<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Prawa wolna – blog Marka Jurka &#187; Polityka</title>
	<atom:link href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/category/polityka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.marekjurek.pl</link>
	<description>Prawa wolna – blog Marka Jurka</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Dec 2011 07:27:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>O karze śmierci poważnie</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/01/o-karze-smierci-powaznie/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/01/o-karze-smierci-powaznie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Dec 2011 18:49:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1113</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński wielokrotnie – w imię „jedności przekazu”, „jedności prawicy”, „walki z liberalną PO” – apelował do swych zwolenników o wstrzymanie się od prezentacji czysto osobistych sądów na forum publicznym. „Etykę przekonań” na temat dobra publicznego podporządkowywał „etyce odpowiedzialności” za sondażową pozycję swojej partii. Czy walka, którą Kościół Powszechny prowadzi o cywilizację życia z kontrkulturą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jarosław Kaczyński wielokrotnie – w imię „jedności przekazu”, „jedności prawicy”, „walki z liberalną PO” – apelował do swych zwolenników o wstrzymanie się od prezentacji czysto osobistych sądów na forum publicznym. „Etykę przekonań” na temat dobra publicznego podporządkowywał „etyce odpowiedzialności” za sondażową pozycję swojej partii. Czy walka, którą Kościół Powszechny prowadzi o cywilizację życia z kontrkulturą śmierci, zasługuje na mniej od walk wyborczych Jarosława Kaczyńskiego? Bł. Jan Paweł II i Benedykt XVI – apelując o odstąpienie od stosowania kary głównej – pokazywali, że prawo do życia dotyczy tak wielkiego dobra, że nawet w wypadku stosowania sprawiedliwości należy pamiętać o jego wyjątkowej wartości. Szacunek dla życia przestępcy wskazuje bowiem na nieporównywalnie większe prawo do życia człowieka niewinnego. Bł. Jan Paweł II pokazywał zresztą bardzo jasno (co nie dotarło do wielu moralistów, którzy wpadli w abolicjonistyczny poślizg) różnicę między prawem zbrodniarza do ludzkiego współczucia – a absolutnym prawem do życia ludzi niewinnych (por. Evangelium Vitae, art. 57). Czy w tej sytuacji prezes PiS nie mógł o swych osobistych opiniach napisać do Kongregacji Nauki Wiary (czy do „Przeglądu Powszechnego”) – zamiast organizować publiczną kontestację nie tylko stanowiska papieży, ale po prostu ich zaangażowania na rzecz praw najsłabszych? (fragment <a href="http://www.rp.pl/artykul/9157,762626-Jaroslaw-Kaczynski-i-kara-smierci---Marek-Jurek.html">tekstu opublikowanego w Rzeczpospolitej</a>).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/01/o-karze-smierci-powaznie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>283</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego wicemarszałek Nowicka powinna zostać odwołana?</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/11/dlaczego-wicemarszalek-nowicka-powinna-zostac-odwolana-2/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/11/dlaczego-wicemarszalek-nowicka-powinna-zostac-odwolana-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Nov 2011 23:32:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1087</guid>
		<description><![CDATA[Wniosek Solidarnej Polski zasługuje na uznanie i właśnie solidarność. Media powtarzają, że złożony został w reakcji na ujawnienie wsparcia ze strony firm produkujących antykoncepcję dla fundacji Wandy Nowickiej. „Eksperci” komentując doniesienia medialne mówią o „pomieszaniu porządków”. Tymczasem z ujawnionego przez „Gościa Niedzielnego” uzasadnienia wyroku w sprawie Nowicka vs. Najfeld dowiedzieć się można, że Wanda Nowicka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wniosek Solidarnej Polski zasługuje na uznanie i właśnie solidarność. Media powtarzają, że złożony został w reakcji na ujawnienie wsparcia ze strony firm produkujących antykoncepcję dla fundacji Wandy Nowickiej. „Eksperci” komentując doniesienia medialne mówią o „pomieszaniu porządków”. Tymczasem z ujawnionego przez „Gościa Niedzielnego” uzasadnienia wyroku w sprawie Nowicka vs. Najfeld dowiedzieć się można, że Wanda Nowicka współpracuje z międzynarodową organizacją stawiającą sobie za cel walkę o dostępność do „bezpiecznej aborcji” oraz zajmującej się produkcją i dystrybucją przyrządów przeznaczonych do wykonywania „zabiegów przerywania ciąży”. Jak widać więc chodzi nie o „antykoncepcję”, ale o organizację podważającą prawo do życia dziecka poczętego, normę prawną potwierdzoną przez co najmniej pięć polskich ustaw (w tym trzy kodeksy). Sejm RP uchwalił przed ośmioma laty (w okresie rządów lewicy!) uchwałę stwierdzającą, że „polskie prawodawstwo w zakresie moralnego ładu życia społecznego, [w tym] ochrony życia nie podlega żadnym ograniczeniom w drodze regulacji międzynarodowych”. Czy ochrona tych zasad prawnych (a także instytucji naszego państwa) przed wspieraniem z zagranicy działalności wywrotowej to „pomieszanie porządków”? Rzeczpospolita uznaje prawo ludzi, którzy nie zgadzają się z jej prawem do prezentacji własnych poglądów i udziału w procesie demokratycznym. Ale z prawa do prezentacji skrajnych poglądów i do ich reprezentacji społecznej nie wynika jeszcze prawo do reprezentacji Rzeczypospolitej. I w obronie szacunku dla praw Rzeczypospolitej sformułowany został wniosek Solidarnej Polski. Zrobili od razu to, co PiS powinien był w takich sytuacjach robić zawsze. I czego z reguły robić nie chciał.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/11/dlaczego-wicemarszalek-nowicka-powinna-zostac-odwolana-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>171</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobro wspólne przeciw dyktaturze relatywizmu</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/04/dobro-wspolne-przeciw-dyktaturze-relatywizmu/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/04/dobro-wspolne-przeciw-dyktaturze-relatywizmu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Nov 2011 10:18:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1082</guid>
		<description><![CDATA[Palikot powołuje się na „państwo liberalne”, ale taka kategoria to postulat tylko jednego nurtu opinii publicznej. Ograniczanie możliwości działania na rzecz dobra wspólnego, czy kwestionowanie jego istnienia (skoro w niczym nie jesteśmy jednomyślni) – w praktyce prowadzi do ograniczenia wolności, a niekiedy do przemocy. Neutralność obowiązuje państwo wobec obywateli, a nie wobec Boga, zasad moralnych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Palikot powołuje się na „państwo liberalne”, ale taka kategoria to postulat tylko jednego nurtu opinii publicznej. Ograniczanie możliwości działania na rzecz dobra wspólnego, czy kwestionowanie jego istnienia (skoro w niczym nie jesteśmy jednomyślni) – w praktyce prowadzi do ograniczenia wolności, a niekiedy do przemocy. Neutralność obowiązuje państwo wobec obywateli, a nie wobec Boga, zasad moralnych czy wartości. Inaczej pozbawimy ludzi bardzo wielu naturalnych dóbr. Państwo może jednakowo traktować byłych członków Solidarności i PZPR, ale nie tradycje Solidarności i PZPR. Relatywizm, który w imię „równości” by temu zaprzeczał, to zwykłe barbarzyństwo. Ruch Palikota atakuje rzeczy utrwalone w życiu społecznym, więc – w konsekwencjach – również ludzką wolność. A z faktu, że chce mieć do tego demokratyczny mandat – nie wynika, że go ma. Kwestia większości parlamentarnej jest ciągle otwarta. Co do poglądów (bo kształt rządu wydaje się przesądzony) – to ciągle może być większość konserwatywna, której możliwość parokrotnie ujawniała się również w Sejmie poprzedniej kadencji. PiS z powodzeniem mógłby szukać poparcia dla wartości i spraw cywilizacji chrześcijańskiej po stronie PSL czy bliższych prawicy posłów PO. W tych wyborach bardzo dobry wynik miał i Jarosław Gowin, polityk o wyraźnych, konserwatywno-liberalnych poglądach, i również tak jednoznaczny konserwatysta jak Jacek Żalek, wiceprzewodniczący sejmowego Zespołu Ochrony Życia, któremu próbowano uniemożliwić start do Sejmu. Niestety, możliwość aktualizacji (choćby doraźnej) takiej większości w dalszym ciągu paraliżuje partyjny spór, w który uwikłali ją Donald Tusk i Jarosław Kaczyński. Gdyby PiS nie realizował strategii ostrej polaryzacji partyjnej, połączonej ze zdecydowaną obroną władzy partyjnych central, gdyby prawica parlamentarna kwestionowała, a nie umacniała, państwo partyjnej oligarchii – w wielu sprawach, a może i trwale, moglibyśmy mieć większość konserwatywną (więcej w wywiadzie w bieżącym numerze „Tygodnika Powszechnego”).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/04/dobro-wspolne-przeciw-dyktaturze-relatywizmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>102</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uwaga! Dezinformacja „Wprost”</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/31/uwaga-dezinformacja-%e2%80%9ewprost%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/31/uwaga-dezinformacja-%e2%80%9ewprost%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Oct 2011 15:01:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Repliki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1076</guid>
