Dlaczego bronię krzyża na Krakowskim Przedmieściu?
Przede wszystkim dlatego, że argumentacja zwolenników jego usunięcia (doprecyzowuję – z miejsca, gdzie stoi) jest zwrócona wprost przeciw obecności krzyża w przestrzeni publicznej. Wystarczy jeszcze raz przeczytać te wypowiedzi. W Polsce stoją krzyże na drogach i przy drogach, na miejscach wypadków (nie tylko na grobach), ale i na miejscach żałoby. Nie podoba mi się, gdy PiS chce obchodzić żałobę sam, tak jakby tragedia dotyczyła tylko tej partii – to nie tylko zawłaszczanie, ale pomniejszanie znaczenia tragedii smoleńskiej, która miała charakter narodowy. Ale właśnie dlatego, że również żałoba po Smoleńsku miała wymiar narodowy, zasługuje na szczególną pamięć. Nie chodzi tylko o to – jak pisze pan Marcin Skrzypczak – że „jeszcze nie było grobu gdzie zazwyczaj zapala się znicze”, ale o modlitwy i uczucia setek tysięcy Polaków przeżywane właśnie w tym miejscu. Bardzo celnie napisał o tym pan Jan Piskowik. A swoją drogą – gdyby PiS mówił o żałobie w bardziej narodowy sposób – na pewno łatwiej byłoby o tym rozmawiać. Od PiS zresztą czekamy na dowód wiarygodności w postaci podjęcia rzeczywistych działań na rzecz zaangażowania Polski w sprawę obrony krzyży w Trybunale Strasburskim. Nie zgadzam się z panem Andrzejem Pogłódkiem zwalniającym opozycję z jej roli, bo „ten rząd by [opozycję] zbył”. Opozycja jest od tego, by definiować te zadania interesu publicznego, których rząd nie podejmuje. A sprawa, która się toczy w Strasburgu na pewno nie jest (uspokajam pana Michała Zawiszę Bruszewskiego) „zastępcza”; to nie jest ustawka PO-PiS (być może dlatego jedni i drudzy milczą). To sprawa przyszłości Europy – tym bardziej, że podjęta przez sporo europejskich rządów. Musimy o niej mówić tym bardziej – im bardziej jedni chcą ją przemilczać, a inni nakłonić nas do milczenia.
Jeżeli ktoś uważa inaczej proszę, każdemu udowodnię Pozdrawiam t.mu@o2.pl
Tadeusz , a co konkretnie chcesz udowodnić, że Pan Jurek jest nastawiony na istnienie, czy też, że to KK, a nie zboczeńcy są odpowiedzialni za parady?
wnerwiają mnie ostatnie stwierdzenia Pana Marka Jurka. Już Kaczyński nie ma co robić tylko bronić wszystko i wszystkich dookoła.
Warto zacząć od siebie.
Preferencje seksualne czyjekolwiek, nie są sprawą jerzego.
Dopóki tak będzie, Polska uchodzić będzie za zaścianek.
Zresztą, możecie sobie protestować i tak parada się odbędzie i v. good!!!
Przepraszam, że nie na temat i trochę nie w porę, ale proszę o podpisywanie się pod poniższą petycją. Niestety już niczego to nie zmieni, ale niech będzie przynajmniej demonstracją naszej siły: [url=http://stopeuropride2010.wikidot.com/start] petycja przeciwko paradzie Europride [/url]
Ja jestem hetero,nie uważam zaś, że ta parada powinna być zabroniona.
Tak czy inaczej, ten kraj będzie coraz bardziej otwierał się na różnorodność,inność ,a wyznacznikiem winno być li tylko PRAWO STANOWIONE.
Swoją drogą, mam pytanie, kto będzie miał większe poparcie w “katolickim kraju”, tańczący na platformie z młodymi Grubas z lewicy, czy zamulony smutas jerzy??
Żeby było jasne raz jeszcze:
Radio Maryja krzewi wiarę katolicką oraz krzewi wiarę Ojca Dyrektora i jego ‘żołnierzy’. Ta ‘druga’ wiara jest biblijnym cielcem i z wiarą katolicką nie ma wiele wspólnego.
