<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Prawa wolna – blog Marka Jurka &#187; Christianitas</title>
	<atom:link href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/category/christianitas/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.marekjurek.pl</link>
	<description>Prawa wolna – blog Marka Jurka</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Dec 2011 07:27:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Orędownicy „jednej sprawy”</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/28/oredownicy-%e2%80%9ejednej-sprawy%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/28/oredownicy-%e2%80%9ejednej-sprawy%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 07:27:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1119</guid>
		<description><![CDATA[Dziś święto małych męczenników – ofiar rzezi Heroda. Czcimy ich, choć ich ofiara nie była dobrowolna. Gdzie więc ich męczeństwo? Myślę, że w obiektywnej wartości śmierci, którą zasłonili Zbawiciela. Ich śmierć nie była daremna – ratowała tego, który sam jest Życiem (por. J 14,6). Również dziś budzi wiarę w sens każdej niewinnej śmierci, w jej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś święto małych męczenników – ofiar rzezi Heroda. Czcimy ich, choć ich ofiara nie była dobrowolna. Gdzie więc ich męczeństwo? Myślę, że w obiektywnej wartości śmierci, którą zasłonili Zbawiciela. Ich śmierć nie była daremna – ratowała tego, który sam jest Życiem (por. J 14,6). Również dziś budzi wiarę w sens każdej niewinnej śmierci, w jej moralną wartość – zasługującą na wieczną nagrodę. To szczególnie ważne w czasach panowania kontrkultury śmierci. Jej ofiary pokazują nam cenę odrzucenia obiektywnego ładu moralnego i „zmuszając” nas do reakcji – ratują innych. Dlatego obrońcom panującego bezładu zależy tak bardzo na milczeniu o tej „jednej sprawie”. Bo ta „jedna sprawa” jest jednocześnie ostatnią zasadą ładu chrześcijańskiego, w obronie której możliwa jest jeszcze szeroka mobilizacja sumień i opinii publicznej. Bo czy ci, którzy obłudnie (bo nawet na prawicy) prawicy katolickiej właśnie zarzucają personalistyczną obsesję i „politykę jednej sprawy”, sami są orędownikami szerokiej „agendy chrześcijańskiej”: chrześcijańskiego charakter państwa, szacunku dla świętości niedzieli, wolności Kościoła w świecie, trwałości rodziny, wolności od demoralizacji, zakazu publicznych bluźnierstw? Najchętniej bym o tym nie pisał po raz kolejny – ale niech to będzie takim niedobrowolnym aktem czci dla tych najmniejszych niedobrowolnych męczenników w dniu ich święta. A o co my sami możemy ich prosić dla siebie? O wytrwałość, po prostu – choćby nas mieli kompletnie zakrzyczeć kłamstwami o tej „jednej sprawie”, o której chcieliby słyszeć i myśleć jak najrzadziej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/28/oredownicy-%e2%80%9ejednej-sprawy%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>60</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O karze śmierci poważnie</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/01/o-karze-smierci-powaznie/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/01/o-karze-smierci-powaznie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Dec 2011 18:49:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1113</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński wielokrotnie – w imię „jedności przekazu”, „jedności prawicy”, „walki z liberalną PO” – apelował do swych zwolenników o wstrzymanie się od prezentacji czysto osobistych sądów na forum publicznym. „Etykę przekonań” na temat dobra publicznego podporządkowywał „etyce odpowiedzialności” za sondażową pozycję swojej partii. Czy walka, którą Kościół Powszechny prowadzi o cywilizację życia z kontrkulturą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jarosław Kaczyński wielokrotnie – w imię „jedności przekazu”, „jedności prawicy”, „walki z liberalną PO” – apelował do swych zwolenników o wstrzymanie się od prezentacji czysto osobistych sądów na forum publicznym. „Etykę przekonań” na temat dobra publicznego podporządkowywał „etyce odpowiedzialności” za sondażową pozycję swojej partii. Czy walka, którą Kościół Powszechny prowadzi o cywilizację życia z kontrkulturą śmierci, zasługuje na mniej od walk wyborczych Jarosława Kaczyńskiego? Bł. Jan Paweł II i Benedykt XVI – apelując o odstąpienie od stosowania kary głównej – pokazywali, że prawo do życia dotyczy tak wielkiego dobra, że nawet w wypadku stosowania sprawiedliwości należy pamiętać o jego wyjątkowej wartości. Szacunek dla życia przestępcy wskazuje bowiem na nieporównywalnie większe prawo do życia człowieka niewinnego. Bł. Jan Paweł II pokazywał zresztą bardzo jasno (co nie dotarło do wielu moralistów, którzy wpadli w abolicjonistyczny poślizg) różnicę między prawem zbrodniarza do ludzkiego współczucia – a absolutnym prawem do życia ludzi niewinnych (por. Evangelium Vitae, art. 57). Czy w tej sytuacji prezes PiS nie mógł o swych osobistych opiniach napisać do Kongregacji Nauki Wiary (czy do „Przeglądu Powszechnego”) – zamiast organizować publiczną kontestację nie tylko stanowiska papieży, ale po prostu ich zaangażowania na rzecz praw najsłabszych? (fragment <a href="http://www.rp.pl/artykul/9157,762626-Jaroslaw-Kaczynski-i-kara-smierci---Marek-Jurek.html">tekstu opublikowanego w Rzeczpospolitej</a>).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/01/o-karze-smierci-powaznie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>283</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobro wspólne przeciw dyktaturze relatywizmu</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/04/dobro-wspolne-przeciw-dyktaturze-relatywizmu/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/04/dobro-wspolne-przeciw-dyktaturze-relatywizmu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Nov 2011 10:18:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1082</guid>
		<description><![CDATA[Palikot powołuje się na „państwo liberalne”, ale taka kategoria to postulat tylko jednego nurtu opinii publicznej. Ograniczanie możliwości działania na rzecz dobra wspólnego, czy kwestionowanie jego istnienia (skoro w niczym nie jesteśmy jednomyślni) – w praktyce prowadzi do ograniczenia wolności, a niekiedy do przemocy. Neutralność obowiązuje państwo wobec obywateli, a nie wobec Boga, zasad moralnych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Palikot powołuje się na „państwo liberalne”, ale taka kategoria to postulat tylko jednego nurtu opinii publicznej. Ograniczanie możliwości działania na rzecz dobra wspólnego, czy kwestionowanie jego istnienia (skoro w niczym nie jesteśmy jednomyślni) – w praktyce prowadzi do ograniczenia wolności, a niekiedy do przemocy. Neutralność obowiązuje państwo wobec obywateli, a nie wobec Boga, zasad moralnych czy wartości. Inaczej pozbawimy ludzi bardzo wielu naturalnych dóbr. Państwo może jednakowo traktować byłych członków Solidarności i PZPR, ale nie tradycje Solidarności i PZPR. Relatywizm, który w imię „równości” by temu zaprzeczał, to zwykłe barbarzyństwo. Ruch Palikota atakuje rzeczy utrwalone w życiu społecznym, więc – w konsekwencjach – również ludzką wolność. A z faktu, że chce mieć do tego demokratyczny mandat – nie wynika, że go ma. Kwestia większości parlamentarnej jest ciągle otwarta. Co do poglądów (bo kształt rządu wydaje się przesądzony) – to ciągle może być większość konserwatywna, której możliwość parokrotnie ujawniała się również w Sejmie poprzedniej kadencji. PiS z powodzeniem mógłby szukać poparcia dla wartości i spraw cywilizacji chrześcijańskiej po stronie PSL czy bliższych prawicy posłów PO. W tych wyborach bardzo dobry wynik miał i Jarosław Gowin, polityk o wyraźnych, konserwatywno-liberalnych poglądach, i również tak jednoznaczny konserwatysta jak Jacek Żalek, wiceprzewodniczący sejmowego Zespołu Ochrony Życia, któremu próbowano uniemożliwić start do Sejmu. Niestety, możliwość aktualizacji (choćby doraźnej) takiej większości w dalszym ciągu paraliżuje partyjny spór, w który uwikłali ją Donald Tusk i Jarosław Kaczyński. Gdyby PiS nie realizował strategii ostrej polaryzacji partyjnej, połączonej ze zdecydowaną obroną władzy partyjnych central, gdyby prawica parlamentarna kwestionowała, a nie umacniała, państwo partyjnej oligarchii – w wielu sprawach, a może i trwale, moglibyśmy mieć większość konserwatywną (więcej w wywiadzie w bieżącym numerze „Tygodnika Powszechnego”).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/04/dobro-wspolne-przeciw-dyktaturze-relatywizmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>102</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krzyż i konstytucja</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/23/krzyz-i-konstytucja-2/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/23/krzyz-i-konstytucja-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Oct 2011 08:20:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1072</guid>
