nic innego jak powiedzieć: Niech żyje Najjaśniejsza Rzeczpospolita i Jej Prezydent!…
I dalej robić swoje…
Szanowni Państwo,
Każdy, kto naprawdę śledził całą kampanię wyborczą i zachowanie kandydata MJ, musiał zauważyć, że jego główna argumentacja opierała się na bezwzględnej i ostrej krytyce JK. Decydenci TVN bardzo docenili tę współpracę. W tym kontekście poparcie przez MJ po pierwszej turze krytykowanego JK było niezwykle sztuczne i szczerze mówiąc mało znaczące.
Wpisałem złośliwy komentarz w tym blogu, by podsumować sprawę tak, jak ją widziałem. Jeżeli komentujący przyjęli mój wpis jako prowokację, to cieszę się, że odsłonili kawałek wymownej prawdy o sobie.
Tym łatwiej jest mi pożegnać się z tym miejscem w internecie.
No to jestem żałosna. Wracałam dziś ze spotkania z rodzicami w II LO w Gdańsku, idąc przez Plac Wybickiego minęłam dom w którym w czasie podziemia było moje kółko samokształceniowe . Prowadził je Darek Kobzdej i Olek Hall /mąż Katarzyny/. Gościem bywał Lech Kaczyński. Wraz ze mną byli w nim np. Jarek Kurski teraz GW, czy Wiesiek Walendziak. Od prawie 30 lat droga Joanno częściej jestem żałosna, niż zwycięska i nadal podnoszę się po każdej z nich. Jak minie się Plac Wybickiego, zaraz za nim jest Plac Bronisława Komorowskiego – księdza . Nowemu Prezydentowi życzę, by za 5 lat tacy jak ja, mogli powiedzieć o nim MÓJ Prezydent, a nie tylko Rzeczpospolitej
Panie Profesorze Broda
nasze podziały , zamykanie się na siebie to jest akurat to czego od nas oczekują dzisiejsi zwycięzcy. Ale to Pan ulega prowokacjom , nie spodziewałem się.
Bardzo dziękuję wszystkim za słowa poparcia. Cóż, sytuację mamy, jaką mamy – trzeba się starać i w takich warunkach robić coś dobrego dla naszego kraju i naszych Wartości. I
Joannę uspokajam, że nie jestem za tym, by kogokolwiek wieszać. Obecna władza powinna moim zdaniem ponieść jednak konsekwencje swoich przestępczych zachowań; abstrahując już od afery hazardowej i innych aferek, pomawiali oni przecież (jak się okazało – niesłusznie) ministrów demokratycznie wybranego rządu o zabójstwo Blidy, o naciski na prokuratorów, o manipulowanie śledztwami… rząd PiS-u nie był moim rządem (przynajmniej od 13.IV.2007), ale zależy mi na SPRAWIEDLIWOŚCI i na PRAWDZIE. Nie chcę, by ktokolwiek w moim kraju był niesłusznie oskarżany i oczerniany. Tak robi obecna władza z ministrami poprzedniego rządu – i tak robi Prof. Broda z nami – środowiskiem Pana Marszałka.
W końcu – jak słusznie ktoś zauważył – w dzisiejszych czasach nic nie jest tak zaciekle zwalczane jak oczywistości, jak prawda…
@Rafał Broda
Pańskie zachowanie jest tak przewidywalne, że aż schematyczne: wejść na blog, sponiewierać dobrego człowieka, obwinić go za własną klęskę, a kiedy odezwie się głos przeciwny – unieść się świętym oburzeniem, rozpłakać się nad własną zranioną cnotą i “pożegnać się na zawsze”. Oczywiście nie wdawać się broń Boże w żadną dyskusję i nie odnosić się do czyichś argumentów, bo “nie wolno mi zadawać się z ludźmi na takim poziomie, w dodatku anonimowymi”.
Tzw. in vitro wiąże się z zabijaniem i zamrażaniem niewinnych ludzi. Jeśli okarżanie kogoś o ludobójstwo jest wg Pana “złośliwością”, to gratuluję poczucia humoru. Mam nadzieję, że zacznie się Pan wyżywać wreszcie na kimś innym. To samo proszę przekazać swojemu koledze, Prof. Nowakowi. Bądźcie chociaż uczciwi i zmieńcie nazwę swojego radia…
Aha, byłbym zapomniał!! Moje powyższe przeprosiny NIE SĄ SKIEROWANE DO PANA PROFESORA!! I WCALE NIE UWAŻAM, ŻE POSUWAM SIĘ ZA DALEKO!! Według mnie, “obniżaniem poziomu” jest po prostu wchodzenie w dyskusję z tego typu ludźmi – a nie same moje wypowiedzi!