Przypominam, że gdyby Ojciec Radioodbiornik był papieżem, to urzędującym arcybiskupem metropolitą warszawskim byłby biskup Wielgus, współpracownik aparatu bezpieczeństwa PRL-u.
Jako że nie jestem Chrystusem, więc Wielgusowi wybaczyć nie potrafię (bo ten nawet nie przeprosił za swoje winy wobec współbraci, nie mówiąc o ich dobrowolnym wyjawieniu – być może po ich wyjawieniu sam doszedłby do wniosku, że nie może być arcybiskupem warszawskim???).
Nie sądzę jednak, aby to Ojciec Rydzyk był Chrystusem, ale nie wątpię, że wielu słuchaczy RM bardziej wierzy Ojcu Dyrektorowi i bardziej wierzy w niego samego, niż w Pana Boga.
Pozwolę sobie ponownie przytoczyć znane powiedzenie ludowe:
‘Ubrał się diabeł w ornat i (to jest ode mnie: i pod wezwaniem Maryji) ogonem na mszę dzwoni’.
@ Art31:
Art, podróże kształcą i jest to święta prawda. Natomiast ślepe przekonanie, że wszędzie jest dobrze, tylko nie w Polsce, jest po prostu zaćmieniem rozumu. To zaćmienie charakteryzuje w dużej części obecne pokolenie 20-sto latków, wychowanych przez post-komuchów w III RP tak, żeby Ci wstydzili się swojego kraju, kultury, tradycji, i żeby żyli w przekonaniu, że Polacy dopiero jak staną się europejczykami, to będzie im dobrze i wszyscy z nich w Europie będą dumni.
Za duże bezrobocie wśród młodych ludzi podziękuj Donaldowi Tuskowi, który obiecał Ci II-gą Irlandię. Jego rząd nie robi nic (zresztą żaden rząd nic nie robił, tyle że żaden też nie obiecywał tyle, co Donald), żeby choćby opracować jakiś program sprzyjający wdrażaniu młodych ludzi do życia zawodowego.
Pochowaliśmy wczoraj Księdza Jankowskiego. Też kiedyś krytykowanego bez umiaru. Upał jak 100 nieszczęść, a było nas tysiące. Lista tych co nie przyszli jeszcze dłuższa Wałęsa, Borusewicz, Lis, Tusk, Rybiccy, bo dziś co mógł im dać. Ks. Jankowski w Gdańsku to była instytucja jak mój ojciec poszedł siedzieć natychmiast był ktoś od niego z darami i pieniędzmi, gdy moja córcia zachorowała w ciągu 2 dni miała potrzebna leki i odżywki. Na 1000-lecie Gdańska zaczął budować ołtarz dziękczynny ze złota i bursztynu. Nie dokończył go, ale i tak jest piękny , wymienienie zasług ks. Jankowskiego zajęło biskupowi Głodziowi prawie 50 min. Co do bogactwa to z prywatnych rzeczy miał 2 garnitury biały i czarny i sporo odznaczeń … zagranicznych od Rzeczpospolitej nic nie dostał
Tyle na temat bogactwa , wszystko poszło dla kościoła i zakonu św. Brygidy.
Na Wielkanoc pojednał się z biskupem Gocłowskim, znajomy z bractwa Oblatów Sw. Brygidy mówił, że chciał w dniu śmierci jeszcze spotkać i pojednać się z Wałęsą, ale sam już nie miał siły, a ten nie chciał, lub nie mógł przyjechać. Na pogrzebie też nie był, choć jest w Gdańsku.
Nie krytykujmy księży tak łatwo, bo potem może się okazać, że będzie nam wstyd
Do komentarza użytkownika Emigrant: Krzyż pod katedrą to nie to samo co krzyż pod Pałacem Prezydenckim…także w moim odczuciu porównanie mało trafione.
Uważam że krzyż, mający być pamiątką wydarzeń pod Smoleńskiem powinien znaleźć inne miejsce. Nie mnie oceniać jakie – od tego są pasterze o których pan Emigrant pisze. Tutaj w ich mądrość zaufajmy.
