Wytrych Azraela Kubackiego (i nie tylko)
Azrael głosi „prawo do dziecka, jeżeli nauka, prawo i miłość rodziców na to pozwala. Jeżeli politycy realizują te postulaty, akceptowane przez WIĘKSZOŚĆ społeczeństwa – jestem za”. Ale co wtedy, gdy większość społeczeństwa będzie akceptować kupowanie dzieci w krajach ubogich i gdy wszyscy będą zadowoleni: rodzice kupujący, rodzice sprzedający, wraz z promessą na zadowolenie kupowanego dziecka? Dziś prawo tego zakazuje odwołując się do niezbywalnych praw dziecka, których nie mogą uchylić ani rodzice, ani większość – a więc do normy różnej od kryterium decydowania o dziecku, proponowanego przez Azraela. Czy ta realistyczna hipoteza (bo odnosząca się do zjawiska, które istnieje) nie zmusza do moralnego namysłu? Z tym namysłem jest właśnie najgorzej, bo Azrael odwołując się do argumentów populistyczno-emocjonalnych odmawia po prostu debaty na temat konkretnych aspektów in vitro. Na moją uwagę, że przecież wie „na czym polegają zastrzeżenia wobec in vitro” odpowiada stanowczo i – jak na twitter – wcale nie krótko: „Zastrzeżenia jakie Pan ma, wynikające z doktryny KK nie powinny przekładać się na regulacje prawne. Jeżeli Pańskie zastrzeżenia będą normą, będą ograniczały prawa obywateli. Dlatego nie są one do przyjęcia”. W debacie na temat in vitro nie powoływałem się na „doktrynę KK”, po prostu na prawo do życia. Ściśle biorąc – na prawo do życia dzieci poczętych in vitro. Bo to nas różni z Azraelem: mnie interesują dzieci poczęte in vitro, Azraela również, ale tylko w zakresie, w którym „prawo do dziecka (…) i miłość rodziców na to pozwala”. Czy dziecko jest człowiekiem zależnie od cudzych oczekiwań, czy nie ma własnych niezbywalnych praw? Na te pytania nie usłyszymy odpowiedzi, ponieważ koncept „doktryny KK”, bardzo sprawny wytrych Azraela, zwalnia nie tylko z dyskusji, ale i z namysłu. A użyć go można wszędzie – wchodzi nawet tam, gdzie nie pasuje.
@wojo
przeczytałam. Dzięki, naprawdę świetny artykuł
@wojo
dzięki. Naprawdę dobry artykuł
W poście 121 wspomniałem o wierszu A Asnyka Poeci do publiczności. Teraz fragment zacytuję:
Jesteśmy dziećmi wieku bez miłości,
Wieku bez marzeń, złudzeń i zachwytu,
Obojętnego na widok piękności,
A więdnącego z nudy i przesytu,
Wieku, co wczesnej doczekał starości,
Sam podkopawszy prawa swego bytu,
Wieku, co siły strwonił i nadużył,
Nic nie postawił, chociaż wszystko zburzył.
Wzrośliśmy także wśród dziwnego świata,
Co się zapału i uniesień wstydzi,
Co każdym wzniosłym uczuciem pomiata,
I wszędzie szuka śmieszności i szydzi;
Bawi go jeszcze arlekińska szata,
Lecz ani kocha, ani nienawidzi!…
I to jest nasze największe przekleństwo:
Otaczające nas dziś społeczeństwo!
Jego bezduszna, chłodna atmosfera
Już od kolebki duszę nam otacza,
Dziewiczą barwę szyderstwem z niej ściera,
Żadnej świętości marzeń nie przebacza;
Nic więc dziwnego, że ogień zamiera,
Że się fantazja krzywi i wypacza,
Bo tam, gdzie w sercach bezmyślność i bierność,
Krzewić się może jedna tylko mierność.