		<description><![CDATA[Dziś rano występowałem w Tok FM. W rozmowie z Łukaszem Grassem zachęcałem do normalnej debaty w Prawie i Sprawiedliwości, i przejścia centroprawicowej opozycji parlamentarnej od sporów wewnętrznych do efektywnej polityki opozycji odpowiedzialnej za państwo. Mówiłem też o potrzebie zamiany stylu polityki Prawa i Sprawiedliwości. „Wprost 24” relację z tego wywiadu opatrzył tyleż sensacyjnym, co niedorzecznym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś rano występowałem w Tok FM. W rozmowie z Łukaszem Grassem zachęcałem do normalnej debaty w Prawie i Sprawiedliwości, i przejścia centroprawicowej opozycji parlamentarnej od sporów wewnętrznych do efektywnej polityki opozycji odpowiedzialnej za państwo. Mówiłem też o potrzebie zamiany stylu polityki Prawa i Sprawiedliwości. „Wprost 24” relację z tego wywiadu opatrzył tyleż sensacyjnym, co niedorzecznym tytułem <em>„Kaczyński budzi we mnie lęk”,</em> popierając to w tekście stwierdzeniem, iż <em>„Jurek przyznaje, że Kaczyński jest liderem, który budzi w nim lęk”.</em> Tymczasem w wywiadzie mówiłem po prostu o relacjach między PiS a innymi ugrupowaniami i środowiskami w Parlamencie. Dla porządku przytaczam ten fragment:</p>
<p><em>„<strong>PiS-owi brakuje dziś zdolności porozumiewania się z innymi środowiskami. Jarosław Kaczyński jest liderem, który budzi lęk, przekonanie, że wszelkie porozumienia z nim są tymczasowe</strong>, że każde porozumienie traktuje jako ograniczenie swojej wolności, z którego trzeba się jak najszybciej wywikłać. <strong>Obecny rząd</strong> (przy całym apodyktycznym, zpełenie oligarchicznym stylu, w jakim Donald Tusk kieruje swoją partią) <strong>jest beneficjentem tego, że pokazał, że można spokojnie i efektywnie przez cztery lata pracować z partnerem koalicyjnym</strong> bez większych zgrzytów. (…) <strong>Chciałbym, żebyśmy po prawej stronie mieli tę samą zdolność, przywództwo, które przede wszystkim jest w stanie spokojnie rozmawiać z różnymi środowiskami, przekonywać do konkretnych spraw</strong> (…) na przykład przekonywać do konkretnych spraw ładu chrześcijańskiego posłów z prawego skrzydła Platformy Obywatelskiej, <strong>oraz ma zdolność zawarcia koalicji z innymi partiami, jak z PSL-em. Wtedy będzie szansa na większość prawicową w Sejmie</strong>”.</em></p>
<p>Rozumiem, że dla autora tej notatki (podpisany: sjk) uczucia, jakie budzi Jarosław Kaczyński są ciekawsze od perspektyw efektywnej opozycji w Sejmie – ale nie zmienia do faktu, że wypowiedzi publiczne trzeba relacjonować rzetelnie.</p>
<p>Wywiad jest dostępny w sieci</p>
<p><a href="http://bi.gazeta.pl/im/0/10565/m10565650.mp3">http://bi.gazeta.pl/im/0/10565/m10565650.mp3</a></p>
<p>Oczywiście, od Wprost 24 oczekuję sprostowania i pilnej korekty tytułu przypisującego mi opinie, których nie wypowiadałem.</p>
<p>PS. Redakcja Wprost24 poprawiła już notatkę i jej tytuł. Dziękuję!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/31/uwaga-dezinformacja-%e2%80%9ewprost%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>42</slash:comments>
<enclosure url="http://bi.gazeta.pl/im/0/10565/m10565650.mp3" length="7633967" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Kampania RP 2011</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/07/kampania-rp-2011-3/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/07/kampania-rp-2011-3/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Oct 2011 20:05:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1058</guid>
		<description><![CDATA[Ta kampania było wyjątkowo ciężką próbą i na tym polega jej wartość. Niezarejestrowanie list w całej Polsce nie osłabiło woli walki naszych kandydatów do Sejmu. Prowadziliśmy kampanię do obu Izb. Dziękuję Wszystkim, którzy w niej pracowali i udzielali nam wsparcia. W wielu miejscach, gdzie nie mieliśmy swoich list, poparłem konserwatywnych kandydatów z innych komitetów, głównie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ta kampania było wyjątkowo ciężką próbą i na tym polega jej wartość. Niezarejestrowanie list w całej Polsce nie osłabiło woli walki naszych kandydatów do Sejmu. Prowadziliśmy kampanię do obu Izb. Dziękuję Wszystkim, którzy w niej pracowali i udzielali nam wsparcia. W wielu miejscach, gdzie nie mieliśmy swoich list, poparłem konserwatywnych kandydatów z innych komitetów, głównie z PiS. Dla nas był to konkretny wyraz solidarności narodowej, przyjaźni, której nie powinny zamykać granice partyjne, oraz odpowiedzialności, by wpływać na wybór posłów i tam, gdzie sami nie kandydujemy. Nie odmówiliśmy pomocy nikomu, kto się o to zwracał i na to zasługiwał. Wyznajemy klasyczną koncepcję polityki. Polityka dla nas nie jest walką o władzę, ale udziałem we władzy suwerennej. Walczymy więc o głos dla opinii chrześcijańskiej w Polsce, dla Polaków, dla których ważne jest silne niepodległe państwo, wartości cywilizacji chrześcijańskiej, prawa rodziny. Prosimy Wszystkich o poparcie dla Komitetu Wyborczego Prawica – lista nr 10. Państwa głosy będą siłą naszego głosu w polskiej polityce i debacie publicznej. Nigdy nie zgodzimy się na wyeliminowanie samodzielnej prawicy chrześcijańsko-konserwatywnej z życia publicznego. Jednak by zagwarantować jej obecność i ciągłość naszej pracy potrzebujemy Państwa poparcia. Prosimy o Wasze głosy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/07/kampania-rp-2011-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>104</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sprawy ważne – na Jasnej Górze</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/24/sprawy-wazne-%e2%80%93-na-jasnej-gorze-2/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/24/sprawy-wazne-%e2%80%93-na-jasnej-gorze-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Sep 2011 16:19:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1044</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński pojawił się na Jasnej Górze i oświadczył, że cały ład życia chrześcijańskiego jest w Polsce atakowany. Dobrze, że to powiedział – choć konstatacja oczywistości nie jest jeszcze żadnym remedium, ani tym bardziej zaangażowaniem na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej. Wiarygodność tej deklaracji jest niska, bo PiS nie interesował się sprawami ładu chrześcijańskiego, gdy trzeba było [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jarosław Kaczyński pojawił się na Jasnej Górze i oświadczył, że cały ład życia chrześcijańskiego jest w Polsce atakowany. Dobrze, że to powiedział – choć konstatacja oczywistości nie jest jeszcze żadnym remedium, ani tym bardziej zaangażowaniem na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej. Wiarygodność tej deklaracji jest niska, bo PiS nie interesował się sprawami ładu chrześcijańskiego, gdy trzeba było dla nich pracować – przypominał je sobie, by różnicować się z konkurencją polityczną. Mimo wielokrotnych apeli (wręcz próśb) Prawicy Rzeczypospolitej – nie chciał bronić na forum parlamentarnym Ojca Świętego, gdy Benedykt XVI był atakowany przez polityków europejskich (w tym w precedensowej uchwale parlamentu jednego z państw Unii Europejskiej), nie chciał bronić Krzyża, gdy broniła go z kolei przed Trybunałem Strasburskim jedna czwarta państw Unii. W obu tych sprawach apelowaliśmy o złożenie przez oficjalną opozycję rezolucji w Sejmie, ale nie były to kwestie, w których PiS chciałby wywierać presję na rząd PO. Może dlatego, że presja ta mogłaby okazać się skuteczna, co partia nastawiona na polaryzację opinii publicznej mogłaby raczej odczytywać jako kłopot? Jeszcze bardziej dramatyczny był brak reakcji na największą aferę pierwszych lat rządów Tuska, tzw. sprawę Agaty, kiedy rząd PO dokonał zmiany wykładni obowiązującego prawa o ochronie życia, pozbawiając prawnokarnej ochrony dzieci poczęte w szkolnych związkach gimnazjalistów. W tej sprawie nie było ani wniosków o powołanie komisji śledczej, ani konferencji prasowych, ani nawet jednego zdania w złożonym krótko potem wotum nieufności dla minister zdrowia. Największa afera rządu Tuska – w wyniku której faktycznie obniżono poziom ochrony życia w Polsce – nie była przedmiotem żadnej opozycyjnej akcji PiS.</p>
