<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Prawa wolna – blog Marka Jurka</title>
	<atom:link href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.marekjurek.pl</link>
	<description>Prawa wolna – blog Marka Jurka</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Mar 2012 09:37:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Umowa o współpracy między partiami Prawo i Sprawiedliwość i Prawica Rzeczypospolitej</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2012/03/28/umowa-o-wspolpracy-miedzy-partiami-prawo-i-sprawiedliwosc-i-prawica-rzeczypospolitej/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2012/03/28/umowa-o-wspolpracy-miedzy-partiami-prawo-i-sprawiedliwosc-i-prawica-rzeczypospolitej/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Mar 2012 09:37:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1122</guid>
		<description><![CDATA[1. Prawo i Sprawiedliwość reprezentowane przez Prezesa Jarosława Kaczyńskiego oraz Prawica Rzeczypospolitej reprezentowana przez Przewodniczącego Marka Jurka zawierają umowę o współpracy. 2. Prawica Rzeczypospolitej uznaje Prawo i Sprawiedliwość za główną siłę opozycji wobec obecnych liberalnych rządów. Prawo i Sprawiedliwość uznaje Prawicę Rzeczypospolitej za ważnego reprezentanta opinii chrześcijańskiej w Polsce. 3. Prawica Rzeczypospolitej będzie wspierać (w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>1. Prawo i Sprawiedliwość reprezentowane przez Prezesa Jarosława Kaczyńskiego oraz Prawica Rzeczypospolitej reprezentowana przez Przewodniczącego Marka Jurka zawierają umowę o współpracy.</p>
<p>2. Prawica Rzeczypospolitej uznaje Prawo i Sprawiedliwość za główną siłę opozycji wobec obecnych liberalnych rządów. Prawo i Sprawiedliwość uznaje Prawicę Rzeczypospolitej za ważnego reprezentanta opinii chrześcijańskiej w Polsce.</p>
<p>3. Prawica Rzeczypospolitej będzie wspierać (w zakresie swojego programu) opozycyjną politykę Prawa i Sprawiedliwości, a w przyszłości – budowę rządu tworzonego przez Prawo<br />
i Sprawiedliwość. Prawo i Sprawiedliwość będzie na forum parlamentarnym (w zakresie swojego programu) podejmować inicjatywy Prawicy Rzeczypospolitej.</p>
<p>4. W celu realizacji Umowy tworzy się Zespół ds. Koordynacji Działań. W skład Zespołu wchodzi po dwóch przedstawicieli władz obu partii (w tym wiceprezesi obu partii oraz przedstawiciel władz Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości) wskazanych przez prezesów obu partii. Współprzewodniczącymi Zespołu są uczestniczący w nim wiceprezesi obu partii. Posiedzenia Zespołu będą odbywały się nie rzadziej niż raz na kwartał.</p>
<p>5. W wyborach prezydenckich Prawica Rzeczypospolitej deklaruje poparcie dla kandydatury Jarosława Kaczyńskiego.</p>
<p>6. W wyborach do Sejmu RP, Parlamentu Europejskiego, Sejmików wojewódzkich i Rad Miast wojewódzkich – kandydaci Prawicy Rzeczypospolitej startują z ustalonych miejsc na listach Prawa i Sprawiedliwości (zasady realizacji tego punktu określa aneks stanowiący integralną część umowy).</p>
<p>7. Wskazanie kandydatów Prawicy Rzeczypospolitej w wyborach stanowi kompetencję przewodniczącego partii.</p>
<p>8. W Sejmie i Senacie RP reprezentacja Prawicy Rzeczypospolitej będzie współpracować z Klubem Prawa i Sprawiedliwości, a w Parlamencie Europejskim posłowie Prawicy Rzeczypospolitej wejdą do klubu, do którego należeć będą posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Sygnatariusze porozumienia zobowiązują się do przestrzegania zasady poszanowania integralności reprezentacji parlamentarnej poszczególnych ugrupowań.</p>
<p>9. Wszystkie zagadnienia współpracy nieobjęte niniejszym porozumieniem uzgadniane będą w duchu zasad wynikających z niniejszego porozumienia przez Zespół lub – w szczególnych wypadkach – przez prezesów partii. Zespół może za zgodą wszystkich swoich członków uzupełniać niniejszą Umowę o aneksy, które stają się jej integralną częścią.</p>
<p>10. Niniejszą umowę Prawo i Sprawiedliwość oraz Prawica Rzeczypospolitej zawierają na osiem lat. Umowa może zostać wypowiedziana przez uczestniczące w niej partie w terminie jednorocznym.</p>
<p>Jarosław Kaczyński<br />
Prezes Prawa i Sprawiedliwości</p>
<p>Marek Jurek<br />
Przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2012/03/28/umowa-o-wspolpracy-miedzy-partiami-prawo-i-sprawiedliwosc-i-prawica-rzeczypospolitej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>55</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Orędownicy „jednej sprawy”</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/28/oredownicy-%e2%80%9ejednej-sprawy%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/28/oredownicy-%e2%80%9ejednej-sprawy%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 07:27:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Religia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1119</guid>
		<description><![CDATA[Dziś święto małych męczenników – ofiar rzezi Heroda. Czcimy ich, choć ich ofiara nie była dobrowolna. Gdzie więc ich męczeństwo? Myślę, że w obiektywnej wartości śmierci, którą zasłonili Zbawiciela. Ich śmierć nie była daremna – ratowała tego, który sam jest Życiem (por. J 14,6). Również dziś budzi wiarę w sens każdej niewinnej śmierci, w jej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś święto małych męczenników – ofiar rzezi Heroda. Czcimy ich, choć ich ofiara nie była dobrowolna. Gdzie więc ich męczeństwo? Myślę, że w obiektywnej wartości śmierci, którą zasłonili Zbawiciela. Ich śmierć nie była daremna – ratowała tego, który sam jest Życiem (por. J 14,6). Również dziś budzi wiarę w sens każdej niewinnej śmierci, w jej moralną wartość – zasługującą na wieczną nagrodę. To szczególnie ważne w czasach panowania kontrkultury śmierci. Jej ofiary pokazują nam cenę odrzucenia obiektywnego ładu moralnego i „zmuszając” nas do reakcji – ratują innych. Dlatego obrońcom panującego bezładu zależy tak bardzo na milczeniu o tej „jednej sprawie”. Bo ta „jedna sprawa” jest jednocześnie ostatnią zasadą ładu chrześcijańskiego, w obronie której możliwa jest jeszcze szeroka mobilizacja sumień i opinii publicznej. Bo czy ci, którzy obłudnie (bo nawet na prawicy) prawicy katolickiej właśnie zarzucają personalistyczną obsesję i „politykę jednej sprawy”, sami są orędownikami szerokiej „agendy chrześcijańskiej”: chrześcijańskiego charakter państwa, szacunku dla świętości niedzieli, wolności Kościoła w świecie, trwałości rodziny, wolności od demoralizacji, zakazu publicznych bluźnierstw? Najchętniej bym o tym nie pisał po raz kolejny – ale niech to będzie takim niedobrowolnym aktem czci dla tych najmniejszych niedobrowolnych męczenników w dniu ich święta. A o co my sami możemy ich prosić dla siebie? O wytrwałość, po prostu – choćby nas mieli kompletnie zakrzyczeć kłamstwami o tej „jednej sprawie”, o której chcieliby słyszeć i myśleć jak najrzadziej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/28/oredownicy-%e2%80%9ejednej-sprawy%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>73</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Od integracji do unifikacji europejskiej</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/27/od-integracji-do-unifikacji-europejskiej/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/27/od-integracji-do-unifikacji-europejskiej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Dec 2011 12:19:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bilans RP 2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1117</guid>