W poście 107 pytałem o praktyczne sposoby na wyjście z obecnej sytuacji, która przyznam jest trudna. Ale nie poddajmy się. Całe życie o coś walczyłem. Byłem w różnych trudnych sytuacjach, starczyłoby tego na kilka scenariuszy dO filmów. Nauczyłem się DOBRZE ROBIĆ TO, CO MOGĘ W TEJ CHWILI ZROBIĆ I NIE ZAWRACAĆ SOBIE GŁOWY TYM NA CO NIE MAM WPŁYWU. To samo robił i robi nadal autor blogu. Jeśli uznałem coś za słuszne, nigdy nie patrzyłem na to, że jest beznadziejne. I zazwyczaj cel osiągałem.
Ludzie, jeśli chcecie coś w życiu osiągnąć, zacznijcie myśleć i działać praktycznie. Inaczej w wieku dojrzałym stwierdzicie, że przegraliście swoje życie.
W tej chwili do tego narzekania brakuje wam jedynie puszki piwa i krzaków pod wiejskim sklepem.
Nie jestem człowiekiem wykształconym, ale ani na wiedzę ani na mądrość się z p. Tadeuszem Muszyńskim nie zamienię. W kwestii Stalina też się z nim nie zgadzam. jeśli nawet tak myślał, o czym przekonany nie jestem, to myślę praktycznie-zamiast uznania miałbym wizytę wspomnianego wcześniej Błohina.
Nie wiem czy będę pisał jeszcze na tym blogu. Na narzekanie i demagogię nie mam czasu.
Zapomniałem wszystkich serdecznie pozdrowić, życzyć tego co najlepsze i przeprosić jeśli kogoś obraziłem.
@dziadek
a co Cię tak zniechęciło ??
Wszyscy , jak chodzi o Polskę coraz mniej do Polski podobnej, jedziemy na tym samym wózku .
A że niektórzy walą na odlew nie zważając na sens słów i jeszcze mniej jak one zabolą ??? Cóż taka natura bloga puszczonego samopas …
Panie Mirku,my chyba w osobnych światach żyjemy, cóż… wystarczy przypomnieć wypowiedzi i już wiadomo kto sieje nienawiść:)
@*Julka*
Proszę Pani, Pani sama przecież wskazała na polityków postsolidarnościowych, np. na Bartoszewskiego, Niesiołowskiego czy Palikota (przepraszam, że nazywam ich politykami). Ze swej strony dodać mogę innych, np. Brudzińskiego, Sikorskiego (który, co trzeba przyznać, ostatnio wyhamował), Żakowskiego i wielu innych, którzy nigdy w życiu nie mieli nic wspólnego z komunizmem, działali w “Solidarności”, opozycji demokratycznej – a którzy teraz zalewają gnojem nasze życie publiczne.
Nie twierdzę, że postkomuniści są w porządku, ale przyznaję im, że nawet w części nie przyczynili się do takiego spodlenia obyczajów w Polsce, jak wyżej wymienieni.
Choć, oczywiście, mogę się mylić – jeśli tak Pani uważa, może Pani mnie do tego przekonać.
Bartoszewskiego i Niesiołowskiego głównie zapamiętałam jako zdrajców układających się z czerwonymi w 92′
Komorowski też kiedyś walczył w opozycji za PRL… jego powiązania z WSI, a teraz z Nałęczem i Wenderlichem oraz nieskrywana sympatia do Jaruzelskiego i zapraszania go na uroczystości tylko potwierdzają jego heroizm.
Cóż, i szatan kiedyś był aniołem…
Niestety za to nie możemy przepraszać innych ani tłumaczyć. Niech Ci ludzie tłumaczą się sami.. Ostatnio słyszałam,że Michnik to polski patriota…
@Mirek Grębski
to było tak żartem, o tym Buddzie.