<p>Deklaracja prezesa Kaczyńskiego jest tym mniej wiarygodna, że złożył ją w obecności poseł Jadwigi Wiśniewskiej, która z ramienia PiS przed czterema laty stanęła na czele nadzwyczajnej komisji konstytucyjnej ws. prawa do życia. Jako przewodnicząca hamowała te prace, za co została odwołana przez chcących pracować kolegów z komisji. Gdy pomyślnie kontynuowali prace – była przewodnicząca Wiśniewska krytykowała („atakowała”) swą komisję w TVN-24 (co samo w sobie stanowi ponoć wyjątkowy występek z punktu widzenia etyki PiS-owskiej), u boku obecnej minister Radziszewskiej i samej Joanny Senyszyn. Piszę – u boku, bo panie wyrażały znacznie więcej opinii wspólnych niż odrębnych. Nic nie wiadomo, by przez ostatnie cztery lata polityka Jadwigi Wiśniewskiej w czymkolwiek zadośćuczyniła za szkody, które wtedy wyrządziła sprawom ochrony życia. Wiadomo natomiast, że jej pozycja w partii od tamtej pory systematycznie rosła, zawsze szybciej niż ilość uzyskiwanych głosów: po destrukcyjnej działalności w Komisji dostała od partii numer drugi na liście w swoim okręgu, obecnie nr 1. Są to sprawy publiczne – więc o nich piszę. Natomiast poseł Jadwigi mi bardzo szkoda, bo najłatwiej z takiej drogi zawrócić na początku. Jej przykład pokazuje natomiast jasno, że nie do pracy na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej zachęcał swych polityków prezes Jarosław Kaczyński. I nic nie wskazuje na to, by chciał to zmienić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/24/sprawy-wazne-%e2%80%93-na-jasnej-gorze-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>106</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie ma tego złego…</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/15/nie-ma-tego-zlego%e2%80%a6/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/15/nie-ma-tego-zlego%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Sep 2011 09:25:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Repliki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1019</guid>
		<description><![CDATA[„Uważam rze” od swego powstania nie zauważało Prawicy Rzeczypospolitej. Tak wrażliwe na medialne niedole PiS – Prawicy Rzeczypospolitej nie przyznało jakiegokolwiek miejsca w debacie publicznej. Ani wynikającego z mandatu społecznego, ani z wagi argumentów. Dla „Uważam rze” życie publiczne sprowadza się do fascynacji walką PiS i PO. Dlatego odmawiano nam obecności mimo na przykład faktu, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Uważam rze” od swego powstania nie zauważało Prawicy Rzeczypospolitej. Tak wrażliwe na medialne niedole PiS – Prawicy Rzeczypospolitej nie przyznało jakiegokolwiek miejsca w debacie publicznej. Ani wynikającego z mandatu społecznego, ani z wagi argumentów. Dla „Uważam rze” życie publiczne sprowadza się do fascynacji walką PiS i PO. Dlatego odmawiano nam obecności mimo na przykład faktu, że w wyborach prezydenckich wygrałem we wszystkich (z wyjątkiem Kielc) miastach wojewódzkich z urzędującym wicepremierem-ministrem gospodarki (mając rzeczywiście mikro-budżet), albo że w wyborach europejskich Prawica i UPR (które w obecnych wyborach są razem) miały połowę głosów PSL, jedną czwartą SLD i przede wszystkim jedną dziewiątą PiS. Redakcja organu Pawła Lisickiego „uważała, rze” nas – i Polaków, którzy podzielających nasze poglądy – po prostu nie ma.</p>
<p>Nasz głos ignorowano nawet wtedy, gdy po paru tygodniach trzeba było powtarzać to, co właśnie my mówimy, jak w tekście samego redaktora naczelnego, lamentującego trzy tygodnie temu, że <em>„nie sposób mieć teraz wątpliwości, do jakiego stopnia projekt wspólnej waluty był projektem politycznym czy też raczej ideologicznym, a nie ekonomicznym. Szkoda, że wtedy zapomniano o swobodzie dyskusji, a sceptyków stawiano do kąta”</em>. O tym, że tylko Prawica Rzeczypospolitej <a href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/07/04/w-sprawie-zlotego-czas-na-decyzje-opozycji/">uświadamiała opinii publicznej europejskie ryzyko wspólnej waluty</a>, polityczno-federacyjny charakter tego przedsięwzięcia, że to my konsekwentnie przeciwstawialiśmy się likwidacji waluty narodowej, pisał ostatnio Cezary Mech, jeden z najważniejszych ekonomistów komentujących polską politykę; więc można.</p>
<p>W końcu jednak doczekaliśmy się zainteresowania i reakcji, choć nie wobec naszych poglądów. Zainteresowanie naszą działalnością ożywił (i to nadzwyczajnie) brak jednego okręgu do rejestracji list do Sejmu w całej Polsce. Piotr Zaremba <a href="http://uwazamrze.pl/2011/09/krzyzowiec-w-roli-polityka/">poświęcił mi z tej okazji trzykolumnowy artykuł</a>. Można by się tylko cieszyć, gdyby nie przygnębiające spostrzeżenie, że to akurat Piotr Zaremba podkręca stale mielące młyny pogardy – używając języka w rodzaju „lider mikroskopijnej partyjki nie dogadał się nawet z innym liliputem, czyli PJN”. Nie chodzi o pogardę dla nas – ale dla nonkonformizmu w ogóle i samodzielnej, opartej na przekonaniach, inicjatywy politycznej. Ale – jak pisze Piotr Zaremba – nie te tematy, nie te czasy.</p>
<p>Piszę bez złudzeń, bo dobrze znam środowisko dziennikarskie i wiem, jaką reakcję to wywoła. Ale cóż jest lepszego od prawdy? Również od prawdy o obrońcach „wolności słowa”, którzy są gotowi do upadłego bronić wolności poglądów, choć w trochę mniejszym stopniu wtedy, gdy chodzi o poglądy na temat ich własnej działalności.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/15/nie-ma-tego-zlego%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>145</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Startujemy również pod Warszawą</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/09/stratujemy-rowniez-pod-warszawa/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/09/stratujemy-rowniez-pod-warszawa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Sep 2011 15:32:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Wybory RP 2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1014</guid>
		<description><![CDATA[Państwowa Komisja Wyborcza uznała dziś zasadność naszej skargi na decyzję Okręgowej Komisji Wyborczej dla okręgu podwarszawskiego, w którym pierwotnie OKW odmówiła rejestracji naszej listy, przede wszystkim wskutek nie przyjęcia części zebranych przez nas podpisów (OKW odmówiła nam uzupełniania zbieranych na bieżąco podpisów po złożeniu wniosku o rejestrację podwarszawskiej listy okręgowej). PKW stwierdziła, że skoro „lista [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Państwowa Komisja Wyborcza uznała dziś zasadność naszej skargi na decyzję Okręgowej Komisji Wyborczej dla okręgu podwarszawskiego, w którym pierwotnie OKW odmówiła rejestracji naszej listy, przede wszystkim wskutek nie przyjęcia części zebranych przez nas podpisów (OKW odmówiła nam uzupełniania zbieranych na bieżąco podpisów po złożeniu wniosku o rejestrację podwarszawskiej listy okręgowej). PKW stwierdziła, że skoro „<em><strong>lista kandydatów na posłów może zostać zgłoszona najpóźniej do godziny 24.00 w 40 dniu przed dniem wyborów</strong>. Do upływu tego terminu <strong>komitet wyborczy może zatem zbierać podpisy poparcia dla zgłoszenia listy kandydatów, co oznacza, że przed upływem tego terminu pełnomocnik wyborczy lub osoba upoważniona przez pełnomocnika może złożyć dodatkowe arkusze wykazu podpisów osób popierających zgłoszenie, zaś okręgowa komisja wyborcza obowiązana jest je przyjąć i uwzględnić przy weryfikacji udzielonego liście poparcia</strong></em>”. To ważne rozstrzygnięcie ustrojowe z zakresu prawa wyborczego. I pierwszy sukces naszej kampanii. Tym cenniejszy, że prawo jest jednym z najtrwalszych elementów demokracji (nigdy zmieniająca się władza nie zmienia go w całości), a dobre rozwiązania w dziedzinie wyborów służą wszystkim, którzy chcą aktywnie wpływać na sprawy Polski.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/09/stratujemy-rowniez-pod-warszawa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>57</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stracona nadzieja – analiza społeczna</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/06/stracona-nadzieja-%e2%80%93-analiza-spoleczna/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/06/stracona-nadzieja-%e2%80%93-analiza-spoleczna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Sep 2011 17:47:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Prawa człowieka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1001</guid>