		<description><![CDATA[„Przed wojną staliśmy na brzegu przepaści, a gdy po wojnie władzę objęła Polska Partia Robotnicza – zrobiliśmy ogromny krok naprzód”. To zdanie z dowcipu o przemówieniu Gomułki przypomina mi się, gdy patrzę na przekształcanie europejskiego Wspólnego Rynku w Unię Fiskalną. W tym roku – wykorzystując jako pretekst kryzys finansowy – Unia zrobiła ogromny krok od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Przed wojną staliśmy na brzegu przepaści, a gdy po wojnie władzę objęła Polska Partia Robotnicza – zrobiliśmy ogromny krok naprzód”. To zdanie z dowcipu o przemówieniu Gomułki przypomina mi się, gdy patrzę na przekształcanie europejskiego Wspólnego Rynku w Unię Fiskalną. W tym roku – wykorzystując jako pretekst kryzys finansowy – Unia zrobiła ogromny krok <strong>od integracji europejskiej ku unifikacji europejskiej</strong>. Przejmowanie przez dominujące państwa i unijną biurokrację kontroli nad budżetami państw narodowych – to fakt o znaczeniu najzupełniej historycznym. Zmienić polityki innych państw bezpośrednio nie możemy, ale możemy odmówić deklaracji o wyrzeczeniu się samodzielności budżetowej i zawrócić z drogi, której etapem była traktatowa promesa przyjęcia euro przez nasz kraj. Zmiana reguł unii walutowej to okazja (która jak każda okazja zaraz się skończy), by powiedzieć, że Polska (tak jak Wielka Brytania, Dania, a w tej chwili również Czechy i Szwecja)  przyjmować euro po prostu nie chce. Rząd Tuska prowadzi zupełnie inną politykę, ale jeśli pakt unii fiskalnej zostanie odrzucony w Sejmie (do czego wystarczają głosy Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski) – staniemy wobec zupełnie nowej sytuacji.</p>
<p>W ten sposób zaczynam dziś (tak samo jak <a href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/category/rp-2010/">rok temu w grudniu</a>) bilans kończącego się roku. I jeszcze jedno, na marginesie dzisiejszego felietonu. Rano pani Beata Michniewicz pytała mnie w Salonie Politycznym Trójki, dlaczego nie zawarliśmy wyborczego porozumienia z PJN. Wprawdzie to sprawa zamknięta, ale skoro wraca – obiecałem Słuchaczom, że na moim blogu będą mogli na ten temat przeczytać relację pisaną bezpośrednio „w czasie rzeczywistym”; <a href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/07/26/dlaczego-pjn-nie-idzie-z-prawica/">co niniejszym czynię</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/27/od-integracji-do-unifikacji-europejskiej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O karze śmierci poważnie</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/01/o-karze-smierci-powaznie/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/01/o-karze-smierci-powaznie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Dec 2011 18:49:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1113</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński wielokrotnie – w imię „jedności przekazu”, „jedności prawicy”, „walki z liberalną PO” – apelował do swych zwolenników o wstrzymanie się od prezentacji czysto osobistych sądów na forum publicznym. „Etykę przekonań” na temat dobra publicznego podporządkowywał „etyce odpowiedzialności” za sondażową pozycję swojej partii. Czy walka, którą Kościół Powszechny prowadzi o cywilizację życia z kontrkulturą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jarosław Kaczyński wielokrotnie – w imię „jedności przekazu”, „jedności prawicy”, „walki z liberalną PO” – apelował do swych zwolenników o wstrzymanie się od prezentacji czysto osobistych sądów na forum publicznym. „Etykę przekonań” na temat dobra publicznego podporządkowywał „etyce odpowiedzialności” za sondażową pozycję swojej partii. Czy walka, którą Kościół Powszechny prowadzi o cywilizację życia z kontrkulturą śmierci, zasługuje na mniej od walk wyborczych Jarosława Kaczyńskiego? Bł. Jan Paweł II i Benedykt XVI – apelując o odstąpienie od stosowania kary głównej – pokazywali, że prawo do życia dotyczy tak wielkiego dobra, że nawet w wypadku stosowania sprawiedliwości należy pamiętać o jego wyjątkowej wartości. Szacunek dla życia przestępcy wskazuje bowiem na nieporównywalnie większe prawo do życia człowieka niewinnego. Bł. Jan Paweł II pokazywał zresztą bardzo jasno (co nie dotarło do wielu moralistów, którzy wpadli w abolicjonistyczny poślizg) różnicę między prawem zbrodniarza do ludzkiego współczucia – a absolutnym prawem do życia ludzi niewinnych (por. Evangelium Vitae, art. 57). Czy w tej sytuacji prezes PiS nie mógł o swych osobistych opiniach napisać do Kongregacji Nauki Wiary (czy do „Przeglądu Powszechnego”) – zamiast organizować publiczną kontestację nie tylko stanowiska papieży, ale po prostu ich zaangażowania na rzecz praw najsłabszych? (fragment <a href="http://www.rp.pl/artykul/9157,762626-Jaroslaw-Kaczynski-i-kara-smierci---Marek-Jurek.html">tekstu opublikowanego w Rzeczpospolitej</a>).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/12/01/o-karze-smierci-powaznie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>284</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chorał na przemiał</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/26/choral-na-przemial/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/26/choral-na-przemial/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Nov 2011 21:50:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Religia]]></category>
		<category><![CDATA[Repliki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1105</guid>
		<description><![CDATA[Niepojęta są drogi wyobraźni, której mistrzyniami są złość i uprzedzenia. W dawnym Rzymie – pod pretekstem pogańskich plotek o Eucharystii – wrogowie chrześcijaństwa traktowali jego wiernych jak ludożerców. Mój skromny apel o to, by muzykę sakralną wykonywać częściej zgodnie z jej pierwotnym przeznaczeniem – jako modlitwę ludu w trakcie liturgii, a nie tylko na koncertach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niepojęta są drogi wyobraźni, której mistrzyniami są złość i uprzedzenia. W dawnym Rzymie – pod pretekstem pogańskich plotek o Eucharystii – wrogowie chrześcijaństwa traktowali jego wiernych jak ludożerców. Mój <a href="http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/jurek:_nie_warto_zastepowac_liturgii_swoimi_slowami_i_uzupelnieniami_17103">skromny apel</a> o to, by muzykę sakralną wykonywać częściej zgodnie z jej pierwotnym przeznaczeniem – jako modlitwę ludu w trakcie liturgii, a nie tylko na koncertach – jeden z moich częstych e-komentatorów, pan Andrzej Libiszewski, <a href="https://twitter.com/#!/Sonorov/status/140396637062316032">potraktował jako zachętę do zakazu słuchania w domu Mszy h-moll Bacha</a> (a może i chorału gregoriańskiego). Wprawdzie nie dowiedziałem się, jaki to zakaz miałbym postulować – kanoniczny, zagrożony ekskomuniką dla słuchających w domu, administracyjny – nakazujący rozwiązanie filharmonii, gdzie koncertowo wykonuje się msze muzyczne czy karny – grożący więzieniem za produkcję płyt z muzyką liturgiczną. Ale z licznych komentarzy pana Libiszewskiego i jego współkomentatorów wynikało jasno, że klasztorów, których mnisi nagrywają płyty z muzyką sakralną – nie zostawię w spokoju.</p>
<p>Choć wierzymy, że jarzmo, które przyjęliśmy, jest lekkie – mogę zrozumieć ludzi, którym wydaje się ciężkie i powody, dla których tak myślą. Wiem też, że są tysiące racji, by krytykować nas jako ludzi. Ale mam prośbę do tych, którzy to robią. Nie, nie o sprawiedliwość, bo zaraz się dowiem, że każdy rozumie ją inaczej, więc trudno. Zatrzymajcie się czasem na granicy zdrowego rozsądku, naprawdę, po tej jego stronie jest naprawdę bardzo dużo miejsca.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/26/choral-na-przemial/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>97</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Secesje, secesje</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/26/secesje-secesja/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/26/secesje-secesja/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Nov 2011 16:14:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Repliki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1101</guid>