		<description><![CDATA[Ruch Palikota chce usunąć krzyż z Sejmu powołując się na Konstytucję. Ale jaką Konstytucję? Konstytucję, którą wymyślił Palikot – czy Konstytucję Rzeczypospolitej? Wstęp do Konstytucji, stwierdza, że Konstytucja została przyjęta jako „prawa podstawowe dla państwa” w poczuciu „odpowiedzialności przed Bogiem”. Wiarę „w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna” uznaje za podstawowy fakt moralny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ruch Palikota chce usunąć krzyż z Sejmu powołując się na Konstytucję. Ale jaką Konstytucję? Konstytucję, którą wymyślił Palikot – czy Konstytucję Rzeczypospolitej? Wstęp do Konstytucji, stwierdza, że Konstytucja została przyjęta jako <em>„prawa podstawowe dla państwa”</em> w poczuciu <em>„odpowiedzialności przed Bogiem”</em>. Wiarę<em> „w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna”</em> uznaje za podstawowy fakt moralny naszego życia społecznego, a <em>„chrześcijańskie dziedzictwo narodu”</em> wskazuje jako źródło naszej kultury. Mówi również o przyjmujących Konstytucję Polakach niewierzących, ale nigdzie fakt ich niewiary nie stanowi podstawy do przemilczania faktów wiary i życia chrześcijańskiego, wręcz przeciwnie.</p>
<p>W swych przepisach szczegółowych Konstytucja zobowiązuje władze do <em>„bezstronności w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych”</em> oraz do <em>„zapewnienia swobody ich wyrażania w życiu publicznym”</em> (art. 25). Bezstronność ta oznacza, że wszelkie publiczne akty wiary wynikać mogą z inicjatywy ludzi, a nie z decyzji czy ograniczeń urzędnika. Bezstronność urzędów ma właśnie chronić swobodę wyrażania wiary w życiu społecznym. Tak więc obecność lub nieobecność krzyży w miejscach publicznych (jak i inne chrześcijańskie akty życia publicznego) to kwestia odpowiedzialności konkretnych społeczności i osób. W Sejmie obecność krzyża jest całkowicie zrozumiała, skoro ogromna większość posłów prosiła Boga o pomoc w wykonaniu swych obowiązków. Był to akt publiczny, przewidziany przez art. 104 Konstytucji. Dokonany w sposób całkowicie wolny, bo ślubowanie (zgodnie z zasadą bezstronności) może zawierać prośbę do Boga o pomoc w wypełnieniu zobowiązań, ale decyzja o jej dołączeniu do tekstu ślubowania zależy po prostu od konkretnych posłów.</p>
<p>We wspomnianym wyżej art. 25 Konstytucja przyjmuje, że prawa Kościoła Katolickiego będą miały oparcie w <em>„umowie międzynarodowej zawartej ze Stolicą Apostolską”.</em> A właśnie w umowie tej Rzeczpospolita formalnie potwierdza fakt, że<em> „religia katolicka jest wyznawana przez większość społeczeństwa polskiego”, „podkreśla posłannictwo Kościoła Katolickiego, rolę odegraną przez Kościół w tysiącletnich dziejach Państwa Polskiego oraz znaczenie pontyfikatu Jego Świątobliwości Papieża Jana Pawła II dla współczesnych dziejów Polski”</em> oraz<em> „stwierdza doniosły wkład Kościoła w rozwój osoby ludzkiej i umacnianie moralności”.</em></p>
<p>Tak wygląda porządek konstytucyjny i okołokonstytucyjny naszej Rzeczypospolitej. Atak na Krzyż stanowi więc również atak na nasze prawa, który – jeśli zacznie się podporządkowywanie Konstytucji lewicowo-liberalnej poprawności politycznej – skończy się zupełnym pozbawieniem chrześcijan prawa do wyrażania swych (wróćmy do pojęć art. 25)<em> „przekonań religijnych” „w życiu publicznym”</em> i całkowitą dechrystianizacją życia publicznego. Czy tak będzie dobrze? I dlaczego wyznajemy publicznie naszą wiarę? Bo Bóg (jak uczy Pius XI w<em> „Divini Redemptoris”</em>) nie dlatego istnieje, że ludzie w Niego wierzą, lecz ponieważ istnieje – dlatego w Niego wierzymy. I Bóg jest wszędzie u siebie.</p>
<p>Nie byłem zachwycony, że krzyż w Sejmie wisi z boku, nad wejściem, jakby dyskretnie, ale może to właśnie znak czasu – Boga, który choć odpychany, jest wciąż z nami obecny? W najtrudniejszych momentach pracy parlamentarnej zawsze o ten krzyż można było oprzeć oczy, poczuć widzialną (bo w danym nam znaku) obecność Zbawiciela. Są tacy, którzy chcą, żeby Go tam nie było. I nie chodzi tu o to czy krzyż ma być w Sejmie, ale o krzyż, który znowu w Sejmie JEST od kilkunastu lat (a był od początku polskiego parlamentaryzmu). Nie chodzi o abstrakcyjne zasady, chodzi o rzeczywistość.</p>
<p>Na wyzwanie moralne, które rzucił Ruch Palikota, trzeba dać odpowiedź również w kategoriach prawnych. Nie dlatego, żeby do przepisów prawnych można było zredukować powinności społeczne. Ale dlatego, że prawo w istotnym stopniu je potwierdza i w żadnym wypadku nie można w jego interpretacji zakładać domniemania intencji dechrystianizacyjnej. Również dlatego, że rezygnacja z odwoływania się do prawa oznaczałaby lekceważenie dla realnych elementów cywilizacji chrześcijańskiej obecnych w życiu Rzeczypospolitej. I wreszcie dlatego, że gdy stajemy przed wyzwaniem, nie chodzi o to by się bezpłodnie oburzać czy budować wspólnotę gniewu – ale by obronić to, co dobre. Na tym polega nasz obowiązek, to kwestia konsekwencji i kompetencji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/23/krzyz-i-konstytucja-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>144</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sprawy ważne – na Jasnej Górze</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/24/sprawy-wazne-%e2%80%93-na-jasnej-gorze-2/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/24/sprawy-wazne-%e2%80%93-na-jasnej-gorze-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Sep 2011 16:19:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1044</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński pojawił się na Jasnej Górze i oświadczył, że cały ład życia chrześcijańskiego jest w Polsce atakowany. Dobrze, że to powiedział – choć konstatacja oczywistości nie jest jeszcze żadnym remedium, ani tym bardziej zaangażowaniem na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej. Wiarygodność tej deklaracji jest niska, bo PiS nie interesował się sprawami ładu chrześcijańskiego, gdy trzeba było [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jarosław Kaczyński pojawił się na Jasnej Górze i oświadczył, że cały ład życia chrześcijańskiego jest w Polsce atakowany. Dobrze, że to powiedział – choć konstatacja oczywistości nie jest jeszcze żadnym remedium, ani tym bardziej zaangażowaniem na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej. Wiarygodność tej deklaracji jest niska, bo PiS nie interesował się sprawami ładu chrześcijańskiego, gdy trzeba było dla nich pracować – przypominał je sobie, by różnicować się z konkurencją polityczną. Mimo wielokrotnych apeli (wręcz próśb) Prawicy Rzeczypospolitej – nie chciał bronić na forum parlamentarnym Ojca Świętego, gdy Benedykt XVI był atakowany przez polityków europejskich (w tym w precedensowej uchwale parlamentu jednego z państw Unii Europejskiej), nie chciał bronić Krzyża, gdy broniła go z kolei przed Trybunałem Strasburskim jedna czwarta państw Unii. W obu tych sprawach apelowaliśmy o złożenie przez oficjalną opozycję rezolucji w Sejmie, ale nie były to kwestie, w których PiS chciałby wywierać presję na rząd PO. Może dlatego, że presja ta mogłaby okazać się skuteczna, co partia nastawiona na polaryzację opinii publicznej mogłaby raczej odczytywać jako kłopot? Jeszcze bardziej dramatyczny był brak reakcji na największą aferę pierwszych lat rządów Tuska, tzw. sprawę Agaty, kiedy rząd PO dokonał zmiany wykładni obowiązującego prawa o ochronie życia, pozbawiając prawnokarnej ochrony dzieci poczęte w szkolnych związkach gimnazjalistów. W tej sprawie nie było ani wniosków o powołanie komisji śledczej, ani konferencji prasowych, ani nawet jednego zdania w złożonym krótko potem wotum nieufności dla minister zdrowia. Największa afera rządu Tuska – w wyniku której faktycznie obniżono poziom ochrony życia w Polsce – nie była przedmiotem żadnej opozycyjnej akcji PiS.</p>