“Ostatnie zdanie – uważam , ze cierpienie i śmierć pod Smoleńskiem powinny mieć wpływ na wybory prezydenckie , bardzo duży wpływ. Wiedzieli o tym nasi wrogowie ( bo przeciwnicy to za mało ) i dlatego tak usilnie próbowali wytracić nam ten ważny argument z reki. Oni przecież są tej tragedii współautorami. Uświadommy sobie to wreszcie jasno!!!”
To jest właśnie granie trumnami.
1. Bardzo łatwo oskarża pan ludzi.
2. Na tej samej zasadzie można oskarżyć o współautorstwo tragedii kancelarię prezydenta razem z Prezydentem.
3. Większość ludzi którzy zginęli nie miało nic wspólnego z PIS
@ikc Tragedia pod Smolenskiem pokazala ze polskie panstwo jest wciaz jeszcze bardzo slabe.
1. Przygotowania ze strony kancelarii RP, ministerstwa MON i sluzb specjalnych bylo fatalne – brak elementatarnego przygotowania logistycznego.
2. Panstwo nie moze pozwalac sobie na obchodzenie waznych rocznic w atmosferze skandalu. Jesli Prezydenta nie zaproszono to koniec i kropka – czasem trzeba zajac “ostatnie miejsce przy stole”.
3. Cierpienie i bol rodzin osob, ktore zginely pod Smolenskiem ma wymiar przekraczajacy podzialy polityczne. Panstwo ma obowiazek pokazac ze nie jest wobec tego cierpienia obojetne.
Natomiast wybor Prezydenta ma charakter osobisty – albo uznajemy kogos za godnego sprawowania urzedu albo nie. Nie bardzo rozumiem jak ma sie jedno do drugiego (katastrofa do wyboru Prezydenta).
@Rafał Broda – MJ w swojej kampanii nie kierował się, tak jak Pan twierdzi bezwzględną i ostrą krytyką JK. Może Pan pomylił kandydatów? MJ kierował się rodziną i wartościami, z jakimi jest związana.
—–
Myślę, że ktoś powinien się zastanowić nad założeniem forum Prawicy RP. Lepiej by to wyglądało niż stos komentarzy pod wpisem.
Osobiście uważam że Siły Powietrzne ponoszą największą winę za Smoleńsk, powinno skończyć się to dymisją Klicha. Ale w żaden sposób nie dodaje to punktów Kaczyńskiemu, zaniedbania są wieloletnie i także PIS ponosi za nie winę.
Nakręcanie atmosfery wokół katastrofy i insynuowanie zamachu już następnego dnia przez Rydzyka i innych jest po prostu obrzydliwe i przez prawdziwych katolików powinno być potępiane.
Piotrze wybacz nie wierzę w przypadki, nie na terytorium Putina. Dzisiaj wszyscy jacyś źli i nieweseli na blogu. Czas się oderwać od rzeczywistości. Idę pooglądać Dumę i Uprzedzenie. Trochę czasu w towarzystwie pana Darcy i Lizzy Bennet dobrze mi zrobi. Wam też polecam
Co do Smoleńska to dla mnie sprawa jest otwarta. Mogło to być wszystko – wypadek, zamach itd.
Panowie ! a jakimże prawem zbliżonym do logiki wykluczacie zamach pod Smoleńskiem ?? Pytam powtórnie – kto , co was do tego uprawnia ?? Niczego wykluczać nie wolno , jeśli w ogóle komuś w tym kraju zależy na wyjaśnieniu tej katastrofy.
To po pierwsze .
“granie trumnami ” – no proszę , z kim ja rozmawiam ???
To obowiązek elementarny wobec zmarłych dowieść winy lub niewinności odpowiedzialnych.
Była katastrofa , jest odpowiedzialny Rząd i rządząca koalicja – do czasu wyjaśnienia są podejrzani co najmniej o niedopełnienie obowiązków pełnego zabezpieczenia tego lotu.
Za zabawny uznaje argument , ze większość poległych nie należała do PIS i nie będę się odnosił.
Tak kończąc – maja niektóre osoby potężny kłopot z prawdą, delikatnie mówiąc .
