Dziś święto małych męczenników – ofiar rzezi Heroda. Czcimy ich, choć ich ofiara nie była dobrowolna. Gdzie więc ich męczeństwo? Myślę, że w obiektywnej wartości śmierci, którą zasłonili Zbawiciela. Ich śmierć nie była daremna – ratowała tego, który sam jest Życiem (por. J 14,6). Również dziś budzi wiarę w sens każdej niewinnej śmierci, w jej moralną wartość – zasługującą na wieczną nagrodę. To szczególnie ważne w czasach panowania kontrkultury śmierci. Jej ofiary pokazują nam cenę odrzucenia obiektywnego ładu moralnego i „zmuszając” nas do reakcji – ratują innych. Dlatego obrońcom panującego bezładu zależy tak bardzo na milczeniu o tej „jednej sprawie”. Bo ta „jedna sprawa” jest jednocześnie ostatnią zasadą ładu chrześcijańskiego, w obronie której możliwa jest jeszcze szeroka mobilizacja sumień i opinii publicznej. Bo czy ci, którzy obłudnie (bo nawet na prawicy) prawicy katolickiej właśnie zarzucają personalistyczną obsesję i „politykę jednej sprawy”, sami są orędownikami szerokiej „agendy chrześcijańskiej”: chrześcijańskiego charakter państwa, szacunku dla świętości niedzieli, wolności Kościoła w świecie, trwałości rodziny, wolności od demoralizacji, zakazu publicznych bluźnierstw? Najchętniej bym o tym nie pisał po raz kolejny – ale niech to będzie takim niedobrowolnym aktem czci dla tych najmniejszych niedobrowolnych męczenników w dniu ich święta. A o co my sami możemy ich prosić dla siebie? O wytrwałość, po prostu – choćby nas mieli kompletnie zakrzyczeć kłamstwami o tej „jednej sprawie”, o której chcieliby słyszeć i myśleć jak najrzadziej.
Dobrze, że wspomniałeś Nagasaki. A w Iranie tak źle nie jest jak się przedstawia to w mediach. W latach 80-tych ajatollahowie trochę szaleli, ale teraz większe znaczenie posiada prezydent. W wojnie z Irakiem duchowni kazali dowódcom stosować taktykę z czasów Mahomenta. I mając większy potencjał,ponosili duże straty. A dzisiaj? Wysmialiby takie żądania. Ale islamizować? Iran nigdy tego nie robił. Nawet wsparcie hamasu o tym świadczy, bo to sunnici. I w palestyńskim ruchu oporu zawsze było sporo chrześcijan. Np. Habasz (ten od statku Achille Lauro) był synem popa. A Hamas został stworzony przeciw Arafatowi przez Izrael. Tak samo jak USA stworzyły de facto ruch Talibów i Bazę. I tak samo Rosja stworzyła Szamila Basajewa. Za czasów Zwiada Gamsachurdii walczył przeciw niemu w Gruzji.
Historia jest ciekawa.
A sam silny Iran stanowi ważny element równowagi w regionie.
czyżby ten blog powoli wygasał?
jak tam panie w polityce?
http://solidarna.blogspot.com/2011/12/rzad-powinien-prowadzic-w-sprawie-ue.html
Warto podpisać. Możesz być pięciotysięcznym podpisanym.
http://www.mamaitata.org.pl/index.php?option=com_petitions&view=petition&id=45:petycja-1
http://www.rp.pl/artykul/42,797887-Korupcji-w-Watykanie.html
W tej sprawie episkopat musi zajac stanowisko.
Dlaczego?
Czy ten kardynał nie mógł osobiście informować na bieżąco Ojca Św? o co mu chodzi?
Prawdopodobnie media w tej sprawie są tak samo wiarygodne jak w sprawie poinformowania nas o bankructwie Islandii.