<p>Deklaracja prezesa Kaczyńskiego jest tym mniej wiarygodna, że złożył ją w obecności poseł Jadwigi Wiśniewskiej, która z ramienia PiS przed czterema laty stanęła na czele nadzwyczajnej komisji konstytucyjnej ws. prawa do życia. Jako przewodnicząca hamowała te prace, za co została odwołana przez chcących pracować kolegów z komisji. Gdy pomyślnie kontynuowali prace – była przewodnicząca Wiśniewska krytykowała („atakowała”) swą komisję w TVN-24 (co samo w sobie stanowi ponoć wyjątkowy występek z punktu widzenia etyki PiS-owskiej), u boku obecnej minister Radziszewskiej i samej Joanny Senyszyn. Piszę – u boku, bo panie wyrażały znacznie więcej opinii wspólnych niż odrębnych. Nic nie wiadomo, by przez ostatnie cztery lata polityka Jadwigi Wiśniewskiej w czymkolwiek zadośćuczyniła za szkody, które wtedy wyrządziła sprawom ochrony życia. Wiadomo natomiast, że jej pozycja w partii od tamtej pory systematycznie rosła, zawsze szybciej niż ilość uzyskiwanych głosów: po destrukcyjnej działalności w Komisji dostała od partii numer drugi na liście w swoim okręgu, obecnie nr 1. Są to sprawy publiczne – więc o nich piszę. Natomiast poseł Jadwigi mi bardzo szkoda, bo najłatwiej z takiej drogi zawrócić na początku. Jej przykład pokazuje natomiast jasno, że nie do pracy na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej zachęcał swych polityków prezes Jarosław Kaczyński. I nic nie wskazuje na to, by chciał to zmienić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/24/sprawy-wazne-%e2%80%93-na-jasnej-gorze-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>106</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stracona nadzieja – analiza społeczna</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/06/stracona-nadzieja-%e2%80%93-analiza-spoleczna/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/06/stracona-nadzieja-%e2%80%93-analiza-spoleczna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Sep 2011 17:47:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Prawa człowieka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1001</guid>
		<description><![CDATA[W czasie ostatniego głosowania w Sejmie wypełzło z sali głosowań na ulicę małe, bardzo brzydkie kłamstwo. Wszyscy je mogli zobaczyć, ale było tak brzydkie, że wielu „porządnych ludzi” odwróciło oczy, by go nie widzieć. Bo co z nim właściwie zrobić? Przez parę lat powtarzano w kontekście projektu zmiany Konstytucji sprzed czterech lat (a wielu „porządnych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W czasie ostatniego głosowania w Sejmie wypełzło z sali głosowań na ulicę małe, bardzo brzydkie kłamstwo. Wszyscy je mogli zobaczyć, ale było tak brzydkie, że wielu „porządnych ludzi” odwróciło oczy, by go nie widzieć. Bo co z nim właściwie zrobić? Przez parę lat powtarzano w kontekście projektu zmiany Konstytucji sprzed czterech lat (a wielu „porządnych ludzi” w dobrej wierze to przyjmowało), że prawny szacunek dla życia każdego człowieka przed urodzeniem to postulat nierealny. „To nie miało żadnych szans” – ile razy słyszałem to w rozmowach i czytałem (ciągle to można przeczytać) w e-debatach? I nagle, nie poprzez analizę historyczną (przypominanie 1/3 Sejmu wnioskującej o zmianę konstytucyjną, 72 % posłów głosujących za podjęciem prac, sprawozdania przyjętego przez Komisję Stefaniuka), ale tym razem drogą eksperymentalną znowu się okazało, że to postulat realny – choć bardzo niewygodny dla głodnych władzy i zatraconych w zachłanności wyborczej partyjnych central. To głosowanie można było wygrać – w Polsce, nie na Węgrzech. Wystarczyłaby odpowiedzialna obecność posłów PiS. Dyscyplina, taka na przykład, jaką wprowadzono w grudniu, <a href="http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&amp;6&amp;80&amp;53">gdy PiS bronił dochodów, które otrzymuje z budżetu państwa</a>. Albo po prostu wnioski z niedawnego <a href="http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&amp;6&amp;84&amp;107">głosowania nad prawem prywatnym międzynarodowym</a> (uznanie przez Polskę tzw. małżeństw homoseksualnych zawieranych za granicą).</p>
<p>Dlaczego jednak PiS nie musiał wprowadzać dyscypliny obecności swoich posłów – czy w inny sposób dbać o ich udział w głosowaniu? To sprawa może jeszcze gorsza niż sama absencja poszczególnych nieodpowiedzialnych polityków. Ci spośród liderów opinii katolickiej, którzy popierają PiS (można by tu wyliczyć długą listę nazwisk) – wcale nie żądają od Jarosława Kaczyńskiego poważnego zaangażowania na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej. Prezes PiS wiedział, że wystarczy głosowanie obecnych na sali – wystarczy „satysfakcja moralna” i „wyraźna różnica z PO”, i nikt nie będzie przeprowadzał przyziemnej, politycznej analizy, która wydaje się nawet niestosowna, gdy chodzi o „wartości” (przepraszam za gorzką ironię). Prezes PiS wiedział, że nie musi walczyć o wygraną – bo skala, sposób zaangażowania, krótko mówiąc brak <strong>polityki na rzecz prawa do życia </strong>– nie wpłynie na poparcie jego partii ze strony wspierających ją liderów opinii katolickiej. Nawet jeśli będą zawiedzeni – szybko zapomną. Pozostanie zresztą satysfakcja moralna, bo przecież PO…</p>
<p>Nie piszę niczego nowego, <a href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/2008/02/26/euromaskarada-cd/">kiedyś już ten mechanizm pokazałem</a>. Wtedy chodziło o traktat lizboński. Rzecz ma bowiem charakter strukturalny. Dotyczy po prostu pytania: czy chcemy mieć własną reprezentację polityczną?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/06/stracona-nadzieja-%e2%80%93-analiza-spoleczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>68</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sprawa niewarta skuteczności?</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/01/sprawa-niewarta-skutecznosci/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/01/sprawa-niewarta-skutecznosci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 31 Aug 2011 22:09:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Prawa człowieka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=993</guid>
		<description><![CDATA[Większość PO-SLD pięcioma głosami odrzuciła ustawę potwierdzającą nienaruszalność prawa do życia. Człowiek jest istotą społeczną, potrzebującą władzy publicznej i organizacji społecznej dla swej ochrony. Państwo zaś potrzebuje polityki. Poddajmy więc wczorajsze głosowanie analizie politycznej. Czy ci, którzy głosowali za życiem (a zapewne będą to przedstawiali jako wystarczający dowód wystarczającego zaangażowania) – zrobili wszystko by wygrać? [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Większość PO-SLD pięcioma głosami odrzuciła ustawę potwierdzającą nienaruszalność prawa do życia. </strong>Człowiek jest istotą społeczną, potrzebującą władzy publicznej i organizacji społecznej dla swej ochrony. Państwo zaś potrzebuje polityki. Poddajmy więc wczorajsze głosowanie analizie politycznej. Czy ci, którzy głosowali za życiem (a zapewne będą to przedstawiali jako wystarczający dowód wystarczającego zaangażowania) – zrobili wszystko by wygrać? Pytam, bo cywilizacja życia ma prawo do swej polityki, nie tylko do deklamacji o „wartościach”. </p>