Pan za to, jak coś powie to ach !! Ale ma Pan oczywiście rację , poprawię się.
aga i Julka – miło, że jesteście .
nie wiem czy nie wychodze przed szereg ale
…Obrona krzyża przed Trybunałem Strasburskim, który wielokrotnie podważał polskie ustawodawstwo chroniące ład moralny, stanowi test wiarygodności polskich polityków. Jeśli PO nie jest przeciw krzyżowi – niech rząd broni go na forum ETPC, jeśli PiS naprawdę, nie instrumentalnie, jest za krzyżem – niech domaga się jego obrony od rządu, wobec którego jest w opozycji….
a gdzie jest Pan Jurek? czemu przez ten cały czas nie bronił krzyża?
@*Julka* Pan Jurek zdaje się, że wie co robi. Jest takie powiedzenie: ” mądrych ludzi zawsze warto wysłuchać”. Chcę przez to powiedzieć, że prawda sama się obroni a uczestniczenie w tych nie merytorycznych debatach, dysputach to strata czasu. Skoro politykom z PIS-u, PO, SLD na rękę wzajemny lincz – niech się biją za “wiarę i ojczyzne” . Niech więcej wykażą zawiści, braku pokory i dobrej woli – napewno wyjdzie im to na dobre. Trzeba nazwać sprawy po imieniu – niech się wytłuką znawcy pisma świętego – tam, gdzie się dwóch bije – tam trzeci korzysta. W pewnej chwili Pan Komorowski, Nałęcz, Tusk, władze Warszawy i zawistny niestety PIS zapędzą się w kozi róg, wówczas przyjdzie czas na merytoryczne podsumowanie i tutaj widze pole do popisu dla Prawicy Rzeczypospolitej. Finał będzie zależał od wyników Zespołu ds. Katastrofy Smoleńskiej, który popieram, a który to jedynie zarysuje i wydzieli pewne ramy odpowiedzialności za wydarzenia z przed i po katastrofie smoleńskiej. Zespół ten, niestety nie przyniesie porządanych oczekiwań, chyba, że doprowadzi do powołania komisji śledczej ale to nie w tej kadencji. Reasumując pomnik w miejscu krzyża będzie i to nie jeden, będą ulice upamientniające Ofiary Katastrofy Smoleńskiej i są i będą na świecie ale w Polsce jeszcze nie teraz – przykre ale prawdziwe.
post 159 to fragment tekstu uchwały PR podpisanej przez Marka Jurka.
Julka mnie też brakuje tutaj Pana Marszałka , ale żeby tak , no przecież, troszkę nazbyt obcesowo ??
…albo… dobrze mu tak za tak długą nieobecność
może i tak,ale Pan Jurek zarzuca PiSowi brak obrony krzyża ,zastanawiam sie gdzie on byl od czasu ” afery z krzyzem”>
@ “Julka”
A to nie jest obrona krzyża :
17-08-2010 Kraj
Apel Prawicy Rzeczypospolitej do Prezydenta, Rządu i opozycji o obronę Krzyża przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka
Powtórny apel polskich biskupów o obronę praw Krzyża przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu domaga się jasnego stanowiska od Prezydenta, rządu i opozycji.
Wzywamy prezydenta Bronisława Komorowskiego i premiera Jarosława Kaczyńskiego do wspólnego wystąpienia w tej sprawie!
Obrona krzyża przed Trybunałem Strasburskim, który wielokrotnie podważał polskie ustawodawstwo chroniące ład moralny, stanowi test wiarygodności polskich polityków. Jeśli PO nie jest przeciw krzyżowi – niech rząd broni go na forum ETPC, jeśli PiS naprawdę, nie istrumentalnie, jest za krzyżem – niech domaga się jego obrony od rządu, wobec którego jest w opozycji.
Polska nie może bowiem stać z boku, gdy od wielu już miesięcy jedna czwarta państw Unii Europejskiej (Włochy, Litwa, Rumunia, Bułgaria, Grecja, Malta) bronią krzyża.
W tej sprawie potrzebne jest zarówno zdecydowane przystąpienie przez polski rząd do grona państw broniących krzyża, jak i aktywność polskiej dyplomacji na rzecz pozyskania dla tej sprawy państw, które – tak jak Polska – ciągle nie zajęły stanowiska w tej sprawie.