		<description><![CDATA[W Katolickim Radiu Podlasie mówiłem – w trakcie rozmowy z Grzegorzem Skwarkiem na temat Solidarnej Polski – o lojalnym zachowaniu w okresie naszego odejścia z PiS i po utworzeniu Prawicy Rzeczypospolitej Zbyszka Ziobro i Tadeusza Cymańskiego. Oczywiście dotyczy to również na przykład Marzeny Wróbel. Nadawanie jednak temu czysto ludzkiemu świadectwu sensu partyjnego i obejmowanie nim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W Katolickim Radiu Podlasie mówiłem – w trakcie rozmowy z Grzegorzem Skwarkiem na temat Solidarnej Polski – o lojalnym zachowaniu w okresie naszego odejścia z PiS i po utworzeniu Prawicy Rzeczypospolitej Zbyszka Ziobro i Tadeusza Cymańskiego. Oczywiście dotyczy to również na przykład Marzeny Wróbel. Nadawanie jednak temu czysto ludzkiemu świadectwu sensu partyjnego i obejmowanie nim na przykład (i szczególnie) Jacka Kurskiego (a takie interpretacje pojawiły się, niestety, w mediach) nie ma żadnego uzasadnienia ani w faktach, ani w treści mojego wywiadu. Oczywiście to sprostowanie nie ma również żadnego ubocznego sensu poza szacunkiem dla prawdy wydarzeń.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/26/secesje-secesja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego wicemarszałek Nowicka powinna zostać odwołana?</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/11/dlaczego-wicemarszalek-nowicka-powinna-zostac-odwolana-2/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/11/dlaczego-wicemarszalek-nowicka-powinna-zostac-odwolana-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Nov 2011 23:32:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1087</guid>
		<description><![CDATA[Wniosek Solidarnej Polski zasługuje na uznanie i właśnie solidarność. Media powtarzają, że złożony został w reakcji na ujawnienie wsparcia ze strony firm produkujących antykoncepcję dla fundacji Wandy Nowickiej. „Eksperci” komentując doniesienia medialne mówią o „pomieszaniu porządków”. Tymczasem z ujawnionego przez „Gościa Niedzielnego” uzasadnienia wyroku w sprawie Nowicka vs. Najfeld dowiedzieć się można, że Wanda Nowicka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wniosek Solidarnej Polski zasługuje na uznanie i właśnie solidarność. Media powtarzają, że złożony został w reakcji na ujawnienie wsparcia ze strony firm produkujących antykoncepcję dla fundacji Wandy Nowickiej. „Eksperci” komentując doniesienia medialne mówią o „pomieszaniu porządków”. Tymczasem z ujawnionego przez „Gościa Niedzielnego” uzasadnienia wyroku w sprawie Nowicka vs. Najfeld dowiedzieć się można, że Wanda Nowicka współpracuje z międzynarodową organizacją stawiającą sobie za cel walkę o dostępność do „bezpiecznej aborcji” oraz zajmującej się produkcją i dystrybucją przyrządów przeznaczonych do wykonywania „zabiegów przerywania ciąży”. Jak widać więc chodzi nie o „antykoncepcję”, ale o organizację podważającą prawo do życia dziecka poczętego, normę prawną potwierdzoną przez co najmniej pięć polskich ustaw (w tym trzy kodeksy). Sejm RP uchwalił przed ośmioma laty (w okresie rządów lewicy!) uchwałę stwierdzającą, że „polskie prawodawstwo w zakresie moralnego ładu życia społecznego, [w tym] ochrony życia nie podlega żadnym ograniczeniom w drodze regulacji międzynarodowych”. Czy ochrona tych zasad prawnych (a także instytucji naszego państwa) przed wspieraniem z zagranicy działalności wywrotowej to „pomieszanie porządków”? Rzeczpospolita uznaje prawo ludzi, którzy nie zgadzają się z jej prawem do prezentacji własnych poglądów i udziału w procesie demokratycznym. Ale z prawa do prezentacji skrajnych poglądów i do ich reprezentacji społecznej nie wynika jeszcze prawo do reprezentacji Rzeczypospolitej. I w obronie szacunku dla praw Rzeczypospolitej sformułowany został wniosek Solidarnej Polski. Zrobili od razu to, co PiS powinien był w takich sytuacjach robić zawsze. I czego z reguły robić nie chciał.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/11/dlaczego-wicemarszalek-nowicka-powinna-zostac-odwolana-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>171</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobro wspólne przeciw dyktaturze relatywizmu</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/04/dobro-wspolne-przeciw-dyktaturze-relatywizmu/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/04/dobro-wspolne-przeciw-dyktaturze-relatywizmu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Nov 2011 10:18:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1082</guid>
		<description><![CDATA[Palikot powołuje się na „państwo liberalne”, ale taka kategoria to postulat tylko jednego nurtu opinii publicznej. Ograniczanie możliwości działania na rzecz dobra wspólnego, czy kwestionowanie jego istnienia (skoro w niczym nie jesteśmy jednomyślni) – w praktyce prowadzi do ograniczenia wolności, a niekiedy do przemocy. Neutralność obowiązuje państwo wobec obywateli, a nie wobec Boga, zasad moralnych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Palikot powołuje się na „państwo liberalne”, ale taka kategoria to postulat tylko jednego nurtu opinii publicznej. Ograniczanie możliwości działania na rzecz dobra wspólnego, czy kwestionowanie jego istnienia (skoro w niczym nie jesteśmy jednomyślni) – w praktyce prowadzi do ograniczenia wolności, a niekiedy do przemocy. Neutralność obowiązuje państwo wobec obywateli, a nie wobec Boga, zasad moralnych czy wartości. Inaczej pozbawimy ludzi bardzo wielu naturalnych dóbr. Państwo może jednakowo traktować byłych członków Solidarności i PZPR, ale nie tradycje Solidarności i PZPR. Relatywizm, który w imię „równości” by temu zaprzeczał, to zwykłe barbarzyństwo. Ruch Palikota atakuje rzeczy utrwalone w życiu społecznym, więc – w konsekwencjach – również ludzką wolność. A z faktu, że chce mieć do tego demokratyczny mandat – nie wynika, że go ma. Kwestia większości parlamentarnej jest ciągle otwarta. Co do poglądów (bo kształt rządu wydaje się przesądzony) – to ciągle może być większość konserwatywna, której możliwość parokrotnie ujawniała się również w Sejmie poprzedniej kadencji. PiS z powodzeniem mógłby szukać poparcia dla wartości i spraw cywilizacji chrześcijańskiej po stronie PSL czy bliższych prawicy posłów PO. W tych wyborach bardzo dobry wynik miał i Jarosław Gowin, polityk o wyraźnych, konserwatywno-liberalnych poglądach, i również tak jednoznaczny konserwatysta jak Jacek Żalek, wiceprzewodniczący sejmowego Zespołu Ochrony Życia, któremu próbowano uniemożliwić start do Sejmu. Niestety, możliwość aktualizacji (choćby doraźnej) takiej większości w dalszym ciągu paraliżuje partyjny spór, w który uwikłali ją Donald Tusk i Jarosław Kaczyński. Gdyby PiS nie realizował strategii ostrej polaryzacji partyjnej, połączonej ze zdecydowaną obroną władzy partyjnych central, gdyby prawica parlamentarna kwestionowała, a nie umacniała, państwo partyjnej oligarchii – w wielu sprawach, a może i trwale, moglibyśmy mieć większość konserwatywną (więcej w wywiadzie w bieżącym numerze „Tygodnika Powszechnego”).</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/11/04/dobro-wspolne-przeciw-dyktaturze-relatywizmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>102</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uwaga! Dezinformacja „Wprost”</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/31/uwaga-dezinformacja-%e2%80%9ewprost%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/31/uwaga-dezinformacja-%e2%80%9ewprost%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Oct 2011 15:01:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Repliki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1076</guid>
		<description><![CDATA[Dziś rano występowałem w Tok FM. W rozmowie z Łukaszem Grassem zachęcałem do normalnej debaty w Prawie i Sprawiedliwości, i przejścia centroprawicowej opozycji parlamentarnej od sporów wewnętrznych do efektywnej polityki opozycji odpowiedzialnej za państwo. Mówiłem też o potrzebie zamiany stylu polityki Prawa i Sprawiedliwości. „Wprost 24” relację z tego wywiadu opatrzył tyleż sensacyjnym, co niedorzecznym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś rano występowałem w Tok FM. W rozmowie z Łukaszem Grassem zachęcałem do normalnej debaty w Prawie i Sprawiedliwości, i przejścia centroprawicowej opozycji parlamentarnej od sporów wewnętrznych do efektywnej polityki opozycji odpowiedzialnej za państwo. Mówiłem też o potrzebie zamiany stylu polityki Prawa i Sprawiedliwości. „Wprost 24” relację z tego wywiadu opatrzył tyleż sensacyjnym, co niedorzecznym tytułem <em>„Kaczyński budzi we mnie lęk”,</em> popierając to w tekście stwierdzeniem, iż <em>„Jurek przyznaje, że Kaczyński jest liderem, który budzi w nim lęk”.</em> Tymczasem w wywiadzie mówiłem po prostu o relacjach między PiS a innymi ugrupowaniami i środowiskami w Parlamencie. Dla porządku przytaczam ten fragment:</p>
