Włączyłem i zobaczyłem: TVP Info na całego świętuje 22 lipca. Gdyby kilka lat temu PO nie przeszkodziła w Sejmie w ustanowieniu 22 lipca Dniem Pamięci Ofiar Komunizmu – zapewne byłoby dziś trudniej jawnie bagatelizować, a nawet rewidować historię PRL. Choć wtedy w Sejmie się to nie powiodło, nie przeszkadza to nam traktować ponurej rocznicy ustanowienia kolaboracyjnych rządów komunistycznych w Polsce jako Dnia Pamięci jego ofiar. Nie tylko w Polsce zresztą, ale wszędzie na świecie, wczoraj i dziś. A dzisiejszy program TVP Info pokazuje rzeczywistą „skuteczność” wyborczych deklaracji o końcu postkomunizmu. Jest także zwiastunem rosnącej roli postkomunistów w mediach publicznych. Właśnie zmieniają układ z PiS na układ z PO. Za nieodpowiedzialność polityków płacić będziemy wszyscy – również ci, którzy dali im mandat do takiej polityki.
Zgadzam się. To co dziś jest w TVP INFO jest porażające.
i co Pan zrobisz , nic Pan nie zrobisz…
Media publiczne są tak zepsute od góry do dołu, że nie da się ich naprawić, je trzeba zlikwidować. Misję trzeba prowadzić ustanawiając system konkursów, przetargów i nagród dla mediów prywatnych, które treści misyjne będą rozpowszechniać.o
Dokładnie. Zgadzam się z Baczem. Raka się nie leczy, raka się wycina. TVP nie zreformuje się nigdy, zawsze jakaś sitwa będzie tam panować-kolejne świnie będą si zmieniać prz korycie. Po prostu kryto należy zlikwidować. Tak samo jak większość przedsiębiorstw prywatnych. Wtedy już nie będzie tyle synekur
Czy w tym kraju nie ma naprawdę istotnych tematów??!!!
Jak nie krzyż, to 22 lipca,puknijcie się !!!
NIKT I NIC nie zlikwiduje w pol. tłustych synekur w postaci spółek skarbu państwa, bo gdzie byliby usadowieni kolesie z KAZDEJ opcji po wygranych wyborach??
Wszyscy powinni dawać IM do zrozumienia ,gdzie ICH mają!
Niestety przy władzy jest partia hołdująca swojej własnej etyce. Polacy jednak wiedzieli jak się zachowują i co mówią politycy z PO przed wyborami…
Tak, Panie Marku, jako naród będziemy płacić wysoką cenę… ale może to wreszcie doprowadzi do głębokiej refleksji i większej wnikliwości Polaków.
@Art. Na zachodzie w kwestii koryta jest tak jak u nas
dziękujemy Wam obywatele!
ktoś
całkiem niedawno powiedział, iż Gierek co prawda był komunistą ale był tez patryjotą – i to chyba jest niezłym komentarzem do dzisiejszego dnia
Ech… :/
Jestem optymistą, ale to, co ostatnio obserwuję, nastraja mnie pesymistycznie… -_-
A czy ktoś pamięta, że to także 103 rocznica nadania Księstwu Warszawskiem (również narzuconej) tzw. Konstytucji Drezdeńskiej. Podobno Pan Polityk ….historyk. A my Szatany z 7 Klasy … epokę napoleońską znamy jak nikt.
Panie Marku, czy sa juz jakies plany na wybory parlamenarne w przyszłym roku?
We współczesnym świecie internetu i Video-on-Demand telewizja publiczna powinna zostać zredukowana jedynie do kanału telewizyjnego dla dzieci, kanału edukacyjnego (reportaże edukacyjne) i kanału parlamentarnego (przekaz z posiedzeń Sejmu, Senatu i ich komisji z minimalnym udziałem komentarza). Pozostałe kanały powinny być prywatne i powinniśmy skończyć raz na zawsze z mitem mediów jako 4-tej władzy. Media należy traktować jak Coloseum z walkami gladiatorów: miejsce taniej rozrywki dla mas.
Pieniądze publiczne powinny zostać przeznaczone na utrzymanie radia i jego form prezentacji (np. strona www) oraz wszelkie ogólnodostępne formy dostępu do zasobów archiwalnych (w tym VoD czy Music-on-Demand).