(-) Marek Jurek, przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej
(-) Marian Piłka, wiceprzewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej
(-) Lech Łuczyński, sekretarz generalny Prawicy Rzeczypospolitej
I jeszcze z blogu:
Dlaczego bronię krzyża na Krakowskim Przedmieściu? – blog Marka Jurka
Przede wszystkim dlatego, że argumentacja zwolenników jego usunięcia (doprecyzowuję – z miejsca, gdzie stoi) jest zwrócona wprost przeciw obecności krzyża w przestrzeni publicznej. Wystarczy jeszcze raz przeczytać te wypowiedzi. W Polsce stoją krzyże na drogach i przy drogach, na miejscach wypadków (nie tylko na grobach), ale i na miejscach żałoby. Nie podoba mi się, gdy PiS chce obchodzić żałobę sam, tak jakby tragedia dotyczyła tylko tej partii – to nie tylko zawłaszczanie, ale pomniejszanie znaczenia tragedii smoleńskiej, która miała charakter narodowy. Ale właśnie dlatego, że również żałoba po Smoleńsku miała wymiar narodowy, zasługuje na szczególną pamięć. Nie chodzi tylko o to – jak pisze pan Marcin Skrzypczak – że „jeszcze nie było grobu gdzie zazwyczaj zapala się znicze”, ale o modlitwy i uczucia setek tysięcy Polaków przeżywane właśnie w tym miejscu. Bardzo celnie napisał o tym pan Jan Piskowik. A swoją drogą – gdyby PiS mówił o żałobie w bardziej narodowy sposób – na pewno łatwiej byłoby o tym rozmawiać. Od PiS zresztą czekamy na dowód wiarygodności w postaci podjęcia rzeczywistych działań na rzecz zaangażowania Polski w sprawę obrony krzyży w Trybunale Strasburskim. Nie zgadzam się z panem Andrzejem Pogłódkiem zwalniającym opozycję z jej roli, bo „ten rząd by [opozycję] zbył”. Opozycja jest od tego, by definiować te zadania interesu publicznego, których rząd nie podejmuje. A sprawa, która się toczy w Strasburgu na pewno nie jest (uspokajam pana Michała Zawiszę Bruszewskiego) „zastępcza”; to nie jest ustawka PO-PiS (być może dlatego jedni i drudzy milczą). To sprawa przyszłości Europy – tym bardziej, że podjęta przez sporo europejskich rządów. Musimy o niej mówić tym bardziej – im bardziej jedni chcą ją przemilczać, a inni nakłonić nas do milczenia.
@Julka
Trzeba trochę czytać.
wojo, ale ja nie mówię o sprawie Trybunały ,ale o aferze pod krzyżem pod pałacem i brak odzewu Marka Jurka… trzeba troche czytac,co ja pisze.
http://www.fronda.pl/news/czytaj/klapsy_i_podatki
Polecam wywiad
http://niezalezna.pl/article/show/id/37892
Mój komentarz 163 nie znalazł abrobaty i został wykasowany – panie administratorze -proszę mi podpowiedziec dlaczego? Pokornie poprawie się jeżeli coś nie tak.
Uważam, że Pan Marek Jurek na temat Krzyża wypowiedział sie wystarczająco i jak to możliwie merytorycznie. Znamy jego stanowisko a stanowisko PIS-u nie dokońca. Obecnie skupiłbym się raczej na poparciu dla Solidarności bo tam faktycznie bieda. Solidarnośc jest oszukiwana, Rząd stosuje tzw. rozbój w biały dzień. Jako jedyni w tym kraju resztkami nadzieji walczą o egzystencje a rząd Donalda Tuska i Lech Wałęsa – jednych uchem wpuszcza – drugim wypuszcza – niech se pogadaja prostaki. Oj, gdyby to widział nasz wybawiciel – Jan Paweł II co rześmy uczynili z jego daru jakim obdarował swój ukochany kraj. Tracimy tożsamośc, wiarę a o miłości do bliźniego to możemy poczytac w książkach – jaki to wstyd.