<p><em>„<strong>PiS-owi brakuje dziś zdolności porozumiewania się z innymi środowiskami. Jarosław Kaczyński jest liderem, który budzi lęk, przekonanie, że wszelkie porozumienia z nim są tymczasowe</strong>, że każde porozumienie traktuje jako ograniczenie swojej wolności, z którego trzeba się jak najszybciej wywikłać. <strong>Obecny rząd</strong> (przy całym apodyktycznym, zpełenie oligarchicznym stylu, w jakim Donald Tusk kieruje swoją partią) <strong>jest beneficjentem tego, że pokazał, że można spokojnie i efektywnie przez cztery lata pracować z partnerem koalicyjnym</strong> bez większych zgrzytów. (…) <strong>Chciałbym, żebyśmy po prawej stronie mieli tę samą zdolność, przywództwo, które przede wszystkim jest w stanie spokojnie rozmawiać z różnymi środowiskami, przekonywać do konkretnych spraw</strong> (…) na przykład przekonywać do konkretnych spraw ładu chrześcijańskiego posłów z prawego skrzydła Platformy Obywatelskiej, <strong>oraz ma zdolność zawarcia koalicji z innymi partiami, jak z PSL-em. Wtedy będzie szansa na większość prawicową w Sejmie</strong>”.</em></p>
<p>Rozumiem, że dla autora tej notatki (podpisany: sjk) uczucia, jakie budzi Jarosław Kaczyński są ciekawsze od perspektyw efektywnej opozycji w Sejmie – ale nie zmienia do faktu, że wypowiedzi publiczne trzeba relacjonować rzetelnie.</p>
<p>Wywiad jest dostępny w sieci</p>
<p><a href="http://bi.gazeta.pl/im/0/10565/m10565650.mp3">http://bi.gazeta.pl/im/0/10565/m10565650.mp3</a></p>
<p>Oczywiście, od Wprost 24 oczekuję sprostowania i pilnej korekty tytułu przypisującego mi opinie, których nie wypowiadałem.</p>
<p>PS. Redakcja Wprost24 poprawiła już notatkę i jej tytuł. Dziękuję!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/31/uwaga-dezinformacja-%e2%80%9ewprost%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>42</slash:comments>
<enclosure url="http://bi.gazeta.pl/im/0/10565/m10565650.mp3" length="7633967" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Krzyż i konstytucja</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/23/krzyz-i-konstytucja-2/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/23/krzyz-i-konstytucja-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Oct 2011 08:20:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1072</guid>
		<description><![CDATA[Ruch Palikota chce usunąć krzyż z Sejmu powołując się na Konstytucję. Ale jaką Konstytucję? Konstytucję, którą wymyślił Palikot – czy Konstytucję Rzeczypospolitej? Wstęp do Konstytucji, stwierdza, że Konstytucja została przyjęta jako „prawa podstawowe dla państwa” w poczuciu „odpowiedzialności przed Bogiem”. Wiarę „w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna” uznaje za podstawowy fakt moralny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ruch Palikota chce usunąć krzyż z Sejmu powołując się na Konstytucję. Ale jaką Konstytucję? Konstytucję, którą wymyślił Palikot – czy Konstytucję Rzeczypospolitej? Wstęp do Konstytucji, stwierdza, że Konstytucja została przyjęta jako <em>„prawa podstawowe dla państwa”</em> w poczuciu <em>„odpowiedzialności przed Bogiem”</em>. Wiarę<em> „w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna”</em> uznaje za podstawowy fakt moralny naszego życia społecznego, a <em>„chrześcijańskie dziedzictwo narodu”</em> wskazuje jako źródło naszej kultury. Mówi również o przyjmujących Konstytucję Polakach niewierzących, ale nigdzie fakt ich niewiary nie stanowi podstawy do przemilczania faktów wiary i życia chrześcijańskiego, wręcz przeciwnie.</p>
<p>W swych przepisach szczegółowych Konstytucja zobowiązuje władze do <em>„bezstronności w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych”</em> oraz do <em>„zapewnienia swobody ich wyrażania w życiu publicznym”</em> (art. 25). Bezstronność ta oznacza, że wszelkie publiczne akty wiary wynikać mogą z inicjatywy ludzi, a nie z decyzji czy ograniczeń urzędnika. Bezstronność urzędów ma właśnie chronić swobodę wyrażania wiary w życiu społecznym. Tak więc obecność lub nieobecność krzyży w miejscach publicznych (jak i inne chrześcijańskie akty życia publicznego) to kwestia odpowiedzialności konkretnych społeczności i osób. W Sejmie obecność krzyża jest całkowicie zrozumiała, skoro ogromna większość posłów prosiła Boga o pomoc w wykonaniu swych obowiązków. Był to akt publiczny, przewidziany przez art. 104 Konstytucji. Dokonany w sposób całkowicie wolny, bo ślubowanie (zgodnie z zasadą bezstronności) może zawierać prośbę do Boga o pomoc w wypełnieniu zobowiązań, ale decyzja o jej dołączeniu do tekstu ślubowania zależy po prostu od konkretnych posłów.</p>
<p>We wspomnianym wyżej art. 25 Konstytucja przyjmuje, że prawa Kościoła Katolickiego będą miały oparcie w <em>„umowie międzynarodowej zawartej ze Stolicą Apostolską”.</em> A właśnie w umowie tej Rzeczpospolita formalnie potwierdza fakt, że<em> „religia katolicka jest wyznawana przez większość społeczeństwa polskiego”, „podkreśla posłannictwo Kościoła Katolickiego, rolę odegraną przez Kościół w tysiącletnich dziejach Państwa Polskiego oraz znaczenie pontyfikatu Jego Świątobliwości Papieża Jana Pawła II dla współczesnych dziejów Polski”</em> oraz<em> „stwierdza doniosły wkład Kościoła w rozwój osoby ludzkiej i umacnianie moralności”.</em></p>
<p>Tak wygląda porządek konstytucyjny i okołokonstytucyjny naszej Rzeczypospolitej. Atak na Krzyż stanowi więc również atak na nasze prawa, który – jeśli zacznie się podporządkowywanie Konstytucji lewicowo-liberalnej poprawności politycznej – skończy się zupełnym pozbawieniem chrześcijan prawa do wyrażania swych (wróćmy do pojęć art. 25)<em> „przekonań religijnych” „w życiu publicznym”</em> i całkowitą dechrystianizacją życia publicznego. Czy tak będzie dobrze? I dlaczego wyznajemy publicznie naszą wiarę? Bo Bóg (jak uczy Pius XI w<em> „Divini Redemptoris”</em>) nie dlatego istnieje, że ludzie w Niego wierzą, lecz ponieważ istnieje – dlatego w Niego wierzymy. I Bóg jest wszędzie u siebie.</p>
<p>Nie byłem zachwycony, że krzyż w Sejmie wisi z boku, nad wejściem, jakby dyskretnie, ale może to właśnie znak czasu – Boga, który choć odpychany, jest wciąż z nami obecny? W najtrudniejszych momentach pracy parlamentarnej zawsze o ten krzyż można było oprzeć oczy, poczuć widzialną (bo w danym nam znaku) obecność Zbawiciela. Są tacy, którzy chcą, żeby Go tam nie było. I nie chodzi tu o to czy krzyż ma być w Sejmie, ale o krzyż, który znowu w Sejmie JEST od kilkunastu lat (a był od początku polskiego parlamentaryzmu). Nie chodzi o abstrakcyjne zasady, chodzi o rzeczywistość.</p>
<p>Na wyzwanie moralne, które rzucił Ruch Palikota, trzeba dać odpowiedź również w kategoriach prawnych. Nie dlatego, żeby do przepisów prawnych można było zredukować powinności społeczne. Ale dlatego, że prawo w istotnym stopniu je potwierdza i w żadnym wypadku nie można w jego interpretacji zakładać domniemania intencji dechrystianizacyjnej. Również dlatego, że rezygnacja z odwoływania się do prawa oznaczałaby lekceważenie dla realnych elementów cywilizacji chrześcijańskiej obecnych w życiu Rzeczypospolitej. I wreszcie dlatego, że gdy stajemy przed wyzwaniem, nie chodzi o to by się bezpłodnie oburzać czy budować wspólnotę gniewu – ale by obronić to, co dobre. Na tym polega nasz obowiązek, to kwestia konsekwencji i kompetencji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/23/krzyz-i-konstytucja-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>144</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozmowa po wyborach</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/12/rozmowa-po-wyborach/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/12/rozmowa-po-wyborach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Oct 2011 10:45:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wybory RP 2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1065</guid>