		<description><![CDATA[W czasie ostatniego głosowania w Sejmie wypełzło z sali głosowań na ulicę małe, bardzo brzydkie kłamstwo. Wszyscy je mogli zobaczyć, ale było tak brzydkie, że wielu „porządnych ludzi” odwróciło oczy, by go nie widzieć. Bo co z nim właściwie zrobić? Przez parę lat powtarzano w kontekście projektu zmiany Konstytucji sprzed czterech lat (a wielu „porządnych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W czasie ostatniego głosowania w Sejmie wypełzło z sali głosowań na ulicę małe, bardzo brzydkie kłamstwo. Wszyscy je mogli zobaczyć, ale było tak brzydkie, że wielu „porządnych ludzi” odwróciło oczy, by go nie widzieć. Bo co z nim właściwie zrobić? Przez parę lat powtarzano w kontekście projektu zmiany Konstytucji sprzed czterech lat (a wielu „porządnych ludzi” w dobrej wierze to przyjmowało), że prawny szacunek dla życia każdego człowieka przed urodzeniem to postulat nierealny. „To nie miało żadnych szans” – ile razy słyszałem to w rozmowach i czytałem (ciągle to można przeczytać) w e-debatach? I nagle, nie poprzez analizę historyczną (przypominanie 1/3 Sejmu wnioskującej o zmianę konstytucyjną, 72 % posłów głosujących za podjęciem prac, sprawozdania przyjętego przez Komisję Stefaniuka), ale tym razem drogą eksperymentalną znowu się okazało, że to postulat realny – choć bardzo niewygodny dla głodnych władzy i zatraconych w zachłanności wyborczej partyjnych central. To głosowanie można było wygrać – w Polsce, nie na Węgrzech. Wystarczyłaby odpowiedzialna obecność posłów PiS. Dyscyplina, taka na przykład, jaką wprowadzono w grudniu, <a href="http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&amp;6&amp;80&amp;53">gdy PiS bronił dochodów, które otrzymuje z budżetu państwa</a>. Albo po prostu wnioski z niedawnego <a href="http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&amp;6&amp;84&amp;107">głosowania nad prawem prywatnym międzynarodowym</a> (uznanie przez Polskę tzw. małżeństw homoseksualnych zawieranych za granicą).</p>
<p>Dlaczego jednak PiS nie musiał wprowadzać dyscypliny obecności swoich posłów – czy w inny sposób dbać o ich udział w głosowaniu? To sprawa może jeszcze gorsza niż sama absencja poszczególnych nieodpowiedzialnych polityków. Ci spośród liderów opinii katolickiej, którzy popierają PiS (można by tu wyliczyć długą listę nazwisk) – wcale nie żądają od Jarosława Kaczyńskiego poważnego zaangażowania na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej. Prezes PiS wiedział, że wystarczy głosowanie obecnych na sali – wystarczy „satysfakcja moralna” i „wyraźna różnica z PO”, i nikt nie będzie przeprowadzał przyziemnej, politycznej analizy, która wydaje się nawet niestosowna, gdy chodzi o „wartości” (przepraszam za gorzką ironię). Prezes PiS wiedział, że nie musi walczyć o wygraną – bo skala, sposób zaangażowania, krótko mówiąc brak <strong>polityki na rzecz prawa do życia </strong>– nie wpłynie na poparcie jego partii ze strony wspierających ją liderów opinii katolickiej. Nawet jeśli będą zawiedzeni – szybko zapomną. Pozostanie zresztą satysfakcja moralna, bo przecież PO…</p>
<p>Nie piszę niczego nowego, <a href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/2008/02/26/euromaskarada-cd/">kiedyś już ten mechanizm pokazałem</a>. Wtedy chodziło o traktat lizboński. Rzecz ma bowiem charakter strukturalny. Dotyczy po prostu pytania: czy chcemy mieć własną reprezentację polityczną?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/06/stracona-nadzieja-%e2%80%93-analiza-spoleczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>68</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Za nami porażka – a walka trwa dalej</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/03/za-nami-porazka-%e2%80%93-a-walka-trwa-dalej/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/03/za-nami-porazka-%e2%80%93-a-walka-trwa-dalej/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Sep 2011 21:04:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=998</guid>
		<description><![CDATA[Niektórzy Czytelnicy mojego ostatniego felietonu dziwili się, że jedynie na marginesie napisałem o niezarejestrowaniu przez Prawicę list w całej Polsce. Jednak zmarnowanie przez PiS szansy na zagwarantowanie prawa do życia najsłabszych to temat o wiele ważniejszy nie tylko od naszej, ale od kampanii w ogóle. Do sprawy tej i tak należy wracać, więc tymczasem mogę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niektórzy Czytelnicy mojego ostatniego felietonu dziwili się, że jedynie na marginesie napisałem o niezarejestrowaniu przez Prawicę list w całej Polsce. Jednak zmarnowanie przez PiS szansy na zagwarantowanie prawa do życia najsłabszych to temat o wiele ważniejszy nie tylko od naszej, ale od kampanii w ogóle. Do sprawy tej i tak należy wracać, więc tymczasem mogę już zareagować na pytanie kilku komentatorów, jak mogło dojść do niezebrania po pięć tysięcy podpisów w dwudziestu jeden okręgach. Mogę tylko powiedzieć, że zebraliśmy w kraju ponad dwieście tysięcy podpisów – ale to nie złożyło się na dostateczną liczbę w dostatecznej ilości miejsc. I dodać to, co – jak przypomina Poeta – Tycydydes opowiada o swej nieudanej wyprawie do Amfipolis:</p>
<p>                                     <em>że miał siedem okrętów<br />
                                     była zima<br />
                                     i płynął szybko</em></p>
<p>Tylko tyle. I tylko po czterysta podpisów zabrakło nam we Wrocławiu albo w Gdańsku (wystarczyłby nawet jeden z tych dwóch okręgów) do dwudziestu jeden okręgów otwierających możliwość kampanii w całej Polsce. Co znaczy ten znak? Że nasza praca jest daremna? A może raczej, że choć w ciągu trzech kampanii od dwóch lat zebraliśmy ponad pół miliona podpisów – sami nie możemy zrobić wszystkiego. Może ta minimalna liczba, której zabrakło, to znak osobistej odpowiedzialności każdego, kto podziela nasze przekonania. I tego, że na końcu o powodzeniu przedsięwzięć społecznych decyduje solidarność. Jeśli nie zasługujemy na poparcie – należy nas krytykować (co nie zwalnia z powinności rzeczowości i kultury krytyki). Ale jeśli zasługujemy – na tych, którzy się z nami zgadzają, ciąży powinność czynnej solidarności. A my walczymy dalej. Dziś tak zdecydowaliśmy na posiedzeniu Zarządu Prawicy Rzeczypospolitej. Skoro stratujemy w połowie okręgów – musimy pracować ze zdwojoną energią. W każdym razie nie pozostawimy bez reprezentacji ludzi, którzy nam tyle razy powtarzali: gdyby nie wy – w ogóle nie mielibyśmy na kogo głosować.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/03/za-nami-porazka-%e2%80%93-a-walka-trwa-dalej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>165</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sprawa niewarta skuteczności?</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/01/sprawa-niewarta-skutecznosci/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/01/sprawa-niewarta-skutecznosci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 31 Aug 2011 22:09:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Prawa człowieka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=993</guid>