No, i Fidel całkowicie się z tobą zgadzam
Ja mogę tylko zwrócić uwagę na to co wyprawia Pan poseł Artur Ostrowski w Piotrkowie, który był pańskim okręgiem – co roku organizuje 22 lipca festyny z okazji dnia niepodległości, konferencje, na których obraża się narodowych bohaterów. W tym roku w związku z wyborami samorządowymi Pan poseł Ostrowski zaniechał tej imprezy i kilka miesięcy temu zorganizował konferencję na temat lewicy piotrkowskiej okresu międzywojennego.
PS: Blog w budowie.
Ad.ZULUS
Czyżby??
Premier Cammeron zdymisjonował (po niespełna tyg.,sic!) ministra, gdy okazało się,że za mieszkanie płacił z państw. kasy, a wynajmował od swojego partnera.
Jak widać orientacja sexualna nie ma nic do rzeczy (na zach.), gdy ktoś robi przekręty.
22lipca ….a czy ktoś słyszał ,że jest Festiwal muzyki rosyjskiej to pełną parą rusza socjalizm ,czekamy jeszcze na budujące hasła !
Te wpisy chyba niewiele dają.
Ponarzekamy i jakoś to będzie.
A ci przy władzy jedzą “tłuste potrawy” i kombinują co zrobić, żeby nas było mniej.
Przeszkadzamy.
@Dorota i Marek
Moze ciut staranniej wstawiajcie te spacje i przecinki, bo cieżko wykapować, o co wam chodzi….
@Doro i Marek. Akurat festiwal piosenki nie jest niczym złym i nie ma na celu promowania komunizmu. Tak tylko twierdzą bezkrytyczni rusofobi
no to jesteśmy rusofobami ,tak możesz nas nazywać ,a jak więcej ludzi będzie rusofilami
to nie będzie trzeba IV rozbioru Polski
bo i po co jak ludzie sami będą za zaborami.
Bo tak będzie im pasowało.
@Dorota i Marek. Na razie jedynym państwem, z którym nie mamy uregulowanych granic są Niemcy. Z Rosją mamy króciutką granicę.Wystarczy spojrzec na mapę. A 4 rozbiór już był. I póki co, jesteśmy częścią UE a nie WNP. Taka bezrefleksyjna rusofobia jest prymitywna a takie podejście do Rosji nie ma nic wspólnego z realizmem
Ksenofoby, ot co. Co ma, do cholery, narodowość do sumienia i charakteru, to ja nie rozumiem.
A że Putin z Miedwiediewem są do kitu, to się zgadzam. Ale jak ktoś uważa festiwal muzyki rosyjskiej uważa za propagowanie komunizmu, to ja dziękuję.
ad 23.
Święta racja!
W Polsce i tak sprawy artyzmu są w głębokim mule. Ministerstwo antynarodowej antykultury WW /czytaj “władza warszawska”/ całkowicie zniszczyli perspektywę rozwóju kultury polskiej na najbliższe 10 lat.
Uczmy się, więc, trochę od Rosjan, jak mamy rozum.
ja MUSIAŁAM uczyć się rosyjskiego jeszcze w liceum i chyba rozumiem o co chodzi Dorocie i Markowi. Wszyscy mamy dość tych smutnych czasów. Teraz zachowanie rządu musi niepokoić…A sama sprawa katastrofy smoleńskiej?! Rząd pokazał co potrafi i jak BARDZO ufa Rosji. Premier Tusk i prezydent Komorowski zignorowali tak liczne prośby Polaków o to, by powstała międzynarodowa komisja śledcza w sprawie Smoleńska…
Literatura rosyjska natomiast jest bardzo interesująca:)
@Aga. Ja też uczyłem się w szkole rosyjskiego i jeszcze trochę pamiętam. Ale nie rozumiem, co ma katastrofa smoleńska do festiwalu piosenki rosyjskiej.
Literatura rosyjska jest naprawdę ciekawa, a “Cichy Don” Szołochowa i “Książę Srebrny” Tołstoja, to moje ulubione powieści. Fajnie też posłuchac Wysockiego czy rockowego DDT.
@Zulus-jasne, że trzeba te kwestie oddzielać:) Myślę, że Dorota i Marek mają po prostu dość tej całej sowiecczyzny, tego, co mamy na scenie politycznej i o to bardziej chodziło…
Wysocki-tak. Jak najbardziej.
Szołochow, Tołstoj, no i Dostojewski oczywiście.