Dziwi mnie również że niejako twórcy zamieszania – harcerze są już w tym momencie na dalekim planie i ich zdanie to groch o ścianę…
FIDEL, nie wiem ile ,chyba setki rozmów nt.Polski i Polaków przeprowadziłem z ludźmi z zachodu…
Na tyle ,na ile mogłem,zawsze starałem się ich zainteresować Polską, namawiałem na przyjazdy.
Co nie znaczy,że nie dostrzegam całej gamy minusów jakie tu są, niestety.
Jest dla mnie zupełnie 3rzędną kwestią opcja polit. która teraz rządzi, czy będzie w przyszłości, generalnie jest za dużo w Pol. polityków i urzędasów!!!
W tym tkwi problem!
A poza tym ich znaczna część zupełnie nie przystaje do rzeczywistości, nie ma żadnej wizji poza utrzymaniem się na stolcu.
Szanowny Panie,
zawsze jak nie wiadomo co zrobić warto sięgnąć do źródła i jak nasz Pan JCh powiedział “…oddajcie Cesarzowi co cesarskie a Bogu co Boskie!” .
Wydaje mi się że akurat przestrzeń przy pałacu jest publiczna w tym sensie, że ”cesarska”.
Warto walczyć o krzyż w życiu ale nie każda katastrofa to zamach a nie każde dwie deski to Krzyż!
DA
@karabella
zgadzam się z tym, że sama krytyka(nie tylko księży) nie jest niczym dobrym. Łatwo nie znając wielu pozytywnych faktów z czyjegoś życia jednostronnie, niesłusznie go ocenić.
@fidel
RM ma interesujące programy. Kiedyś kolega przyniósł nagraną audycję właśnie dlatego, że byłam sceptycznie nastawiona. Przyznam, że było mi wstyd – i temat ciekawy i goście i słuchacze mieli twórcze uwagi(jeśli chodzi o omawiany wtedy problem). Jeśli chodzi o samego o.Rydzyka to jego postawa nie może być tylko negatywanie odbierana, bo po prostu nie będzie to słuszne. Temu człowiekowi nie można nie przypisać wiele dobra, ale – tak, jak napisałam – RM to nie moja opcja.
Zgadzam się z p.Jurkiem, że arumentacja zwolenników usunięcia krzyża ma określony cel. Jeśli chodzi o PO, to nie jestem tym zachowaniem zdziwiona… Ci katolicy(a jakże!!)potwierdzają tylko swoje smutne stanowisko także wobec kwestii obecnosci krzyża na Krakowskim Przedmieściu.
Pitera twierdzi,że obrońcy krzyża to byli SBecy , większej bzdury nie słyszałam w życiu.
A czemu p. Jurek nie organizował kontranifestacji w sobotę. To była dobra możliwośc poszerzenia swojej bazy. Konry były, ale brakowało tam polityka z górnej półki. A liderami prawicy pozaparlamentarnej są Jurek i Korwin. I żaden nie prowadził kontrmanifestacji. Nie wiem z czego ta pasywnośc wynika. Ci młodzi narodowcy to jest potencjalny elektorat, a tak szansa została zmarnowana
SB obrońca krzyża ?? Patrzcie , każda okazja dobra aby wysławiać SB i Pitera to robi!!.
Niedługo usłużni księża patrioci , jak niejaki Sowa będą esbeków kanonizować. Przepraszam , teraz to się nazywa księża-europejczycy , patrioci już passe…
To jest Kościół otwarty. Ale żeby duchowni nie chcieli bronic krzyża to skandal
@łowcagwiazd
tutaj akurat i cesarskie i boskie zlewają się w jedno , jeśli oczywiście za “cesarskie’ uznamy dobro Ojczyzny a nie interesy rządzących aktualnie aferałów
Wizje typu “brońcie krzyża” to trochę za mało by mądrze rządzić Polską…
Może ktoś mi odpowie na pytanie,jak to jest,że najwyższy poziom życia, wśród tzw. zwykłych ludzi jest na “zgniłym zachodzie”, w państwach rządzonych albo przez liberałów,albo przez prawicę, która zupełnie nie emocjonuje się kwestiami wiary, krzyży, historii itp.??