Pozdrawiam
@ dziadek – Kosciol musi byc instytucja transparentna (przpraszam za brak polski czcionek). Wystarczy przeczytac wypowiedz ksiedza kardynala Angelo Bagnasco z Genui, ktory jest przewodniczacym wloskiego episkopatu. (postaram sie przetlumaczyc caly artykul w najblizszym czasie).
http://www.catholicnewsagency.com/news/transparency-in-church-finances-gives-the-faithful-satisfaction-says-cardinal/
Mielismy reforme finansow Watykanu za czasow Leona XIII – teraz jest czas by Kosciol dorosl do standardow XXI wieku jesli chodzi o inwestycje i wydatki. Ludzie zatroskani o Kosciol nie moga bac sie przezroczystych regul gry i wysokich standardow.
Stanowisko episkopatu jest potrzebne poniewaz wielu ludzi jest oniesmielona podejmowaniem tego tematu w Kosciele. Jesli ksiadz biskup temat podjal to trzeba by dyskusja znalazla swoje miejsce i wlasciwa troske wsrod tych szczegolnie za Kosciol odpowiedzialnych.
Ogólnie masz rację. Przed podjęciem jakiejkolwiek dyskusji należy jednak ocenić prawdziwość źródła oskarżeń, aby uniknąć bicia piany.
Episkopatowi odmawia się prawa do moralnej i ekonomicznej oceny własnego rządu, nie mówiąc o innych państwach. Choć gdyby żył dziś Kardynał Stefan Wyszyński, to oceny rządu by były i jednoznaczne stanowisko co wolno a co nie również. To nie Trybunał Sprawiedliwości a on określiłby jasno, że płaca która nie wystarcza na utrzymanie rodziny uwłacza godności człowieka.
Wracając do tematu: jakakolwiek dyskusja publiczna w tej sprawie nikomu nic dobrego nie przyniesie- dyskutować i uzdrawiać Kościół będą będą ci co z nim nic wspólnego nie mają.
Jeśli natomiast chcemy podyskutować to proponuję Islandię. Media o niej nie mówią ale na obecny “kryzys” jest w pewnym sensie wzorcem godnym naśladowania…
Pozdrawiam
http://lubczasopismo.salon24.pl/meandry-polityki/post/385541,trybunal-sprawiedliwosci-zakazal-tuskowi-stosowania-acta
http://www.youtube.com/watch?v=v-UvrLXQKBE&feature=related :’-(
Jestem przeciwnikiem PO ale to co mówi Piechota to aby ilość dzieci płacących składki ZUS dorosłych dzieci wpływała na wielkość emerytury jest ciekawe. Nikomu z naszego kręgu nie chciało się tego tematu podjąć to robią to inni. Najlepiej by było doprowadzić do systemu kiedy emerytur jeszcze nie było. Przy tym dopuszczalność rozwodów zupełnie nie pasuje.
@Kostek
Ciiiiiiiiiiii…
dawno mnie nie było. I jak widzę blog zamiera
Szum dookoła emerytur. Jest okazja wykazć niewydolność systemu oderwnego od wartości rodzinnych. No ale prawica milczy. Kto by się takimi sprawami zajmował. Lepiej przyjmować tą papkę którą podają.
Myślę , że prof Marczaka warto czytać , nawet i niejeden raz .
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120317&typ=my&id=my15.txt
Zaraz mi powiedzą że promują kogoś innego. Ale jak nikt z naszej strony o tym nie mówi to dobrze że ktoś wogóle taki głos podnosi:
http://www.youtube.com/watch?v=nh-_mMdqgKo
Może jeszcze o emeryturach.
To , co RZĄD USIŁUJE ZROBIĆ JEST SZKODLIWE:
-należy powstrzymać emigrację zarobkową, podniesienie wieku emerytalnego zabiera młodym i tak nieliczne miejsca pracy
-należy zagospodarować Polaków zesłanych na wschód. Oni w dużej części chcieliby wrócić, ale tu brak pracy i nie mają do czego. Poza tym w tym przypadku konieczna jest akcja propagandowa
-należy wdrożyć politykę prorodzinną aby powstrzymać spadek urodzin.
-należy pieniądze przeznaczane na rozrośniętą do granic absurdu biurokrację przeznaczyć na rozwój produkcji. Wprowadzić deklarowaną przez PO odpowiedzialność urzędniczą. Z>reformować finanse państwa… Można by jeszcze dużo pisać, ale to tylko marzenia. Pozostaje modlitwa i oczekiwanie na Miłosierdzie Boże.