		<description><![CDATA[Pierwsze podsumowanie kampanii zmieściłem na portalu „Fronda”. Skonstatowałem naszą ciężką wyborczą porażkę, do której zmierzała nasza kampania po niezarejestrowaniu list. W komentarzach znalazłem wiele głosów solidarności z naszą działalnością, ale również mechanicznie powtarzane reakcje zwolenników PiS („szkoda, że nie buduje Pan prawicy z Kaczyńskim”, „należy odłożyć animozje i wrócić do PiS-u”, „Pańskie miejsce jest w PiS”). Wszyscy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsze podsumowanie kampanii <a href="http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/przegralismy_cos_wiecej,_niz_tylko_wybory_16040">zmieściłem na portalu „Fronda”</a>. Skonstatowałem naszą ciężką wyborczą porażkę, do której zmierzała nasza kampania po niezarejestrowaniu list. W komentarzach znalazłem wiele głosów solidarności z naszą działalnością, ale również mechanicznie powtarzane reakcje zwolenników PiS („szkoda, że nie buduje Pan prawicy z Kaczyńskim”, „należy odłożyć animozje i wrócić do PiS-u”, „Pańskie miejsce jest w PiS”). Wszyscy autorzy tych komentarzy po pierwsze nie chcą przyjąć do wiadomości, że dążyliśmy do tego porozumienia i kierowaliśmy się solidarnością od pierwszych deklaracji po utworzeniu Prawicy Rzeczypospolitej (iż jesteśmy odrębną partią, ale razem z PiS częścią tej samej większości rządowej oraz że po czasie bezwarunkowego poparcia opinii katolickiej dla PiS przyszedł czas na warunkową współpracę), przez konkretne propozycje porozumienia wyborczego, aż po moje osobiste zaangażowanie w zakończonych właśnie wyborach w kampanię rzecznika rządu Jarosława Kaczyńskiego. My byliśmy solidarni, choć niewiele doświadczyliśmy solidarności. Natomiast te wybory przekonały mnie ostatecznie, że porozumienie z partią Jarosława Kaczyńskiego nie jest możliwe, bo – nie tylko dla lidera, ale nawet dla zwolenników tej partii – jedność to po prostu polityka jej lidera. My nie możemy przyjąć tej postawy z jednej prostej przyczyny: są <strong>sprawy, o które trzeba walczyć</strong>, których nie można zawiesić ani nawet zastąpić deklamacją o „wartościach” i prywatnych przekonaniach. W polityce trzeba umieć wziąć odpowiedzialność za zawarty kompromis – ale trzeba również umieć się go domagać. Dziś ogromna część (również katolickich) zwolenników PiS rezygnuje ze stawianie tej partii jakichkolwiek zadań, wymagań – i dlatego nasza postawa (zakłócająca im wygodny obraz świata) jest przez nich tak odrzucana.</p>
<p>W swoim komentarzu napisałem o własnej odpowiedzialności, bo nie zdołałem zaktualizować naszego społecznego potencjału. A rację ma jeden z naszych przeciwników, który pochwalił stosowaną wobec nas blokadę informacyjną (między innymi) w Radio Maryja, gdyż„moglibyśmy mieć [to] ugrupownie z 5-6 % w Sejmie”. <strong>Właśnie takie poparcie społeczne dla Prawicy Rzeczypospolitej pokazały wybory do Senatu na jednej dziewiątej terytorium kraju</strong>. Musimy walczyć o to, żeby ten potencjał zamienił się w fakt, żeby przełamać bariery blokujące wyłonienie normalnej reprezentacji opinii chrześcijańskiej. I nie chodzi tu już o naszą partię – ale o to, że ten głos Polaków, o których przekonaniach politycznych stanowi cywilizacja chrześcijańska – musi mieć swoją autentyczną reprezentację. I o to, żeby odpowiedzialność za Polskę i naszą cywilizację zupełnie nie utonęła w wierze walk partyjnych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/12/rozmowa-po-wyborach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>253</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy będzie Wersal?</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/09/czy-bedzie-wersal-2/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/09/czy-bedzie-wersal-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 Oct 2011 21:28:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wybory RP 2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1063</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł tego tekstu nawiązuje do debiutu parlamentarnego partii Samoobrony. Warto go przypomnieć, bo dziś pamiętamy przede wszystkim o udziale Samoobrony w większości rządowej w poprzednim Sejmie. Jednak nie tak wyglądał parlamentarny start partii śp. Andrzeja Leppera przed dziesięciu laty. Wówczas jej wejście do Parlamentu (z wynikiem identycznym jak wynik Ruchu Palikota w obecnych wyborach) zostało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tytuł tego tekstu nawiązuje do debiutu parlamentarnego partii Samoobrony. Warto go przypomnieć, bo dziś pamiętamy przede wszystkim o udziale Samoobrony w większości rządowej w poprzednim Sejmie. Jednak nie tak wyglądał parlamentarny start partii śp. Andrzeja Leppera przed dziesięciu laty. Wówczas jej wejście do Parlamentu (z wynikiem identycznym jak wynik Ruchu Palikota w obecnych wyborach) zostało zgodnie potraktowane jako objaw kryzysu życia publicznego, a nie jako znak woli wyborców, za którą powinna podążyć polityka państwa. Lider Samoobrony groził w Parlamencie, że „Wersalu nie będzie” i choć nikt go tam nie obrażał, nikt również nie traktował jego pięćdziesięciu posłów jako heroldów woli ludu. Po prostu byli skrajnym elementem opozycji.</p>
<p>Piszę o tym, bo tak wyglądają rzeczywiste standardy parlamentarne. Przed premierem Tuskiem teraz bardzo ważny test polityczny. Ma mocny mandat, bo jeśli potwierdzą się prognozy reprezentacji w Sejmie – obecna koalicja będzie pierwszym rządem, który w ciągu dwudziestu lat obecnej państwowości wygrał wybory. Rząd w sytuacji ogólnego kryzysu w Europie może i powinien rozmawiać z oficjalną opozycją, z Prawem i Sprawiedliwością. Ale nie powinien przypisywać żadnego pozytywnego znaczenia pojawieniu się Ruchu Palikota, powoływać się na ich wynik wyborczy jako na wskaźnik potrzeb społecznych, czynić wobec niego jakichkolwiek ustępstw politycznych. W trudnym procesie odbudowy państwa po komunistycznej niewoli pojawia się po raz kolejny ugrupowanie skrajne, kontestujące podstawowe wartości społeczne. Nie powinni dostać żadnych, również moralnych, koncesji. Polska demokracja powinna zrealizować standard’2001.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/09/czy-bedzie-wersal-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>143</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kampania RP 2011</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/07/kampania-rp-2011-3/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/07/kampania-rp-2011-3/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Oct 2011 20:05:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1058</guid>
		<description><![CDATA[Ta kampania było wyjątkowo ciężką próbą i na tym polega jej wartość. Niezarejestrowanie list w całej Polsce nie osłabiło woli walki naszych kandydatów do Sejmu. Prowadziliśmy kampanię do obu Izb. Dziękuję Wszystkim, którzy w niej pracowali i udzielali nam wsparcia. W wielu miejscach, gdzie nie mieliśmy swoich list, poparłem konserwatywnych kandydatów z innych komitetów, głównie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ta kampania było wyjątkowo ciężką próbą i na tym polega jej wartość. Niezarejestrowanie list w całej Polsce nie osłabiło woli walki naszych kandydatów do Sejmu. Prowadziliśmy kampanię do obu Izb. Dziękuję Wszystkim, którzy w niej pracowali i udzielali nam wsparcia. W wielu miejscach, gdzie nie mieliśmy swoich list, poparłem konserwatywnych kandydatów z innych komitetów, głównie z PiS. Dla nas był to konkretny wyraz solidarności narodowej, przyjaźni, której nie powinny zamykać granice partyjne, oraz odpowiedzialności, by wpływać na wybór posłów i tam, gdzie sami nie kandydujemy. Nie odmówiliśmy pomocy nikomu, kto się o to zwracał i na to zasługiwał. Wyznajemy klasyczną koncepcję polityki. Polityka dla nas nie jest walką o władzę, ale udziałem we władzy suwerennej. Walczymy więc o głos dla opinii chrześcijańskiej w Polsce, dla Polaków, dla których ważne jest silne niepodległe państwo, wartości cywilizacji chrześcijańskiej, prawa rodziny. Prosimy Wszystkich o poparcie dla Komitetu Wyborczego Prawica – lista nr 10. Państwa głosy będą siłą naszego głosu w polskiej polityce i debacie publicznej. Nigdy nie zgodzimy się na