Mi się widzi,że cała ta afera z krzyżem służy do tego, by nią przykryć najistotniejsze sprawy w kraju (trułem już o tym wcześniej)i by cały status quo trwał sobie w najlepsze.
Podział pis, po i trochę lewicy będzie sobie trwał, urzędasy będą się tuczyć na wszystkich szczeblach i …nic.
A “światowcem” to może być koleś, który za państwowe pieniądze chodzi na “girlsy” w Brukseli, ja żeby mieć możliwość chociaż trochę podróżować muszę ciężko harować.
A ja uważam, że religia jest największym nonsensem jaki mógł spotkać ludzkość. W zasadzie zwolennikami krzyża powinni się zająć psychiatrzy.
Pozdrawiam.
Zulus, z jednej strony dobrze zrobili,że się odcięli,ale z drugiej strony trochę się im dziwię. Zwłaszcza,że jeśli chodzi o diec warszawską każdy wie kto kogo gdzie popiera.
Poza tym rząd teraz ma Prymasa… to sobie trochę pohasa:)
no to jak ??? dobrze ci księża z diecezji warszawskiej zrobili nie broniąc krzyża czy źle ?? Takie pisanie nie wiadomo jakie, sorry , bez urazy ale pisz wyraźniej.
Strasznie mnie drażni ten “dyplomatyczny’ koniunkturalizm duchownych w podstawowych sprawach.Ale po lekcji oświęcimskiej niczemu się już nie dziwię. Tylko Pan Jezus smutnieje…
“A liderami prawicy pozaparlamentarnej są Jurek i Korwin. I żaden nie prowadził kontrmanifestacji. Nie wiem z czego ta pasywnośc wynika. Ci młodzi narodowcy to jest potencjalny elektorat, a tak szansa została zmarnowana”
Ja tylko tak hipotetycznie, na pewno nie zamykam tematu. Otóż, Marek Jurek nie jest narodowcem, lecz konserwatystą o cechach chadeka. I mi to akurat się podoba. Co do manifestacji, Jurek kreuje się na polityka poważnego, a nie wiecowego,choć na marsze dla życia chadza. A Korwin-Mikke wydaje się być zainteresowany innymi sprawami (wolny rynek) niż obrona krzyży.
@ikc
Podzielam wątpliwości Julki i pisałem o swoich powyżej. Nawet “Gość Niedzielny” nie potępił Komorowskiego, nawet harcerze zgodzili się przenieść krzyż do jakiegoś kościoła, tym bardziej, że nie zamierzali stawiać go pod pałacem na stałe.
Należy rozróżnić dwie rzeczy (choć, paradoksalnie, często nie da się ich rozdzielić w praktyce). Jedna to celowość obecności krzyża pod Pałacem Prezydenckim (pisałem o plusach i minusach tej obecności). Fakt, że w zamyśle harcerzy krzyż nie miał stać na stałe pod pałacem (o czym pisze “GN”) oraz to że (to już moja uwaga) nieco nie pasuje do tła, wydaje się niejako usprawiedliwiać postawę Komorowskiego, czy abp Nycza. Z drugiej strony – nie da się również zaprzeczyć, że niektórzy kapitulują przed trendem w postaci postulatu “oczyszczania” z krzyży sfery publicznej jako wyrazu “neutralności światopoglądowej”. Jest to zjawisko niepokojące.
@ fidel
Podoba mi się twój komentarz nr 58
@Krzysztof. Chodzi o poszerzenie bazy. I Korwin i Jurek są przeciw homopropagandzie. Któryś z nich mógłby poprowadzić jakiś marsz normalności. A tak, szanse zmarnowano. A szkoda. Można przeciągnąć młodych narodowców naswoją stronę. Bo oni też nie mają swojej reprezentacji.