<p><strong>Dlaczego nie było dziesięciu posłów PiS, mimo, że klub ten słynie z dyscypliny, również dyscypliny obecności w sprawach, które uznaje za politycznie ważne? Czyżby w sprawie prawa do życia liczyła się tylko polaryzacja – a nie wygrana – z PO?</strong> Pytanie jest tym ważniejsze, że to co najmniej drugi w ostatnim czasie przypadek lekceważenia przez PiS podstawowych spraw ładu moralnego. W głosowaniu, które otworzyło furtkę do uznawania w naszym kraju „małżeństw” homoseksualnych udzielanych za granicą (ostatnio gromko przypominanej w kontekście „PSL-owskich” wypowiedzi posła Hofmana) absencja w PiS była większa niż w PO i SLD razem wziętych. Tamto głosowanie też można było bez trudu wygrać, jak wczorajsze.</p>
<p>I kwestia druga. <strong>Gdy przed czterema laty pracowaliśmy nad zmianą Konstytucji – do końca za potwierdzeniem prawa do życia (w kwestii konstytucyjnej, więc trudniejszej) głosowało dwudziestu czterech posłów PO. Wtedy osobiście angażowałem się w przekonywanie wszystkich klubów i poszczególnych polityków. Tamto poparcie w dzisiejszym głosowaniu wystarczyłoby do wygrania sprawy, niezależnie od PiS-owskiej absencji.</strong> Wczoraj posłów PO głosujących za życiem było tylko piętnastu. Czyżby „umiar” przywódców dzisiejszego PiS był mniej przekonujący niż przypisywany nam „radykalizm”?</p>
<p>PiS w sprawach podstawowych głosuje poprawnie (w zakresie, w jakim w ogóle chce głosować). Nie prowadzi jednak polityki na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej. To dlatego wczoraj we „Frondzie” powiedziałem, że niezarejestrowanie list Prawicy Rzeczypospolitej w większości okręgów kraju osłabia prawicę katolicką jako taką. A wczorajze głosowanie najlepiej ilustruje racje naszej kampanii. Pokazuje bowiem zarówno potrzebę PiS w dzisiejszej polityce polskiej, jego absolutną niewystarczalność i niezbędność prawicy chrześcijańsko-konserwatwnej – bez której będziemy może oburzać się na rzeczywistość, ale nie będziemy jej konsekwentnie zmieniać.  Niepowodzenie rejestracji wszystkich list w kraju to oczywiście nasza i moja odpowiedzialność, ale przynajmniej podjęliśmy wyzwanie, zrealizowaliśmy je jak mogliśmy i – choć teraz jest trudniej – będziemy walczyć nadal. To lepsze od chowania głowy w piasek i od polityki wizerunkowych krętactw.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/01/sprawa-niewarta-skutecznosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>59</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Światłość świata</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/21/swiatlosc-swiata/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/21/swiatlosc-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Aug 2011 09:05:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=985</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł książki-wywiadu Petera Seewalda – „Światłość świata” – nie odnosi się w istocie do Benedykta XVI (choć dla wielu z nas jest on po prostu światłem w tym świecie). Papież odnosi go – tak jak Ewangelia – po prostu do chrześcijan, do życia chrześcijańskiego. To ono, odrębne od świata – ma go jednocześnie naprawiać i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tytuł książki-wywiadu  Petera Seewalda – „Światłość świata” – nie odnosi się w istocie do Benedykta XVI (choć dla wielu z nas jest on po prostu światłem w tym świecie). Papież odnosi go – tak jak Ewangelia – po prostu do chrześcijan, do życia chrześcijańskiego. To ono, odrębne od świata – ma go jednocześnie naprawiać i ratować. Główne idee pontyfikatu Ojca Świętego – konsekwentna (a więc inspirująca zewnętrzną postawę) ortodoksja, prawda w Kościele, który walcząc o swoją świętość nie może ukrywać zła za instrumentalnie traktowaną koncepcją autorytetu, teocentryczny charakter liturgii – wszystkie noszą to samo egzystencjalne znamię katolickiego nonkonformizmu. Wszystkie wskazują na nadprzyrodzone źródło naszych zasad tutaj i nasz cel Tam. Papież mówi: <em>„potrzebujemy czegoś w rodzaju wysp, gdzie żyje wiara w Boga, trwa wewnętrzna prostota chrześcijaństwa i stąd może ono promieniować na świat. Potrzebujemy oaz, arek Noego, do których człowiek będzie mógł uciec. Takimi schronami są przestrzenie liturgii”</em> (rozdz. XVII). To nie jest jednak koncepcja rezygnacji, ale duchowej walki by chrześcijaństwo <em>„zachować nieskalanym od tego świata” </em>(Jk 1,27). Tylko takie chrześcijaństwo, wolne od konformizmu – będzie siłą duchową i moralną, kulturalną i społeczną, która będzie „promieniować na świat”, zmieniać rzeczywistość, odbudowywać Christianitas. </p>
<p>Oficjalny świat katolicki niechętnie identyfikuje się z tymi wyspami. Obawy przed falsyfikacją tryumfalistycznej wizji udanej symbiozy chrześcijaństwa i świata zbiegają się tu z lękiem przed „słabością” tych wysp lub przed walką, którą one muszą toczyć. Ale nie ma innej drogi: albo chrześcijaństwo będzie re-formować świat, albo świat zdeformuje chrześcijaństwo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/21/swiatlosc-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>104</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Europa żyje dzięki swym narodom</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/06/30/europa-zyje-dzieki-swym-narodom/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/06/30/europa-zyje-dzieki-swym-narodom/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jun 2011 06:47:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Międzynarodowe]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[Religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=938</guid>
		<description><![CDATA[Przedwczoraj na Jasną Górę przybyła Narodowa Pielgrzymka Węgrów. Dziękowali – wraz ze swymi przywódcami państwowymi – za Opiekę Boga nad ich Ojczyzną w ciągu ostatnich lat i miesięcy. Pomyślna prezydencja w Unii Europejskiej nie jest jedynym i nie najważniejszym powodem: przede wszystkim mają Konstytucję o wyraźnie chrześcijańskim charakterze, odrzucającą balast komunizmu i potwierdzającą źródła współczesnej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przedwczoraj na Jasną Górę przybyła Narodowa Pielgrzymka Węgrów. Dziękowali – wraz ze swymi przywódcami państwowymi – za Opiekę Boga nad ich Ojczyzną w ciągu ostatnich lat i miesięcy. Pomyślna prezydencja w Unii Europejskiej nie jest jedynym i nie najważniejszym powodem: przede wszystkim mają Konstytucję o wyraźnie chrześcijańskim charakterze, odrzucającą balast komunizmu i potwierdzającą źródła współczesnej państwowości w Koronie Świętego Stefana, w wojnie o niepodległość z LP 1848-49 i w powstaniu’56 roku, potwierdzającą również, że Węgry chcą być państwem cywilizacji życia. Całej Europie powiedzieli, że dla Boga nie ma nic niemożliwego, a Bóg ludziom powiedział to przez nich.</p>
