Startujemy również pod Warszawą
Państwowa Komisja Wyborcza uznała dziś zasadność naszej skargi na decyzję Okręgowej Komisji Wyborczej dla okręgu podwarszawskiego, w którym pierwotnie OKW odmówiła rejestracji naszej listy, przede wszystkim wskutek nie przyjęcia części zebranych przez nas podpisów (OKW odmówiła nam uzupełniania zbieranych na bieżąco podpisów po złożeniu wniosku o rejestrację podwarszawskiej listy okręgowej). PKW stwierdziła, że skoro „lista kandydatów na posłów może zostać zgłoszona najpóźniej do godziny 24.00 w 40 dniu przed dniem wyborów. Do upływu tego terminu komitet wyborczy może zatem zbierać podpisy poparcia dla zgłoszenia listy kandydatów, co oznacza, że przed upływem tego terminu pełnomocnik wyborczy lub osoba upoważniona przez pełnomocnika może złożyć dodatkowe arkusze wykazu podpisów osób popierających zgłoszenie, zaś okręgowa komisja wyborcza obowiązana jest je przyjąć i uwzględnić przy weryfikacji udzielonego liście poparcia”. To ważne rozstrzygnięcie ustrojowe z zakresu prawa wyborczego. I pierwszy sukces naszej kampanii. Tym cenniejszy, że prawo jest jednym z najtrwalszych elementów demokracji (nigdy zmieniająca się władza nie zmienia go w całości), a dobre rozwiązania w dziedzinie wyborów służą wszystkim, którzy chcą aktywnie wpływać na sprawy Polski.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,TVP-zdecydowala-o-dalszych-losach-Nergala,wid,13786609,wiadomosc.html
PODAĆ NAZWISKA TYCH Z RADY PROGRAMOWEJ TVP KTÓRZY BYLI ZA I PRZECIWKO!!! NIECH BĘDĄ CZYTANE W KAŻDEJ PARAFII!!!
Może pomożecie?
http://wiadomosci.wp.pl/pid,13786913,ankieta.html
Rol.
twoja postawa tylko “babie” (jak napisali o nergalu w URz) nakręca reklamę.
@Art
No nie wiem, czy milczenie byłoby lepszym wyjściem.
Może rzeczywiście, zbyt dużo uwagi poświęca się Nergalowi. Ale wyrazić sprzeciw chyba warto. Tylko taki, aby był słyszalny i trafiał w sedno. Jeżeli Nergal nie łamie prawa, drąc Biblię na scenie, to dlaczego za podarcie na scenie Koranu dostałby (nietrudno się domyślić) karę? Obrońcy Nergala rżną głupa.
Nie należę natomiast do tych katolików, którzy z każdego powodu się oburzają na wszelkich możliwych bluźnierców i łatwo im przychodzi pozywać kogoś na obrazę uczuć religijnych. To nie nasze urażone uczucie jest tu najbardziej istotne, a już na pewno nie jakaś chęć wymierzenia komuś sprawiedliwości. Nergal podarł Biblię, co jest jak na mój gust przestępstwem, ale nie dziwię się moim rówieśnikom, którzy mają negatywny stosunek do Kościoła, bo albo go nie poznali od dobrej strony, albo ktoś ich do niego zraził. Wielu ludzi się błąka po bezdrożach życia, a w jakimś zakresie błądzi każdy z nas. Dla zagubionych i sfrustrowanych chrześcijanie muszą być znakiem miłości. Ciekaw jestem, czy wszyscy ludzie, którzy oburzają się na młodzież robiącą krzyż z puszek, czy bilboard kpiący z religii, kochają tych, którzy z religii się śmieją. Bo to miłości do innych wymaga od nas Bóg, a oburzenia niekoniecznie. W proteście przeciwko bluźnierczym zachowaniom Nergala nie chodzi o to, żeby urażonym uczuciom jakiegoś prawicowego posła, czy przykładnego niedzielnego katolika stało się zadość, ale o to, by tacy ludzie, jak Nergal mieli przestrogę i nie ważyli się publicznie drzeć Biblię. Ale jeśli będą to czynić? Zło niestety istnieć będzie na tej ziemi zawsze, aż do Sądu Ostatecznego.
Nergal to pozer. ja na takiej muzyce trochę się znam. Swego czasu byłem nawet fanem. Jednym z moich najlepszych koncertów był koncert Morbid Angel, ale oni nie malowali pysków, liczyła się głównie muzyka. Znam też byłego wokalistę Traumy i szczecińskiego Dished, wrocławskiego Sapros. Oni jednak nie robili z siebie pajaców.
Jeżeli Nergal jest taki kozak, to niech wróci do poprzedniego pseudonium: Holocausto
To fakt, gdyby Darski wrócił do tego pseudonimu, atakowano by go niemal z każdej strony, a on się na to nie odważy.