Czytaem, że M. Jurek miał pewien plan polityczny, który się chyba załamał, po słabym wyniku wyborczym. Nie wiem, czy teraz wie co dalej robić. Tak samo Korwin, ciekawe czy ma jakiś plan, który wyciągnąlby prawicę z niemożności
@Zulus
Racja, chodziło Ci o kontrmanifestację wobec “marszu równości”. Początkowo pomyślałem, że masz na myśli demonstracje w obronie krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Głównym wątkiem tej dyskusji jest bowiem sprawa krzyża, a dopiero później zorientowałem się, że ktoś rozpoczął nowy wątek – parad “na rzecz praw” homoseksualistów. Ale przyznasz, że moja interpretacja była całkiem trzymająca się kupy. Sądziłem, że zarzucasz Jurkowi i Korwinowi, że osobiście nie zorganizują demonstracji w obronie krzyża. Twój komentarz nr 65 powiązałem tematycznie z komentarzem nr 67.
Jeśli miałeś na myśli “paradę równości”, to co innego. Zgadzam się z Tobą w ocenie tej parady. Jestem jednak zdecydowanie bardziej od Ciebie ustosunkowany sceptycznie, jeśli nie negatywnie, do “młodych narodowców”, organizujących kontrmanify. Nie łudzę się, większość z nich przychodzi okazać nienawiść do “zboczeńców”, a nie w imię dobrze rozumianych wartości chrześcijańskich. Katechizm Kościoła Katolickiego mówi, że tradycja Kościoła zawsze ujmowała homoseksualizm jako coś moralnie nieuporządkowanego. Nie zgadzamy się z homoideologią. Sami homoseksualiści zasługują jednak na nasz szacunek, tak jak pozostali ludzie. KKK mówi, że nie należy stosować wobec nich niesłusznej dyskryminacji (a za taką uważam hasła “Pedały do gazu”), oni sami winni zaś wypełniać wolę Bożą i zachowywać czystość.
Zamiast tolerować agresję słowną zakapturzonych kontrmanifestantów (nie dziwię się, że Jurek i Korwin nie chcą się z nimi utożsamiać), lepiej postawić na to, o czym mówi Katechizm: pomaganie homoseksualistom w przezwyciężaniu trudności, które rodzi ich kondycja.
Kontrmanifestacja? Tak – ale odpowiednia. Pozytywnie odebrałem informację o ludziach, którzy podczas jednego z marszów ustawili się z afiszami “Jezus leczy homoseksualistów”. Negatywnie oceniam jednak większość dzisiejszych kontrmanifestacji. Dla przykładu: z niesmakiem odebrałem słowa członkini LPR, której wypowiedź kiedyś widziałem w Internecie (cytuję z pamięci): “Nie pozwolimy, by zboczeńcy nam narzucali, co jest normalne”. Porównaj sobie ze słowami b. kandydata na Prezydenta RP B. Ziętka (z demonstracji antyrządowej) “Nie pozwolimy, żeby to oni nas kopali w d… To my ich będziemy kopać w d…”. Wydaje mi się, że lepiej robię, nie chodząc na kontrmanifestacje, tylko zajmując się w tym czasie czym innym (jak większość normalnych obywateli).
@karabela
Bardzo dziękuje za piękny post 59. Tak chciałem jechać na pogrzeb ks Jankowskiego , bo byłem w Łebie ale rodzinne obowiązki nie pozwoliły. Ale , ze osoby przez ciebie wymienione nie przybyły to wystawiają sobie same bardzo wyraźne , jednoznaczne świadectwo . Tak wychwalany ostatnio śp. Lech Kaczyński (nie wspominając już tego dziwnego człowieczka Wałęsy ) tez nie znalazł sposobu godnego uhonorowania tego Męża Bożego.
Karabela stałeś/łaś mi się kimś bliskim . Pozdrawiam.
ikc, jak masz wątpliwości,co do usprawiedliwień Komorowskiego,zawsze możesz odnieść się do katolików popierających in-vitro. To rozjaśni nieco sprawę. I wtedy nie będziesz musiał zastanawiać się ,co jest słuszne.