<p>Dziś nasz Sejm rozpocznie prace nad społecznym projektem ustawy o ochronie życia. Gdy kierując Sejmem musiałem posłom przypominać o godności ich pracy i urzędu, powtarzałem, że ta Izba jest większa od nas wszystkich. Jutro raz jeszcze się o tym przekonamy. Sejm skieruje ustawę do dalszych prac, a wymierzony w prawo do życia wniosek skrajnej lewicy zostanie odrzucony. Gdybyśmy przed czterema laty zmienili polską Konstytucję (chodziło tam jedynie o potwierdzenie, że prawo do życia od poczęcia jest prawem człowieka, a propozycja poprawki konstytucyjnej – mimo dywersji – zyskała sześćdziesięcioprocentowe poparcie w Izbie) nie byłoby po drodze lubelskiej tragedii Agaty i jej dziecka, nie byłoby sprawy Alicji Tysiąc, nie byłoby wyroku na ks. Marka Gancarczyka i „Gościa Niedzielnego”, inaczej wyglądałaby debata wokół sprawy in vitro. Nie byłoby tych dramatów i wielu tragedii, których możemy się tylko domyślać. Oby jutrzejsze głosowanie – oczywisty znak Łaski, skoro dostajemy drugą szansę – skłoniło do namysłu nad odpowiedzialnością polityków i ich entuzjastów, którzy tak skwapliwie, bez chwili namysłu i litości wobec najsłabszych, powtarzali – „nie było szans”. Dziś te słowa nie będą padać w sejmowej debacie, a jutro swym głosowaniem Izba zada im ostatecznie kłam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/06/30/europa-zyje-dzieki-swym-narodom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>328</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najważniejsza jest wiarygodność</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/06/01/najwazniejsza-jest-wiarygodnosc/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/06/01/najwazniejsza-jest-wiarygodnosc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Jun 2011 08:24:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=926</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli ktoś mówi rzeczy dobre – zasługuje na poparcie. Na poparcie w tym co mówi. Rozstrzygnięcie czy mamy do czynienia z propagandą (więc chęcią zdobycia poparcia dla siebie) czy z polityką, czyli z poparciem dla podnoszonych spraw – wymaga oczywiście odrębnej weryfikacji. I czasu. Jarosław Kaczyński wśród dziesięciu zadań polskiej prezydencji w Unii Europejskiej wymienił [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli ktoś mówi rzeczy dobre – zasługuje na poparcie. Na poparcie w tym co mówi. Rozstrzygnięcie czy mamy do czynienia z propagandą (więc chęcią zdobycia poparcia dla siebie) czy z polityką, czyli z poparciem dla podnoszonych spraw – wymaga oczywiście odrębnej weryfikacji. I czasu.</p>
<p>Jarosław Kaczyński wśród dziesięciu zadań polskiej prezydencji w Unii Europejskiej wymienił <em>„politykę prorodzinną”,</em><em> „</em><em>obronę chrześcijan w świecie”</em> i <em>„kwestię nauki europejskiej Jana Pawła II”.</em> Nie wiadomo czy któryś z nich znalazłby się wśród trzech najważniejszych – jednak wymienienie ich to dobry krok. Zasługujący na zaufanie o tyle, o ile oznacza odejście PiS od dotychczasowej polityki. Gdy Prawica Rzeczypospolitej wskazywała (w konkretnych apelach) pragmatyczne, konkretne działania, które należało (długofalowo i w konkretnych sytuacjach) podejmować dla tych spraw – z reguły spotykaliśmy się z głuchą obojętnością ze strony polityków, a ze strony zwolenników PiS nawet z agresją. Teraz ma być inaczej. PiS chce nadrobić swoje zaniedbania i zmienić stosunek do spraw cywilizacji chrześcijańskiej. Dobrze, na początek czekamy (o co apelowaliśmy) na właściwą reakcję na forum sejmowej Komisji Kultury na prowokacyjną uroczystość przygotowaną dla Romana Polańskiego na gdyńskim Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Sprawa ma wymiar europejski, a nawet więcej. Właściwe kroki wskazaliśmy w naszym apelu – teraz oczekujemy na działania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/06/01/najwazniejsza-jest-wiarygodnosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>505</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Opiekun Nowej Ewangelizacji</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/04/30/opiekun-nowej-ewangelizacji/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/04/30/opiekun-nowej-ewangelizacji/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Apr 2011 21:29:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=873</guid>
		<description><![CDATA[Beatyfikacja Jana Pawła II to moment, po którym zarówno my powinniśmy więcej mówić do naszego zmarłego Papieża – jak i uważniej go słuchać. Benedykt XVI niedawno powiedział, że Jan Paweł II będzie cały czas do nas mówił poprzez Katechizm, encykliki, adhortacje, kazania i przemówienia. Cały czas będzie chciał nas nawrócić, wracając do zasadniczej zapowiedzi działania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Beatyfikacja Jana Pawła II to moment, po którym zarówno my powinniśmy więcej mówić do naszego zmarłego Papieża – jak i uważniej go słuchać. Benedykt XVI niedawno powiedział, że Jan Paweł II będzie cały czas do nas mówił poprzez Katechizm, encykliki, adhortacje, kazania i przemówienia. Cały czas będzie chciał nas nawrócić, wracając do zasadniczej zapowiedzi działania Ducha Świętego – do nawrócenia poprzez przekonanie świata o grzechu (por. J 16,8). Jan Paweł II nieprzypadkowo mówił o tym w Łagiewnikach – bo Miłosierdzie Boże spotyka się z człowiekiem, który uświadomi sobie wielkość Boga i własną moralną małość.</p>
<p>Zasadniczą ideą Jana Pawła II była bowiem nowa ewangelizacja – szczególnie narodów Europy. Choć sama idea została sformułowana w trakcie pontyfikatu – jej założenie było obecne w nauczaniu Jana Pawła II od samego początku, od Mszy inauguracyjnej, na której wezwał narody do otwarcia drzwi <em>„zbawczej władzy Chrystusa”.</em> Idea ta była bowiem nieodłącznie związana z faktem <em>„milczącej apostazji”</em> starych narodów chrześcijańskich, żyjących teraz tak jakby Boga nie było (por. <em>Ecclesia in Europa,</em> art. 9). Dlatego Papieżowi tak zależało na zewnętrznych objawach wiary – by stała się ona widoczna tam, gdzie na co dzień wydawała się zupełnie nieobecna. Przywrócenie narodom chrześcijańskim życia wiary, uczynienie wiary treścią życia i siłą zmieniającą życie – to były zasadnicze dążenia papieża-Polaka. W tym kontekście my, Polacy, powinniśmy szczególnie wracać do nauk z czwartej pielgrzymki do Ojczyzny, z RP 1991. Ówczesna katecheza – pokazująca Dekalog jako fundament, na którym należy odbudować niepodległą Polskę – stanowi ciągle testament do wypełnienia. Omawiając w niej kolejno dziesięć Przykazań Bożych i na koniec największe przykazanie – Jan Paweł II rysował pełny program cywilizacji chrześcijańskiej dla współczesnego świata. Choć był to program wielowymiarowy, Janowi Pawłowi II zarzucano, że przywiązuje nadmierne znaczenie do obrony jednej tylko z naturalnych wartości – niewinnego życia ludzkiego. Tymczasem opozycja, którą pokazał – cywilizacja życia vs. cywilizacja śmierci – świetnie wskazała najważniejszy wybór społeczny współczesnego świata chrześcijańskiego, tragedię najbardziej wzywającą do ludzkiej solidarności, a jednocześnie tę wartość wśród dóbr cywilizacji chrześcijańskiej, która jest ciągle najbardziej zrozumiała dla współczesnego świata. Jan Paweł II był bowiem papieżem katolickiego humanizmu, przekonania, że katolicyzm jest najpełniejszą gwarancją realizacji wartości ludzkich i że to właśnie może być wewnętrzną siłą ewangelizacji we współczesnym świecie.</p>
<p>Za życia Jan Paweł II musiał stoczyć konfrontację – ideową i społeczną – z komunizmem. Nie wydaje się, by była ona zakończona. Miejsce komunizmu – często jako jego bezpośrednia ideowa kontynuacja – zajęły bowiem nihilizm i konsumpcjonizm. Gdy jednak dla współczesnej kultury coraz częściej traci znaczenie wczorajsza antykomunistyczna walka o wolność i godność narodów i ludzi – tym bardziej trzeba przypominać jej sens, sens tak dobrze zawarty w nauczaniu Jana Pawła II. W ten sposób możemy ocalić jego zwycięstwo.</p>
<p>Jan Paweł II działał – podobnie jak Grzegorz Wielki – w zwrotnym okresie historii. Jako Wikariusz Chrystusa uważał za swój obowiązek wpłynąć na jej bieg. Nauczając zostawił Katechizm z jego nauką o <em>„jedynej prawdziwej religii, która istnieje w Kościele katolickim i apostolskim”</em> (art. 2105), potwierdzenie niewzruszonej nauki o charakterze kapłaństwa katolickiego w <em><em>Ordinatio Sacerdotalis,</em></em><em> przypomnienie artykułów wiary, bez których nie możemy jej w pełni zachować w </em><em><em>Ad tuendam</em></em><strong><em> </em></strong><em>fidem</em><em>.</em></p>
<p>Dziś będzie dalej szedł z nami i jak za życia – będzie wzywał nas do odpowiedzialności.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/04/30/opiekun-nowej-ewangelizacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>737</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ojciec chrześcijańskiego świata</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/04/19/ojciec-chrzescijanskiego-swiata/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/04/19/ojciec-chrzescijanskiego-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Apr 2011 07:28:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=857</guid>