wyeliminowanie samodzielnej prawicy chrześcijańsko-konserwatywnej z życia publicznego. Jednak by zagwarantować jej obecność i ciągłość naszej pracy potrzebujemy Państwa poparcia. Prosimy o Wasze głosy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/10/07/kampania-rp-2011-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>104</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Błagałem Jarosława Kaczyńskiego</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/28/blagalem-jaroslawa-kaczynskiego/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/28/blagalem-jaroslawa-kaczynskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Sep 2011 20:53:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kontrowersje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1047</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński w programie Bogdana Rymanowskiego próbował dziś wyjaśniać  dlaczego musiałem odejść z PiS. Mówi, że mnie &#8220;błagał&#8221;, bym pozostał w jego partii. Prawda jest taka, że to ja tygodniami na obradach Komitetu Politycznego i Klubu Parlamentarnego, w rozmowach i listach, błagałem go, aby nie torpedował ze swymi współpracownikami międzypartyjnych prac nad potwierdzeniem w Konstytucji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jarosław Kaczyński w programie Bogdana Rymanowskiego próbował dziś wyjaśniać  dlaczego musiałem odejść z PiS. Mówi, że mnie &#8220;błagał&#8221;, bym pozostał w jego partii. Prawda jest taka, że to ja tygodniami na obradach Komitetu Politycznego i Klubu Parlamentarnego, w rozmowach i listach, błagałem go, aby nie torpedował ze swymi współpracownikami międzypartyjnych prac nad potwierdzeniem w Konstytucji prawa do życia. Dokumentację tych wydarzeń można znaleźć w <a href="http://marekjurek.pl/biala_ksiega/biala_ksiega.pdf">Białej Księdze</a>. Opisał to Tomasz Terlikowski w swojej  <a href="http://www.debogora.com/product_info.php/writers_id/2398/products_id/3837">&#8220;Zdradzonej nadziei&#8221;</a>, a ja opowiedziałem w moim <a href="http://www.debogora.com/product_info.php/writers_id/1728/products_id/2454">&#8220;Dysydencie w państwie POPiS&#8221;</a>. Wielokrotnie mówiłem Premierowi, że nie mogę firmować partii, która nie chce być solidarna z cywilizacją życia. Prosiłem go, by nie przeszkadzał tak solidarnemu wysiłkowi posłów. Bez skutku; również bez skutku odłożonego. Mimo naszego politycznego rozejścia &#8211; błagałem go potem (jako szefa partii bliższej od innych), <a href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/2008/07/17/ludzie-z-kategorii-wiernych/">by zareagował na &#8220;sprawę Agaty&#8221;</a>, gdy rząd Tuska doprowadził do zmiany wykładni prawa o ochronie życia, pozbawiając prawnokarnej ochrony dzieci poczynane w szkolnych związkach gimnazjalistów. Błagałem go również, <a href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/01/16/apel-do-pis-w-obronie-dzieci-poczetych-in-vitro/">by Klub PiS wystąpił z rezolucją przypominającą, że art. 157a kodeksu karnego wyklucza niszczenie dzieci w embrionalnej fazie życia w laboratoriach in vitro</a> (Sejm dał taką wykładnię tego przepisu w uchwale z RP 2006). I ostatnio o reakcję na <a href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/category/afera-reding/">aferę Reding</a>. Jarosław Kaczyński zachował konsekwentną obojętność.</p>
<p>Problem Jarosława Kaczyńskiego polega na tym, że nie potrafi wziąć odpowiedzialności za własne decyzje. Tak było nie tylko z pracami konstytucyjnymi przed czterema laty. Tak było z ubiegłoroczną kampanią prezydencką. I tak jest ciągle.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/28/blagalem-jaroslawa-kaczynskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>215</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sprawy ważne – na Jasnej Górze</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/24/sprawy-wazne-%e2%80%93-na-jasnej-gorze-2/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/24/sprawy-wazne-%e2%80%93-na-jasnej-gorze-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Sep 2011 16:19:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1044</guid>
		<description><![CDATA[Jarosław Kaczyński pojawił się na Jasnej Górze i oświadczył, że cały ład życia chrześcijańskiego jest w Polsce atakowany. Dobrze, że to powiedział – choć konstatacja oczywistości nie jest jeszcze żadnym remedium, ani tym bardziej zaangażowaniem na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej. Wiarygodność tej deklaracji jest niska, bo PiS nie interesował się sprawami ładu chrześcijańskiego, gdy trzeba było [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jarosław Kaczyński pojawił się na Jasnej Górze i oświadczył, że cały ład życia chrześcijańskiego jest w Polsce atakowany. Dobrze, że to powiedział – choć konstatacja oczywistości nie jest jeszcze żadnym remedium, ani tym bardziej zaangażowaniem na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej. Wiarygodność tej deklaracji jest niska, bo PiS nie interesował się sprawami ładu chrześcijańskiego, gdy trzeba było dla nich pracować – przypominał je sobie, by różnicować się z konkurencją polityczną. Mimo wielokrotnych apeli (wręcz próśb) Prawicy Rzeczypospolitej – nie chciał bronić na forum parlamentarnym Ojca Świętego, gdy Benedykt XVI był atakowany przez polityków europejskich (w tym w precedensowej uchwale parlamentu jednego z państw Unii Europejskiej), nie chciał bronić Krzyża, gdy broniła go z kolei przed Trybunałem Strasburskim jedna czwarta państw Unii. W obu tych sprawach apelowaliśmy o złożenie przez oficjalną opozycję rezolucji w Sejmie, ale nie były to kwestie, w których PiS chciałby wywierać presję na rząd PO. Może dlatego, że presja ta mogłaby okazać się skuteczna, co partia nastawiona na polaryzację opinii publicznej mogłaby raczej odczytywać jako kłopot? Jeszcze bardziej dramatyczny był brak reakcji na największą aferę pierwszych lat rządów Tuska, tzw. sprawę Agaty, kiedy rząd PO dokonał zmiany wykładni obowiązującego prawa o ochronie życia, pozbawiając prawnokarnej ochrony dzieci poczęte w szkolnych związkach gimnazjalistów. W tej sprawie nie było ani wniosków o powołanie komisji śledczej, ani konferencji prasowych, ani nawet jednego zdania w złożonym krótko potem wotum nieufności dla minister zdrowia. Największa afera rządu Tuska – w wyniku której faktycznie obniżono poziom ochrony życia w Polsce – nie była przedmiotem żadnej opozycyjnej akcji PiS.</p>
<p>Deklaracja prezesa Kaczyńskiego jest tym mniej wiarygodna, że złożył ją w obecności poseł Jadwigi Wiśniewskiej, która z ramienia PiS przed czterema laty stanęła na czele nadzwyczajnej komisji konstytucyjnej ws. prawa do życia. Jako przewodnicząca hamowała te prace, za co została odwołana przez chcących pracować kolegów z komisji. Gdy pomyślnie kontynuowali prace – była przewodnicząca Wiśniewska krytykowała („atakowała”) swą komisję w TVN-24 (co samo w sobie stanowi ponoć wyjątkowy występek z punktu widzenia etyki PiS-owskiej), u boku obecnej minister Radziszewskiej i samej Joanny Senyszyn. Piszę – u boku, bo panie wyrażały znacznie więcej opinii wspólnych niż odrębnych. Nic nie wiadomo, by przez ostatnie cztery lata polityka Jadwigi Wiśniewskiej w czymkolwiek zadośćuczyniła za szkody, które wtedy wyrządziła sprawom ochrony życia. Wiadomo natomiast, że jej pozycja w partii od tamtej pory systematycznie rosła, zawsze szybciej niż ilość uzyskiwanych głosów: po destrukcyjnej działalności w Komisji dostała od partii numer drugi na liście w swoim okręgu, obecnie nr 1. Są to sprawy publiczne – więc o nich piszę. Natomiast poseł Jadwigi mi bardzo szkoda, bo najłatwiej z takiej drogi zawrócić na początku. Jej przykład pokazuje natomiast jasno, że nie do pracy na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej zachęcał swych polityków prezes Jarosław Kaczyński. I nic nie wskazuje na to, by chciał to zmienić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/24/sprawy-wazne-%e2%80%93-na-jasnej-gorze-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>106</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żyć razem</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/18/zyc-razem-3/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/18/zyc-razem-3/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Sep 2011 10:27:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Reguła wg Ojca Schütza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1033</guid>