Do karabelli
Nawet jeśli to nie był przypadek to grzechem jest oskarżanie kogokolwiek bez dowodu, musimy jeszcze poczekać.
Tego typu katastrofy są najczęstszym typem wypadków lotniczych, może jednak należy zaufać ekspertom, ale prawdziwym a nie tym których przytacza ND anonimowo.
Do ikc
1.Ja nie wykluczam zamachu, jest dla mnie po prostu najmniej prawdopodobny, też czekam na wyjaśnienie.
2. Rząd dużo robi żeby wyjaśnić sprawę, ciągłe ataki na rząd w tej sprawie są polityką i nie przybliżają nikogo do prawdy.
3.Kancelaria Prezydenta i Prezydent także są potencjalnie podejrzani, więc może lepiej nie wyciągać takich argumentów.
4.O graniu trumnami mówię w kontekście np. takich wypowiedzi: “A ja dziś zwyczajnie siedzę i płaczę, nie jestem w stanie pojąć tego wyboru, po Smoleńsku i powodzi i czuję się zdrajcą tych co polegli, widać zrobiłam za mało…” przykładów było tak wiele że szkoda czasu na jakąkolwiek dyskusję w tym temacie.
5. Argument dotyczy zawłaszczania katastrofy przez PIS – obrzydlistwo.
6. Proszę wykazać mi kłamstwo.
@ Piotr
a podejrzewać odpowiedzialnych , kompetentnych , , posiadających pełna władzę wolno czy tez to jest grzech ???
i kto ma tego dowodu na niewinność szukać ??
…albo rozmawiamy poważnie albo lepiej dajmy sobie spokój z tym chrześcijaństwem i nie obrażajmy prawdy, nie mówiąc o zwykłej inteligencji. I co ma tu do rzeczy ND ??
Przytoczę jeszcze dla przypomnienia wpis do którego się wcześniej odnosiłem:
“Ostatnie zdanie – uważam , ze cierpienie i śmierć pod Smoleńskiem powinny mieć wpływ na wybory prezydenckie , bardzo duży wpływ. Wiedzieli o tym nasi wrogowie ( bo przeciwnicy to za mało ) i dlatego tak usilnie próbowali wytracić nam ten ważny argument z reki. Oni przecież są tej tragedii współautorami. Uświadommy sobie to wreszcie jasno!!!”
@ Piotr
a gdzie Ty widziałeś to ” zawłaszczanie” ??? chyba u Palikota – poważny człowiek , magistrant czy nawet doktorant Prof Krąpca.
kto niby ma prawo podejrzewać ” potencjalnie choćby Kancelarie Prezydenta i Prezydenta ?? samolot był rządowy , wszystkie służby specjalne i niespecjalne podlegają w tym kraju Premierowi.
już niczego nie będę wykazywał ,tym bardziej kłamstwa; w moim wieku łatwo o zawał wobec takiego , powiedzmy sposobu argumentacji.
@ ikc
Jak najbardziej wolno, chodzi o to że nieodpowiedzialnością względem kraju jest dokonywanie wyboru prezydenta na podstawie niczym nie udokumentowanych podejrzeń. Podejrzenia typu “Tusk ma krew na rękach” lepiej jest zostawić sobie, inaczej się po prost grzeszy. ND razem z Pospieszalskim na Smoleńskiej tragedii budował kampanię prezydencką, jak ktoś tego nie widzi to rzeczywiście ciężko z nim poważnie rozmawiać.
Marek Jurek napisał…
“Życzę mu, by jako Prezydent Rzeczypospolitej był świadom nadrzędnych powinności wynikających z urzędu – odpowiedzialności przed Bogiem za przyszłość i ład moralny życia narodowego,…”
Trochę dziwne, że kandydat na prezydenta nie wie, że prezydent za to co robi odpowiada przed Narodem a nie przed jakis Bogiem….
Może dlatego tak słabo wypadł ?
@ ikc
1. Przytoczyłem powyżej Panu dwa wpisy z tego forum, są już dostatecznym dowodem na zawłaszczanie tragedii, do tego dochodzą setki wypowiedzi polityków, dziennikarzy i zwykłych ludzi sympatyzujących z PIS
2. Prezydent już udowodnił jak się rozmawia z pilotami, więc potencjalnie tutaj też mógł zawinić, kancelaria Prezydenta także odpowiadała za organizację wyjazdu. Ale nie chcę oskarżać kogokolwiek więc może zostawić tą sprawę prokuraturze.