Widzisz…DiM pewnie chodzi o to, co już przerabialiśmy tyle lat… Myślisz, że Rosja pozbyła się już marzeń o ,,strefach wpływów”? Niestety nie…dlatego ta nasza niechęć
Ale nie łączmy z tym festiwalu piosenki. Bo idąc tym tokiem rozumowania, to znajdujemy się obecnie w strefie wpływów amerykańskich. Na studiach miałem do czynienia z Rosjanami, iz samej Rosji, ale też z Litwy, Białorusi i Kazachstanu. To bardzo sympatyczni i otwarci ludzie. Dlatego powinniśmy się poznawać, ale na szczeblu kontaktów międzyludzkich. Do tego służą m.in. takie imprezy. Inaczej pojednanie się nie sprawdza, widać to na przykładzie Litwy i Ukrainy. Politycy sobie z dziubków spijają, a nasza mniejszość jest tam szykanowana. J byłem na Litwie i w samym Wilnie nikt mi nie okazał antypatii. Natomiast w Kownie nie obsłużono mniewbarze mlecznym. Podobnie było we Lwowie, tam jak tylko odezwałem się po polsku, to nie chciano mi wymienić waluty w kantorze.
To zwykli Rosjanie są do nas dużo przyjaźniej nastawieni, od Litwinów i Ukraińców. Choć większość polityków chciałaby inaczej, więc próbują kreować rzeczywistość w tym kierunku.
Szanowni Państwo,
Ja również uczyłem się w szkole rosyjskiego. Znam go do dziś i myślę, że umiałbym się nawet porozumieć (pielęgnowałem w sobie znajomość tego języka), lecz cóż… nigdy za granicą nie byłem.
Zgadzam się z Panią Agą i z Panem Zulusem w kwestii festiwalu. Rosyjska kultura jest piękna i bogata (choć młodsza od naszej) i z całą pewnością warto ją poznawać. Ważniejszy jest jednak wymiar wspólnotowy takich imprez: trafnie Państwo diagnozujecie, że pojednanie powinno zachodzić przede wszystkim na płaszczyźnie międzyludzkiej, a nie tylko międzynarodowej. Może, gdyby młode pokolenia naszych dwu narodów zostały wychowane w duchu wzajemnej sympatii i szacunku – wydadzą kiedyś polityków, którzy zrealizują wreszcie neoslawistyczne marzenia Dmowskiego.
Mam jednak pewną uwagę odnośnie M.Szołochowa – po pierwsze, był on raczej pisarzem radzieckim, niż rosyjskim. Moim zdaniem obie te postawy wzajemnie się wykluczają. Już jako nastolatek brał udział, w szeregach Armii Czerwonej, w masowych mordach na przeciwnikach nowej władzy. Po wtóre zaś – podobno jego “Cichy Don”, jak i inne utwory, są… plagiatem z jakiegoś kozackiego pisarza zamordowanego przez bolszewików. Wszystkie te zarzuty, bez względu na to, jaki ich procent jest prawdziwy, czynią go postacią raczej mało ciekawą i nie wartą eksponowania. Promujmy raczej pisarzy ROSYJSKICH i prawych ludzi: Sołowjowa, Tołstoja, Pasternaka, Sołżenicyna…
Pozdrawiam
O “Cichym Donie” istnieją podejrzenia, że powieść jest ukradziona, ale dowodów brak. W ten powieści były też wstawki antyradzieckie. Jakoś przeszły, choć nie wiem jak było w wersji rosyjskojęzycznej-czytałem wszak po polsku i może nasz był odważny. Szołochow zresztą jest postacią trochę niejednoznaczną:
http://noblisci.bnet.pl/61-70/1965/1965.html
Sołżenicyn-wielki człowiek i wielkorosyjski imperialista
Tołsojów chyba ze trzech
@Zulus
Chodzi mi o Lwa.
Natomiast imperializm wpisany jest w rosyjską duszę. Imperialistami byli też zsyłani za ciągoty wolnościowe Puszkin czy Dostojewski. Dlatego wiążę pewne nadzieje z festiwalem i innymi formami bratania naszych narodów: liczę, że panslawizm zabarwiony rosyjskim imperializmem – ustąpi miejsca neoslawizmowi nacechowanemu wzajemnemu poszanowaniu i współpracy. Klucz do tego znajduje się w relacjach międzyludzkich. Warto poznawać Rosjan od najlepszej strony – i im pokazywać naszą najlepszą.