Męska decyzja Marka Jurka. Udało się zachować własną partię i podjąć pełną współpracę z PIS . Nie szkoda róż, gdy plonie las .
Trzeba ratować kraj przed rozbiorami.
Cóż, ile można wytrzymać bez diety sejmowej. Jurek się skompromitował. Po co wychodził z PiS, jeżelki tam wrócił na pachołkowatych warunkach?
Zwykły pajacyk, rozegrany przez Kaczora, który chciał przykryć kongres Solidarnej Polski.
Moi Drodzy
Drogi Panie Prezesie – Pan Marek Jurek – gratuluję, bardzo dobra decyzja – w jedności siła, ale przy zachowaniu odrębności.
Gratuluję również Panu Pezesowi PIS, że przyjął wyciągniętą rękę i w ten sposób zasygnalizował, że jest zwolennikiem prawicy jako koalicji wielu nie jednej partii. Te okoliczności pozwalają mi zmienić zdanie w zakresie PIS (który zawsze był bliski mojemu sercu), tj. z partii podlegającej stopniowemu upadkowi na partię z perspektywami dalszego rozwoju, ponieważ nowa formuła pozwala na przejęcie przez PIS (mam nadzieję)w najbliższej przyszlości władzy w Naszym Kraju, czego z całego serca życzę.
Modlitwa daje jednak efekty, nadal będę się modlił w tej sprawie.
Piozdrawiam Wszystkich z Blogu
Szczęść Boże.
Widzę, że bywalcy bloga się uruchomili.
Nie będę zbytnio narzekał na współpracę (choć nie podoba mi się, że ludzie z Prawicy Rzeczypospolitej, jeśli dostaną się do Europarlamentu, będą musieli pójść do klubu, w którym będzie PiS – ja tam bym chciał grupę Nigela Farage [choć w sumie nie można mieć wszystkiego], a także to, że ta umowa jest aż na 8 lat…). Jednak skakał z radości nie będę. Dlaczego? Dlatego, że uważam, że Jarosław Kaczyński jest wyrachowany, i nie wiem, czy kiedyś nie wbije Prawicy Rzeczypospolitej noża w plecy, przy okazji zrzucając odpowiedzialność za upadek współpracy na Marka Jurka. No bo dlaczego właściwie teraz nagle na taką współpracę poszedł? Z partią, która (choć przy niezarejestrowaniu list w ponad połowie okręgów) otrzymała ćwierć procenta głosów? Może chce pokazać, że umie się dogadywać. Są też głosy, że to reakcja na antyklerykalizm premiera.
Pozdrawiam.
Możliwe , że była to okazja i Marek Jurek jej nie zmarnował.A Jarosław ma w tej chwili o wiele więcej na głowie niż “wbijanie noża” swojemu byłem a od kilku dni aktualnemu współpracownikowi. Nie demonizujmy go w obliczu tak poważnych zagrożeń dla kraju , jakich jesteśmy świadkami.
Tusk z Palikotem i Michnikiem to naprawdę groźni przeciwnicy .
Przyznam , że jestem pełen podziwu dla pana Marszałka, również za tę koalicję z PIS. SP , której nie udało się za darmo złapać kawałka wartościowego “tortu ” będzie się musiała ostro wziąć do roboty, by pozyskiwać elektorat. To zaś wymusi szybszy bieg na Pisie. I o to chodzi .
Celem jest wygrana na wzór Orbana.
…nawet mi się rymnęło
))
Zjednoczenie prawicy patriotycznej jest podstawowym działaniem polskich środowisk konserwatywnych.Stawianie barier Solidarnej Polsce jest błędem. PiS jako partia wiodąca winna korzystać z doświadczeń V.Orbana w polityce wewnętrznej a zagranicznej wzmacniać i rozszerzać Układ Wyszehradzki.Niezbędna jest dynamika działań i nagłaśnianie ich w mediach niezależnych.Gratuluję kroku PiS + Pr.RP. Świadek historii.