		<description><![CDATA[Wspólnota, modne słowo współczesnego chrześcijaństwa, często nie oznacza już przejęcia się sprawami wspólnymi, ale raczej przyjemne uczucie przynależności do grona wybranych przyjaciół lub nawet to, że to nie my innymi, ale inni nami będą się zajmować. Oczywiście – jedno i drugie jest owocem prawdziwej wspólnoty, ale ani jedno, ani drugie nie należy do jej istoty. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wspólnota, modne słowo współczesnego chrześcijaństwa, często nie oznacza już przejęcia się sprawami wspólnymi, ale raczej przyjemne uczucie przynależności do grona wybranych przyjaciół lub nawet to, że to nie my innymi, ale inni nami będą się zajmować. Oczywiście – jedno i drugie jest owocem prawdziwej wspólnoty, ale ani jedno, ani drugie nie należy do jej istoty. Refleksje na ten temat – komentując rozdziały 43-52 Reguły – proponuje we wrześniu w swych benedyktyńskich <em>„Rekolekcjach”</em> ojciec Christian Schütz OSB.</p>
<p>Zaczyna od tego, że we współczesnej kulturze doszliśmy <em>„do pomijania pytań o wkład jednostek w dobro wspólne lub dobro drugiego człowieka”.</em> To zaś oznacza nie tylko moralny błąd, ale zatratę poczucia rzeczywistości, bo przecież <em>„żyję dzięki temu, że inni mają wzgląd na mnie, dokładnie tak samo jak inni zdani są na moje względy”.</em> Realną wspólnotę konstytuują więc powinności, stanowią one <em>„apel do naszej wolności i dobrej woli (…), co ludzi w najwyższym stopniu znamionuje jako ludzi”.</em> Istnieją bowiem <em>„obowiązki, których nie można przekreślić. Okoliczności mogą je zmodyfikować, ale nic więcej. Pewne obowiązki istnieją i istnieją związane z nimi wymagania”,</em> a na <em>„wezwanie </em>powinieneś” – <em>„odpowiedzieć trzeba”.</em> Ten realizm społecznej natury człowieka i wynikająca zeń odpowiedzialność za naród i rodzinę, za sprawy, które prowadzimy i za przyjaciół, za całe chrześcijaństwo wreszcie – ukonstytuowały Christianitas, cywilizację chrześcijańską, i trudno wyobrazić sobie życie w pełni chrześcijańskie prowadzone w inny sposób.</p>
<p>Oczywiście – wspólnota to również braterskie święto. A tu najważniejszy jest Dzień Pański, stale powracająca niedziela, która <em>„przypomina nam o (…) pierwotnym (…) darze wolności”.</em> Niedziela, gdy idziemy do kościoła, który stoi <em>„prawie w każdej wiosce, na każdym osiedlu, w każdym mieście”.</em> Idziemy przeżyć prawdziwą wspólnotę przynależności do całego Kościoła, bo Dom Boży jest <em>„ze swojej istoty naszym duchowym domem”.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/18/zyc-razem-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>68</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie ma tego złego…</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/15/nie-ma-tego-zlego%e2%80%a6/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/15/nie-ma-tego-zlego%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Sep 2011 09:25:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Repliki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1019</guid>
		<description><![CDATA[„Uważam rze” od swego powstania nie zauważało Prawicy Rzeczypospolitej. Tak wrażliwe na medialne niedole PiS – Prawicy Rzeczypospolitej nie przyznało jakiegokolwiek miejsca w debacie publicznej. Ani wynikającego z mandatu społecznego, ani z wagi argumentów. Dla „Uważam rze” życie publiczne sprowadza się do fascynacji walką PiS i PO. Dlatego odmawiano nam obecności mimo na przykład faktu, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Uważam rze” od swego powstania nie zauważało Prawicy Rzeczypospolitej. Tak wrażliwe na medialne niedole PiS – Prawicy Rzeczypospolitej nie przyznało jakiegokolwiek miejsca w debacie publicznej. Ani wynikającego z mandatu społecznego, ani z wagi argumentów. Dla „Uważam rze” życie publiczne sprowadza się do fascynacji walką PiS i PO. Dlatego odmawiano nam obecności mimo na przykład faktu, że w wyborach prezydenckich wygrałem we wszystkich (z wyjątkiem Kielc) miastach wojewódzkich z urzędującym wicepremierem-ministrem gospodarki (mając rzeczywiście mikro-budżet), albo że w wyborach europejskich Prawica i UPR (które w obecnych wyborach są razem) miały połowę głosów PSL, jedną czwartą SLD i przede wszystkim jedną dziewiątą PiS. Redakcja organu Pawła Lisickiego „uważała, rze” nas – i Polaków, którzy podzielających nasze poglądy – po prostu nie ma.</p>
<p>Nasz głos ignorowano nawet wtedy, gdy po paru tygodniach trzeba było powtarzać to, co właśnie my mówimy, jak w tekście samego redaktora naczelnego, lamentującego trzy tygodnie temu, że <em>„nie sposób mieć teraz wątpliwości, do jakiego stopnia projekt wspólnej waluty był projektem politycznym czy też raczej ideologicznym, a nie ekonomicznym. Szkoda, że wtedy zapomniano o swobodzie dyskusji, a sceptyków stawiano do kąta”</em>. O tym, że tylko Prawica Rzeczypospolitej <a href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/2009/07/04/w-sprawie-zlotego-czas-na-decyzje-opozycji/">uświadamiała opinii publicznej europejskie ryzyko wspólnej waluty</a>, polityczno-federacyjny charakter tego przedsięwzięcia, że to my konsekwentnie przeciwstawialiśmy się likwidacji waluty narodowej, pisał ostatnio Cezary Mech, jeden z najważniejszych ekonomistów komentujących polską politykę; więc można.</p>
<p>W końcu jednak doczekaliśmy się zainteresowania i reakcji, choć nie wobec naszych poglądów. Zainteresowanie naszą działalnością ożywił (i to nadzwyczajnie) brak jednego okręgu do rejestracji list do Sejmu w całej Polsce. Piotr Zaremba <a href="http://uwazamrze.pl/2011/09/krzyzowiec-w-roli-polityka/">poświęcił mi z tej okazji trzykolumnowy artykuł</a>. Można by się tylko cieszyć, gdyby nie przygnębiające spostrzeżenie, że to akurat Piotr Zaremba podkręca stale mielące młyny pogardy – używając języka w rodzaju „lider mikroskopijnej partyjki nie dogadał się nawet z innym liliputem, czyli PJN”. Nie chodzi o pogardę dla nas – ale dla nonkonformizmu w ogóle i samodzielnej, opartej na przekonaniach, inicjatywy politycznej. Ale – jak pisze Piotr Zaremba – nie te tematy, nie te czasy.</p>
<p>Piszę bez złudzeń, bo dobrze znam środowisko dziennikarskie i wiem, jaką reakcję to wywoła. Ale cóż jest lepszego od prawdy? Również od prawdy o obrońcach „wolności słowa”, którzy są gotowi do upadłego bronić wolności poglądów, choć w trochę mniejszym stopniu wtedy, gdy chodzi o poglądy na temat ich własnej działalności.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/15/nie-ma-tego-zlego%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>145</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Startujemy również pod Warszawą</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/09/stratujemy-rowniez-pod-warszawa/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/09/stratujemy-rowniez-pod-warszawa/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Sep 2011 15:32:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Wybory RP 2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1014</guid>