		<description><![CDATA[Już sześć lat go mamy. Dziś rocznica wyboru Benedykta XVI. Deo gratias! Od sześciu lat Ojciec Święty bez przerwy pracuje, by Bóg był w centrum naszego życia. Teocentryzm jest główną ideą jego pontyfikatu. Stąd znaczenie, jakie przywiązuje do liturgii – źródła i szczytu życia chrześcijańskiego. Liturgii nie można sprowadzać do zgromadzenia chrześcijan i okazji do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już sześć lat go mamy. Dziś rocznica wyboru Benedykta XVI. Deo gratias! Od sześciu lat Ojciec Święty bez przerwy pracuje, by Bóg był w centrum naszego życia. Teocentryzm jest główną ideą jego pontyfikatu. Stąd znaczenie, jakie przywiązuje do liturgii – źródła i szczytu życia chrześcijańskiego. Liturgii nie można sprowadzać do zgromadzenia chrześcijan i okazji do nauczania. Święta liturgia to przeżycie rzeczy najważniejszych: Odkupienia człowieka na Krzyżu, więc najważniejszego faktu w historii, i Chwały Bożej, której zadatek oglądamy już na tym świecie, a której zbawieni doświadczą w wieczności.</p>
<p>Bóg stojący w centrum naszego życia jest też źródłem jedności Kościoła, który założył. Rzeczywista jedność to jedność w Prawdzie, nie jedność „socjologiczna”. Temu służył dialog podjęty z Bractwem św. Piusa X oraz bulla <em>Anglicanorum Coetibus</em>, a może już jutro (o czym ostatnio słychać) dialog  i jedność z chrześcijanami z konserwatywnych wspólnot luterańskich (głównie ze Stanów Zjednoczonych).</p>
<p>Nasz Papież jest też ojcem całego świata chrześcijańskiego. Ojciec broni swoich – stąd realistyczne stanowisko Benedykta XVI wobec islamu, będącego dziś wielkim wyzwaniem dla całego Zachodu. Jego postawa jest jak echo wieków wiary – łączy szacunek dla kultury muzułmańskiej i realizm wobec jej konsekwencji moralno-społecznych, będących następstwem negacji Wcielenia i prawa miłości. Jako ojciec chrześcijańskiego świata Benedykt XVI prowadzi też dialog z niewierzącymi – ale przede wszystkim z tymi, którzy (jak  Marcello Pera czy Oriana Falacci) szukają dialogu, zrozumiawszy, że nie można kochać Zachodu odrzucając chrześcijaństwo. Z podobnzch względów obecny pontyfikat to intensyfikacja relacji katolicko-żydowskich, bo – jak mówi Papież – dla <em>„głoszenia chrześcijańskiej wiary musi być bardzo istotne nowe, pełne miłości i zrozumienia bycie ze sobą Izraela i Kościoła, bycie we wzajemnym szacunku dla tego drugiego i dla własnego powołania”</em>.</p>
<p>I wreszcie wymiar egzystencjalny: Benedykt XVI to papież nonkonformizmu. Nonkonformizmu chrześcijan, odrzucenia <em>„chrześcijaństwa zaadaptowanego”</em> do zdechrystianizowanego świata – ale również nonkonformizmu wobec wszelkich przejawów zła w życiu katolickim. Jest rzeczą naszej odpowiedzialności by ten Wielki Nonkonformista nie pozostał sam wśród swoich.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/04/19/ojciec-chrzescijanskiego-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>123</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gouverner c&#8217;est prévoir</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/02/23/gouverner-cest-prevoir/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/02/23/gouverner-cest-prevoir/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Feb 2011 05:06:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Międzynarodowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=824</guid>
		<description><![CDATA[Gdy wybuchła rewolucja w Afryce Północnej – apelowałem do rządu o zwrócenie uwagi (szczególnie poprzez Unię Europejską) na bezpieczeństwo wspólnot chrześcijańskich. Jak jest ważne – pokazała męczeńska śmierć ks. Marka Rybińskiego. Mam nadzieję (choć winien to zweryfikować minister, a potem sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych), że nasz ambasador zwrócił uwagę tunezyjskiemu MSW na potrzebę ochrony szkoły [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy wybuchła rewolucja w Afryce Północnej – <a href="http://prawicarzeczypospolitej.org/aktualnosci,pokaz,929">apelowałem do rządu</a> o zwrócenie uwagi (szczególnie poprzez Unię Europejską) na bezpieczeństwo wspólnot chrześcijańskich. Jak jest ważne – pokazała męczeńska śmierć ks. Marka Rybińskiego. Mam nadzieję (choć winien to zweryfikować minister, a potem sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych), że nasz ambasador zwrócił uwagę tunezyjskiemu MSW na potrzebę ochrony szkoły katolickiej po tym, jak padła ofiarą antysemickich pogróżek. W każdym razie powinien był to zrobić. Płynie stąd nauka, że nasze ambasady w krajach zagrożenia muszą interesować się sytuacją polskich misji katolickich, muszą je zachęcać do przekazywania informacji o wszystkich poważnych problemach. I muszą w tych sprawach interweniować natychmiast. Po to są. A politycy po to – by wydarzenia uprzedzać.</p>
<p>Gdy zabieramy głos w sprawach obrony praw chrześcijan w świecie jedni nas atakują, że głosimy krucjatę, inni – przeciwnie, że mówimy o prawach człowieka. Te ataki ze strony poprawności i antypoprawności to najlepsze potwierdzenie, że kierujemy się zdrowym rozsądkiem w służbie moralnej odpowiedzialności.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/02/23/gouverner-cest-prevoir/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>543</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie będziemy milczeć</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/02/21/nie-bedziemy-milczec/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/02/21/nie-bedziemy-milczec/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Feb 2011 10:40:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Prawa człowieka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=818</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj pod Ambasadą Tunezyjską zgromadziło się trzydzieści kilka osób, by pomodlić się za ks. Marka Rybińskiego, zamordowanego w ubiegłym tygodniu. Polski rząd ma obowiązek wystąpić o udział w śledztwie, dokładnie monitorować jego przebieg, doprowadzić do ukarania sprawców. Choć bowiem nie znamy okoliczności zbrodni – jedno jest pewne: Ksiądz Marek zginął w trakcie swojej misyjnej służby. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj pod Ambasadą Tunezyjską zgromadziło się trzydzieści kilka osób, by pomodlić się za ks. Marka Rybińskiego, zamordowanego w ubiegłym tygodniu. Polski rząd <a href="http://prawicarzeczypospolitej.org/aktualnosci,pokaz,940">ma obowiązek</a> wystąpić o udział w śledztwie, dokładnie monitorować jego przebieg, doprowadzić do ukarania sprawców. Choć bowiem nie znamy okoliczności zbrodni – jedno jest pewne: Ksiądz Marek zginął w trakcie swojej misyjnej służby. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=QElgJPemRMM">Opowiadał</a>, że wyjeżdżając z kraju po prostu się bał, czuł się jakby jechał na wojnę. Na miejscu (pracując w kierownictwie szkoły, do której chodziły tylko muzułmańskie dzieci) stawiał sobie wielokrotnie pytanie o sens misji w kraju, gdzie nie wolno nawracać. Ale odpowiedź znalazł w woli Jana Pawła II, który chciał, żeby ta placówka trwała, żeby Tunezyjczycy widzieli Kościół Katolicki. Pokochał Tunezję i jej oddał życie, oddając je Bogu. Jak trafnie zauważył sam (!) Samuel Huntington (może to przynajmniej zainteresuje naszą polityczną i dziennikarską radykalną centroprawicę) „najbardziej skutecznymi protagonistami kultury zachodniej nie są bynajmniej neoklasyczni ekonomiści, rycerze demokratycznej krucjaty czy urzędnicy wielonarodowych korporacji, lecz chrześcijańscy misjonarze”. Cisza wokół tego wyjątkowego i tragicznego wydarzenia to nie tylko znak obojętności, to również – parafrazując Jadwigę Staniszkis – forma „strukturalnej presji”. Mimo tej głuchej presji, mimo <a href="http://www.msz.gov.pl/Wydarzenia,biezace,4.html">milczenia Ministerstwa Spraw Zagranicznych</a>, mediów, środowisk politycznych – my nie będziemy ani milczeć, ani zgadzać się na to milczenie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/02/21/nie-bedziemy-milczec/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>30</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na Zachodzie bez zmian?</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/01/05/na-zachodzie-bez-zmian/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/01/05/na-zachodzie-bez-zmian/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Jan 2011 09:13:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bilans RP 2010]]></category>