Karabella jest kobietą, to po prostu moje nazwisko. Też myślałam, że wśród tej rzeszy medali LK nie było tego dla Ks.Jankowskiego, za to był list od JK przeczytany przez Jacka Kurskiego. Jacek mówił jeszcze , że w imieniu PiS składał wniosek o odznaczenie do marszałka woj.pomorskiego i puszczenie go dalej drogą służbową, ale PO i SLD odrzuciły go. Byłam już na Wawelu u Kaczyńskich, a teraz gdy postawią już sarkofag u ks.Jankowskiego.
Pamiętacie jeszcze wyjazdy na staż przy grobie Ks.Popiełuszki? Myśmy mieli w 3 niedzielę miesiąca może ktoś z Was jeszcze tam jeździł w innym terminie?
Tak, obwieście się materiałami wybuchowymi i trzymajcie straż, jak się nawicie jakiś gay, albo liberał to odpalajcie ładunki…
Ludzie, ale wy macie zryte mózgi…
@Krzysztof. tą młodzież mżnajeszcze ukształtować. Terazduża część chciała po prostusię wyładować, ale z kilka latwiększość z nich stonuje. Gdy zacznie się prawdziwe życie, które wymagawielu kompromisów.
A co do “obrony krzyża” to zgadzam się z tobą całkowice
@ Art31:
Daj ludziom spokój, chłopie. Jak chcą jeździć od grobu ks. Jankowskiego, do grobu ks. Popiełuszki i na Wawel do Kaczyńskich, to niech sobie jeżdżą. Ty w tym czasie możesz w siebie wlewać coca-colę lub jakieś zimne piwo.
Poza tym, Art, ja kiedyś też chciałem, żeby do Polski przyjeżdżali obcokrajowcy i żeby zobaczyli, jacy to my, Polacy, jesteśmy ‘normalni’. I wiesz co? Dziś mam to głęboko gdzieś. Jeśli ktoś chce przyjechać i mnie oglądać jak małpę na wybiegu, to niech się nie dziwi, że jestem małpą. Ci, co przyjeżdżają do tego ZOO, mają i tak najwięcej szacunku do tubylców. Najgorsi są ci, co przyjeżdżają i nie wiedzą czego się spodziewać, a najbardziej liczy się dla nich to, żeby piwa nie zabrakło. Gdyby to tylko ode mnie zależało, to tych ostatnich w ogóle bym tu nie wpuszczał.
TAK, to PRAWDA, że w Polsce mamy Częstochowę, krzyże na każdym rogu, tablice upamiętniające pomordowanych w czasie II wojny światowej, mamy kościoły, klasztory, mamy moherowe berety. TAK, to jest POLSKA właśnie i ja takiej Polski się nie wstydzę, w przeciwieństwie do wyborców PO. TAK, to jest POLSKA właśnie, ale i nie tylko. I ja tę Polskę kocham bardziej niż Polskę X-boxów, czy innych Nintendo. Nie oznacza to jednak, że taka Polska ma gorsze szanse rozwoju niż taka Wielka Brytania z jej królową, czy inna Gaylandia z milionami gay’ów i panującym im gaykingiem.
I we współczesnym świecie i w światach zaprzeszłych wygrywa przede wszystkim ten, kto siebie szanuje. Ci, co się dostosowują do otoczenia, giną w nim tak jak i pamięć o nich: bezpowrotnie.
Natomiast, Art, tak prywatnie, to szczerze życzę Ci, żebyś znalazł w końcu tę pierwszą pracę…i żeby, tak na początek tylko, była to praca w administracji publicznej. Trzymam kciuki! Nie poddawaj się!
Ten problem można rozwiązać.
W pobliżu pałacu umieścić tablicę upamiętniającą ofiary katastrofy a krzyż przenieść do któregoś z kościołów. Do czasu wykonania tablicy, co powinno nastąpić szybko, krzyż mógłby stać gdzie stoi. Wszystkie strony konfliktu powinny zaprzestać kłótni w tej sprawie.
to sytuacja identyczna jak z Wawelem i identycznie wywołana przez PO i jej zwolenników.
@ webmaster:
Czekam na publikację swojego komentarza do Art31 z 20 lipca @22:51.