		<description><![CDATA[Większość PO-SLD pięcioma głosami odrzuciła ustawę potwierdzającą nienaruszalność prawa do życia. Człowiek jest istotą społeczną, potrzebującą władzy publicznej i organizacji społecznej dla swej ochrony. Państwo zaś potrzebuje polityki. Poddajmy więc wczorajsze głosowanie analizie politycznej. Czy ci, którzy głosowali za życiem (a zapewne będą to przedstawiali jako wystarczający dowód wystarczającego zaangażowania) – zrobili wszystko by wygrać? [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Większość PO-SLD pięcioma głosami odrzuciła ustawę potwierdzającą nienaruszalność prawa do życia. </strong>Człowiek jest istotą społeczną, potrzebującą władzy publicznej i organizacji społecznej dla swej ochrony. Państwo zaś potrzebuje polityki. Poddajmy więc wczorajsze głosowanie analizie politycznej. Czy ci, którzy głosowali za życiem (a zapewne będą to przedstawiali jako wystarczający dowód wystarczającego zaangażowania) – zrobili wszystko by wygrać? Pytam, bo cywilizacja życia ma prawo do swej polityki, nie tylko do deklamacji o „wartościach”. </p>
<p><strong>Dlaczego nie było dziesięciu posłów PiS, mimo, że klub ten słynie z dyscypliny, również dyscypliny obecności w sprawach, które uznaje za politycznie ważne? Czyżby w sprawie prawa do życia liczyła się tylko polaryzacja – a nie wygrana – z PO?</strong> Pytanie jest tym ważniejsze, że to co najmniej drugi w ostatnim czasie przypadek lekceważenia przez PiS podstawowych spraw ładu moralnego. W głosowaniu, które otworzyło furtkę do uznawania w naszym kraju „małżeństw” homoseksualnych udzielanych za granicą (ostatnio gromko przypominanej w kontekście „PSL-owskich” wypowiedzi posła Hofmana) absencja w PiS była większa niż w PO i SLD razem wziętych. Tamto głosowanie też można było bez trudu wygrać, jak wczorajsze.</p>
<p>I kwestia druga. <strong>Gdy przed czterema laty pracowaliśmy nad zmianą Konstytucji – do końca za potwierdzeniem prawa do życia (w kwestii konstytucyjnej, więc trudniejszej) głosowało dwudziestu czterech posłów PO. Wtedy osobiście angażowałem się w przekonywanie wszystkich klubów i poszczególnych polityków. Tamto poparcie w dzisiejszym głosowaniu wystarczyłoby do wygrania sprawy, niezależnie od PiS-owskiej absencji.</strong> Wczoraj posłów PO głosujących za życiem było tylko piętnastu. Czyżby „umiar” przywódców dzisiejszego PiS był mniej przekonujący niż przypisywany nam „radykalizm”?</p>
<p>PiS w sprawach podstawowych głosuje poprawnie (w zakresie, w jakim w ogóle chce głosować). Nie prowadzi jednak polityki na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej. To dlatego wczoraj we „Frondzie” powiedziałem, że niezarejestrowanie list Prawicy Rzeczypospolitej w większości okręgów kraju osłabia prawicę katolicką jako taką. A wczorajze głosowanie najlepiej ilustruje racje naszej kampanii. Pokazuje bowiem zarówno potrzebę PiS w dzisiejszej polityce polskiej, jego absolutną niewystarczalność i niezbędność prawicy chrześcijańsko-konserwatwnej – bez której będziemy może oburzać się na rzeczywistość, ale nie będziemy jej konsekwentnie zmieniać.  Niepowodzenie rejestracji wszystkich list w kraju to oczywiście nasza i moja odpowiedzialność, ale przynajmniej podjęliśmy wyzwanie, zrealizowaliśmy je jak mogliśmy i – choć teraz jest trudniej – będziemy walczyć nadal. To lepsze od chowania głowy w piasek i od polityki wizerunkowych krętactw.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/01/sprawa-niewarta-skutecznosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>59</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Między Niemcami a Rosją</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/23/miedzy-niemcami-a-rosja/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/23/miedzy-niemcami-a-rosja/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Aug 2011 08:43:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Międzynarodowe]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=990</guid>
		<description><![CDATA[Dziś rocznica paktu Ribbentrop-Mołotow. Warto pamiętać, że jego zawarcie stanowiło nie tylko szok dla europejskiej opinii publicznej (najradykalniejsi antyfaszyści i antykomuniści postanowili zawiesić swoje poglądy), ale przede wszystkim zwrot w polityce niemieckiej. Hitler po latach polityki antykominternowskiej wracał do stałej linii wytyczonej przez niemiecką demokrację, przez Republikę Weimarską – wytrwale dążącą do zwróconego przeciw Polsce [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś rocznica paktu Ribbentrop-Mołotow. Warto pamiętać, że jego zawarcie stanowiło nie tylko szok dla europejskiej opinii publicznej (najradykalniejsi antyfaszyści i antykomuniści postanowili zawiesić swoje poglądy), ale przede wszystkim zwrot w polityce niemieckiej. Hitler po latach polityki antykominternowskiej wracał do stałej linii wytyczonej przez niemiecką demokrację, przez Republikę Weimarską – wytrwale dążącą do zwróconego przeciw Polsce porozumienia z Rosją komunistyczną. W tej sprawie w niemieckiej polityce istniał niemal zupełny consensus – od komunistów po „niemiecko-narodowych” konserwatystów. Najazd na nasz kraj i rozbiór Rzeczypospolitej był konsekwencją polityki, której pragnęła niemiecka opinia publiczna. Układ ten stanowił początek pozbawienia Polski niepodległości na pół wieku. </p>
<p>Prawica Rzeczypospolitej przed dwoma laty zaproponowała doktrynalne ujęcie polskiej polityki, co przekazałem wówczas prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i marszałkowi Bronisławowi Komorowskiemu: <em><strong>„Polska ma prawo, by współpraca Niemiec i Rosji nigdy nie przybierała form, które uważamy za zagrożenie dla bezpieczeństwa i witalnych interesów Rzeczypospolitej, i Polska będzie zabiegać o poparcie tego stanowiska na forum polityki europejskiej”.</strong></em> To stanowisko powinniśmy wytrwale prezentować na forum międzynarodowym, zabiegając najpierw o poparcie dla niego w Europie środkowej (szczególnie państw bałtyckich), potem by inne państwa Europy przyjęły ją do wiadomości, na koniec – by wpływało na politykę Unii, w takich konkretnych sprawach jak gazociąg bałtycki, współpraca wywiadów Niemiec i Rosji, czy „wyrozumiałość” niemieckiej dyplomacji dla najazdu Rosji na Gruzję.</p>
<p>Jeżeli nasza polityka ma być rozumiana za granicą – musi być ujęta w stałe, zrozumiałe założenia. Musi jasno komunikować innym państwom, czego od nich oczekujemy. Choć czasem trzeba ją formułować w momentach kryzysów, najlepiej ją definiować w okresach stabilizacji. Nie może być polegać na chwilowych erupcjach emocji, po których zapada konformistyczne milczenie. Polityka polska tak prowadzona, nawet jeśli nie zawsze będzie przyjmowana, będzie miała zdolność wpływania na stanowisko innych państw, zachowa wewnętrzną ciągłość, konsekwencję, która jest najpewniejszą drogą do osiągnięcia trwałych rezultatów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/23/miedzy-niemcami-a-rosja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>120</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Różnice polityczne i różnice partyjne</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/20/roznice-polityczne-i-roznice-partyjne/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/20/roznice-polityczne-i-roznice-partyjne/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Aug 2011 15:07:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Euro]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=983</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj w Sejmie prezes Szydło pytała premiera Tuska „jakie jest oficjalne stanowisko rządu wobec koncepcji utworzenia tzw. superrządu gospodarczego Europy, proponowanego przez prezydenta Sarkozy’ego i kanclerz Merkel?”. Dobre pytanie, ale my też chcielibyśmy wiedzieć jakie jest stanowisko PiS-owskiej opozycji w tej sprawie. A ściśle biorąc – w sprawie konsekwencji zmian w strefie euro. Bo to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj w Sejmie prezes Szydło pytała premiera Tuska „jakie jest oficjalne stanowisko rządu wobec koncepcji utworzenia tzw. superrządu gospodarczego Europy, proponowanego przez prezydenta Sarkozy’ego i kanclerz Merkel?”