		<category><![CDATA[Christianitas]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=768</guid>
		<description><![CDATA[Nie zdążyłem zamknąć bilansu ubiegłego roku przed Sylwestrem. Pozostała sprawa, które nie zaczęła się i nie skończyła w RP 2010. W Europie trwa spór cywilizacyjny. Z reguły nazywamy to dekadencją, Jan Paweł II w Ecclesia in Europa (art. 9) mówił o „milczącej apostazji” narodów Zachodu. Ale prócz dekadencji jest opór, prócz apostazji – wierność. Szczególnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie zdążyłem zamknąć bilansu ubiegłego roku przed Sylwestrem. Pozostała sprawa, które nie zaczęła się i nie skończyła w RP 2010. W Europie trwa spór cywilizacyjny. Z reguły nazywamy to dekadencją, Jan Paweł II w Ecclesia in Europa (art. 9) mówił o „milczącej apostazji” narodów Zachodu. Ale prócz dekadencji jest opór, prócz apostazji – wierność. Szczególnie znamienny w minionym roku był formalny protest jednej czwartej państw Unii Europejskiej (z Włochami i Litwą na czele) przeciw nakazowi usuwania krzyży ze szkolnych sal, wynikającemu z werdyktu Trybunału Strasburskiego w sprawie Lautsi. Połowa z protestujących to kraje katolickie, połowa (z Rumunią i Bułgarią) to prawosławne. Pełnomocnikiem protestu jest amerykański prawnik Joseph Weiler, ortodoksyjny Żyd. Poseł Konrad Szymański z Parlamentu Europejskiego <a href="http://goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&amp;cr=1&amp;kolej=0&amp;art=1279255819&amp;dzi=1207812935&amp;katg=">napisał</a>, że brak Polski w tym gronie to wstyd. Szkoda, że czegoś podobnego nie powiedziała jego partia i szkoda, że Konrad o tym nie powiedział swojej partii. W końcu – jak mówi filozofia klasyczna – partie to ciała pośredniczące, dzięki którym głos jednostki słychać w społeczeństwie.</p>
<p>Cywilizacja chrześcijańska ma prawo do swojej polityki i ma prawo do naszej polityki. Aby polityka ta była skuteczna – musi być świadoma tego, co dzieje się w świecie, a o czym wiedzieli już de Maistre i Tocqueville: rewolucja to nie akt, Rewolucja to konsekwentna destrukcja cywilizacji chrześcijańskiej trwająca od dziesiątków lat. Motorem tego procesu są zasady – to co Madiran nazwał prawami człowieka żyjącego bez Boga. I przeciwstawić się mu skutecznie można tylko w oparciu o zasady: Dekalogu, dobra wspólnego, sprawiedliwości, rzeczywistych praw ludzi. Dobrze zrozumiał to Viktor Orban, który <a href="http://www.rp.pl/artykul/588550_Orban-zmienia-konstytucje.html">w zmianach konstytucyjnych, które proponuje</a> – chce przywrócić państwu węgierskiemu chrześcijański charakter. I znowu możemy tylko spuścić oczy. Jedynym politykiem, który komunistycznym Chinom głośno mówił o konieczności normalizacji stosunków ze Stolicą Apostolską był protestant, prezydent G.W.Bush. Jedynym premierem, który broni zasad cywilizacji życia (więc społecznego testamentu Jana Pawła II) jest protestancki premier Węgier.</p>
<p>Za nas – jak zawsze – mówi Papież. I mówił w Westminsterze: o potędze rozumu moralnego i obłędzie zaprogramowanej dechrystianizacji. A politycy na stojąco bili brawo. Przez swego Wikariusza to Bóg ciągle do nas mówi: nie lękajcie się!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/01/05/na-zachodzie-bez-zmian/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>350</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kotwica konstytucyjna</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/12/17/kotwica-konstytucyjna/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/12/17/kotwica-konstytucyjna/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Dec 2010 11:10:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Międzynarodowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/12/17/kotwica-konstytucyjna/</guid>
		<description><![CDATA[Konstytucja narodowa może być oparciem dla polityki europejskiej – ale niekoniecznie przez przepisy odnoszące się do Unii. Jak to działa – pokazali Francuzi w trakcie negocjacji Konstytucji dla Europy, a potem traktatu lizbońskiego. Na każdą propozycję wzmianki nie tylko o wartościach, ale nawet o chrześcijańskiej przeszłości Europy, odpowiadali twardym „non”. I powtarzali, że ich stanowisko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Konstytucja narodowa może być oparciem dla polityki europejskiej – ale niekoniecznie przez przepisy odnoszące się do Unii. Jak to działa – pokazali Francuzi w trakcie negocjacji Konstytucji dla Europy, a potem traktatu lizbońskiego. Na każdą propozycję wzmianki nie tylko o wartościach, ale nawet o chrześcijańskiej przeszłości Europy, odpowiadali twardym „non”. I powtarzali, że ich stanowisko nie będzie i nie może być inne, bo art. 1 Konstytucji francuskiej rozstrzyga, że Republika jest „laicka”. Formalnie uzyskali wsparcie jedynie Belgii, ale Europa ustąpiła, również te państwa, które formalnie domagały się wyraźnego zaznaczenia związków Europy z chrześcijaństwem. Nikt od Francuzów nie żądał uruchomienia „procesu dostosowawczego” i zademonstrowania gotowości do poświęceń dla Europy. Kotwica konstytucyjna, trzymająca Republikę na uwięzi laicyzmu – zadziałała.</p>
<p>Tym bardziej więc warto, by zaangażowanie Polski na rzecz wartości cywilizacji chrześcijańskiej znalazło również mocne zakotwiczenie konstytucyjne. By i Polska mogła powtarzać – tego się domagamy, bo tak nakazuje nam nasza Konstytucja. To silniejszy argument od rezolucji parlamentarnych, które politycy tak chętnie zapominają. (Choć bardzo dobrze, że te rezolucje były, bo dzięki temu możemy przypominać na czym polega zdefiniowana przez Państwo jako całość – polska  racja stanu).</p>
<p>Dlatego właśnie Prawica Rzeczypospolitej (w naszym programie <em>„Silna Polska dla cywilizacji życia”</em>), postuluje, by w Konstytucji Rzeczypospolitej znalazło się wyraźne stwierdzenie, że <em>„Polska na forum organizacji międzynarodowych, do których należy, działa na rzecz wartości cywilizacji chrześcijańskiej i kształtowania popierającej te wartości opinii międzynarodowej”</em>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/12/17/kotwica-konstytucyjna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>30</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przyczynek do historii katolicyzmu i praw narodów</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/12/09/przyczynek-do-historii-katolicyzmu-i-praw-narodow/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/12/09/przyczynek-do-historii-katolicyzmu-i-praw-narodow/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Dec 2010 07:02:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Historia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/12/09/przyczynek-do-historii-katolicyzmu-i-praw-narodow/</guid>