@Shatyn
akurat w tym wypadku określenie dobre i pobożne życzenia jest jak najbardziej adekwatne do rzeczywistości.
Nie kpij z Pana Marszałka , bo po pierwsze to niekulturalne a po drugie… Boże , co za ludzie tutaj piszą a ja jeszcze odpowiadam…
Ja przecież nie kpie tylko pytam poważnie.
Jak to możliwe, że kandydat na prezydenta nie wie przed kim prezydent odpowiada ?
W co wierzy i przed kim odpowiada z powodu tej wiary to już jego prywatna sprawa…
@Shatyn
Odpowiadam najzupełniej poważnie pytaniem – odkąd to wyznawana wiara jest prywatna sprawą ??
Takie stawianie sprawy to błąd, kardynalny bład albo…wyraz wyznawanej ideologii. W takim razie żegnam .
Powodzenia
Wiara to nie jest prywatna sprawa ?
A jaka ?
Państwowa ?
Nie prywatnie idzie się do kościoła i nie prywatnie spowiada ze swoich prywatnych grzechow ?
Nie prywatnie przyjmuj się komunię ?
Nie prywatnie przyjmuje się sakramenty ?
Karabello! Nie wiem, kim jesteś, ale informacja o kółku samokształceniowym wzbudziła mój szacunek. Jednak ja, mimo zbliżonej przeszłości, mam dzisiaj zupełnie inne niż Ty odczucia po wyborze Bronisława Komorowskiego. On jest moim prezydentem i podzielam Twoje życzenie, aby stał się także Twoim. Przekonasz się, że tak będzie. Moja kąśliwa nieco uwaga o “żałosności” dotyczyła publicznego oświadczenia o płaczu z powodu wyniku wyborów, w dodatku w powiązaniu za Smoleńskim i powodzią. Poza tym – z całym szacunkiem – ale miłe wspomnienie o Lechu Kaczyńskim jako gościu kółka nie upoważnia to lansowania twierdzenia, że za katastrofą stał ktoś z “terytorium Putina”.
Do ikc:
Nie jestem żadnym “dyżurnym odpowiedzialnym” za cokolwiek i taka uwaga jest dla mnie obraźliwa. A merytorycznie – to odpowiedział za mnie Piotr swoim wpisem nr 73, pod którym i ja mogłabym się podpisać.
Do Shatyn: Wiara jest oczywiście prywatnym wyborem każdego człowieka, ale jednocześnie wiarę wyznaje się publicznie i ma ona wpływ na całe życie człowieka, jego życie rodzinne i zawodowe. Dlatego wiara nie kończy się po wyjściu z kościoła czy z domu. Z wiarą jest tak jak z zakochaniem. Jak człowiek się prawdziwie zakocha to wszystko co robi podporządkowuje swojej ukochanej osobie. Rezygnuje np. z wielu rozrywek i przyjemności by poświęcić czas tej osobie, którą tak mocno kocha. Nie jest tak, że publiczne urzędy są jakąś strefą bez przekonań, w tym przekonań religijnych. Że kiedy stanę przed drzwiami urzędu to jestem katolikiem czy muzułmaninem, a jak wejdę do środka to już nim nie jestem…
Niezależnie od tego, kto w co wierzy lub nie wierzy, i tak każdy człowiek odpowiada przed Bogiem. Na szczęście fakt, że ktoś w Pana Boga nie wierzy nie ma żadnego wpływu na istnienie Boga. Polityk dodatkowo odpowiada ze swoich politycznych obowiązków przed obywatelami. Ale z całego swojego życia, także ze swoich politycznych działań odpowiada przede wszystkim przed Bogiem.
Joanno i Piotrze
Po tragedii u nas od razu uznano wino pilotów i Prezydenta. W Finlandii, gdzie często bywam oglądałam program z udziałem specjalistów wojskowych , którzy wyraźnie potwierdzili moje obawy. Wg nich albo zawiódł ster wysokości, albo piloci dostali złe dane o wysokości i złe naprowadzanie na pas.Wywnioskowali , to ze sposobu rozrzucenia szczątków samolotu na zdięciach satelitarnych, warunków pogodowych za tychże i zeznań świadków. Dziś potwierdzają to piloci Jaka, którzy słyszeli komendy z wierzy . Gdyby Rosjanie uznali awarię, to mógłby być przypadek, a tak to jestem z tych solidarnych 2010.