. Dobre pytanie, ale my też chcielibyśmy wiedzieć jakie jest stanowisko PiS-owskiej opozycji w tej sprawie. A ściśle biorąc – w sprawie konsekwencji zmian w strefie euro. Bo to nie jest kwestia pytań – ale odpowiedzi. Odpowiedzi jasnych, nie różnic pozornych – w kwestii dat, Joanin, ustaw kompetencyjnych, tego całego wizerunkowego krętactwa zastępującego poważną i konsekwentną politykę. Prawica jest za zachowaniem naszej narodowej waluty i przeciw międzynarodowej kontroli nad polityką gospodarczą Polski.  Nie zgadzamy się na wprowadzenie euro. Uważamy, że art. 227 Konstytucji jest nienaruszalny i nie wolno go zmieniać w żadnej formie. Zapowiedziane przez Niemcy i Francję wprowadzenie „rządu gospodarczego” państw strefy euro uznajemy za całkowitą zmianę zasad działania unii walutowej, co zwalnia Polskę z jakichkolwiek zobowiązań w tej dziedzinie. I dlatego wzywamy wszystkie ugrupowania polityczne do jasnej deklaracji o wykluczeniu wprowadzania w Polsce euro i trwałym zachowaniu złotego. Ale to nie są sprawy, o które spiera się w Sejmie rząd i oficjalna opozycja. I może dlatego, żeby się o to nie spierać – muszą się kłócić tak głośno.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/20/roznice-polityczne-i-roznice-partyjne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>91</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wałbrzyskie memento</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/11/walbrzyskie-memento/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/11/walbrzyskie-memento/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Aug 2011 06:57:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=979</guid>
		<description><![CDATA[Po wyborach w Wałbrzychu należałoby zapytać – czy Układ Wałbrzyski nabrał rozmiarów masowych? Mimo sfałszowania poprzednich wyborów przez prezydenta związanego z PO – Platforma wygrała ponownie. Wałbrzych pokazał, że sprowadzanie słabości naszego państwa do oderwanych od społeczeństwa „układów” to diagnoza wygodna, ale bardzo uproszczona. Nie twierdzę, że uczciwość przestała być rzeczą ważną – nie stała [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po wyborach w Wałbrzychu należałoby zapytać – czy Układ Wałbrzyski nabrał rozmiarów masowych? Mimo sfałszowania poprzednich wyborów przez prezydenta związanego z PO – Platforma wygrała ponownie. Wałbrzych pokazał, że sprowadzanie słabości naszego państwa do oderwanych od społeczeństwa „układów” to diagnoza wygodna, ale bardzo uproszczona. Nie twierdzę, że uczciwość przestała być rzeczą ważną – nie stała się jednak rozstrzygającą. Władzy szermującej „skutecznością” wolno bardzo wiele. I w obliczu „skuteczności” społeczeństwo staje się bardzo tolerancyjne, bardzo wiele spraw przestaje być dla opinii publicznej ważnych. Dlatego właśnie zmiana moralna, która jest Polsce potrzebna to nie rewolucja złości, ale kontrrewolucja zasad, kontrrewolucja odpowiedzialności.</p>
<p>Nie można też ignorować wyników tych wyborów. Oczywiście, należy je właściwie „zważyć”. Ziemie Odzyskane to teren, gdzie PO ma wyraźną przewagę wyborczą, zwycięstwo Romana Szełemeja stanowi więc tylko część problemu, istotniejsze są jego rozmiary. Nowowybrany prezydent z PO otrzymał praktycznie całe poparcie Bronisława Komorowskiego z czerwca ubiegłego roku. Na kandydata SLD głosowało dwie trzecie wyborców Grzegorza Napieralskiego. Na kandydata PiS – jedynie co szósty wyborca Jarosława Kaczyńskiego z pierwszej tury wyborów prezydenckich. Wówczas w Wałbrzychu lider PiS zdobył prawie połowę głosów kandydata PO, dziś kandydat PO wygrał z kandydatem PiS mając ponad jedenastokrotną przewagę. Tej demobilizacji poparcia nie zapobiegł nawet osobisty udział w kampanii wałbrzyskiej Jarosława Kaczyńskiego.</p>
<p>Takie wyniki nakazywałaby solidarność, wstrzymanie tych wszystkich manufaktur pogardy mielących „kwestie” kto ma kanapę, a kto – kanciapę. Co począć jednak jeśli PiS chce być partią samowystarczalną, partią kierującą się doktryną „tylko my” (<a href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/10/o-samodzielnosci-i-odrzuconej-wspolpracy/">co opisałem we wczorajszym tekście</a>). Nikt rozsądny nie powinien opierać przyszłości Polski na jednej partii, tym bardziej partii zamkniętej. Potrzebna jest „dywersyfikacja reprezentacji” prawicowych wyborców. Tak jak wtedy – gdy ZChN walczył o chrześcijański charakter państwa, nie oglądając się na prezydenckie PC. Ale również jak wtedy, gdy Jan Olszewski prowadził kampanię „bez szans” obok Lecha Wałęsy. I wtedy, gdy PiS i LPR przygotowywały „operację ratunkową” w sytuacji implozji AWS. Jeśli dziś nie będziemy przygotowywać zmiany – jutro cała Polska może wyglądać jak Wałbrzych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/11/walbrzyskie-memento/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>91</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O samodzielności i odrzuconej współpracy</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/10/o-samodzielnosci-i-odrzuconej-wspolpracy/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/10/o-samodzielnosci-i-odrzuconej-wspolpracy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Aug 2011 10:09:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=976</guid>
		<description><![CDATA[Wiele razy apelowaliśmy do Prawa i Sprawiedliwości o realistyczną współpracę. Nie o „potraktowanie [naszej] partii jako równorzędnego partnera” (jak mówił Joachim Brudziński w ostatnim czerwcowym numerze „Gościa Niedzielnego”), ale po prostu o realistyczną współpracę. Opartą na szacunku dla Polaków, którzy podzielają nasze zasady, dla wyborców, którzy w ostatnich ogólnopolskich wyborach (przed dwoma laty do Parlamentu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiele razy apelowaliśmy do Prawa i Sprawiedliwości o realistyczną współpracę. <strong>Nie o </strong><em>„potraktowanie [naszej] partii jako równorzędnego partnera” </em>(jak mówił Joachim Brudziński w ostatnim czerwcowym numerze „Gościa Niedzielnego”), ale po prostu o realistyczną współpracę. Opartą na szacunku dla Polaków, którzy podzielają nasze zasady, dla wyborców, którzy w ostatnich ogólnopolskich wyborach (przed dwoma laty do Parlamentu Europejskiego) nie dali wprawdzie Prawicy Rzeczypospolitej 5 % głosów, ale Prawu i Sprawiedliwości również nie dali… 30 % (zdobyli 27 %). Zamiast warunku wstępnego – zaproponowałem więc PiS ustępstwo wstępne: gdybym miał być przeszkodą – byłem gotów nie kandydować, jednocześnie w dowolny sposób wspierając współpracę naszych partii. Te propozycje przekazałem przed pół rokiem Kazimierzowi Ujazdowskiemu, członkowi Komitetu Politycznego PiS, z prośbą o odpowiedź w ciągu miesiąca. Gdy ostatnio nasze propozycje powtórzyłem zaprzyjaźnionemu posłowi PiS – był „porażony” ich umiarem; w partii na temat naszego stanowiska opowiadano mu bowiem coś zupełnie innego. A publicznie <strong>ze strony PiS słyszeliśmy bez przerwy odpowiedź zawartą w doktrynie sformułowanej przez wiceprezesa Adama Lipińskiego już przed dwoma laty: <em>„nie jest możliwa współpraca przy zachowaniu odrębności partyjnej” </em></strong>(„Nasz Dziennik”, 21 XII RP 2009). Adam zresztą sformułował to rzeczowo i dość elegancko, inaczej niż polityk PiS, który zareagował na nasze propozycje w „Polska The Times” (25 II RP 2011): <em>„co ciekawsze nazwiska mogłyby zostać wpisane na nasze listy, w tym Marek Jurek. Ale Jurek się na to nie zgadza, zamiast tego chce, by jego partia został przybudówką naszej”. </em>Cytuję to dla porządku, bo polityk ów – w języku pogardy –  również poświadczył naszą dobrą  wolę. Przypominam to, bo fakt samodzielnego startu Prawicy Rzeczypospolitej w wyborach nie był wcale rozwiązaniem preferowanym przez naszą partię, choć dzięki niemu zbudowaliśmy szersze porozumienie środowisk prawicowych z udziałem Unii Polityki Realnej, środowisk ludowych i społecznych (wczoraj do naszego grona dołączyły środowiska kresowe). Naszą decyzję podjęliśmy kierując się potrzebą samodzielnej polityki chrześcijańsko-konserwatywnej i reagując na okoliczności. Realizm każe je brać pod uwagę, a przede wszystkim – zauważać, jak wybory wałbrzyskie, o których w kontekście wyborów ogólnokrajowych napiszę jutro.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/10/o-samodzielnosci-i-odrzuconej-wspolpracy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>58</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O obrotach „przewagi medialnej”</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/04/o-obrotach-%e2%80%9eprzewagi-medialnej%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/04/o-obrotach-%e2%80%9eprzewagi-medialnej%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Aug 2011 09:14:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=971</guid>