“Cichy Don” natomiast lubię czytać, choć przy lekturze tej zastanawiam się nad prawdziwym jej autorstwem. Niewątpliwie sprawa ta wymaga dokładniejszego wyjaśnienia.
Aleksy Tołstoj pisał też ciekawie, a jego “Książę srebrny” o czasach Iwana Groźnego rewelacyjny. Wtedy kształtowało się nowożytne państwo rosyjskie. Zawsze mnie intrygowali władcy rosyjscy i ich podobieństwa do siebie, Iwan Groźny, Piotr Wielki, Katarzyna, Mikołaj I, Aleksander III, Stalin, Breżniew, Putin. Oninaprawdę są podobni do siebie.
A o tym, kto napisał “Cichy Don”, nie dowiemy się nigdy. Są wątpliwości, ale Szołochow mógł coś takiego napisać. Wystarczy spojrzeć na jego życiorys
A nasze władze powinno zadbać o choćby wymianę młodzieży, między naszymi krajami, o festiwale, jakieś dni kultury rosyjskiej. Oczywiście oczekiwałbym wzajemności
Troszkę ostrejsza muzyka
http://www.youtube.com/watch?v=MYaxdRMxi54
Uwielbiam rosyjski. Uczyłem się tylko w podstawówce, ale jak byłem na Litwie, to po trzech dniach już się dogadywałem z tamtejszymi Rosjanami. A po tyg. przy wódeczce już rozumiałem dowcipy
No, to teraz wiem już, Zulus, skąd się wzięły twoje endeckie poglądy – skoro tak ochoczo dogadujesz się z Rosjanami
A tak poważnie: ja też lubię rosyjską muzykę. Ma w sobie melancholijne piękno. Bardzo cenię m. in. Czajkowskiego.
@Mirek Grębski-a Dostojewski, mimo niewątpliwego wielkiego talentu, podobno fatalnie wyrażał się o Polakach. Miał do Polaków jakąś wielką niechęć…
Jak to było z ,,Cichym Donem”… Przyznaję-nie wiem czy plagiat, ale powieść ciekawa.
@Zulus, @Krzysztof -wszak funkcjonuje stwierdzenie:,,rosyjska dusza”:) Piękno, zdolność do głębokich wzruszeń, melancholia itd…Niekoniecznie, Zulus, po wódeczce:)
Wiem, że niekoniecznie. A Rosjan poznawałem znacznie wcześniej (wszak wychowywałem się jakieś 4km od Wędrzyna i wtedy miewaliśmy do czynienia z sołdatami. Duża część zresztą skośnooka. Wymienialiśmy z nimi papierosy za odznaki i guziki. Jak miałem 5lat, leżałem w szpitalu. Wtedy u nas nie było oddziału dzięcięcego, leżałem więc z dorosłymi. I na sali opiekowała się mną żona sowieckiego oficera. Dlatego od dawna oddzielam różne mutacje reżimów rosyjskich od samych Rosjan
@aga
Tak, Dostojewski był rosyjskim imperialistą i nacjonalistą. Polaków uważał za zdrajców Słowiańszczyzny (pewnie ze względu na nasz akces do cywilizacji zachodniej i Kościoła Katolickiego). Jednak np. w swoich wspomnieniach z katorgi pisze o Polakach bardzo ciepło, podziwiając ich za niezłomną postawę i altruizm.
W jednym miał na pewno rację: zarzucał nam “brak zrozumienia dla duszy narodu rosyjskiego” (cytat z pamięci) i myślę, że jest to drogowskaz dla nas, byśmy próbowali się nawzajem zrozumieć i poznawać, patrząc na siebie bez narosłych przez wieki uprzedzeń. Zapewne rozwiązania proponowane przez Pana Zulusa byłyby wskazane.
Tymczasem…
Спокойной ночи, дорогие друзья!!
Coś w tym jest, ale zapraszam Państwa, bo mogę w dużym stopniu poprawić ten apetyt na niedosyt wschodniej kultury. Trzeba jechać i rozmawiać, aby być człowiekiem prawdziwie wykształconych i wychowanym.
@Mirek Grębski
Te wspomnienia Dostojewskiego z katorgi to jego autobiograficzna powieść ,,Wspomnienia z domu umarłych”?