Finlandia bardzo ceniła Prezydenta za niezłomność w stosunku do Putina. W godzinę pogrzebu w Turku, gdzie często jestem wyły wszystkie syreny i była Msza św. Pożegnali go jak swego
Do… Micho
Napisałes że wiara jest jak zakochanie… Itp…
Czy to oznacza też, że np wychodzi się z pracy bo ukochana osoba właśnie sobie tego zażyczyła ?
Czy zdjęcie ukochanej osoby może wisieć na ścianach urzedu w którym sie pracuje ?
No właśnie. Nie.
A wiec ten przykład sie nie sprawdził…
I jest tak, że urzędy to strefa bez przekonań.
Nie ma znaczenia czy urzednik wierzy czy nie i w co wierzy.
Urzednik ma pracowac a nie demonstrowac swoją wiare.
Napisałeś…
“Na szczęście fakt, że ktoś w Pana Boga nie wierzy nie ma żadnego wpływu na istnienie Boga.”
No własnie. I to działa w druga stronę.
Na szczęście fakt, że ktoś w Pana Boga wierzy nie ma żadnego wpływu na istnienie Boga.
Dodam jeszcze że…
Niezależnie od tego, kto w co wierzy lub nie wierzy, i tak każdy człowiek nie odpowiada przed Bogiem.
A teraz do…karabella
Napisałeś:
“Wg nich albo zawiódł ster wysokości, albo piloci dostali złe dane o wysokości i złe naprowadzanie na pas.”
Jaki wpływ miało ewentualnie uszkodzenie steru na zejście z mniej więcej tysiaca metrów do wysokosci tych 80 m. mimo, że załoga wiedziała, że nie ma warunków do lądowania dla tego samolotu na tym lotnisku ?
A wiedziała i od wieży i od pilotów z Jaka…
To ja Ci odpowiem.
Nie miało to żadnego znaczenia.
Piloci popełnili błąd i złamali wszelkie procedury bo po otrzymaniu potwierdzonych wiadomości na temat warunków panujących na lotnisku i nie spełniających norm dla samolotu Tu, powinni natycgmiast skierowac samolot na lotnisko zapasowe.
Pytanie sa dwa.
Dlaczego tego nie zrobili i kto ich do złamania procedur “przekonał”…
Dodam jeszcze że zejście poniżej wysokości decyzyjnej też nie mogło nastąpić na skutek awarii czy złego naprowadzania bo nawigator spokojnie podawał wysokości i nie słychac na taśmie żadnych rozmów pilotów na temat nietypowego zachowania się samolotu.
Wnioski wyciągnij sobie sam…
Zgadzam się w zupełności z Shatynem, roztrząsanie przez różne media szczegółów o awariach, radarach, komunikatach z wierzy itp. jest tylko ogłupianiem czytelników w sytuacji gdy są niezbite dowody na złamanie przez załogę wszelkich norm bezpieczeństwa.
Brawo Vegeta. Wcale nie uważam, że zaniżył pan poziom dyskusji. Po prostu powtórzę za klasykiem: “nie nazywajmy szamba perfumerią”.Pan używa argumentów, a prof. Broda jak nie radzi sobie w dyskusji, to ucieka.Zachowuje się poza tym jak wyznawca jakiejś sekty, gdzie guru ma zawsze rację.
Należy dyskutowac, czasem ostro, ale p. Broda tego chyba nie potrafi.
Podzielam opinię Pana Zulusa i innych Internautów na temat Pana Vegety. Pozdrowienia dla naszego nowego wojownika!
Broda jest wyznawcą sekty.