		<description><![CDATA[Wysłuchałem wczoraj konferencji prasowej Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza. Zgadzam się z ich stanowiskiem w kwestii odpowiedzialności obecnych władz za okoliczności katastrofy smoleńskiej. Mówiłem o tym wielokrotnie wcześniej, i zaraz po ogłoszeniu raportu Millera. W tej sprawie byliśmy i będziemy razem. Ale konferencja miała i inne elementy. Te, które odnoszą się do praw polskiej opinii [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wysłuchałem wczoraj konferencji prasowej <strong>Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza. Zgadzam się z ich stanowiskiem w kwestii odpowiedzialności obecnych władz za okoliczności katastrofy smoleńskiej. Mówiłem o tym wielokrotnie wcześniej, i zaraz po ogłoszeniu raportu Millera. W tej sprawie byliśmy i będziemy razem.</strong></p>
<p>Ale konferencja miała i inne elementy. Te, które odnoszą się do praw polskiej opinii publicznej i kształtu polskiej polityki. Jarosław Kaczyński uznał spokojne pytanie dziennikarki o koszty obecnej PiS-owskiej „kampanii informacyjnej” za atak na demokrację. Co właściwie jest atakiem na demokrację – pytanie dziennikarki czy kwestionowanie potrzeby takich pytań? Daleko odeszliśmy od czasów, gdy wspólnie przed jedenastu laty walczyliśmy o jawność majątkową polityków. </p>
<p>Jarosław Kaczyński powiedział też, że zakaz billboardów w obecnych warunkach służyłby w sposób oczywisty tym, którzy mają „przewagę medialną”. W porządku – „przewaga medialna” to socjologiczny fakt. Ale przecież „bliżej ludzi” „i Sprawiedliwość” zobowiązują by widzieć całą Polskę, nie tylko partię Donalda Tuska. Stanowisko PiS w sprawie billboardów byłoby o wiele bardziej wiarygodne – gdyby PiS sam nie wykorzystywał bez umiaru przewag, które posiada. Przypomnę, że w wyborach europejskich na Prawicę Rzeczypospolitej i Unię Polityki Realnej głosowało ponad 10 % prawicowych wyborców (licząc łącznie z głosami na PiS). Czy PiS, podtrzymując obecną ordynację wyborczą, pamięta o „i Sprawiedliwości” oraz konieczności niwelowania „przewagi medialnej”. A może tam, gdzie samemu się ma „przewagę medialną” – żadną wiarygodnością przejmować się trzeba?</p>
<p>I jeszcze jedno. <strong>Zakaz billboardów w obecnych warunkach – jak mówi Jarosław Kaczyński – służyłby w sposób oczywisty tym, którzy mają „przewagę medialną”. A komu służyłoby w warunkach obecnej „przewagi medialnej” referendum w sprawie wprowadzenia euro?</strong> Politycy PiS jeszcze niedawno, zanim wybuchł kryzys, proponowali ten plebiscyt PO zamiast twardej obrony 227. art. Konstytucji – do czego w Sejmie posiadali zupełnie wystarczającą ilość głosów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/08/04/o-obrotach-%e2%80%9eprzewagi-medialnej%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>167</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odpowiedzialność, czyli racja stanu</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/07/30/odpowiedzialnosc-czyli-racja-stanu/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/07/30/odpowiedzialnosc-czyli-racja-stanu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Jul 2011 08:03:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Międzynarodowe]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=959</guid>
		<description><![CDATA[Premier Tusk zapowiedział, że „nigdy nie powie, że minister Klich jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską”. Trudno, może nie mówić również o własnej odpowiedzialności. Ale powinien razem z Klichem podać się do dymisji. Dałby tym najlepszy dowód, że rozumie charakter swego urzędu. Pozostawanie Donalda Tuska na stanowisku premiera oznacza unieważnienie zasady odpowiedzialności, bez której zanika zdolność [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Premier Tusk zapowiedział, że „nigdy nie powie, że minister Klich jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską”. Trudno, może nie mówić również o własnej odpowiedzialności. Ale powinien  razem z Klichem podać się do dymisji. Dałby tym najlepszy dowód, że rozumie charakter swego urzędu. Pozostawanie Donalda Tuska na stanowisku premiera oznacza unieważnienie zasady odpowiedzialności, bez której zanika zdolność jakiegokolwiek porozumienia i współpracy między siłami politycznymi. Wiem, że dziś jest jej niewiele. Uchylając się od politycznej odpowiedzialności Donald Tusk pokaże, że uważa jakikolwiek consensus w państwie za niepotrzebny. Zresztą w gruncie rzeczy o tym mówił na Radzie PO – consensus państwowy zastąpić ma Platforma od Sierakowskiej do Libickiego.</p>
<p>Raport Millera pokazuje jasno jak polski rząd dopuścił (więc tolerował) lekceważenie Rosji dla Prezydenta Rzeczypospolitej. Lekceważenie, którego materialną formą było zupełne nieprzygotowanie warunków dla lądowania w Rosji prezydenckiego samolotu. Pośrednio pokazuje odpowiedzialność za dopuszczenie (poprzez oddanie śledztwa) do uchylania się przez Rosję od odpowiedzialności za katastrofę, czego apogeum był raport Anodiny. Pokazuje przede wszystkim błędną kwalifikację lotu po katastrofie, a więc bezpodstawność odwołania się do konwencji chicagowskiej. Śledztwo oddaliśmy Rosji – uznając lot za cywilny, raportu nie wyślemy ICAO – bo lot okazał się wojskowy. </p>
<p>W dobrze funkcjonujących demokracjach odpowiedzialność polityczna działa tylko tam, gdzie w obozie władzy pojawiają się odważni politycy, którzy (pod presją i ze wsparciem opinii publicznej) potrafią swoim przywódcom przypomnieć o zobowiązującym charakterze zasad i racji stanu. Gdy taki postulat stawiamy w Polsce – komentatorzy piszą: przecież to nierealne. Więc jak? Parlamentaryzm to nie dla nas? </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/07/30/odpowiedzialnosc-czyli-racja-stanu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>126</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wojna totalna o pokój społeczny?</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/07/29/troska-o-cudza-tolerancje/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/07/29/troska-o-cudza-tolerancje/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 Jul 2011 06:09:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=956</guid>
		<description><![CDATA[Wczorajsze przemówienie Donalda Tuska potwierdziło najgorsze przewidywania dotyczące motywów opóźnienia publikacji raportu Millera. Do eskalacji konfliktu ma dojść przed wyborami i to agresywny konflikt PO i PiS ma wchłonąć debatę i kampanię wyborczą. Oczywiście, apele o przeciwstawienie się nienawiści i pogardzie w polityce są bardzo słuszne – ale tylko wtedy, gdy są poparte dowodami rzeczywistego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczorajsze przemówienie Donalda Tuska potwierdziło najgorsze przewidywania dotyczące motywów opóźnienia publikacji raportu Millera. Do eskalacji konfliktu ma dojść przed wyborami i to agresywny konflikt PO i PiS ma wchłonąć debatę i kampanię wyborczą. Oczywiście, apele o przeciwstawienie się nienawiści i pogardzie w polityce są bardzo słuszne – ale tylko wtedy, gdy są poparte dowodami rzeczywistego ducha szacunku i wysiłku solidarności, nie na pokaz i gdy trzeba – wbrew interesowi wyborczemu i emocjom własnego elektoratu. Premier chce <em>„chronić Polskę przed tymi, którzy chcą zamienić ją w gniazdo nienawiści i agresji”. </em>A czym zadośćuczynił za wyczyny pana Palikota? Czy kiedykolwiek zaprzeczył jego rewelacjom (z książki pisanej w czasie działalności w PO i apologetycznej wobec Donalda Tuska), że kiedy Palikot poniżał Prezydenta zaśmiewało się do rozpuku całe kierownictwo Platformy? Czy premier czymkolwiek dał do zrozumienia, że wie, że to było złe i chce to naprawić? Pytam o zadośćuczynienie, ponieważ w naszej kulturze od ostentacyjnego przyznawania się do win ważniejsze są rzeczywiste i trwałe sygnały rewizji moralnej.</p>