Julka trzeba! czytać i…myśleć…sorry .
Bardzo podobają mi się pan wpisy na blogu jak na facebooku, od nie dawna również przynależę do pana partii i sam też zacząłem prowadzić blog na który serdecznie zapraszam. http://marcjuszskolimowski.blog.pl/
Pozdrawiam
Marcjusz Skolimowski
Czy ktoś zna sposób w jaki moglibyśmy wywierać nacisk na nasze kochane władze w sprawie zajęcia jakiegokolwiek stanowiska odnośnie obrony krzyża w Strasburgu?
ZAUWAŻYŁEM,ŻE ROZMAWIACIE O WSZYSTKIM I O NICZYM.
chciałem przeprosić Julkę . Przepraszam .
@lulek – jest już Nasz Moderator/Admin więc będzie lepiej, a tak z drugiej strony – ważne , że rozmawiamy .To też wartość
@Zulus
dzięki za niezależna.pl. Warto mieć świadomość, że nie wszyscy ludzie Lewicy widzą Obrońców Krzyża jako ,,oszołomów” i doskonale wiedzą, co wydziwia partia miłości
o tym, co naprawdę dzieje się pod Krzyżem warto przeczytać we wczorajszej Gazecie Polskiej-str.6. Wszystko na oczach policjantów…
skoro niektórym naszym dyskutantom chce się czytać mądrości produkowane przez ,,Wyborczą”, warto też sięgnąć po ,,GP” i obejrzeć foto nie pokazywane przez inne gazety
trudno uwierzyć, że Panowie Prezydent i Premier nic nie wiedzą o takiej agresji i wyuzdaniu pijanych zwolenników zabrania Krzyża z Krakowskiego Przedmieścia
nie jest dopuszczalne takie spłaszczanie sprawy i ocenianie tego, co się dzieje pod Pałacem w taki sposób, że to rozgrywki PO i PiSu to niech się pozabijają. Nie wolno milczeć, kiedy ludzie, którzy domagają się prawdy o katastrofie i modlą się pod Krzyżem NARAŻAJĄ nocą życie, muszą słuchać wulgaryzmów, słuchać ciągłych kpin, oglądać obnażających się agresywnych nietrzeźwych ludzi z półświatka. Premier mówił coś o potrzebie zachowania poczucia humoru?!!!!!
Panie Premierze, niech się Pan obroni, bo jeśli to prawda, że Pan z humorem odnosi się do nocnych zdarzeń przed Pałacem, to to jest bardzo, ale to bardzo poważne
@ Mirek Grębski:
sercem liberalizmu jest JAWNOŚĆ ŻYCIA PUBLICZNEGO
@aga
Abstrahując od oceny Tuska, jego deklarację, że na sytuację związaną z krzyżem patrzy z humorem uważam za zrozumiałą. Trudno się z nim nie zgodzić, że to, się tam dzieje to nie jest jakaś katastrofa: obu stronom przydałoby się trochę trzeźwości w ocenie sytuacji, a nie poddawanie się psychologii tłumu.
Zgadzam się z Tuskiem również, że “pewni politycy” rozgrywają sprawę krzyża politycznie. Myślę, że słowa premiera zawierały aluzję zarówno do Jarosława Kaczyńskiego (który mobilizuje obrońców krzyża jako swój potencjalny elektorat), jak i do Napieralskiego (który głosi radykalne hasła sprzeciwu wobec religii w życiu publicznym, mobilizując w ten sposób potencjalnych wyborców SLD). Oczywiście, PO – trzeba to dodać – także ma określony interes w bagatelizowaniu sprawy.