Nazywa się ona radio ma ryja…
Do Shatyn: Ponieważ Bóg istnieje niezależnie od tego, ilu ludzi w Jego istnienie wierzy bądź nie, to każdy człowiek będzie odpowiadał przed Bogiem po swojej śmierci. A co to znaczy “będzie odpowiadał”? Wszystko co tutaj w tym życiu, na ziemi, robimy jest wynikiem podejmowanych przez nas decyzji; albo wybieramy Boga i swoimi uczynkami okazujemy Mu swoją miłość do Niego i jednocześnie przyjmujemy miłość, którą On nam ofiarowuje (właśnie na tym polega wiara- na miłości), albo odrzucamy Pana Boga (poprzez grzechy, oddawanie czci szatanowi, poprzez zaprzeczanie istnieniu Boga). Można powiedzieć w skrócie, że całe nasze życie, każda nasza decyzja i podjęte działanie składa się w sumie na naszą decyzję o tym, czy chcemy żyć z Bogiem czy nie. Pan Bóg wszystko widzi i wszystko wie na nasz temat. On najlepiej wie czy świadomie odrzucamy Jego miłość czy świadomie ją przyjmujemy. Jeżeli ktoś świadomie i dobrowolnie odrzuca Pana Boga i nie chce mieć z Nim nic wspólnego, to po śmierci Pan Bóg taką suwerenną decyzję tej osoby uszanuje (choć Będzie z tego powodu bardzo cierpiał, bo Bóg kocha każdego człowieka). Czyli ta osoba nie będzie żyła wiecznie w niebie z Bogiem, nie dlatego, że Pan Bóg tego nie chce, ale dlatego, że właśnie ta osoba sama takiego wyboru dokonała. A ponieważ dusza ludzka jest nieśmiertelna, osoba która odrzuci Bożą miłość, będzie żyła wiecznie w oddaleniu od Pana Boga, w piekle. Jeżeli chodzi o porównanie wiary z zakochaniem, to chciałem przez to powiedzieć, że np. osoba pracująca w urzędzie, będąc np. katolikiem, nie wykona swojego służbowego zadania, jeżeli miałoby to oddalić ją od Pana Boga (jeżeli miałaby zgrzeszyć). Postąpi tak ponieważ miłość do Boga jest dla niej ważniejsza niż służbowe obowiązki. Czyli wiara tej osoby ma zasadniczy wpływ na całe jej życie, także na życie zawodowe. I tu pojawia się słynny problem Antygony: co jest ważniejsze- prawo ziemskie (świeckie) czy prawo Boże? Czy jeżeli coś jest prawnie zalegalizowane to staje się ono dobre? Czy prawnie legalna eksterminacja Żydów w III Rzeszy była dobra, bo zalegalizowały ją demokratycznie wybrane władze?
Micho daj spokój – choć chylę czoła przed Twoja apologią – nie rzucaj pereł przed świnię ! …za przeproszeniem świni .
“Ponieważ Bóg istnieje niezależnie od tego, ilu ludzi w Jego istnienie wierzy bądź nie, to każdy człowiek będzie odpowiadał przed Bogiem po swojej śmierci. ”
Problem, polega na tym, że Bóg istnieje tylko dla wierzących.
W związku z fałszywym założeniem cała reszta też jest fałszywa.
“Jeżeli chodzi o porównanie wiary z zakochaniem, to chciałem przez to powiedzieć, że np. osoba pracująca w urzędzie, będąc np. katolikiem, nie wykona swojego służbowego zadania, jeżeli miałoby to oddalić ją od Pana Boga (jeżeli miałaby zgrzeszyć). ”
Ja nie płace urzednikom za to że wybierają to co zrobią a czego nie.
Jeśli ktoś jest urzednikiem to ma pracować. I nie interesuje mnie to czy to się zgadza z jego wierzeniami czy nie.
Bierze pieniądze za prace okresloną w zakresie obowiązków a nie za prace określoną jego wierzeniami.
Raz jeszcze dziękuję Wszystkim za poparcie. Nie spodziewałem się, że tak wiele Osób stanie po mojej stronie. Panie Mirku, ani ja taki nowy, ani wojownik – chciałem jedynie przekonać Profesora do naszych racji. Niestety, rozmowa z nim okazała się dosyć jednostronnym przeżyciem…
Do Shatyn: No tak, należy pochwalić urzędników i współpracowników Hitlera za ich niezwykłą sumienność i zaangażowanie w pracy… Bóg istnieje obiektywnie, a nie tylko “dla wierzących”. Może ktoś nie wierzy w istnienie powietrza bo go na pierwszy rzut oka nie widzi, ale nie ma to dla istnienia powietrza żadnego znaczenia. Tak czy owak powietrze istnieje, istnieje obiektywnie. I tak samo jest z Bogiem. Pozdrawiam serdecznie!!!
Z tym że powietrze mozna zbadać.
Boga sie nie da. Moze dlatego, że nie istnieje ?
Czy ja pisałem o urzednikach Hitlera ?
Musieli dobrze pracowac, przynajmniej wg Watykanu skoro tym największym zbrodniarzom Watykan pomógł w ucieczce z twierdzy Europa…