		<description><![CDATA[Benedykt XV w czasie pierwszej wojny światowej zabiegał nie tylko o wstrzymanie walk, ale również o zatrzymanie eskalacji konfliktu. Przede wszystkim chciał powstrzymać Włochy od wejścia do wojny. Zaproponował arbitraż włosko-austriacki, zachęcając Cesarstwo do cesji Trydentu na rzecz Włoch, a Włochy – do zachowania neutralności. Franciszek Józef odmówił. Jego stryjeczny wnuk i następca, bł. cesarz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Benedykt XV w czasie pierwszej wojny światowej zabiegał nie tylko o wstrzymanie walk, ale również o zatrzymanie eskalacji konfliktu. Przede wszystkim chciał powstrzymać Włochy od wejścia do wojny. Zaproponował arbitraż włosko-austriacki, zachęcając Cesarstwo do cesji Trydentu na rzecz Włoch, a Włochy – do zachowania neutralności. Franciszek Józef odmówił. Jego stryjeczny wnuk i następca, bł. cesarz Karol, stracił tron, unia austro-węgierska upadła, Austria straciła na rzecz Włoch nie tylko Trydent, ale również Południowy Tyrol, a po dwudziestu latach sama padła ofiarą Anschlussu. A potem…</p>
<p>Warto choć chwilę zastanowić się nad tym, co mówi Papież.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/12/09/przyczynek-do-historii-katolicyzmu-i-praw-narodow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>38</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Confiteor polityczny</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/11/03/confiteor-polityczny/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/11/03/confiteor-polityczny/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Nov 2010 07:05:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=730</guid>
		<description><![CDATA[Polskę stać na większość prawicową, która zmieni polską politykę. Stać nas na przełamanie kryzysu demograficznego i politykę praw rodziny, na aktywny wpływ w Europie (oparty na idei solidarności i silnej opinii chrześcijańskiej), na naprawę systemu politycznego, na odbudowanie podstaw wzrostu gospodarczego. Tylko taka polityka ma sens. Polityka, która rezygnuje ze zmiany Polski, budując koalicję niezadowolonych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polskę stać na większość prawicową, która zmieni polską politykę. Stać nas na przełamanie kryzysu demograficznego i politykę praw rodziny, na aktywny wpływ w Europie (oparty na idei solidarności i silnej opinii chrześcijańskiej), na naprawę systemu politycznego, na odbudowanie podstaw wzrostu gospodarczego. Tylko taka polityka ma sens. Polityka, która rezygnuje ze zmiany Polski, budując koalicję niezadowolonych i eksploatując uprzedzenia – jest zakłamana w samym założeniu. Politykę trzeba prowadzić w oparciu o jasno zdefiniowane przekonania i dla tych przekonań trzeba zbudować większość. Pracujemy w trudnych warunkach, ale nigdy nie zgodzę się, żeby prawicę chrześcijańsko-konserwatywną wepchnąć w skrajne tło, upiększające oportunizm partii walczących o władzę. Dominujące partie trzeba nakłonić do zmiany polityki, bo wszystko, co głosimy, nawet w czasach obecnego kryzysu,  ma mocne oparcie w wartościach wyznawanych przez miliony Polaków, jak również (!) deklarowanych przez polityków. Pozostaje pytanie czy wierzymy, że możemy je zmienić ze słów – w politykę. My wierzymy i dlatego politykę tratujemy poważnie.</p>
<p>Niektórzy mówią, że za poważnie:)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/11/03/confiteor-polityczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>298</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Reguła skuteczności</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/09/19/regula-skutecznosci/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/09/19/regula-skutecznosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Sep 2010 11:29:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=671</guid>
		<description><![CDATA[W komentarzu Dom Christiana Schütza do Reguły (49,1-3) znajdują się bardzo ciekawe uwagi na temat skuteczności, słowa-klucza dzisiejszej polityki. Nic dziwnego, bo Reguła Świętego Benedykta to nie tylko pomnik kultury Zachodu, ale żywa Karta cywilizacji chrześcijańskiej. Ojciec Schütz pisze, że skoro „wszystko ma swój czas (por. Koh 3,1-8) [kto] nie potrafi czekać i zbyt niecierpliwie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W komentarzu Dom Christiana Schütza do Reguły (49,1-3) znajdują się bardzo ciekawe uwagi na temat skuteczności, słowa-klucza dzisiejszej polityki. Nic dziwnego, bo Reguła Świętego Benedykta to nie tylko pomnik kultury Zachodu, ale żywa Karta cywilizacji chrześcijańskiej.</p>
<p>Ojciec Schütz pisze, że skoro <em>„wszystko ma swój czas (por. Koh 3,1-8) [kto] nie potrafi czekać i zbyt niecierpliwie dąży do efektu, ten z reguły osiąga jego przeciwieństwo. [Dzieje się tak, bo przyswajanie] sobie czegoś nowego podobne jest do procesu asymilacji, który posiada swoje prawidłowości i wymaga długiego oddechu – aż to coś przeniknie do ciała i wejdzie w krew”. </em>Można powiedzieć – przeniknie do świadomości narodowej i wejdzie w krwioobieg opinii publicznej. Bo<em>„tego rodzaju procesy mają swoje własne tempo. Sterowanie nimi zgodne z rytmem czasu wymaga stałości, szczerości i dużej samodyscypliny”.</em></p>
<p>Tak właśnie dwukrotnie wyglądała droga Polski do niepodległości, zabiegi o przygotowanie Francji do <em>la revanche </em>czy Wielkiej Brytanii i Polski do drugiej wojny światowej. W tym ostatnim wypadku kasandryczne przestrogi Cata-Mackiewicza czy generała Sikorskiego skutku nie przyniosły. Tak bywa – ale innej drogi osiągania celów naprawdę ważnych nie ma.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/09/19/regula-skutecznosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>24</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Christianitas semper fidelis</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/09/07/christianitas-semper-fidelis/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/09/07/christianitas-semper-fidelis/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Sep 2010 12:31:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Christianitas]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/09/07/christianitas-semper-fidelis/</guid>
		<description><![CDATA[fidel – jak zawsze – pisze interesujące rzeczy (szczególnie o tym, że ludzie Kościoła – zależnie od postępowania – potrzebują zarówno wsparcia, obrony, jaki i krytyki), ale nie mogę się zgodzić z jego uogólniającą tezą, że „duża część krytyki [życia katolickiego] skupia się często na Papieżu[, co] wynika z roli, jaką pełni on w Kościele [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>fidel – jak zawsze – pisze interesujące rzeczy (szczególnie o tym, że ludzie Kościoła – zależnie od postępowania – potrzebują zarówno wsparcia, obrony, jaki i krytyki), ale nie mogę się zgodzić z jego uogólniającą tezą, że <em>„duża część krytyki [życia katolickiego] skupia się często na Papieżu[, co] wynika z roli, jaką pełni on w Kościele Katolickim”</em>. Tak to, niestety, nie jest. Z reguły Papiestwo przez świat liberalny jest dialektycznie (efekt konwergencjiJ) chwalone i atakowane jednocześnie. Gdy Jan Paweł II popierał integrację europejską był wychwalany, gdy bronił prawa do życia był atakowany. Gdy Benedykt XVI cytuje przyjmuje Hansa Künga jest chwalony, gdy rozmawia z bp. Fellay – jest atakowany. Papieże są atakowani za każdym razem, gdy bronią prawdy chrześcijaństwa i gdy przypominają o nadrzędności naturalnego prawa moralnego w stosunku do prawa ludzkiego, o jego obowiązywalności (jako najlepszej gwarancji poszanowania – nie podegających uchyleniu przez państwa – praw ludzkich). I dlatego właśnie Rzym potrzebuje wsparcia ze strony świata katolickiego. Nawet w czasach, gdy Papieże posiadali siłę zbrojną była to jedynie gwarancja ich suwerenności; ich pozycja wobec świata i w świecie chrześcijańskim była zawsze powierzona dobrej woli ludzi. Dlatego jest tak zobowiązująca i dlatego – wracając do naszych konkretów – tak przygnębiający był brak reakcji polskich ugrupowań politycznych i polityków na wypowiedź Marszałka Senatu. Szczególnie tych, którzy najbardziej energicznie potrafią reagować.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2010/09/07/christianitas-semper-fidelis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>95</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