@Krzysztof
tym ludziom modlącym się pod Krzyżem także chodzi o oddanie śledztwa Rosji i o te wszystkie początkowe kłamliwe zapewnienia ze strony PO o udziale polskich prokuratorów w sprawie wyjaśniania przyczyn katastrofy(ja też uważam, że to hańba. Rosja zrobiła ze śledztwem to, co chciała. Czy kiedyś dowiemy się prawdy?). Ci ludzie nie mają zaufania do rządzącej partii. Trudno je mieć. Wystarczy wspomnieć tylko aferę hazardową, deklaracje o katolicyzmie i jednocześnie pomysły z in vitro(to jakaś nowa religia…) No i jakąś twarzą PO jest poseł Palikot(te zabawy w wyrzucanie skandalisty z partii) Mnie się nie chce śmiać jak czytam o chamstwie i agresji pijanych ludzi wychodzących z nocnych lokali i przychodzących do tych modlących się w nocy…
TVN oczywiście nie pokaże takich zachowań. Trudno mieć ,,poczucie humoru” jak się czyta o tym, że pijani załatwiają swoje fizjologiczne potrzeby na małe krzyże przyniesione pod Pałac przez ludzi… Dlaczego nie można było od razu pomyśleć o jakiejś formie upamiętnienia Ofiar, zamiast drażnić ludzi słowami o usunięciu Krzyża? Kto zaczął całą aferę swoją wypowiedzią?!
@Krzysztof
słyszał Pan o tym, że nasz prezydent zajmuje się stawianiem pomników bolszewickim żołnierzom?
Ludzie po wieści o katastrofie spontanicznie przynieśli krzyż. Co to był za problem od razu jakoś upamiętnić przed Pałacem Ofiary? Autorytet takiego prezydenta wzrósłby jeszcze. Ale nie! Trzeba było zaczynać kontrowersyjną wypowiedzią o usuwaniu krzyża i drażnić niepotrzebnie. Jeszcze bardziej podzielić!
Ta sprawa z wypowiedzią Tuska o zachowaniu poczucia humoru ma szeroki kontekst…
@Aga
Nie chciałem stworzyć wrażenia, że bronię PO, zostałem źle zrozumiany. Nie napisałem też, że zachowanie niektórych przeciwników krzyża nie są chuligańskie, czy nawet niebezpieczne. Chodzi mi natomiast o postawę tych ludzi – po obu stronach. Jedni tak się zachowują, jakby w ich rękach leżała wręcz obrona naszej cywilizacji. Inni (ci przeciwni krzyżowi) demonstrują w ten sposób antyklerykalizm. A propos: antyklerykałów w Polsce nie brakuje, toteż nie mogę się zgodzić ze słowami rzecznika Episkopatu ks. Józefa Klocha “To nie jest spór o krzyż, to spór polityczny”. Episkopatowi zależy na takim stawianiu sprawy, a przecież ludźmi pod krzyżem kierują różne motywy, m. in. światopoglądowe.
@Aga
Jeśli chodzi o spór o pomnik, to rozumiem ludzi, którzy chcą upamiętnić ofiary katastrofy smoleńskiej i dni żałoby w sposób bardziej widoczny niż biała tablica ścienna (jakich cała masa w Warszawie) na białej ścianie Pałacu. Ludzie, dowiadując się z telewizji i prasy, że obrońcy krzyża żądają pomnika, wyobrażają sobie na ogół, że chodzi o olbrzymi monument, który nie pasuje do otoczenia Pałacu i pukają się w głowę “Dlaczego ci durni pisowcy nie zadowolą się tablicą i chcą wielki pomnik”. Argumenty na rzecz takich wyobrażeń podsuwają im niektórzy z obrońców krzyża, proponując nierealne rozmiary pomnika. A przecież można postawić pomnik to szerokie pojęcie. Można postawić pomnik o mniejszych rozmiarach, np. w formie tablicy wbitej w ziemię lub umieszczonej tuz nad ziemią, wymieniający nazwiska lub zawierający treść podobną do treści tablicy, która już się pojawiła. Tak rozumiany pomnik-tablica byłby rozwiązaniem kompromisowym.