<p>Nawiązując do norweskiej tragedii Donald Tusk ostrzegał wczoraj, że<em> „nie ma narodu i kraju wolnego od tego typu ryzyk”</em>  i również<em> „Polska może stać się miejscem gdzie agresja i frustracja zaczną w polityce nadawać ton”</em>. Można by wierzyć w jego dobre intencje, gdyby powiedział, że<em> „nie ma partii wolnej od tego typu ryzyk i PO również nie jest od nich wolna”</em>. Politycy tak łatwo (i to wcale nie „się”) biją w piersi Ojczyzny. A w końcu Donald Tusk mógłby mówić dalej – skoro sprawca ubiegłorocznego mordu politycznego był kiedyś członkiem naszej partii, sami wiemy najlepiej wiemy, że do tego naprawdę może dojść wszędzie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/07/29/troska-o-cudza-tolerancje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>145</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Solidarność europejska – solidarność z najsłabszymi</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/07/28/solidarnosc-europejska-%e2%80%93-solidarnosc-z-najslabszymi/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/07/28/solidarnosc-europejska-%e2%80%93-solidarnosc-z-najslabszymi/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Jul 2011 08:32:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Afera Reding]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=954</guid>
		<description><![CDATA[Uchwała Sejmu RP (projekt): Sejm Rzeczypospolitej wzywa rząd do stanowczej reakcji na stanowisko zajęte przez wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej, panią Vivian Reding, która doprowadziła do wstrzymania na Węgrzech kampanii społecznej na rzecz adopcji niechcianych dzieci nienarodzonych, gdyż uznała, że „taka kampania jest sprzeczna z wartościami europejskimi”. Stanowisko Vivian Reding, podważające działania Węgier na rzecz solidarności z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Uchwała Sejmu RP (projekt):</strong></p>
<p>Sejm Rzeczypospolitej wzywa rząd do stanowczej reakcji na stanowisko zajęte przez wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej, panią Vivian Reding, która doprowadziła do wstrzymania na Węgrzech kampanii społecznej na rzecz adopcji niechcianych dzieci nienarodzonych, gdyż uznała, że <em>„taka kampania jest sprzeczna z wartościami europejskimi”.</em> Stanowisko Vivian Reding, podważające działania Węgier na rzecz solidarności z najbardziej bezbronnymi, jest nie do pogodzenia z zasadą niedyskryminacji, stanowiącej jedną z wartości podstawowych Unii Europejskiej.</p>
<p>Wzywamy Rząd Rzeczypospolitej do wyrażenia zdecydowanego protestu wobec działań i wypowiedzi wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej i do wspierania państw Unii Europejskiej podejmujących działania na rzecz szacunku dla życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci.</p>
<p><strong>Uzasadnienie:</strong></p>
<p>Protest wobec wypowiedzi i działań wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej jest niezbędny, jeśli jej stanowisko nie ma zostać uznane za element polityki Unii Europejskiej.<br />
Niechciane dzieci poczęte – na których rzecz Węgry podjęły kampanię proadopcyjną – mają prawo do solidarności społecznej, której odmowa (jako forma dyskryminacji) narusza art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej.</p>
<p>Do wyrażenia takiego stanowiska obecny rząd jest również zobowiązany ze względu na mandat społeczny, który otrzymał. Program partii, której przewodniczy premier, mówi wszak: „Fundamentem cywilizacji Zachodu jest Dekalog. Wierzymy wspólnie w trwałą wartość norm w nim zawartych. (…) Dlatego prawo winno ochraniać życie ludzkie, tak jak czyni to obowiązujące dziś w Polsce ustawodawstwo…”.</p>
<p><em>(Niniejszy projekt Uchwały przekazałem na publicznym spotkaniu we Wrocławiu 16 bm. posłowi Dawidowi Jackiewiczowi z Prawa i Sprawiedliwości, z apelem o wystąpienie z taką inicjatywą przez Klub PiS w Sejmie. Wcześniej projekt ten przekazałem kierownictwu partii Polska Jest Najważniejsza. Sformułowanie tej propozycji poprzedzone było wcześniejszymi apelami o reakcję rządu i opozycji.)</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/07/28/solidarnosc-europejska-%e2%80%93-solidarnosc-z-najslabszymi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>80</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego PJN nie idzie z Prawicą?</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/07/26/dlaczego-pjn-nie-idzie-z-prawica/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/07/26/dlaczego-pjn-nie-idzie-z-prawica/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 Jul 2011 06:24:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=949</guid>
		<description><![CDATA[Pora wyjaśnić nasze relacje z PJN. W okresie prezesury Joanny Kluzik-Rostkowskiej nie wchodziły w grę. Gdy dobiegało kresu jej przywództwo – zachęcałem Pawła Kowala, by ogłosił, że stając na czele PJN zrobi wszystko by wspólnie z innymi środowiskami zbudować nową republikańską prawicę, ideową i otwartą zarazem. Proponowałem mu nawet (przykładową) nazwę – Nowa Rzeczpospolita, z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pora wyjaśnić nasze relacje z PJN. W okresie prezesury Joanny Kluzik-Rostkowskiej nie wchodziły w grę. Gdy dobiegało kresu jej przywództwo – <strong>zachęcałem Pawła Kowala, by ogłosił, że stając na czele PJN zrobi wszystko by wspólnie z innymi środowiskami zbudować nową republikańską prawicę</strong>, ideową i otwartą zarazem. <strong>Proponowałem mu nawet (przykładową) nazwę – Nowa Rzeczpospolita, z deklaracją, że jestem gotów przekonać naszą partię do udziału w takiej próbie integracyjnej. Zachęcałem go nawet do wspólnej publicznej wypowiedzi, że chcemy to robić razem</strong>. Jednak Paweł Kowal zamiast wyraźnie zaznaczyć różnicę poglądów z panią Rostkowską – mówił jedynie o różnicy stylu („nie ma między nami różnic programowych, jest tylko różnica taktyki”, Rzeczpospolita 5 VI br.). Za priorytet przyjął utrzymanie jak długo się da współpracy z grupą zwolenników PO we własnym środowisku. <strong>Nowy PJN postanowił kontynuować stary PJN i bardzo się przy tym upierał. Nie działały również moje zachęty do wyraźnego zdystansowania się od kampanii Filipa Libickiego i Michała Kamińskiego</strong>, dla których głównym problemem polityki polskiej nie jest powołanie większości na prawo od centrum, zablokowanie wejścia do rządu radykalnej SLD-owskiej lewicy – ale walka z Jarosławem Kaczyńskim. My chcemy zbudować prawicę chrześcijańsko-konserwatywną, samodzielną (a jak będzie wola z drugiej strony – partnerską) wobec PiS. Wobec rządu Tuska – dla którego Michał Kamiński nie widzi alternatywy – jesteśmy w zdecydowanej opozycji. Nie uważam, że politycy PJN (Paweł Kowal czy Elżbieta Jakubiak) wewnętrznie popierają kampanię Kamińskiego – ale widać gołym okiem, że są wobec niej równie bezradni, jak wcześniej wobec pani Rostkowskiej i Libickiego. Za taką „politykę” odpowiedzialności brać nie możemy.</p>
<p>W sprawie nowej formacji mówiłem Pawłowi Kowalowi na samym początku naszych rozmów, że jeśli chcemy ją przedstawić – trzeba działać niezwłocznie. I <strong>deklarowałem gotowość niezwłocznego działania</strong>. Nieuchronnie zbliżały się wybory, a rejestracja sądowa takiej zmiany wymaga przecież czasu. Choć mieliśmy w tej sprawie wstępne uzgodnienia – Koledzy nie podjęli żadnych praktycznych kroków prawnych i <strong>koniec końców zaproponowali po prostu start z PJN</strong>. Mam wrażenie, że <strong>do tego zmierzały od początku nasze rozmowy</strong>. Naszą wolę współpracy potwierdzały konkretne propozycje, gotowość oddania Kolegom pierwszeństwo w budowie nowej republikańskiej prawicy – ale propozycja startu z ich „projektu” nie jest żadnym porozumieniem. </p>
<p>I jeszcze jedno słowo, nieostatnie. Do wyborów idziemy w szerokim porozumieniu, jako Prawica. Gdyby Koledzy z PJN (skoro już za późno na prezentowanie nowych inicjatyw) zdecydowali się brać w nim udział – będą przyjęci serdecznie, bez sporów o pierwszeństwo, z całym uznaniem dla ich medialnej pozycji, tak jak wczoraj. Wiem, że <strong>to nie tylko stanowisko Prawicy Rzeczypospolitej, ale Unii Polityki Realnej i innych środowisk, z którymi startujemy</strong>. Naprawdę warto – w ten sposób Koledzy powiedzą mocniej, niż przez trzymanie się wyborczej nazwy, że Polska jest najważniejsza.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/07/26/dlaczego-pjn-nie-idzie-z-prawica/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>141</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