Tak, to PO zagoniła moherowe berety pod krzyż na Krakowskim.
Pierwszą??
Mi by palców zabrakło,żeby wyliczyć wszystkie prace,jakie w życiu wykonywałem.
Namawiam ludzi z zach., by przyjeżdżali do Polski i jeśliby tak czyniła tylko część tych, którzy mają takie możliwości,z pewnością wpłynęłoby to dodatnio na lokalne gospodarki małych mieścin, takich jak moje Sk-ce.
Nie należałoby się też dziwić autonomicznym tendencjom ludzi ze Śląska (ostatnia manifestacja w Katowicach).
Może uda im się wywalczyć większą suwerenność od tych … (WSZYSTKICH opcji polit.) z Warszawy??
Czujecie, Wolne Państwo Śląskie, ci w W-wie by się pochlastali!!!
Człowiek może mieć sentyment do przyjaciół, miejsc, wspomnień, szkoły (w Polsce), ale nie do nieefektywnej,przerośniętej biurokracji, do pasibrzuchów z Wiejskiej…
szkoda,że PO nie przegoniła homoseksualistów,ale przegoniła krzyż.
@*Julka*
oj szkoda , szkoda ale… co się Tobie *Julka* zamarzyło… Komorowski to do komunii tylko przed wyborami przystępuje , potem już mu krzyż niepotrzebny i przeszkadza , jak Wałęsie…
Prezydent, jak ZOMO, domaga się usunięcia krzyża. Prawdziwym problemem jest to, że ludzie modlą sie przy krzyżu, myślą o Ofiarach katastrofy… Obecne miejsce krzyża jest bardzo niewygodne. Co będzie jak nie skończy się na prawie 55 tys. podpisach ludzi domagajacych się przejrzystego, bezstronnego śledztwa w sprawie tragedii smoleńskiej?! Na szczęście nie wszystkich można kupić kłamstwami o wolności i zgodzie. PO musi teraz nieźle pogłówkować co wmówić Polakom, by jednak ten krzyż usunąć. Jakoś slogany o ,,godnym” dla krzyża miejscu nie trafiają… A sprawa katastrofy powinna być zbadana przez bezstronnych śledczych. O tym PO będzie ciagle słyszeć.
http://www.youtube.com/watch?v=MJjAdyBfDuo – bronić krzyża!!!!
mimo, że Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie oddaliła wniosek adwokata Stefana Hambury o przesłuchanie panów Komorowskiego i Tuska w sprawie katastrofy smoleńskiej, jestem przekonana, że to nie koniec prób, jakie będzie podejmowała Polska w celu wyjaśnienia postawy obu panów… I nic tu nie pomoże znajomość z Kremlem. Sprawa katastrofy niepokoi wiele krajów, w tym poważne, liczące się w polityce środowiska w USA.
Cały czas musicie czegoś “bronić”, bo to brzmi:
demokracji, moralności, kościoła, krzyża… nie zauważając, iż pomino, iż jesteście niby cały czas w trakcie tego “bronienia” nabijacie nieuczciwie tym sobie punkty, a w zasadzie to wszystko o czym wyżej wspomniałem wcale nie potrzebuje waszego bronienia – mówię o politykach – bo istniało na przestrzeni wieków i bez waszej “pomocy” będzie zajmowało to miejsce, jakie powinno zajmować. Obłudnicy Wy, Pan Też – Jurek! Tego Panu w oczy mało kto powie…
@WD. Pan nie mówi w oczy, choc pozuje na takiego
ad 97.
No fascynująca PiS-ska podejrzliwość!
Zulus lepiej mnie zna, niż ja sam siebie, dobre, nie?
Powiem inaczej, jak tylko Pana zobaczę – oko w oko – koniecznie to Panu przypomnę… i będzie w oczy, OK?
@WD – proszę, proszę uraziliśmy PO? Nie mamy zamiaru udawać, że nabieramy się na język PO, na pokrętne tłumaczenia i po prostu to wyrażamy. Na tym polega ta ,,obłuda”?
POPiS jest jedną wielką obłudą, to tak dla jasności “Aga”!