		<description><![CDATA[Państwowa Komisja Wyborcza uznała dziś zasadność naszej skargi na decyzję Okręgowej Komisji Wyborczej dla okręgu podwarszawskiego, w którym pierwotnie OKW odmówiła rejestracji naszej listy, przede wszystkim wskutek nie przyjęcia części zebranych przez nas podpisów (OKW odmówiła nam uzupełniania zbieranych na bieżąco podpisów po złożeniu wniosku o rejestrację podwarszawskiej listy okręgowej). PKW stwierdziła, że skoro „lista [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Państwowa Komisja Wyborcza uznała dziś zasadność naszej skargi na decyzję Okręgowej Komisji Wyborczej dla okręgu podwarszawskiego, w którym pierwotnie OKW odmówiła rejestracji naszej listy, przede wszystkim wskutek nie przyjęcia części zebranych przez nas podpisów (OKW odmówiła nam uzupełniania zbieranych na bieżąco podpisów po złożeniu wniosku o rejestrację podwarszawskiej listy okręgowej). PKW stwierdziła, że skoro „<em><strong>lista kandydatów na posłów może zostać zgłoszona najpóźniej do godziny 24.00 w 40 dniu przed dniem wyborów</strong>. Do upływu tego terminu <strong>komitet wyborczy może zatem zbierać podpisy poparcia dla zgłoszenia listy kandydatów, co oznacza, że przed upływem tego terminu pełnomocnik wyborczy lub osoba upoważniona przez pełnomocnika może złożyć dodatkowe arkusze wykazu podpisów osób popierających zgłoszenie, zaś okręgowa komisja wyborcza obowiązana jest je przyjąć i uwzględnić przy weryfikacji udzielonego liście poparcia</strong></em>”. To ważne rozstrzygnięcie ustrojowe z zakresu prawa wyborczego. I pierwszy sukces naszej kampanii. Tym cenniejszy, że prawo jest jednym z najtrwalszych elementów demokracji (nigdy zmieniająca się władza nie zmienia go w całości), a dobre rozwiązania w dziedzinie wyborów służą wszystkim, którzy chcą aktywnie wpływać na sprawy Polski.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/09/stratujemy-rowniez-pod-warszawa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>57</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska-Niemcy: agenda podstawowa</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/08/polska-niemcy-agenda-podstawowa/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/08/polska-niemcy-agenda-podstawowa/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Sep 2011 12:07:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Międzynarodowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1006</guid>
		<description><![CDATA[Przed spotkaniem prezydentów Polski i Niemiec warto przypomnieć aktualną agendę spraw naszych państw. Przede wszystkim nasza waluta narodowa. Polska broni się przed kryzysem dzięki zachowaniu złotego. Nie chcemy przyjmować euro, a pomysły wprowadzania „rządu gospodarczego Europy” uważamy wprost za groźne dla solidarności i współpracy europejskiej. Europa może mieć tyle wspólnych instytucji i kompetencji – ile [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przed spotkaniem prezydentów Polski i Niemiec warto przypomnieć aktualną agendę spraw naszych państw. <strong>Przede wszystkim nasza waluta narodowa</strong>. Polska broni się przed kryzysem dzięki zachowaniu złotego. Nie chcemy przyjmować euro, a pomysły wprowadzania „rządu gospodarczego Europy” uważamy wprost za groźne dla solidarności i współpracy europejskiej. <strong>Europa może mieć tyle wspólnych instytucji i kompetencji – ile ma wspólnych wartości i interesów</strong>. </p>
<p><strong>Nie można udawać, że nie widzimy uruchamianego właśnie gazociągu bałtyckiego</strong>. Niemcy upierając się przy realizacji tego projektu podjęły działania na szkodę Polski, państw bałtyckich, Ukrainy. To jednostronne przedsięwzięcie, zaprzeczające solidarności europejskiej. Po jego uruchomieniu Polska musi z podwójną rezerwą przyglądać się wszelkim niemieckim inicjatywom politycznym. Od Niemiec domagać się musimy w tej sytuacji przede wszystkim zabezpieczenia interesów portu w Świnoujściu i solidarności z naszymi interesami gospodarczymi w planie europejskim, szczególnie <strong>równości konkurencyjnej polskiego rolnictwa</strong>. Gdy wszystkie wielkie państwa Europy myślą o środkach ratunkowych dla swoich gospodarek – Polska nie może pozostawać w tyle.</p>
<p>To tyle życzeń – na razie oficjalna polityka Polski wobec Niemiec biegnie w przeciwnym kierunku. W sporze między Niemcami i Francją z jednej, a Wielką Brytanią z drugiej strony – o integrację militarną Unii Europejskiej – Polska stanęła po stronie unijnych hegemonów. Po co? I co konkretnie na tym eurokonformizmie zyskaliśmy w zakresie agendy podstawowej naszych interesów?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/08/polska-niemcy-agenda-podstawowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stracona nadzieja – analiza społeczna</title>
		<link>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/06/stracona-nadzieja-%e2%80%93-analiza-spoleczna/</link>
		<comments>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/06/stracona-nadzieja-%e2%80%93-analiza-spoleczna/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Sep 2011 17:47:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Marek Jurek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Prawa człowieka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.marekjurek.pl/?p=1001</guid>
		<description><![CDATA[W czasie ostatniego głosowania w Sejmie wypełzło z sali głosowań na ulicę małe, bardzo brzydkie kłamstwo. Wszyscy je mogli zobaczyć, ale było tak brzydkie, że wielu „porządnych ludzi” odwróciło oczy, by go nie widzieć. Bo co z nim właściwie zrobić? Przez parę lat powtarzano w kontekście projektu zmiany Konstytucji sprzed czterech lat (a wielu „porządnych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W czasie ostatniego głosowania w Sejmie wypełzło z sali głosowań na ulicę małe, bardzo brzydkie kłamstwo. Wszyscy je mogli zobaczyć, ale było tak brzydkie, że wielu „porządnych ludzi” odwróciło oczy, by go nie widzieć. Bo co z nim właściwie zrobić? Przez parę lat powtarzano w kontekście projektu zmiany Konstytucji sprzed czterech lat (a wielu „porządnych ludzi” w dobrej wierze to przyjmowało), że prawny szacunek dla życia każdego człowieka przed urodzeniem to postulat nierealny. „To nie miało żadnych szans” – ile razy słyszałem to w rozmowach i czytałem (ciągle to można przeczytać) w e-debatach? I nagle, nie poprzez analizę historyczną (przypominanie 1/3 Sejmu wnioskującej o zmianę konstytucyjną, 72 % posłów głosujących za podjęciem prac, sprawozdania przyjętego przez Komisję Stefaniuka), ale tym razem drogą eksperymentalną znowu się okazało, że to postulat realny – choć bardzo niewygodny dla głodnych władzy i zatraconych w zachłanności wyborczej partyjnych central. To głosowanie można było wygrać – w Polsce, nie na Węgrzech. Wystarczyłaby odpowiedzialna obecność posłów PiS. Dyscyplina, taka na przykład, jaką wprowadzono w grudniu, <a href="http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&amp;6&amp;80&amp;53">gdy PiS bronił dochodów, które otrzymuje z budżetu państwa</a>. Albo po prostu wnioski z niedawnego <a href="http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&amp;6&amp;84&amp;107">głosowania nad prawem prywatnym międzynarodowym</a> (uznanie przez Polskę tzw. małżeństw homoseksualnych zawieranych za granicą).</p>
<p>Dlaczego jednak PiS nie musiał wprowadzać dyscypliny obecności swoich posłów – czy w inny sposób dbać o ich udział w głosowaniu? To sprawa może jeszcze gorsza niż sama absencja poszczególnych nieodpowiedzialnych polityków. Ci spośród liderów opinii katolickiej, którzy popierają PiS (można by tu wyliczyć długą listę nazwisk) – wcale nie żądają od Jarosława Kaczyńskiego poważnego zaangażowania na rzecz cywilizacji chrześcijańskiej. Prezes PiS wiedział, że wystarczy głosowanie obecnych na sali – wystarczy „satysfakcja moralna” i „wyraźna różnica z PO”, i nikt nie będzie przeprowadzał przyziemnej, politycznej analizy, która wydaje się nawet niestosowna, gdy chodzi o „wartości” (przepraszam za gorzką ironię). Prezes PiS wiedział, że nie musi walczyć o wygraną – bo skala, sposób zaangażowania, krótko mówiąc brak <strong>polityki na rzecz prawa do życia </strong>– nie wpłynie na poparcie jego partii ze strony wspierających ją liderów opinii katolickiej. Nawet jeśli będą zawiedzeni – szybko zapomną. Pozostanie zresztą satysfakcja moralna, bo przecież PO…</p>
<p>Nie piszę niczego nowego, <a href="http://blog.marekjurek.pl/index.php/2008/02/26/euromaskarada-cd/">kiedyś już ten mechanizm pokazałem</a>. Wtedy chodziło o traktat lizboński. Rzecz ma bowiem charakter strukturalny. Dotyczy po prostu pytania: czy chcemy mieć własną reprezentację polityczną?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.marekjurek.pl/index.php/2011/09/06/stracona-nadzieja-%e2%80%93-analiza-spoleczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>68</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