Niestety, wielu ludziom na porozumieniu nie zależy. Co do Komorowskiego i reszty kierownictwa PO, zgadzam się: zależy im na wyciszeniu sprawy, bo jest im nie na rękę. Stąd jej bagatelizowanie.
@Aga
I małe uściślenie. Nie jestem antyklerykałem, jakby co. Po prostu stwierdzam obiektywny fakt, że istnieje sporo antyklerykałów i nawet interes Episkopatu nie może uzasadniać prawdy, że część ludzi taką postawę przejawia. To jest dla Kościoła pewien problem do rozwiązania. A nie do bagatelizowania.
@aga
Nie trawię takiej idiotycznej dyskusji, Pani jest równa z przodujących. Napis ZWYCIĘSCY ZWYCIĘŻONYM to jak policzek wykuty w kamieniu. To rzecz bezcenna, tyle, że idioci tego nie potrafią zrozumieć. Rosjanie nigdy nie przegrali, tylko raz z nami i pomnik dla nich z napisem ZWYCIĘSCY ZWYCIĘŻONYM jest nie do przeżycia. Rosjanie gotowi przyjechać czołgami i zniszczyć ten napis.
@Tadeusz Muszyński
chodzi o hierarchię spraw-myśli się o stawianiu pomnika żołnierzom BOLSZEWICKIM(nawet takim), a trudno było pomyśleć o postawieniu pomnika POLSKIM Ofiarom smoleńskiej katastrofy. Dlaczego?! Bo Prezydent i większość ofiar to PiS?!
@Krzysztof
Dobrze, że Pan napisał więcej na tamat tego, co Pan myśli o całej wojnie pod Krzyżem. Staram się czytać wszystkie opinie wszystkich uczestników dyskusji i nie miałam wcale wrażenia, że Pan broni PO. Po tym jednym Pana wpisie o tuskowym poczuciu humoru odniosłam tylko wrażenie, że Pan może nie widzieć całej ,,złożoności” konfliktu pod Pałacem, ale teraz sprawa jest jasna.
@Krzysztof
nie miałam też wrażenia, że Pan jest antyklerykałem. Gdyby nawet Pan był, to wyraża Pan swoje zdanie, a to Panu zawsze wolno. Ważne, że swoimi wpisami nie obraża Pan nikogo. Wbrew temu, co wypisują na tym blogu niektórzy, nie tylko TREŚĆ jest ważna. FORMA także. Prostacka forma mówi wiele o myśleniu i w ogóle człowieczeństwie tego, kto jej używa i zniechęca do poważnego odniesienia się do takiego rozmówcy.
@aga
Dziękuję za miłe słowa:). Myśmy już chyba kiedyś dyskutowali. Często pisuję na tym blogu, zdarzają się jednak takie sytuacje, że ktoś przeczyta jeden wpis innego użytkownika i na tej podstawie ocenia go – w oderwaniu od całości. Stąd moje “profilaktyczne” zastrzeżenia – to z antyklerykalizmem raczej nie do Pani.
Pomysł z pomnikiem bolszewików oczywiście haniebny i absurdalny. Najlepsze, że głównym elementem pomnika jest krzyż prawosławny, jakby nie było wiadomo, że bolszewicy zwalczali religię. Potrafię zrozumieć motyw polityków zaangażowanych w pomysł sfinansowania tego pomnika: szacunek dla śmierci zwykłych żołnierzy, wcielonych do Armii Czerwonej. Wiemy jednak jak wyglądało zdobywanie miejscowości przez bolszewików i czym był sam bolszewizm. Ciekawe, kiedy będziemy finansować pomniki Wehrmachtu i SS.
“Co to był za problem od razu jakoś upamiętnić przed Pałacem Ofiary? Autorytet takiego prezydenta wzrósłby jeszcze.”
Zgadzam się, też się dziwię, że Komorowski nie potrafi zdobyć się na coś takiego. Nic by nie stracił u zwolenników (może i nawet by zyskał), a udobruchałby część przeciwników.